Polecane wpisy
Na III roku studiów zamieszkałem w dwuosobowym pokoju akademika "Dziekanka" na Krakowskim Przedmieściu. Dzieliłem pokój z Kubańczykiem Jorge Herrero. Jego pierwszą czynnością po przeprowadzce było umieszczenie przy łóżku opasłego tomu "Marxismo-Leninismo". Z odwiedzającym kolegami naśmiewaliśmy się z Gomułki, narzekaliśmy na bolszewików. Jorge nie narzekał na bolszewików – w końcu to oni umożliwili mu darmowe studia pianistyczne w kraju Chopina. Nie zabierał też głosu w dyskusjach. Chyba nie tylko z powodu trudności językowych, bo np. powiedział, że "za Batisty na Kubie być źle, Kuba być burdelem Ameryki".
Jorge był rozczarowany Warszawą. Mówiono mu, że to wspaniałe, tętniące życiem miasto...
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 17 odsłon



























