Łukaszek

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy oglądali w telewizji defiladę z okazji 15 sierpnia. Wszyscy oglądali. Zgodnie z nowym prawem UE telewizory badały czy i co oglądają ich właściciele. Kar nie było, ale za oglądanie odpowiednich audycji można było uzyskać anulowanie punktów karnych z mandatów albo obniżenie rachunku za prąd.

Hiobowscy zatem oglądali paradę rządową - bo były dwie. Prezydent robił paradę w Warszawie a rząd...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Stało się: Łukaszek wraz z okularnikiem z trzeciej ławki i Grubym Maćkiem grali w kosza. Okularnik trafił Maćka piłką, ten się przewrócił i zadrapał sobie rękę o asfalt. 

- Nie umrzesz - powtarzał Łukaszek wrzeszczącemu Grubemu Maćkowi.

- Wygląda paskudnie - okularnik spojrzał na Grubego Maćka. 

- I krwawi.

- Rana też wygląda paskudnie - przyznał okularnik i pobiliby się z Maćkiem, no ale...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (4 głosy)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Działo się to podczas nocy muzeów. Rodzina Hiobowskich wybrała się zwiedzać centrum dyspozycyjne numeru alarmowego.

Oczywiście, centrum nie było muzeum, tylko normalnie funkcjonującym obiektem. Więcej było takich obiektów i instytucji, które tej nocy udostępniały swoje podwoje zwykłym osobom. A ci chętni szli oglądać miejsca zazwyczaj dla nich niedostępne, no i co najważniejsze: za darmo.

...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka wyniósł po południu śmieci do śmietnika koło bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, gdy zauważył niecodzienną scenę. Na parkingu, koło nowego samochodu stoi rodzina sąsiada z parteru: ojciec, matka oraz rosły syn.

- Nowy nabytek? - zapytał zaciekawiony. 

- Ano tak, teraz młody będzie jeździć - westchnęła matka. - Aut przybywa, a parking nie jest z gumy.

- Nie wiedziałem, że syn...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy w napięciu wpatrywali się w ekran telewizora. Polska flota, z lotniskowcem ORP Dżdżownica w składzie, wpływała do cieśniny Ormuz.

- To się chyba nie wydarzyło od nigdy – wymamrotał mało składnie tata Łukaszka.

- Sprawczość premiera Tunalda-Doska – oznajmiła z dumą mama Łukaszka.

- Sprawczość – prychnęła babcia Łukaszka – Niemcy mu kazali i tyle. Sami mieli wysłać też flotę i co?

-...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka bardzo często odwiedzała swoją znajomą, mamę Wiktymiusza, która mieszkała w tym samym bloku co Hiobowscy. Próbowała zabierać ze sobą poszczególnych członków jej rodziny ale prędzej czy później wszyscy rezygnowali.

- Oni nie są na bieżąco - tłumaczył Łukaszek. - Nadal myślą, że rządzi Karosław Jaczyński.

- I w kółko śpiewają tę piosenkę - dodała siostra Łukaszka. - No ten hymn...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (4 głosy)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka wpadła do kuchni, kiedy cała rodzina Hiobowskich jadła właśnie kolację. Mama cieszyła się, skakała i klaskała w dłonie.

- Coś się stało? - zapytała w końcu babcia Łukaszka.

- A stało, stało! - zaśpiewała radośnie mama Łukaszka. - Dwóch gejów wzięło w Polsce ślub kościelny!

Zapadła niezręczna cisza.

- W kościele katolickim? - upewniał się tata Łukaszka.

- A jakże, nawet to było...

4.95
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Kiedy Hiobowscy wracali w niedzielę do domu zaskoczył ich pewien nietypowy widok. W piwnicy ich bloku znajdowała suszarnia i wózkarnia. I właśnie w oknach suszarni świeciły się światła i słychać było muzykę. 

- Jakaś impreza? - babcia Łukaszka była zaskoczona. - Dziwne. Zapytam dozorczynię.

Pani Sitko oświadczyła, że owszem, użycza wózkarnię klubowi AA, który zbiera cały rok pieniądze na walkę...

4.1
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.1 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Łukasz, dzisiaj jest ten dzień, kiedy idziesz do dentysty - oznajmiła mama Łukaszka patrząc na kalendarz.

- Ale mnie nic nie boli - wyjąkał Łukaszek.

- Każdy facet tak mówi a potem umiera - powiedziała babcia Łukaszka zezując na dziadka.

- A mnie akurat boli - rzekł zadowolony dziadek Łukaszek. - I co to znaczy? Że nie umrę.

- Idziesz na przegląd uzębienia - uspokoiła syna mama Łukaszka.
...

4.85
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.9 (4 głosy)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy siedzieli sobie spokojnie w mieszkaniu i skreślali pierwsze zrealizowane noworoczne postanowienia, gdy do kuchni wpadła z krzykiem mama Łukaszka. 

- Kierownik osiedla właśnie wygłasza noworoczne orędzie!

Hiobowscy zachowali spokój.

- Jest trzynasty stycznia - babcia Łukaszka spojrzała na kalendarz. - Nasz kierownik tradycyjnie zaspał i zawalił terminy.

- To wina poprzedniego...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (3 głosy)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka była bardzo niezadowolona.

- Podobno wczoraj u was w szkole był prezydent stolicy? - spytała syna.

- Pierwsze słyszę.

- Nawet był u was w klasie.

- To ciekawe, bo go nie widziałem.

- Może po prostu go nie rozpoznałeś, nie spodziewałeś się...

- Coś ty! Nikt go nie widział. Nie było go i tyle.

Mamie Łukaszka zaczęły trząść się ręce.

- Jak możesz... Szkalować polityka tej...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (9 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Wiktymiusza ze swoim synem i mama Łukaszka bez swojego syna wracały z zakupów. Narzekały na polskie sądownictwo.

- Mama miałaś mi kupić lody - marudził Wiktymiusz.

- Lody bez robaków są bardzo drogie, a te z robakami się skończyły.

- To co mam lizać?

- Pietruszkę sobie poliż - mama Wiktymusza sięgnęła do torby i kontynuowała rozmowę z mamą Łukaszka:

- To skandal co narobiła poprzednia...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (10 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka się uparła i zmusiła cała rodzinę by obejrzeli w Telewizji Publicznej najnowszy film Hognieszki-Alland "Przesłuchanie '50". Jak sam tytuł wskazywał akcja działa się w roku 1950. Tematem filmu było przesłuchanie najbliższej współpracowniczki lidera partii opozycyjnej.

Przesłuchiwana została przywieziona w środę do budynku prokuratury. Tam poprosiła o obecność swojego pełnomocnika....

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (9 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

U taty Łukaszka w pracy pojawił się jakiś czas temu nowy kierownik, Sidosław-Rakorski. Nie lubił go prawie nikt oprócz kilku osób, więcej kierownik wpadł na pomysł, ze załatwi wszystkim podwyżki.

W piątek, pod koniec pracy kierownik przyszedł do biura w towarzystwie swoich zwolenników. Miał bardzo sprytny plan. Jeśli podziękuje dyrektorowi za podwyżki, których jeszcze nie ma, to łasy na...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy siedzieli w kuchni, gdy do pomieszczenia wsunęła się siostra Łukaszka i położyła na stole pustą torbę.

- A gdzie zakupy? - zapytała babcia. - Nie byłaś w sklepie?

- Byłam - odparła posępnie siostra.

- To czemu niczego nie kupiłaś?

- Bo była draka. Aresztowali pana Sitko.

No i siostra przez moment poczuła się jak premier Tunald-Dosk: nikt jej nie uwierzył.

- Naprawdę - zaklinała...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (9 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

W pawilonach na osiedlu, na którym  mieszkali Hiobowscy , od wielu lat znajdował się zakład słynnej sieci fryzjerskiej "Wehrmacht Friseur". Ale nie był to zwykły zakład fryzjerski, o nie! Bardziej skupiał się na tym co w głowie, niż na tym co na głowie swoich klientek. Bo to był głównie fryzjer damski. Łukaszek i jego tata zawędrowali tam przypadkiem, a było to tak.

Mało kto z mężczyzn zaglądał...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka z triumfem machała gazetą.

- Nie nad stołem - rzekła z wyrzutem w głosie babcia Łukaszka. - Paprochy sypią się do zalewajki.

- Żydowskie paprochy - dodał dziadek.

- Maca nie jest taka zła - wzruszyła ramionami mama.

- Ale zalewajka już tak - marudził Łukaszek. - Dlaczego znowu ją jemy?

Tata Łukaszka wypiął pierś i powiedział drżącym lekko z dumy głosem:

- Bo dorabiam. Stać nas...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tej niedzieli Hiobowscy wybrali się na spacer do osiedlowego parku. Pogoda była ładna i po parkowych alejkach spacerowało już wiele osób.

Hiobowscy doszli do małego mostku nad stawem. Stało tam już dwoje starszych ludzi i wpatrywało się w wodę.

- Coś się stało? - zainteresował się dziadek Łukaszek kiedy Hiobowscy przechodzili obok nich.

- Sam pan zobaczy - starszy pan cofnął się od barierki...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (5 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

To stało się praktycznie z dnia na dzień. Nagle spora część mieszkańców osiedla, na którym mieszkali Hiobowscy zaczęła się dziwnie poruszać. Bardzo małymi krokami.

- Dlaczego wszyscy chodzą tiptopami? - pytała siostra Łukaszka.

Zagadka wyjaśniła się wieczorem, kiedy to mama Łukaszka wróciła ze sklepu obuwniczego wraz ze swoją koleżanką, mamą Wiktymiusza. Obie kupiły nowe buty.

- Ale jak to...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (9 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Zaczęło się od nieprzyjemnej sceny w osiedlowym sklepiku spożywczym. Łukaszek, Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki stali w kolejce po wegańskiego, zeroemisyjnego cold doga, gdy jeden z dwóch panów stojących przed nimi poprosił o bańkę wody mineralnej.

- Gazowaną? - spytała pani sprzedająca.

I wtedy stało się. Jeden z panów eksplodował. Zaczął krzyczeć, że to skandal, antysemityzm, i że...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Po niedzielnym obiedzie mama Łukaszka zebrała całą rodzinę na naradę w kuchni. To znaczy: prawie całą, bo siostra Łukaszka gdzieś wyszła.

- Słuchajcie - mama Łukaszka położyła dłonie na stole. - Musimy coś zrobić. I nie mówicie mi, że Unia Europejska to tylko dziewięć procent emisji, a USA i Chiny to ponad połowa. To co, mamy stać i czekać aż oni coś zrobią? Nie. I w związku z tym...

Mama...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- Dzisiaj mamy pierwszy dzień kalendarzowej wiosny - oświadczył tata Łukaszka zaglądając do swojej gazety. Ale mama Łukaszka zajrzała do swojej i oznajmiła, że nic z tego, wiosny nie ma i nie będzie.

- To pieniędzy zawsze nie ma i nie będzie - wtrącił dziadek Łukaszka.

- Za tego rządu, za poprzednich jakoś były  - zauważyła babcia Łukaszka.

- O co chodzi z tą wiosną i dlaczego jej nie będzie...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Czasy się zmieniają, systemy upadają, a w niedzielne przedpołudnia w polskich blokach zawsze niosą się odgłosy klepania tłuczkiem mięsa na kotlet schabowy. Miała z tym zwyczaj związek pewna sytuacja, w którą wplątali się rodzice Łukaszka. A było to tak.

Na Dzień Kobiet panie z Komitetu Obrony Dewiacji, do którego należała i mama Łukaszka, wybrały się do restauracji. Przejrzały menu, ponarzekały...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Tata Łukaszka wracał samochodem na osiedle, na którym mieszkali Hiobowscy. Kiedy przejeżdżał koło stacji paliw Deutschlen (dawniej Orlen) zobaczył, że litr paliwa kosztuje jedno euro i uznał, że mu się przywidziało.

Była to pierwsza z serii niespodzianek jakie na niego czekały.

Na wszelki jednak wypadek zawrócił na rondzie Ofiar Karosława-Jaczyńskiego i przejechał znów koło stacji. Tak! Nie...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Łukaszek wraz ze swoimi dwoma wiernymi druhami wybrał się na osiedle kupić fajerwerki. O ile Gruby Maciek wyglądał tak jak zwykle, o tyle okularnik z trzeciej ławki prezentował się niecodziennie: prowadził psa na smyczy.

- Piesek jest cioci - wyjaśnił.

- To na pewno jest pies? - zapytał Łukaszek.

- Wygląda jak chomik - zadudnił Gruby Maciek.

Ale okularnik się obraził i wyjaśnił, że jest to...

4.9
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.9 (8 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Cała rodzina Hiobowskich była zaintrygowana dwoma rzeczami: po pierwsze tym, że do Łukaszka przyszli koledzy się uczyć i po drugie tym, że w pokoju było cicho.

Teraz siedzieli w kuchni zastanawiając się co się dzieje w pokoju Łukaszka.

- Uczyć się? - prychnęła babcia. - Pewno robią coś innego. Mogę wymienić. Siedzą w internecie, albo grają w gry, albo...

- Albo jeszcze co gorszego robią -...

4.85
Twoja ocena: Brak Średnia: 4.9 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy w komplecie zasiedli przed telewizorem. Na dziś bowiem zapowiadano nowy główny program informacyjny w pierwszym kanale Telewizji Polskiej.

Włączyli trochę za wcześnie. Trafili na końcówkę odcinka bajki "Tata, tata i ja" zatytułowanego "Zabawa w doktora". Potem była reklama binderów dla dzieci i na ekranie pojawił się pan, który wczoraj zapowiadał zmiany.

- Witam państwa serdecznie -...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (8 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Grudzień był wyjątkowo ciepły, więc na osiedlu Hiobowskich doszło do tylko jednego mrożącego krew w żyłach wydarzenia, a był nim pożar. Na szczęście nie pożar mieszkania, nie pożar samochodu, a pożar śmietnika.

Zapadł już zmrok. Koło płonącej świątyni ekologów zgromadziło się sporo mieszkańców, w tym Łukaszek i jego dwaj koledzy: Gruby Maciek i okularnik z trzeciej ławki.

- Może ktoś zadzwoni...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Hiobowscy siedzieli sobie spokojnie przy kolacji w kuchni i rozmawiali na temat Halloween, gdy zadzwonił dzwonek u drzwi.

- Pewno dzieci po cukierki - mama Łukaszka chciała się podnieść ale ubiegła ją siostra Łukaszka.

- Ja to załatwię - oznajmiła siostra i wyszła. Nikt nie zauważył, że wychodząc sięgnęła jeszcze na półkę i wzięła z niej jakiejś broszurkę.

Hiobowscy przycichli.

Słychać było...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Mama Łukaszka przechodziła obok sklepu zoologicznego na osiedlu i zaciekawił ją napis na szybie "złote zwierzątka spełniające życzenia". Weszła do środka. Za ladą siedział jakiś znudzony chłopak.

- Czy one naprawdę spełniają życzenia? - spytała podekscytowana.

- Tak, proszę pani.

- I macie je jeszcze na sprzedaż?

- Tak, proszę pani.

Mama rozejrzała się podejrzliwie.

- Nie wierzę. Przecież...

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (7 głosów)

Strony