W półmroku starych cerkwi,
Pośród śmiechów szyderczych,
Słów nienawiścią przepełnionych,
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,
Padały krople święconej wody,
Na piły, widły, siekiery,
Uświęcając je w celu zbrodniczym,
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.
Płomienne starego popa kazanie,
Nieludzką nienawiścią podszyte,
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw...