Polecane wpisy
Zadaję ostatnio pytanie przedstawicielom rozmaitych frakcyj: co trzeba zaoferować Orbanowi, żeby opłacało mu się zmienić politykę? I odpowiedzią jest brak odpowiedzi. O ile jest mnóstwo energii na narzekanie na Orbana, o tyle tu nie ma pomysłu. Nie dziwi mnie brak dyskusji na ten temat, gdyż jest wywołany brakiem pojęcia. Tymczasem Orban nawet nie formułuje żadnych warunków i czeka na propozycje, które nie padają. Robi se zatem co chce. Ci natomiast mogliby energie zmarnowaną na bezproduktywne jojczenie przeznaczyć na szukanie konstruktywnych rozwiązań. Ale nie, bo obowiązuje moralne wzmożenie implikujące pomstowanie. I pojmowanie polityki jako głośnego mówienia czego się nie chce i czego...
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 54 odsłony



































