Opowiem wam bajkę?

Tak 7 do 10 lat temu przeglądając net często sięgałem po przepowiednie dotyczące losu Polski w ramach III Wojny Światowej.
Najczęściej była to mieszanka fragmentów oryginalnych tekstów z nabożnymi bzdurami. Schemat typu: Pan Bóg najpierw srogo nas pokarał za grzechy ale...
I coś o Miłosierdziu Bożym oraz Cudzie wybłaganym przez Maryję. Lub wątek Polski- Chrystusa Narodów śmierci milionów na 1000- sposobów, krew, klęski żywiołowe. I tym podobne.
Jakby Ofiary Krzyża nie było a wredny Jehowa był tym czym był wcześniej- okrutnym, krwiożerczym żydowskim odpowiednikiem Marsa/ Zeusa/ Aresa/ Skandy( Hinduizm ) i Kali zarazem oraz innych nienażartych cierpienia i krwi.
Oglądałem... dla śmichu bo bawił mnie ten sam schemat oraz b.głupie wykorzystywanie fragmentów różnych zapisanych, znanych wizji.
Ale... wiem, powiecie że przecież w łeb dostałem i wykasowało.
Nie od dechy do dechy, jak z centymetrem. Raczej na" Ser szwajcarski " .
I to ze sporymi dziurami.
Ale teraz, na dniach skojarzyłem jeden filmik, wtedy wyjątkowo dziwaczny jakby autor się najpierw porządnie naćpał.
Zatem:
Wizjonerem miał być starszy b.poważnie obłożnie chory człowiek, ze wsi.
Dogorywał, bredził, lecz dziwnie składnie jak na zwykłe majaczenia.
Ktoś w końcu to spisał i w tajemnicy przekazał Proboszczowi a ten swemu następcy i tak dalej.
Późne lata pięćdziesiąte. Zimna wojna w rozkwicie, znamy sytuację.
A tutaj...
Zdradzoną Polskę zaatakuje, Rosja. Ruscy dojdą do Linii Wisły zatrzymani tam szaleńczym oporem polskiej armii. Pod wodzą... Króla! Właśnie, króla. Od zachodu granicę zamkną Szwabenkreutze. Nikt ma nie zwiać ruskim mordercom.
Ludzie będą się kryć po lasach ścigani przez latające maszyny, polujące nawet na pojedyńczych ludzi. Dlatego oni będą musieli przemykać się( Sic! ) w metalowych płaszczach.
Kiedy Ruski zrozumie że ma wielkie straty, postanawia dać straszny przykład- wystrzeliwuje rakietę z ładunkiem tak potężnym że Warszawa ma się zmienić w szklaną pustynię.
Robi to a diabelska machina leci tak szybko że Nic nie jest w stanie dogonić, dostrzec ani zestrzelić.
Już jest nad celem. Ułamek sekundy przed tym znika z hukiem, budynki w bliskiej okolicy źródła owego dźwięku walą się.
A pocisk wyskakuje znikąd tuż nad Berlinem. I Berlin czeka los przeznaczony Warszawie.
Ruscy przerażeni. Z Ameryki przychodzi głos który słyszy cały świat, nawet bez radia. Ruski ma się natychmiast wycofać, zniszczyć wyposażenie, zakłady zbrojeniowe zrównać z ziemią. To samo mają zrobić Niemcy. I jedni i drudzy zapłacić gigantyczne odszkodowanie Polsce i Polakom. Inaczej...
I tu jazda, dlatego pisałem o narkomanie jako autorze tego hmm.czegoś.
Inaczej wszystkie ruskie i szwabskie środki transportu samoloty, okręty wojenne, rakiety, bunkry a nawet Kreml z Reichstagiem znajdą się z hukiem na dnie oceanu.
A okręty podwodne tam gdzie nie ma powietrza. Umierający dziadek mógł wiedzieć o sputniku.
Dlaczego to mi się przypomniało właśnie teraz?
1) Defilady z niedopracowanym sprzętem nigdy nie były jankeską specjalnością.
2) Dowód- załatwienie czymś niewielkim kliki Maduro. Dokładnie, czym?
3) Zatajane fakty oficjalnie nieudanego Eksperymentu Filadelfia i zmienienie wszystkiego w bujdy. Może by uniknąć zainteresowania Sowietów.
4) Metalowe płaszcze. Polowanie na pojedyncze osoby jak w Terminatorze.
Szczątkowe info na temat wykorzystywanej raczej wojskowo AI.
5) Przyjaźń ze wschodnimi Niemcami a tu zdrada?
6) Napaść przyjaciół ze wschodu?
7) Linia Wisły. Nawet dziesieć lat temu to nie była wiedza z poważnej gazetki.
8) Po czasie który minął od tragedii Filadelfii Jankesi mogli dopracować technikę miejscowego zaginania przestrzeni- stąd implozja w miejscu po znikniętym obiekcie gwałtownie wypełniająca się powietrzem. Jak przy wybuchu ładunku termobarycznego. Jeśli to broń, nieważne życie" Zawartości. " obiektu.
9) Nawet jeśli to narkotyczna wizja sprzed 7 do 10 lat temu, skąd aż takie zbieżności z dzisiejszą sytuacją geopolityczną?
10) Najbardziej zaskakujące- Król.
Dopiero teraz zaczęło mi się to składać. W niepokojącą całość.Bardzo.
To Nie Moja bajeczka ku pokrzepieniu...
W takim razie, czyja? Skąd?
Pochodzi sprzed 7 do 10- ciu lat temu.
Śmiejcie się, zaorajcie mnie.
Jakoś mi nie do śmiechu.
Wolałbym tego nie pamiętać. Naprawdę.
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 102 odsłony


Komentarze
A jeśli by tu zdarzył się jakiś CKM.
14 Lutego, 2026 - 14:14
W co nie wierzę.
Nie ten poziom.
To nie żaden Dupelek czy co.
Pomyślcie nad genezą słowa" król ".
Oraz pewnego imienia.
Dr.brian