Przewielebny abp Stanisławie Budzik Majdanek - Obóz koncentracyjny to święte miejsce dla wszystkich

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kraj

Od kilkunastu lat jesteśmy świadkami w Lublinie ekspansji banderyzmu, hajdamaczyzny i grecko-katolicyzmu, czy to jeszcze Polska, czy już Ukraina?! Do ekspansji banderyzmu w Lublinie przyczynił się abp Józef Życiński (zmarł 10 lutego 2011 r.), pasterz rzymskokatolickiego Kościoła Lubelskiego.

Na lwowskim portalu ZAXID.NET.TV z dnia 26 marca 2009 r czytamy, iż abp Józef Życiński w Muzeum na Majdanku podczas uroczystości z okazji 65-lecia tragicznej śmierci bł. ks. Emiliana Kowcza miał powiadomić zebranych: „1 lipca 2009 do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II na zaproszenie prezydenta Polski przyjedzie sześciu prezydentów, w tym pięciu z sąsiednich krajów, na uroczystą ceremonię nadania im tytułu doktora Honoris Causa. Tytuł zostanie przyznany m.in. Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence i Prezydentowi Komisji Europejskiej Jose Manuelowi Barroso. I to jest piękną symboliką jedności kultur, jedności tradycji chrześcijańskich, które były szerzone przez ojca Emiliana Kowcza i są zadaniem dla naszego pokolenia".

Przyznanie Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence doktoratu Honoris Causa KUL spowodowało podważenie wiarygodności Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, który kształci i wychowuje inteligencję katolicką oraz współtworzy chrześcijańską kulturę. Wiktor Juszczenko jest to gloryfikator banderyzmu, kontynuator najgorszych tradycji OUN i UPA, człowiek nadający zaszczyty zbrodniarzom, który walczył o ich prawa kombatanckie. Członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (banderowcy) i Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz SS Galizien dokonali zbrodni ludobójstwa na 200 tysięcy Polakach na Wołyniu i kresach południowo-wschodnich. Decyzja abp Józefa Życińskiego doprowadziła do podważenia autorytetu KUL do tego stopnia, że ta zacna uczelnia jest kojarzona z Wiktorem Juszczenko gloryfikatorem banderyzmu. Stała się rzecz paradoksalna, aż trudna do uwierzenia, kanclerz KUL uderza w podstawy katolickiej uczelni.

Z kolei do ekspansji hajdamaczyzny w Lublinie przyczynił się Prezydent Krzysztof Żuk. Czytając protokół XXI sesji RM Lublin z dnia 31 maja 2012 r. wiemy, że projekt uchwały nazwy skweru Tarasa Szewczenki złożył Prezydent Lublina. Poza tym w dniu 20 czerwca 2013 r. wraz z Markijanem Malśkyjem Ambasadorem Ukrainy w RP, dokonał otwarcia skweru Tarasa Szewczenki. Takim sposobem w Lublinie został upamiętniony ukraiński poeta, który gloryfikował zdziczałe zbrodnie dokonywane przez kozackich i hajdamackich oprawców na bezbronnej cywilnej ludności polskiej i żydowskiej podczas tzw. koliszczyzny, gdzie pozbawiono życia ok. 200 tysięcy istnień ludzkich. Poeta; który rzucił zniewagę na dostojeństwo Matki Boskiej oraz obrzydliwie wyśmiał kościół katolicki. Poeta; u którego bohaterem jest ojciec, który zabija swe dzieci za to, że zostały przez matkę ochrzczone po katolicku. W rocznicę urodzin Szewczenki w Lublinie na jego skwerze corocznie Towarzystwo Ukraińskie urządza czytanie jego poezji, która karmi młodych Ukraińców nienawiścią do Polaków. Gloryfikacja hajdamaczyzny w naszym mieście stała się faktem.

Prezydent Lublina nie przybył w dniu 11 lipca 2018 r na odsłonięcie pomnika „Ofiar Wołynia”, natomiast był obecny i dokonał wspólnie odsłonięcia pomnika ofiar „Wielkiego Głodu na Ukrainie”. Prezydent odmówił objęcia patronatem uroczystość odsłonięcia pomnika „Ofiar Wołynia”. Prezydent natomiast objął patronatem: uroczystość odsłonięcia pomnika „Wielkiego Głodu”, XII i XI Polsko–Ukraińskie spotkania mistrzów słowa, XI i X Ogólnopolski Konkurs Poezji i Prozy Ukraińskiej, 13 czerwca 2017 r. wieczór Kultury Ukraińskiej, wieczory z literaturą ukraińską w 2016 r. i wiele innych uroczystości organizowanych przez Towarzystwo Ukraińskie. Prezydent Krzysztof Żuk podczas odebrania „Orderu Ukrainy” powiedział, że od lat miasto wspiera lubelskie uczelnie w procesie ich umiędzynarodawiania i pozyskiwania studentów zagranicznych. W chwili obecnej studenci z Ukrainy stanowią najliczniejsza grupę, prawie 4000 osób.

W Lublinie mamy nadto w ostatnich latach wzmożoną ekspansję wyznania grecko-katolickiego i tu pierwsze skrzypce gra ks. Stefan Batruch proboszcz greckokatolickiej parafii Narodzenia Najświętszej Maryi. Prezes Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza. Podczas 11 edycji Festiwalu Kultury Ukraińskiej pt „Ukraina w Centrum Lublina” do miasta został zaproszony Oleh Skrypko przez w/w fundację. Oleh Skrypko jest głównym pomysłodawcą oraz twórcą nowoczesnej wersji oficjalnego hymnu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu. Miasto Lublin dofinansowało organizację tego festiwalu.

 

Historia upamiętniania ks. Emiliana Kowcza w Lublinie

 

Emilian Kowcz ur. się 20 sierpnia 1884 r. w huculskiej wsi Kosmacz (35 km od Kołomyi) na Ukrainie. Ukończył studia teologiczne w Rzymie, a pod koniec studiów ożenił się 24 października 1910 r z Marią Anną Dobrzańską, córką grekokatolickiego księdza i dziekana na Bukowinie. Doczekał się sześciorga dzieci. Święcenia kapłańskie przyjął w 1911 r, po czym rozpoczął pracę duszpasterską w Podwołoczyskach (40 km od Tarnopola), a następnie na misji wśród Ukraińców w Bośni. W 1916 r. wrócił do Galicji i został wikarym w Sarnikach Górnych k. Rohatynia.

Od 1919 r. był kapelanem w Ukraińskiej Armii Halickiej walczącej w wojnie z Polską i Rosją. W latach 1922-1942 był proboszczem parafii św. Mikołaja w Przemyślanych koło Lwowa (w Przemyślanach zamieszkiwało ok. 5 tyś. osób z których 60 % stanowili Żydzi i po 20 % Polacy i Ukraińcy). Zwolennik włączenia Galicji do niepodległego państwa ukraińskiego, przez co wchodził w konflikt z władzami polskimi. Po niemieckim ataku 22 czerwca 1941 r na ZSRR i po zajęciu kresów Rzeczpospolitej Polskiej, został oskarżony przez Niemców o wspieranie Żydów (wydawał świadectwa chrztu). 30 grudnia 1942 r. został aresztowany i uwięziony we Lwowie, a następnie, został wywieziony do obozu koncentracyjnego na Majdanku, pełnił posługę duszpasterską dla współwięźniów. Zmarł 25 marca 1944 z powodu ropnego zapalenia prawej nogi, ciało spalono w obozowym krematorium. W dniu 27 czerwca 2001 r został beatyfikowany w grupie 27 nowomęczenników greckokatolickich we Lwowie podczas pielgrzymki Jana Pawła II na Ukrainę.

Fakt beatyfikacji księdza Emiliana Kowcza wywołał u proboszcza greckokatolickiej parafii NMP ks. Stefana Batrucha chęć upamiętnienia w naszym mieście jego osoby. Z jego inspiracji pod koniec 2001 r złożony został wniosek do RM Lublin przez greckokatolickiego parafianina pana Romana Matwijczyna o nadanie jednej z nowych ulic, ronda lub skweru imieniem ks. Emiliana Kowcza. Fundacja Kultury Duchowej Pogranicza została zarejestrowana w 2004 r. RM Lublin w dniu 18 grudnia 2003 r nadała imię bł. ks. Emiliana Kowcza rondu położonemu w dzielnicy Czuby, u zbiegu ulic Jana Pawła II i Armii Krajowej. Uroczyste odsłonięcie tablicy z nazwą ronda nastąpiło 18 lutego 2004 r, na które zaprosił wiernych ks. abp Józef Życiński pasterskim listem odczytanym w kościołach lubelskich w niedzielę 15 lutego 2004. Otwarcie ronda nastąpiło z udziałem hierarchów kościołów greckokatolickiego i rzymskokatolickiego, któremu przewodniczył greckokatolicki abp Jan Martyniuk.

Ten fakt upamiętnienia nie zadowolił ks. Stefana Batrucha i zainicjował nowe przedsięwzięcie, aby na terenie Muzeum na Majdanku został postawiony obelisk kamienny upamiętniający ks. Emiliana Kowcza. W tym celu dnia 21 października 2008 r do Lublina przybywają na rozmowy z dyrekcją i pracownikami Muzeum na Majdanku, greckokatolicki arcybiskup Jan Martyniuk oraz biskup pomocniczy Hlib Łonczyna zwierzchnik kościoła greckokatolickiego. W czasie spotkania ustalono, że przed siedzibą na Majdanku zostanie ustawiony obelisk z wypisanymi w trzech językach - polskim, ukraińskim i angielskim, słowami grypsu wysłanego do rodziny z Majdanka: "Tutaj widzę Boga - Boga, który jest jeden dla wszystkich nas, bez względu na nasze religijne odmienności".

Obelisk kamienny odsłonięto 25 marca 2009 r w 65 rocznicę śmierci księdza. Na uroczystość przybył zwierzchnik kościoła greckokatolickiego kardynał Lubomyr Huzar oraz Iwan Wasiunyk wicepremier Ukrainy, który dokonał odsłonięcia obelisku. Ksiądz abp Józef Życiński z zaproszeniem uczestnictwa w tych uroczystościach zwrócił się do kapłanów i wiernych z Lublina. I w takich to okolicznościach ks. arcybiskup Józef Życiński zawiadamia, że tytuł doktora Honoris Causa KUL otrzyma Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Skromny i wierzący w ideały ksiądz Kowcz stał się narzędziem do uderzenia w katolicką uczelnię oraz promocję grecko-katolicyzmu współodpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków na Wołyniu.

Ten fakt upamiętnienia dalej nie zadowolił ks. Stefana Batrucha i teraz już jako prezes Fundacji Kultury Duchowej Pogranicza składa wniosek do RM o wzniesienie na terenie miasta Lublin pomnika ks. Emiliana Kowcza. Rada Miasta Lublin z dnia 14 kwietnia 2016 r. uchwałą Nr 438/XVII/2016 wyraża zamiar wzniesienia pomnika. Uchwałą nr 1026/XL/ 2018 Rada Miasta Lublin z dnia 22 lutego 2018 r. wyraża zgodę na wzniesienie na terenie Miasta Lublin pomnika upamiętniającego bł. ks. Emiliana Kowcza z lokalizacją na skwerze przy skrzyżowaniu Drogi Męczenników Majdanka z ulicą Cmentarną.

W dniu 22 lutego 2019 r Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko złożył akt erekcyjny w fundament budowanego pomnika. W dniu 31 marca 2019 r odbywały się na Ukrainie wybory prezydenckie i niewątpliwie obecność tutaj Prezydenta była jednym z programów kampanii wyborczej. Po przegranych wyborach został oskarżony o zdradę stanu, tolerowanie korupcji i nadużycia władzy. Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko w kwietniu 2015 r podpisał ustawę przyjętą przez Werchowną Radę przyznającą status bojowników o niepodległość Ukrainy członkom Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.

Pomnik powstał w kijowskiej pracowni na Ukrainie i w dniu 25 marca 2021 r został ustawiony na wcześniej przygotowanym postumencie. Na pomniku wyryto w trzech językach, po polsku, ukraińsku i hebrajsku, fragment grypsu z obelisku w wersji rozszerzonej. Inicjator budowy pomnika ks. Stefan Batruch powiedział, że odsłonięcie zostanie dokonane po ustaniu pandemii.

Powyżej została przedstawiona działalność ks. Batrucha w Lublinie i nasuwa się pytanie, do czego zmierzały te inicjatywy, co wnosiły i czy posiadały jakiś pierwiastek budujący, który jednoczyłby naród Polski i Ukrainy patrząc na trudną historię naszych narodów. Jest rzeczą bezsprzeczną, że ks. Kowcz do końca służył swojemu powołaniu, wierzył i głosił słowa ewangelii i taką osobę bezwzględnie wykorzystały greckokatolickie elity. Działalność ks. Batrucha miała za zadanie przykryć zachowanie na Ukrainie kościoła greckokatolickiego przeżartego ideologią nacjonalizmu banderowskiego i postawienie na siłę tego kościoła do rangi partnera do dialogu w temacie pojednania pomiędzy naszymi narodami. Poczynania ks. Batrucha nie mogą wydać dobrych owoców, kiedy kościół greckokatolicki na Ukrainie ukazuje Stepana Banderę jako wzór Ukraińca i wzór wiary. Jest bowiem napisane: „Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Mt. 7,17-20”.

Ustawienie pomnika ks. Kowcza na drodze mieszkańców Lublina na cmentarz komunalny na Majdanek jest wyrazem jakiegoś ogromnego nieporozumienia. Forma pomnika budzi wiele zastrzeżeń i jest kontrowersyjna, posiada złudzenie jakby ktoś stał za barem i tak to się kojarzy lublinianom. Pytam się gdzie jest zespól pomnikowy, gdzie pani przewodnicząca Paulina Zarębska-Denysiuk, która pałała taką mądrością przy projekcie pomnika wołyńskiego. Czy taka forma pomnika jest właściwa w miejscu gdzie ludzie ze łzami idą pożegnać w ostatniej drodze swoich najbliższych, przyjaciół i znajomych. Również treść zawarta na pomniku przeczy temu miejscu i woli ks. Kowcza, a dotyczy słów: „Wszyscy jesteśmy tu równi”.

Wobec śmierci i cierpienia jakie zgotowali Niemcy w obozie wszyscy byli równi i nie należy dokonywać indywidualnych upamiętnień osób na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku, gdyż wszyscy byli tam równi. W obozie na Majdanku zginęło blisko 80 tyś. osób w tym około 60 tyś. Żydów, więźniowie pochodzili z prawie 30 państw. Pomnik „Brama” na Majdanku upamiętnia wszystkie ofiary, również ks. Kowcza, jest odlewem betonowym o wymiarach 11x35x7 m i symbolizuje blok stłamszonych, sprasowanych ciał ludzkich.

Niemcy ciała ofiar Majdanka grzebali początkowo na terenie obozu koncentracyjnego i w pobliskim lesie krępieckim. Od poł. 1942 r. zaczęto ofiary spalać w piecach krematoryjnych i na stosach na terenie obozu. Prochów pomordowanych używano do nawożenia ziemi w obozowych ogrodach warzywnych i zajętym przez Niemców folwarku na Felinie. Po wyzwoleniu Majdanka (lipiec 1944) badająca zbrodnie komisja zlokalizowała na terenie obozu 15 kopców z kompostem (prochy i szczątki ludzkie wymieszane z ziemią). W 1946 r. ówczesny biskup lubelski Stefan Wyszyński wydał odezwę do duchowieństwa, aby przenieść prochy ludzkie w jedno miejsce i pochować.

W ciągu kilku miesięcy w czynie społecznym przez mieszkańców Lublina i żołnierzy (pracowało 5056 osób) usypano kopiec o podstawie 16x32 i wysokości 7 metrów - około 1300 m³ ziemi. W 1969 r. ziemię z prochami złożono w wybudowanym Mauzoleum na kształt urny z uniesionym wiekiem w nawiązaniu do prasłowiańskiego zwyczaju grzebania prochów. Mauzoleum to wymowny pomnik wszystkich ofiar Majdanka również ks. Kowcza.

W miejscu gdzie postawiono pomnik ks. Kowcza w czasie funkcjonowania obozu koncentracyjnego znajdowały się koszary esesmanów oraz strażników. Co za ironia losu w takim miejscu pomnik postawili grecko-katolicy, którzy święcili narzędzia zbrodni: noże, widły, siekiery podczas ludobójstwa Polaków na Wołyniu i kresach południowo-wschodnich.

Kościół unicki eksterminowany w czasach powstań kozackich i hajdamackich, sam stał się narzędziem prymitywnej walki z polskością. W czasie II wojny światowej duchowieństwo unickie wykazało się zaangażowaniem w sprawy narodowe czego dowodem jest również życiorys ks. Emiliana Kowcza. Z ambon kler greckokatolicki nawoływał do walki z „najhirszym worohom ukraińskoho naroda”. (największym wrogiem ludu ukraińskiego). W konsekwencji lud ukraiński szczuty przez ten kler odnosił się wrogo do ludu polskiego. Skrajna nienawiść do obrządku łacińskiego i bratniej narodowości polskiej, oto doświadczenia II wojny światowej, którego zaczyn dał kler greckokatolicki. Ludobójstwa wołyńskie to również czas, gdzie duchowieństwo greckokatolickie masowo poparło banderowskie zbrodnie, niejednokrotnie bezpośrednio biorąc w nich udział. Jest wiele dowodów na to, że księża uniccy publicznie nawoływali do planowego wymordowania wszystkiej ludności polskiej, że poświęcali noże, siekiery i broń palną przeznaczoną do rzezi. Grecko-katolicki proboszcz Iwan Łebedowycz z Birczy udzielił rozgrzeszenia dla uczestników planowanych mordów. Zagładą podolskiego Korościatyna w pow. buczackim (luty 1944) kierował greckokatolicki duchowny „Pałabicki” wraz ze swoją córką. W pow. przemyskim w zbrojnych akcjach uczestniczyli duchowni grekokatolicy: ks. Wasyl Szewczuk, o. Andrij Hoza, ks. Mychajło Huk. Na Podolu Iwan Osadca syn greckokatolickiego księdza stał na czele bandy ukraińskiej, która wymordowała 80 rodzin we wsi Szumlany pow. Podhajce.

 

Kult Bandery stał się rytuałem w Kościele greckokatolickim na Ukrainie

 

Po powstaniu państwa ukraińskiego na gruzach ZSRR w roli obrońców ideologii nacjonalizmu ukraińskiego oraz gloryfikatorów zbrodniczych formacji, powszechnie występowali duchowni greckokatoliccy. Typowe stały się widoki świątyń na Ukrainie z powiewającymi flagami OUN. Księża greckokatoliccy uczestniczą w uroczystościach poświęconych uczczeniu „bohaterów” winnych okrutnych zbrodni ludobójstwa. Przykładem jest kazanie metropolity greckokatolickiego abp Ihora Woźniaka wygłoszone przy pomniku Bandery we Lwowie: „(Bandera) stał się symbolem narodu, nieugiętym wojownikiem o lepszy los dla swego narodu”. Kult Bandery stał się we współczesnym Ukraińskim Kościele Greckokatolickim powszechnym obowiązującym rytuałem.

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego kard. Lubomyr Huzar podczas XVII Wielkiego Zebrania Ukraińskich Nacjonalistów zwrócił uwagę na: „wysoki osobisty poziom moralności członków OUN”. Tak, tak to ta sama osoba, która uczestniczyła przy odsłonięciu obelisku ks. Kowcza na Majdanku. Na oficjalnej stronie greckokatolickiego lubelskiego seminarium duchownego w dniu 8 lipca 2013 r w przeddzień obchodów uczczenia ofiar ludobójstwa, prefekt tego seminarium ks. Bogdan Pańczyk umieścił wpis szydzący z tragedii wołyńskiej. Reasumując Kościół grekokatolicki utożsamia się z mordercami, ideologią ludobójstwa, poświęca pomniki oprawców, a jednocześnie stawia warunki dla pochówku szczątków tysięcy ofiar pomordowanych na Wołyniu. Polityka kościoła greckokatolickiego to szyderstwo i bluźnierstwo przeciwko ofiarom i rodzinom ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA.

 

Majdanek - Obóz koncentracyjny w Lublinie

 

Funkcjonował od października 1941 r. do 22 lipca 1944 r, najpierw pod nazwą Kriegsgefangenenlager Lublin, a następnie jako Konzentrationslager Lublin, potoczna nazwa „Majdanek” pochodzi od dzielnicy Lublina (Majdan Tatarski). Niemiecki obóz koncentracyjny tzw. Majdanek, powstał na mocy decyzji Heinricha Himmlera, podczas wizyty w Lublinie w lipcu 1941 r. Powierzył on dowódcy SS w dystrykcie lubelskim Odilowi Globocnikowi zadanie zbudowania obozu dla więźniów, którzy byliby wykorzystywani w warsztatach oraz na budowach. Mieli oni stanowić darmową siłę roboczą dla realizacji planów rozbudowy III Rzeszy.

Majdanek zajmował obszar o powierzchni 270 ha (na gruntach dzielnicy Kośminek oraz wsi Dziesiąta, Abramowice i Kalinówka) składał się z trzech segmentów: więźniarskiego, sektora SS i kompleksu gospodarczego. Obóz więźniarski obejmował sześć prostokątnych pól na których wybudowano w dwóch równoległych rzędach baraki mieszkalne dla więźniów oraz po dwa baraki przeznaczone na kuchnię i umywalnię. Ogółem na terenie obozu zostało postawionych 280 budynków, w których umiejscowiono warsztaty, magazyny, baraki mieszkalne, łaźnie, komory gazowe, krematorium, itp. Wolna przestrzeń pomiędzy rzędami baraków stanowiła plac apelowy. Przez obóz na Majdanku przeszło ok. 150 000 osób, zginęło blisko 80 tyś. w tym około 60 tyś. Żydów – oficjalne dane dostępne na stronie Muzeum.

Przez Majdanek przeszły wielkie ilości ludzi poza wszelką ewidencją przeznaczeni do jak najszybszej likwidacji. Są opracowania np: „Obóz koncentracyjny i zagłady Majdanek - Police D 'Israel Ouartier General 6-eme Bureau Nr 1427”, które szczegółowo dowodzą z dużym przybliżeniem, że zginęło w obozie 360 tysięcy ludzi, 200 tysięcy Żydów, 100 tysięcy Polaków, resztę stanowią inne narodowości. Do współczesnych czasów zachowała się jedynie część zabudowań obozowych. Pod opieką Muzeum na Majdanku znajduje się powierzchnia 90 ha, co stanowi jedną trzecią obszaru byłego obozu, oraz 70 poobozowych obiektów kubaturowych, jedna czwarta oryginalnej zabudowy.

Studiujący w Lublinie Vlad Kucher pochodzący z Wołynia w lipcu 2015 r prezentował dumnie zdjęcie, gdzie pokazywał obelżywy gest w kierunku pomnika ku czci pomordowanych w obozie koncentracyjnym, znieważając pamięć ofiar Majdanka. Miasto Lublin wspiera lubelskie uczelnie w procesie ich umiędzynarodowienia, jest to właśnie jeden z tych 4000 studentów z Ukrainy.

Gest „sieg” na terenie KL Majdanek wykonał latem 2015 r ukraiński nazista Denis Szubin z Mariupola, sympatyk ukraińskiego batalionu „Azow” i członek neonazistowskiej organizacji Misanthropic Division. Czy zatem to miejsce jest celem wyjazdów ukraińskich nacjonalistów i neonazistów?!

 

Osoby duchowne - więźniowie i męczennicy obozu koncentracyjnego na Majdanku

 

Jest to osiemnaście znanych nazwisk, z których wojnę przeżyło siedmioro:

1. S. Waleria Polkowska zgromadzenie sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP.

2. Pastor Józef Nierostek, kościół Ewangelicko-Augsburski. Po zajęciu Cieszyna aresztowany przez gestapo za wykonywanie posług duszpasterskich, zwolniony, potajemnie dalej służył jako duszpasterz, zdradzony w 1942 r, wywieziony do obozu na Majdanek. Po dwóch miesiącach, zarażony tyfusem, zmarł.

3. ks. Emilian Kowacz greckokatolicki proboszcz z Przemyślan, był ostatnim księdzem przywiezionym na Majdanek.

4. O. Stefan Śliwiński, jezuita zatrzymany w pociągu Warszawa- Lublin we wrześniu 1942 r razem z......

5. .....ks Kazimierzem Maciejewskim byli to pierwsi kapłani (rzymskokatoliccy) więźniowie Majdanka, obóz opuścili rok później.

6. O. Antoni Leszczyk, Zgromadzenie Misjonarzy Oblatów Niepokalanej, aresztowany przez gestapo w Nowej Słupi, oskarżony o współpracę z polskimi partyzantami, przewieziony na Majdanek, zmarł 8 kwietnia 1943 r.

7. br. Wojciech Marian Trocha, Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich, 8 stycznia.1943 r aresztowany przez Niemców we Lwowie, wywieziony do obozu na Majdanek, zastrzelony przez esesmana gdy stanął w obronie katowanego więźnia.

8. ks. Walery Kozłowski - kapłan diecezji kieleckiej, zdradzony za pomoc partyzantom lub działalność w ruchu oporu, wycieńczony więzieniem i przesłuchaniami, zmarł 10 lipca 1943 r. na Majdanku, w 40. roku życia.

9. ks. Edward Dolecki ur. 8 lipca 1905 r. w Starej Wsi, katecheta z Hrubieszowa, zaangażowany w działalność konspiracyjną, aresztowany, osadzony w obozie na Majdanku, posiadał kategorię więźnia politycznego, w obozie aktywnie udzielał pomocy duchowej i sakramentów, zwolniony z obozu 18 sierpnia 1943 r.

10. ks. Jan Przytocki ze Stanisławowa (dzisiaj Iwano-Frankiwsk na Ukrainie) zorganizował w dniu 24 grudnia 1943 r wigilię na III polu, modlitwa, składano życzenia, był opłatek, śpiewano kolędy we wszystkich barakach. Nieznane są losy księdza, wiadomym jest, że w dniu 28 czerwca 1944 r nacjonaliści ukraińscy zamordowali rodziców księdza we wsi Balicze Podróżne pow. Żydaczów.

11. ks. Andrzej Osikowicz proboszcz parafii w Borysławiu obwód lwowski, podczas okupacji niemieckiej zachęcał parafian do niesienia pomocy ludności żydowskiej i sam jej udzielał, ratował żydowskie dzieci szukając dla nich miejsca w klasztorach i katolickich rodzinach, wystawiał Żydom fałszywe metryki. Aresztowany przez gestapo w styczniu 1943 r z donosu policji ukraińskiej, wywieziony na Majdanek, tutaj utworzył stałą grupę modlitewną oraz organizował wieczorne śpiewanie pieśni. Zmarł na tyfus 29.12.1943 r, Pośmiertnie uhonorowany tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

12. ks. Julian Chrościcki, (proboszcz parafii Włochy pod Warszawą), z pobliskiego getta organizował ucieczkę Żydów i wystawiał im metryki urodzenia. Za pomoc udzieloną ludności żydowskiej 18 września 1942 r aresztowany i uwięziony na Pawiaku, bestialsko bity, dotkliwie pogryziony przez gestapowskiego psa, na poczatku 1943 r wywieziony na Majdanek, numer obozowy 3689. Tutaj potajemnie odprawiał poranne modlitwy, udzielał spowiedzi i ostatniego namaszczenia, 15 maja 1944 zwolniony.

13. ks. Leopold Kaściński, proboszcz w Śniatyniu (obwód stanisławowski), obrońca Lwowa (listopad 1918 r), uczestnik wojny polsko-ukraińskiej, latem 1920 r brał udział w obronie ojczyzny podczas wojny polsko-bolszewickiej. Po niemieckim ataku 22 czerwca 1941 r na ZSRR i zajęciu kresów Rzeczpospolitej Polskiej aresztowany przez Niemców na podstawie donosów policji ukraińskiej, zesłany do obozu na Majdanek, gdzie zginął.

14. ks. Romuald Chłopecki, emeryt parafia Kołomyja (obwód stanisławowski) uczestnik wojen o niepodległość Polski, obrońca Lwowa (1918 r) podczas najazdu ukraińskiego, oraz obrońca ojczyzny podczas najazdu bolszewickiego w 1920 r. Po niemieckim ataku 22 czerwca 1941 r na ZSRR i zajęciu kresów Rzeczpospolitej Polskiej wobec faktu bestialskiego mordowania Żydów przez Niemców, ratował ich wystawiając świadectwa chrztu. Aresztowany 11 listopada 1942 r przez policję ukraińską i przekazany do niemieckiego gestapo. Przetrzymywany w Kołomyi i Lwowie, 8 lutego 1943 r przetransportowany na Majdanek, gdzie zginął.

15. ks. Ludwik Peciak proboszcz parafia Kołomyja (obwód stanisławowski). Po niemieckim ataku 22 czerwca 1941 r na ZSRR i zajęciu kresów Rzeczpospolitej Polskiej następuje w Kołomyi i okolicy bestialskie mordowanie Żydów. Ksiądz jak tylko mógł udzielał pomocy potrzebującym, wydawał świadectwa chrztu. 11 listopada 1942 r. ksiądz został aresztowany zadenuncjował go do gestapo ukraiński policjant. Przewieziony zostaje do więzienia w Kołomyi a potem do niemieckiego obozu na Majdanku, następnie do obozu KL Flossenburg. Są dwie wersji śmierci księdza, że zmarł w czasie transportu a inna że w bunkrze głodowym.

16. ks. Wojciech Kośmider, parafia Kołomyja (obwód stanisławowski), aresztowany 11 listopada 1943 r razem z ks Ludwikiem Peciakiem i ks. Romualdem Chłopeckim, którzy pomagali Żydom wystawiając im świadectwa chrztu. Aresztowany przez niemieckie gestapo na podstawie donosu policji ukraińskiej. Przetrzymywany w więzieniu w Kołomyi, następnie więziony we Lwowie, przywieziony na Majdanek, następnie obóz KL Flossenburg i obóz KL Gros-Rosen gdzie zginął.

17. ks. Witold Kiedrowski, w latach 1935-39 był wikariuszem i katechetą w Toruniu i Wąbrzeźnie, żołnierz Armii Krajowej, uczestnik kampanii wrześniowej 1939 r. Aresztowany przez gestapo, przetrzymywany na Pawiaku, skąd trafił do obozów koncentracyjnych: Majdanek, Birkenau, Ohrdruf S3 i Buchenwald, uciekł z transportu do Dachau, przedostając się do aliantów. Spędził w obozach trzy ostatnie lata wojny. Z narażeniem życia niósł tam pomoc chorym współwięźniom i wielu uratował życie. Na Majdanku ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem „Kołodko”, organizował w jednym z baraków zbiorową modlitwę, pracował w aptece obozowej, co pozwoliło jemu na kontakt z chorymi i umierającymi więźniami. Nawiązał kontakt konspiracyjny z księżmi w Lublinie, od których, przez robotników przychodzących z zewnątrz przeszmuglowano do obozu konsekrowane hostie, ponad 86 tysięcy komunikantów, w pudełkach po lekach. Pełniąc funkcję obozowego aptekarza ksiądz Kiedrowski samodzielnie lub przez wyznaczonych kolegów przekazywał komunię chętnym więźniom, W celu umożliwienia przystąpienia do sakramentu pokuty większej liczbie osadzonych, ks. Witold Kiedrowski 19 marca 1943 r. dokonał powszechnego odpuszczenia win wszystkim, którzy tego szczerze pragnęli (tzw. absolucja generalna). Zmarł w Paryżu 20 stycznia 2012 r.

18. ks. Roman Archutowski, w 1940 roku został mianowany rektorem Seminarium Duchownego w Warszawie, we wrześniu 1942 r. został aresztowany przez gestapo i osadzony na Pawiaku za pomoc Żydom, których ukrywał w seminarium, po miesięcznym brutalnym śledztwie, zwolniony. W nocy z 10/11 listopada 1942 r ponownie aresztowany i osadzony na Pawiaku. 25 marca 1943 r przewieziony do obozu na Majdanek. Troszczył się o współwięźniów, pocieszał ich i spowiadał, cierpliwie znosił tortury obozowe i bicia. Przeznaczony do prac przy noszeniu i przewożeniu zwłok do krematorium, przeziębił się i zachorował na tyfus plamisty. Zmarł 18 kwietnia 1943 r, ciało zostało spalone w krematorium. Dnia 13 czerwca 1999 r został beatyfikowany w Warszawie w gronie 108 męczenników II wojny światowej przez Papieża Jana Pawła II.

Przedstawione skrótowo opisy osób duchownych, którzy byli więzieni na Majdanku dają nam odpowiedź na pytanie, dlaczego i za co zostali uwięzieni oraz jak się zachowali w okrutnych warunkach uwłaczających godności człowieka. Wszyscy więźniowie - kapłani godnie reprezentowali stan duchowny, pełnili posługę duszpasterską, organizowali nabożeństwa, modlitwy, wspólne śpiewy, dawali świadectwo heroicznej wiary, zachowali godność człowieka i godność kapłana pomimo trudnych warunków, dodawali otuchy tym, którzy tracili nadzieję.

W wyniku analizy w/w życiorysów wiemy, że sześciu kapłanów swoje życie złożyło na ołtarzu Ojczyzny w obronie jej niepodległości, ich działalność konspiracyjna doprowadziła do uwięzienia. Dla sześciu kapłanów przyczyną uwięzienia była pomoc bezbronnej ludności żydowskiej, za co oddali własne życie, a wiec dokonali największej ofiary miłości, o czym głosi ewangelia. Do uwięzienia czterech kapłanów przyczynili się nacjonaliści ukraińscy, policja ukraińska, a więc pośrednio również kościół greckokatolicki, którego duchowieństwo judziło przeciwko Polakom i popierało zbrodnie banderowskie.

 

O prawdziwym proboszczu Majdanka ks. Witoldze Kiedrowskim

 

W 1976 r Bożena Fiała opublikowała w rocznikach humanistycznych, tom XXIV, zeszyt 2 wyniki ogromnej pracy a mianowicie opisała „Zycie religijne więźniów w niemieckim obozie koncentracyjnym na Majdanku 1942-1944” oparte na wspomnieniach ponad 500 więźniów, które w większości znajdują się w archiwum na Majdanku. W tych wspomnieniach jest wymieniona działalność religijna w obozie ks. Witolda Kiedrowskiego, ks. Romana Archutowskiego, ks. Juliana Chrościckiego, ks. Andrzeja Osikowicza, ks. Edwarda Doleckiego, ks. Jana Przytockiego, ks. Kazimierza Maciejewskiego ks. Stefana Śliwińskiego. Nie ma tutaj wymienionego nawet jednym słowem greckokatolickiego ks. Emiliana Kowcza. Pytam się na jakiej podstawie ks. Stefan Batruch głosi od 2003 r (odsłonięcie ronda ks. Kowcza), że ks. Emil Kowcz był nazywany „proboszczem Majdanka” wśród współwięźniów obozu.

Od tego czasu również media lubelskie podchwyciły takie stwierdzenie i bezkrytycznie powielają to kłamstwo, jednak największe zasługi do rozpowszechniania tego pojęcia przyczynił się abp Józef Życiński.

Fakty z życia ks. Witolda Kiedrowskiego dowodzą, że to On z narażeniem życia podjął w obozie na Majdanku działalność konspiracyjną, która doprowadziła do przeszmuglowania konsekrowanych hostii do obozu, i że to On z narażeniem życia je rozdawał i to ks. Kiedrowski był, jest i będzie „proboszczem Majdanka” bez względu na to jakie jeszcze kłamstwa będzie szerzył ks. Stefan Batruch. W wydawnictwie Theologica Varsaviensia 14/1, 193-210 Wiesław Jan Wysocki w opracowaniu „Życie religijne więźniów Majdanka” opartej na ogromnej literaturze pisze: (… wypadki spowiadania były sporadyczne. Z relacji więźniów wynika, że udzielał rozgrzeszeń wspomniany poprzednio, nieznany z nazwiska, 63 letni ksiądz grecko-katolicki z Rohatynia. On też pocieszał współwięźniów i zachęcał do cierpliwego znoszenia losu. Jednakże po przeżyciach w więzieniu lwowskim żył w Majdanku zaledwie dwa miesiące).

W świetle dokumentów, jakie są dostępne w Muzeum na Majdanku, również nie ma daty przybycia do obozu Ks. Kowcza jest natomiast data śmierci. W innym opracowaniu jest takie zdanie „ostatnim księdzem przywiezionym na Majdanek był greckokatolicki proboszcz z Przemyślan ks. Emilian Kowcz”, i to by się zgadzało zważywszy, że już pod koniec marca 1944 r władze obozu przystępowały do jego likwidacji wobec zbliżania się (frontu) ofensywy radzieckiej. Powyższe dokumenty stanowią dowód na to że ks. Kowcz przybył na Majdanek na przełomie stycznia i lutego 1944 r. a nie jak podaje się w życiorysie 31 sierpnia 1943 r. Jest to kolejny dowód na to do jakich manipulacji i kłamstwa posuwają się grecko-katoliccy aby szerzyć propagandę o ks. Kowczu w Lublinie, sadzę, że wytyczne idą z wysokich elit.

 

Abp Stanisław Budzik poświecenia pomnika „Ofiar Wołynia” w Lublinie nie dokonał

 

Jego Ekscelencja Metropolita Lubelski ksiądz abp Stanisław Budzik pomimo zaproszenia nie uczestniczył a więc odmówił udziału w uroczystości poświecenia i odsłonięcia pomnika „Ofiar Wołynia”, który jest symbolem również pomięci o ponad 100 osobach duchownych. Zablokował też inicjatywę (stowarzyszeń patriotycznych, kombatanckich, kresowych, radnych miasta Lublin) umieszczenia przy kościele p.w. św. Michała Archanioła w Lublinie w „ Alei Pamięci Męczeństwa Narodu Polskiego” symbolu ludobójstwa Polaków na Wołyniu.

Wobec powyższego sądzę, że zbrodnie dokonane przez nacjonalistów ukraińskich budzą kontrowersje u księdza arcybiskupa, natomiast upamiętnienie kapłanów rzymskokatolickich zamordowanych przez Niemców na Majdanku nie powinno już wzbudzać jakiś frustracji. Pytam się wiec Jego Ekscelencji gdzie jest w Lublinie ulica, obelisk, pomnik ks. Romana Archutowskiego, który został beatyfikowany tak jak ks. Kowcz przez Jana Pawła II, gdzie jest upamiętnienie martyrologii 15 kapłanów rzymskokatolickich więźniów Majdanka z których siedmiu poniosło tutaj śmierć męczeńską. Jak można było doprowadzić do sytuacji, że grecko-katolicy weszli cynicznie na Majdanek, jest to pytanie do władz miasta Lublina, hierarchów lubelskiego kościoła rzymskokatolickiego jak i dyrekcji muzeum na Majdanku.

Nadmieniam, że mój dziadek Feliks Banachiewicz był więźniem Majdanka, po latach opowiedział następujące zdarzenie, którego był świadkiem. Na Majdanek przybył transport Żydów gdzie było bardzo dużo dzieci, jeden chłopiec w wieku około 10 lat podbiegł do pilnującego esesmana z prośbą aby jego nie zabijać bo on chce żyć. Esesman odpowiedział aby się nie bał bo tutaj jego nikt zabijać nie będzie, kiedy dziecko się odwróciło i wracało do kolumny, esesman wyjął pistolet i zastrzelił tego chłopca.

I inny fakt zaczerpnięty z literatury – holenderski Żyd nie pozwolił sobie zdjąć z głowy jarmułki, pomimo okrutnego bicia, poniewierania i pracy ponad siły. Ze względu na pamięć o w/w żydowskim dziecku oraz człowieku, który został skatowany na śmierć, a nie wyparł się symbolu swojej wiary nie wyrażam zgody aby na terenie Majdanka były indywidualne upamiętnienia. Na pomniku ks. Kowcza wypisane są słowa mówiące o tym, że w tym miejscu wszyscy byli równi, to dlaczego grecko-katolicy dzisiaj uważają, że są równiejsi, dokonując indywidualnego upamiętnienia.

Apeluję do rodzin ofiar Majdanka, do organizacji żydowskich, do organizacji niepodległościowych, patriotycznych, kombatanckich, studenckich, do mieszkańców Lublina o wysyłanie petycji do władz miasta Lublina i dyrekcji Muzeum na Majdanku z prośbą o usunięcie obelisku i pomnika ks. Kowcza z byłego terenu obozu na Majdanku. Wobec coraz agresywniejszej ekspansji banderyzmu, hajdamaczyzny i grecko-katolicyzmu w naszym mieście, Kresowianie zadają sobie pytanie, czy Lublin to jeszcze Polska, czy to już Ukraina?!

Zdzisław Koguciuk

Przewodniczący Obywatelskiej Inicjatywy budowy Pomnika „Ofiar Wołynia” w Lublinie

 

Zobacz również:

„Był oporą: dawał nadzieję i pocieszał współwięźniów”. W Lublinie postawiono pomnik bł. ks. Emiliana Kowcza [ZDJĘCIA I FILM] – Polskie Radio Lublin

Lublin. Stanął pomnik bł. ks. Emiliana Kowcza (tvp.pl)

Nowy pomnik Lublina uroczyście postawiony na postumencie (wyborcza.pl)

Ustawiono pomnik ks. Emiliana Kowcza – proboszcza Majdanka | dzieje.pl - Historia Polski

W Lublinie jest nowy pomnik - Dziennik Wschodni

Lublin: Ustawiono pomnik ks. Emiliana Kowcza – proboszcza Majdanka - społeczeństwo (wnp.pl)

Lublin Ustawiono pomnik ks. Emiliana Kowcza - proboszcza Majda… - Radio Opole

W Lublinie stanął pomnik greckokatolickiego księdza Emiliana Kowcza [+FOTO] » Kresy

25.03.2021 r. koło dawnego obozu koncentracyjnego na Majdanku stanął pomnik ukrainskiego ks. Emiliana Kowcza | Konsulat Generalny Ukrainy w Lublinie (mfa.gov.ua)

W Lublinie stanął pomnik bł. ks. Emiliana Kowcza - Nasz Dziennik

Lublin z pomnikiem błogosławionego księdza Emiliana Kowcza - Wiadomości radio-plus-polska * radioplus.pl

 

P.S.

Już 21 kwietnia 2021 r. otrzymałem od Pana Zdzisława b. ważnego e-maila: „Lublin - czy tu jest jeszcze Polska, czy już Ukraina?! Zwracam się z prośbą o publikację zamieszczonego artykułu w możliwie dostępnych publikatorach: prasa, radio TV, strony internetowe, aby trafić do jak najliczniejszej liczby odbiorców.

Wobec coraz agresywniejszej ekspansji banderyzmu, hajdamaczyzny i grecko-katolicyzmu w naszym mieście należy w każdy możliwy sposób dać odpór tej działalności. Kresowianie zadają sobie pytanie, czy Lublin to jeszcze Polska, czy to już Ukraina. Jeżeli ten trend ekspansji dalej się utrzyma to odpowiedz przyjdzie w niedalekiej przyszłości. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc w tej sprawie do mediów lubelskich, środowisk kresowych, patriotycznych, studenckich, narodowych, kombatanckich itp. Zdzisław Koguciuk Przewodniczący Obywatelskiej Inicjatywy budowy Pomnika „Ofiar Wołynia” w Lublinie.”.

I niniejszym z wielką przyjemnością to czynię! Śródtytuły i podkreślenia w tekście Pana Zdzisława pochodzą od autora bloga S. T. Roch

 

Zdzisław Koguciuk

20-560 Lublin

tel. 698967884

E-mail: zdzislawko@poczta.onet.pl

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

A jeśli nie można go postawić, jak ów wspomniany powyżej pomnik bł. ks. Emiliana Kowcza to powstaje to proste i logiczne pytanie: dlaczego?! A skoro jednak można taki obelisk wznieść w tym miejscu, to dlaczego tego nie zrobić?! Nadto prosiemy pokornie abp Stanisława Budzika z Lublina o rychłe rozpoczęcie procesów beatyfikacyjnych i innych męczenników Obozu koncentacyjnego na Majdanku. Wspomnianych licznie również powyżej, dlaczego bowiem tego nie zrobić, czy Im czegoś może brakowało, czy Owi męczennicy Majdanka byli w czymś gorsi, niż bł. Emialian Kowcz?!

Zastanawia także milczenie póki co niepoprawnych blogerów i blogerek, czyżby jakieś uzasadnione wątplipwości natury moralnej, a może jakiś strach obleciał, no nie wiem zatem nie osądzam ale głośno myślę i pytam.... . Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669922

Z pokorą, powagą weszliśmy do Muzeum na Majdanku. Tu w 1969 r. odsłonięto Pomnik Walki i Męczeństwa na Majdanku, który składa się z Bramy, Drogi Hołdu i Pamięci oraz Mauzoleum. Na terenie obozu zachowały się baraki, komory gazowe, łaźnie i krematorium. W obozie zostało zamordowanych około 70 tys. ludzi z 52 krajów. Z pokłonem zaświeciliśmy znicze. Polecam! Dokument filmowy opublikowany 25 października 2020 r. przez Most Pamięci:

 

Warto zobaczyć i tę krótką ale dobrze zrobioną, cenną relację filmową pt. „Majdanek Camp, Lublin, Poland”. Opublikowana 14 czerwca 2018 r. przez JM Media Limerick, Ireland, a zatem:

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669965

Andrzej Stanisławski ur. się w 1923 r. W sierpniu 1942 r. został aresztowany i osadzony na Pawiaku, a następnie 18 stycznia 1943 r. przewieziono go do obozu na Majdanku. Opowiada o strasznych realiach życia w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Spotkanie z takim świadkiem historii jest zawsze bezcenne. Wspomnienia ocalonych są bowiem niezastąpionym źródłem wiedzy i świadectwem służącym poznaniu przeszłości. Zwłaszcza tej trudnej i tragicznej!

Autentyczność przeżyć i emocji w żywej relacji Andrzeja Stanisławskiego niewątpliwie zapada głęboko w pamięć i jest wyjątkowym doświadczeniem dla odbiorców. Możemy ich dziś wysłuchać, niejako choć trochę doświadczyć, gdyż udało mu się szczęśliwie zbiec w Kraśniku, podczas ostatniego transportu ewakuacyjnego do KL Auschwitz. Niezwykły dokument filmowy opublikowany 30 kwietnia 2020 r. przez Państwowe Muzeum na Majdanku:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669966

Straszne, nieludzkie ale jak widać można i tak postąpić. Przyznała się dopiero wtedy, gdy śledztwo uległo przedawnieniu. Erna Wallisch, strażniczka z Majdanka, uniknęła kary za pomoc w mordowaniu m.in. matek z dziećmi w obozach w Ravensbrueck i Majdanek. Wstrząsający dokument filmowy opublikowany 11 czerwca 2020 r. przez DW Polski:

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669967

Konzentrationslager Lublin, Vernichtungslager Lublin, Kriegsgefangenenlager Maydanek, KL Majdanek – niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny oraz jeniecki w Lublinie, funkcjonujący w latach 1941-1944.

Nazwa właściwa obozu brzmiała KL Lublin i tak obóz był nazywany oficjalnie od 1943 roku. Potoczna nazwa „Majdanek” (hebr. מיידנק) pochodzi od dzielnicy Lublina (Majdan Tatarski) i powstała pośród mieszkańców GG. Nazwy „Majdanek” używali jednak niekiedy w oficjalnych dokumentach również i sami Niemcy. W 1947 utworzono Państwowe Muzeum na Majdanku. Dokument filmowy opublikowany 12 sierpnia 2017 r. przez winkiel82, a zatem:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669970

Kościół w Polsce obchodzi 29 kwietnia ustanowiony przez Episkopat w 2002 r. Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego. Upamiętnia księży ofiary systemów totalitarnych, szczególnie nazizmu, komunizmu i banderyzmu. Przypada w rocznicę wyzwolenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Dachau, w którym zamordowano 868 duchownych z Polski. Mija właśnie 76 lat od tego wydarzenia.

Obchody Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego mają szczególny charakter w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. To do tego miejsca przez lata pielgrzymowali kapłani – więźniowie Dachau. W obawie przed likwidacją obozu, zawierzyli się oni św. Józefowi i ślubowali, że jeśli przeżyją, będą pielgrzymować co roku do kościoła św. Józefa w Kaliszu.

Obóz został wyzwolony 29 kwietnia 1945 roku. Ocaleni księża z Polski do końca życia wypełniali złożone przyrzeczenie i pielgrzymowali do Kalisza, dziękując za ocalenie. Ostatni z nich, ks. Leon Stępniak, zmarł w 2013 roku. Z rąk niemieckiego i sowieckiego okupanta oraz w pogromach czynionych przez ludobójców z OUN-UPA zginęło blisko trzy tysiące polskich duchownych, co stanowiło 20 proc. przedwojennego duchowieństwa.

29 kwietnia 2015 r. w 70. rocznicę wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau do tego miejsca pielgrzymowali biskupi i kapłani z całej Polski. Tegoroczne obchody Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego będą transmitowane z Kalisza przez Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej i Telewizję Internetową „Dom Józefa”.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://radiowarszawa.com.pl/dzisiaj-dzien-meczenstwa-duchowienstwa-polskiego-w-czasie-ii-wojny-swiatowej/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=dzisiaj-dzien-meczenstwa-duchowienstwa-polskiego-w-czasie-ii-wojny-swiatowej

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669988

Są to niezwykle cenne wspomnienia Bolesława Burskiego ps. „Jasieńczyk”. Fragment pochodzi z maszynopisu zatytułowanego „Pawiak – Majdanek – Oświęcim”, w których w latach 1945–1948 Bolesław Burski spisał swoje przeżycia z czasów II wojny światowej. Obecnie trwają prace nad publikacją okupacyjnych wspomnień autora. Wspomnienia opublikowane 14 czerwca i 27 sierpnia 2020 r. przez Państwowe Muzeum na Majdanku, a zatem:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1669991

Zamość i KL Majdanek. Nagranie zrealizowane przez Instytut Pileckiego w ramach projektu - Świadkowie Epoki. Nasz dzisiejszy bohater Jan Kukiełka (ur. 1925), to były więzień obozu przejściowego w Zamościu i KL Majdanek. Wspomina swojego brata Franciszka Kukiełkę, dowódcę miejscowego zgrupowania partyzantów. W kwietniu 1943 r. aresztowano całą ich rodzinę, siostry i rodziców rozstrzelano, natomiast Jan i Franciszek zostali poddani brutalnemu śledztwu. Franciszek został dotkliwie pobity przez Niemców i popełnił samobójstwo, połykając szkło. Jan znalazł sobie alibi i udało mu się przetrwać śledztwo, został skierowany do obozu na Majdanku. Przetrwał tam do końca wojny. Wspomina wycofywanie się Niemców, kiedy to prawie został uwolniony, jednak w ostatniej chwili młody oficer niemiecki skierował go z powrotem do obozu. Niezwykły, b. cenny dokument filmowy opublikowany 9 Marca 2020 r. przez Świadkowie Epoki:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1670007

W środę 28 kwietnia 2021 r. ulicami Kijowa przeszedł "marsz wyszywanek" upamiętniający SS-Galizien, ochotniczej formacji kolaboracyjnej III Rzeszy Niemieckiej. Uczestniczyło w nim kilkaset osób. Dywizja SS-Galizien uczestniczyła m.in. w masakrach polskiej ludności. 28 lutego 1944 roku, złożony z ukraińskich ochotników do tej dywizji 4. pułk policji SS, dokonał pacyfikacji Huty Pieniackiej niedaleko Lwowa, mordując 850-900 osób.

Na szczęście tamtejszy IPN odcina się od marszu. Szef ukraińskiego Instytu Anton Drobowycz, komentując środowy marsz pamięci SS-Galizien, miał jakoby napisać na Facebooku: „Gloryfikacja SS to rzecz niedopuszczalna w kraju europejskim i jestem przekonany, że nie popiera tego absolutna większość Ukraińców.”

Miał nadto dodać jeszcze: „Nie rozumiem, czemu są winne wyszywanki, które wykorzystywane są w czasie marszy na cześć nazistowskich oddziałów wojskowych. Ta marginalna grupa lepiej niech założy bryczesy czy w czym tam chodzą miłośnicy fuehrerów.”.

Po czym Anton Drobowycz pisze już nieco w szerszym kontekście o całej bolwersującej, gorszącej sprawie: „Dlaczego w ogóle pojawiały się nazistowskie oddziały ochotnicze, skąd brały się te korpusy, dywizje, legiony i bataliony (węgierskie, francuskie, rosyjskie, białoruskie, ukraińskie, włoskie, łotewskie, estońskie, albańskie...), czego chcieli ludzie, którzy w nich służyli? [...] lepiej zrozumieć przyczyny i przebieg II wojny światowej, zgłębić istotę zbrodni nazistowskich i komunistycznych, politykę państw totalitarnych w ogóle. [...] Jest jasne, że poprzez czarno-białe uproszczenia, marsze, hasła populistyczne i wątpliwe slogany nie da się przybliżyć budowy silnego i odpowiedzialnego narodu politycznego".

Cały wpis jst dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/392943-ukraina-uczcili-ss-galizien

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1670023

Ostrzegam wszystkich zaglądających do tych filmików, iż trzeba oczekiwać b. niemiłych dla nas Polaków zdjęć i scen. Trzeba mieć mocne nerwy, by nie rzucać mięsem, by nie rzucać szklanicami w TV, czy laptopa. Ukraińska Dywizja SS Galicja na żywca! Filmik opublikowany 10 Marca 2017 r. przez Jerry Vashchook:

 

A tu dla mających mocne nerwy: „Pogrzeb bandytów z ludobójczej SS-Galizien”. W pogrzebie bandytów z ludobójczej formacji SS-Galizien bierze udział sekretarz ukraińskiej rady ds. upamiętnień Swiatosław Szeremeta. Uroki nieczego sobie, nieprawdaż?! A myśmy myśleli, że to wszystko odeszło już na śmietniki historii, a tu takie ukraińskie kwiatki...., tylko brać i wąchać. Dokumnet fimowy opublikowany 22 lutego 2019 r. przez kresowiakowpotomek:

 

No i najnowszy reportaż, nakręcony prywatną kamerką tylko co wczora w Kijowie. Dosłownie świeżynka, aż ślinka cieknie! Marsz pamięci Waffen SS - Galizien (Kijów 28.04.2021). Jest naprawdę na co popatrzeć! Ukraińcy to mają życie, świat patrzy i nic, Europa patrzy i nic, Polska patrzy i guzik.... . No no róbmy tak dalej, a obudzimy się nie z ręką w nocniku ale siekierą pod żeberkiem. To nie żarty! Opublikowany 28 kwietnia 2021 r. przez Aximia. Express geopolityczny, a zatem:

 

Na koniec dla rozładowania napięcia krótka opowiadanka o 14 Dywizji Grenadierów SS "Galizien”. Ciekawe. Polecam. Opublikowana 23 stycznia 2021 r. przez IrytujacyHistoryk:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1670030