Wykształceni. Rząd Tuska 2026

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Przyznać trzeba, że wicepremier Sikorski atakujący dr Jakiego na stanowiącej swoisty surogat Dziennika Ustaw platformie X wykazał sporo odwagi. Licencjusz Sikorski, ongiś z pianą na twarzy wrzeszczący z mównicy sejmowej, że jest magistrem, podważający doktorat Jakiego zapewne przejdzie do historii. I raczej nie w ten sposób, jak sobie wymarzył mąż pani Apfelbaum…

A tak przy okazji warto przypomnieć, jacy to intelektualiści teraz rządzą.

Premier – Donald Tusk. Z wykształcenia historyk, żadne źródło nie podaje, by kiedykolwiek pracował w szkole. Magister.

Wicepremierzy.

  1. Krzysztof Kamil Gawkowski. Minister Cyfryzacji. Co prawda wykształcenie dalece niekierunkowe, bowiem pracę magisterską popełnił w 2006 roku (miał wtedy 36 lat, a zatem dość stary jak na studenta) z… politologii. Ciekawa jest również jego praca doktorska, której promotorem był stary komuch Jaskiernia - Pozycja ustrojowa izb wyższych parlamentu w wybranych krajach Europy Środkowej i Wschodniej. W tym czasie był członkiem SLD, stąd zapewne bliskie związki z betonem pzpr.
  2. Władysław Kosiniak – Kamysz. Minister Obrony Narodowej. Lekarz. W 2010 r. w Collegium Medicum UJ uzyskał stopień doktora nauk medycznych na podstawie pracy zatytułowanej Związek zmienności genu kodującego cyklohydrolazę GTP l z funkcją śródbłonka naczyniowego u chorych z cukrzycą typu 2. Nie negując przydatności tej pracy dla rozwoju nauk medycznych w ogólności trzeba by jednak zapytać, a co ów gen kodujący ma wspólnego z wojskiem???
  3. Radosław Sikorski. Bakałarz, po polsku zaś licencjusz. W dawnych czasach podobne wykształcenie nazywano „policealnym”. Poza granicami znany jako mąż swojej żony.

Teraz ministrowie.

  1. Wojciech Balczun — minister Aktywów Państwowych. Muzyk rockowy, menadżer, przedsiębiorca. Politolog.
  2. Maciej Berek — minister-członek Rady Ministrów, Minister Nadzoru nad Wdrażaniem Polityki Rządu. Doktor nauk prawnych, radca prawny, adiunkt w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych.
  3. Marta Cienkowska — minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jedna z najmłodszych w tym gronie (1987). Zasłynęła z wypowiedzi a la Lempart, aczkolwiek niepublicznie. Politolog.
  4. Andrzej Domański — minister Finansów i Gospodarki. Magister ekonomii, kilkanaście lat praktyki w różnych instytucjach finansowych, w tym związanych z upadłymi bankami Leszka Czarneckiego.
  5. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk — minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Doktor. Pedagog i filozof. Ale… pamiętamy, gdy ADB chciała zostać ministrą edukacji, słowa jej biologicznego ojca: „jeżeli córka zostanie ministrem edukacji, to współczuję dzieciom, ponieważ wpadną w pełen nowomowy nazi-bolszewicki socrealizm” (…) ale niech ludzie nie skarżą się potem, że jest syf, ostrzegam przed taką minister. (…) Tak wychowała ją moja żona (...) córeczka jest typową nazi-bolszewiczką, ale nie ja ją tak wychowywałem, a więc jedynie może mi być przykro”. Co prawda tatuś okazał się esbeckim kapusiem, ale przecież to nie powinno odbierać znaczenia jego słowom. Warto jednak bliżej przyjrzeć się jej pracy doktorskiej Reprodukcja - Opór - Upełnomocnienie Radykalna krytyka edukacji we współczesnej zachodniej myśli społecznej. Jej omówienie dostępne jest na stronach Nauki Polskiej: "Przeobrażenia te także charakteryzuje przejście od marksowskiego materializmu i determinizmu ekonomicznego, poprzez krytykę i rozluźnienie marksistowskich analiz oraz dopuszczenie do krytycznego instrumentarium kategorii o charakterze kulturowym, a także położenie silniejszego akcentu na podmiotowość i psychologiczny wymiar podlegania dominacji i podejmowania wysiłku emancypacji, aż po krytyczny i wzbogacony pluralizmem sporów wokół aplikowalności oryginalnych pojęć i definicji marksistowskiej krytyki społecznej, swoisty "powrót do korzeni" i ponowne sięgnięcie po kategorie takie jak klasa, nierówności ekonomiczne, wyzysk czy radykalna zmiana społeczna, a nawet rewolucja."
  6. Jan Grabiec — minister-członek Rady Ministrów, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Magister filozofii po ATK. Praktycznie całe jego życie zawodowe upłynęło w strukturach partyjnych i samorządowych.
  7. Paulina Hennig-Kloska — minister Klimatu i Środowiska. Magister politologii, ale z ukończonymi studiami podyplomowym w zakresie analizy finansowej i controllingu.
  8. Marcin Kierwiński — minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Magister inżynier. Poza tym cudowne dziecko PO - w wieku 31 lat był już wiceprezesem Portu Lotniczego Warszawa – Modlin. Oczywiście wszelkie sugestie, że swoją karierę zawdzięcza ojcu, peerelowskiemu generałowi, należy uznać za plotki. 😉
  9. Dariusz Klimczak — minister Infrastruktury. Z wykształcenia historyk (UJ – magister). Jednak doktorat obronił z dziennikarstwa w 2023 r. na prywatnej uczelni Akademii Finansów i Biznesu Vistula pt. Rola instytucji Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w konflikcie politycznym we współczesnej Polsce na przykładzie prezydentury Bronisława Komorowskiego.
  10. Stefan Krajewski — minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Politolog. Poza tym ukończył studia podyplomowe z zakresu wspólnej polityki rolnej Unii Europejskiej na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie.
  11. Marcin Kulasek — minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Doktor technologii żywności. Pracę doktorską obronił w 2007 r. na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim w Olsztynie. Jego wkład w rozwój nauki polskiej nosi tytuł Możliwość zastąpienia tłuszczu mlekowego tłuszczem roślinnym w technologii pełnego mleka w proszku.
  12. Miłosz Motyka — minister Energii. Magister inżynier środowiska. Wiek 33 lata. Przypominam, że tak długo żył Aleksander Macedoński, który stworzył największe Imperium Starożytności. 😉
  13. Barbara Nowacka — minister Edukacji. W wieku 30 lat uzyskała dyplom inżyniera na uczelni kierowanej… przez swojego ojca. Magistrem została zaś w wieku 37 lat. Poza tym działaczka feministyczna.
  14. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz — minister Funduszy i Polityki Regionalnej. Aktualna przewodnicząca Polska2050. Córka polskiego matematyka o światowej renomie i… Rosjanki. Posiada tytuł doktora w dziedzinie filozofii.
  15. Jakub Rutnicki — Minister Sportu i Turystyki. Wikipedia milczy o jego magisterium stwierdzając jedyne, ze studia ukończył na Wydziale Nauk Społecznych i Dziennikarstwa UAM. A poza tym cały czas POseł.
  16. Tomasz Siemoniak — koordynator służb specjalnych. W przeszłości minister ds. obrony narodowej. Zasłynął z zakupu… tablic Mendelejewa dla naszej armii. Ukończył Handel Zagraniczny przy końcu PRL-u. A poza tym działacz POlityczny i samorządowy.
  17. Jolanta Sobierańska-Grenda — minister Zdrowia. Doktor n. prawnych. W odróżnieniu od zajmującej to stanowisko poprzedniczki posiada przygotowanie kierunkowe. Prócz prawa na Uniwersytecie Gdańskim ukończyła studia MBA dla kadry medycznej oraz Advanced Management Program w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. W 2024 na UG obroniła doktorat w dziedzinie nauk społecznych na podstawie dysertacji pt. Hipoteza nieefektywności zarządzania – weryfikacja empiryczna na przykładzie procesu restrukturyzacji podmiotów leczniczych samorządu województwa pomorskiego w latach 2011–2019. Czy pod jej rządami dojdzie do restrukturyzacji (czyt. prywatyzacji) całej służby zdrowia? Pamiętamy z przeszłości podobne zamierzenia.
  18. Waldemar Żurek — minister Sprawiedliwości. Magister prawa, wcześniej zaś absolwent Technikum Leśnego w Brynku. Drwal. W przeszłości był atakowany nawet przez mechaniczną zamiatarkę. 😉

Tyle i aż tyle zarazem.

Uderza jedno – najważniejsze z punktu widzenia Tuska ministerstwa obsadzone są miernotami.

Czy to efekt ideologizacji rządu? Czy też świadome działanie pozwalające wodzusiowi błyszczeć na tle pozostałych?

Poza tym zajmujący w przeszłości drugo- i trzeciorzędne stanowiska w administracji finansowej mgr Domański nie podskoczy.

Teoretycznie najbardziej niezależny w powyższej grupie były sędzia mgr prawa Waldemar Żurek jest całkowicie oddany Tuskowi; wszak dzięki Rudemu będzie mógł się wreszcie odegrać za wszystkie swoje wyimaginowane krzywdy.

Zastanawia spora liczba wszelkiej maści politologów. Tak naprawdę ludzi, których dyplom ongiś równoważyło ukończenie dobrego liceum.

Za moich studenckich czasów mawiano, że na 5 lat studiów na naukach politycznych wystarczy zeszyt 16-kartkowy i to pod warunkiem prowadzenia notatek na zajęciach wojskowych. 😉

Słuchając wypowiedzi pani ministry Hennig - Kloski trudno nie zauważyć trafności tego spostrzeżenia.

W każdym razie trudno mówić, że trzeci rząd Tuska to rząd fachowców.

To raczej dość przypadkowa zbieranina miernot większych i mniejszych. Oraz jednego fanatyka.

7.03 2026

fot. pixabay

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)