Przyznać trzeba, że wicepremier Sikorski atakujący dr Jakiego na stanowiącej swoisty surogat Dziennika Ustaw platformie X wykazał sporo odwagi. Licencjusz Sikorski, ongiś z pianą na twarzy wrzeszczący z mównicy sejmowej, że jest magistrem, podważający doktorat Jakiego zapewne przejdzie do historii. I raczej nie w ten sposób, jak sobie wymarzył mąż pani Apfelbaum…
A tak przy okazji warto...