Siła słowa

Obrazek użytkownika Ryszard Surmacz
Idee

 

Nie tylko wojsko, gospodarka czy prawo mają swoją siłę. Jeszcze większą moc mają słowa, pojęcia i język, którym się posługujemy. Za pomocą słów budujemy gospodarkę, swoje prawo i szczęście, swój przekaz historyczny i mentalny, kontaktujemy się z matką, nauczycielem, społeczeństwem; słownie opisujemy swoje państwo, swoje uczucia, swoje zagrożenia i za pomocą słów organizujemy obronę własną. Bez języka ojczystego stajemy się niewidzialni, bezsilni, bezradni, bezbronni i automatycznie zdajemy się na działanie obcego języka i obcych interesów.

Jeżeli język angielski, niemiecki czy jakimkolwiek inny, traktujemy bardziej poważnie niż macierzysty język polski, to on ubożeje i słabnie. Jeżeli mieszkamy w kraju, to dobra znajomość języka polskiego jest podstawą do opanowania następnych, tak samo, jak rozumienie własnej kultury otwiera bramy do zrozumienia innych – nie odwrotnie. Dobrze te zależności wyświetliły zabory, w których mieliśmy do czynienie z ponad stuletnią strukturalną rusyfikacją i germanizacją. Przemocą usiłowano nam odebrać narzędzia naszej komunikacji, zrobić z nas Rosjan lub Niemców i skazać nas na niebyt. Wówczas istniały jeszcze tradycyjne elity i świadomość znaczenia języka, literatury, historii; pilnowały one polskiej tradycji, a więc zrozumiałych określeń, które tysiącletnia tradycja wykreowała i którymi wszyscy się posługiwaliśmy. Język polski pełnił rolę języka narodowego, a były okresy, że ponadnarodowego. Wszyscy za pomocą swojego języka sprawnie porozumiewaliśmy się, wiedzieliśmy czego chcemy, rozumieliśmy drugą stronę i w miarę zgodnie potrafiliśmy rozmawiać. I to był stan optymalny, który konsoliduje naród, niweluje konflikty, otwiera możliwości dialogu i stawia określone, akceptowane przez wszystkich granice obyczajowe i prawne.

 Siłę kultury widać po kreatywności językowej, dokąd spolszczamy obce pojęcia i wyrazy, dotąd nasza kultura żyje i rozwija się, a my wraz z nią. Jeżeli ten proces zaczyna zanikać, proporcjonalnie do niego zaczyna zanikać również nasza obecność nie tylko na rynku językowym, lecz również w technice, gospodarce, humanistyce i w każdej innej dziedzinie. Stajemy się nikomu niepotrzebni i bez przymusu zaczynamy pracować dla dobra innej kultury lub na rzecz innego państwa. Popadamy w nieuchronną, proporcjonalną zależność: im bardziej znika język, tym szybciej umiera kultura narodowa. Brak żywego języka zabija kulturę, którą przez wieki lub tysiąclecia każdy naród tworzył – a wiec znika to, co każdą zbiorowość wyróżnia i definiuje; znika także element porządku, z jakiego składa się ludzka zbiorowość.

Ale jest jeszcze aspekt cywilizacyjny, który odsłania wielki obszar strukturalnej dezorganizacji języka. Tym czynnikiem jest świat reklamy, promocji, kina, kaset video oraz porno, a więc wielkie „zdobycze” cywilizacyjne naszych czasów. Reklamy i promocje niby podane są w atrakcyjnej formie, ale ich celem nie jest merytoryczne przedstawienie produktu, lecz „zgłuszenie” klienta, a więc poprzez kłamstwo zachęcenie go do zakupu. Rynki kina, kaset video oraz porno zdominowane są przez brutalizację życia, krew i seks, czasami ten najbardziej wyuzdany. Nie ma co wchodzić w szczegóły, ale te „wielkie zdobycze” naszej cywilizacji mają na nas tak przemożny i podprogowy wpływ, że kto ich nie zauważy głupieje w oczach, a kto wychwyci fałsz, blichtr i celowość, ten zaczyna bronić się przed ich niesamowitą agresją i wszechobecnością.

Jeden i drugi stan: bezkrytycyzmu i samoobrony znieczula ludzką wrażliwość, niszczy wiarygodność i zaufanie oraz zakłóca system pojęć i komunikacji. Dochodzi do tego, że człowiek rozumie język drugiego człowieka, ale nie rozumie sensu jego przekazu. Te same słowa u dwóch ludzi mają czasami zupełnie inne znaczenia. Oparte są one nie o szkołę, literaturę, lecz o ubogie doświadczenie życiowe, najczęściej wyniesione ze świata reklamy, filmu (zwłaszcza seriale), rynku kaset bądź subkultury. To ogólne niezrozumienie zakodowane jest w języku i przenosi się na życie codzienne, na projekty życiowe, ambicje, oczekiwania i marzenia, zwłaszcza młodych ludzi. Widać to również w literaturze, zwłaszcza pięknej. Współczesny język polski traci swoją subtelność, staje się „ciosany”, pozbawiony głębi i mało ciekawy.  

I teraz pytanie „sakramentalne”: jaki jest obecny stan naszej kultury językowej, naszej mowy ojczystej, opisu i rozumienia świata? Twórczość językową widać w subkulturach które jednak niewiele mają wspólnego z językiem literackim, schodzimy więc na poziom gwary i tam zaczynamy szukać swojej tożsamości. Rozwijamy się, owszem, ale na poziomie języka gangsterskiego, knajackiego, chuligańskiego – najczęściej w opozycji do ojczystego. Nie tak jeszcze dawno, na pytanie, jak było na wycieczce lub koncercie, młody uczestnik uśmiechał się i kwitował jednym słowem: fajnie. Pytania dodatkowe okazywały się zbyteczne, bo dopowiadał: no fajnie, i zadowolenie nie schodziło mu z twarzy. Dziś w użyciu są inne słowa: super, hiper, mega itd.; język buduje się na skrajnościach, na najwyższym „C” i dalej nie wiadomo o co chodzi. Okazuje się, że w języku ważniejsze staje się nieme doznanie, niż sam opis czy przekaz. Natomiast, gdy zaistnieje konieczność użycia języka literackiego, okazuje się, że brakuje słów i stał się bardzo ubogi. Skoro więc nie ma przekazu, nie ma też opisu zagrożenia, nie tylko językowego, ale również biologicznego lub fizycznego. W przypadku narkotyków lub dopalaczy owo „super” staje się reklamą i sposobem nabijania pieniędzmi kieszeni dilerów i wszelkiej maści handlarzy. Dramat.

Nie ma też gazety państwowej, która trzymałaby poziom pozostałych periodyków, pod względem językowym, jak i merytorycznym. Dwa skrajne pogramy telewizyjne: TVP i TVN serwują taki mętlik informacyjny, który może służyć tylko zacietrzewionym politykom, ale nigdy poważnemu społeczeństwu, które chce budować swoje państwo. W literaturze bardziej nagradzane są utwory antypolskie lub pokazujące Polskę w złym świetle i poprawne politycznie, niż te wartościowe, które rozwijają naszą kulturę lub próbują zdemaskować kłamstwa. Szkoły podstawowe kształcą bardziej analfabetów, niż przygotowują do liceum, a wyższe uczelnie, poprzez swoją masowość, wypuszczają absolwentów na niskim poziomie, nie gwarantując im pracy w kraju. Pieniądze na kształcenie fachowców i specjalistów nie zasilają polskiej gospodarki, bo absolwenci albo jadą na zmywak lub wyjeżdżają z kraju zasilając za darmo inne systemy. Najbardziej drastycznie wygląda to z lekarzami.

Tak więc w ten sposób ułożone polskie życie nie daje szans na prawdziwy rozwój gospodarki, a zwłaszcza jej otuliny, jaką jest kultura, bo język, którym zaczęliśmy się posługiwać po 1989 r. nie opisuje polskiego świata, lecz świat niewolnika. Nasz obecny język nie jest skierowany na podniesienie naszej siły kulturowej, lecz na milczącą przyjemność lub rozstrzelone indywidualne interesy poszczególnych Polaków. Język, którym się posługujemy nie jest w stanie wyjaśnić nam ani przeszłości, ani teraźniejszości i niczego zbudować na przyszłość. To polska Wieża Babel. Nie ma odpowiedzialnych elit; nie ma języka literackiego; nie ma logicznego języka – Nie ma nas. Czas wreszcie otrzeźwieć!!!

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:24)

Komentarze

Bardzo ważny tekst. Wprawdzie z naciskiem na stronę teoretyczna, ale mający odniesienie do całej sfery naszego życia, gdzie język jest deformowany w sposób wręcz tragiczny. Współczesne makaronizmy w rodzaju OK, sorry, see you i inne potworki zaśmiecają seriale w tv, wywiady, po prostu każde wystąpienie ludzi, mających za zadanie pielęgnowanie naszego języka. Nie mówię o slangu młodzieżowym, gdyż on jest przejściowy i nie wnika w naszą codzienną konwersację, ale o język przekazu publicznego mającym dostarczać wzorców budujących kulturę języka i w ogóle społecznej komunikacji. Błędem jest też wymóg stawiany w szeroko pojętej edukacji, by posługiwać się nawet w publikacjach naukowych językiem angielskim. Może być praca słaba, ale jeśli jest publikowana w języku angielskim i w określonych czasopismach wszystko gra. Tymczasem wiadomo, że precyzyjnie można wyrazić myśl tylko w języku  ojczystym. Prace naukowe powinny być tłumaczone na języki tzw. kongresowe, ale to rzecz zupełnie inna. Wypieranie języka ojczystego z nauki, to zbrodnia a w dodatku głupota wprost nie pojęta. Podobnie uzależnianie akceptacji pracy od  publikatora. Wiadomo, że orzeł urodzony w chlewie nie jest świnią. Taplamy się w jakimś mule, który sięga coraz wyżej i zatapia nasze wartości,których po prostu nie szanujemy  bo ich nie znamy. 

Podoba mi się!
20
Nie podoba mi się!
-1
#1669584

@Ks. prof. Zygmunt Zieliński

Księże Profesorze, Księdza komentarze czynia cuda: mój tekst znalazł się na jedynce. Pierwszy chyba od roku. Dziękuję

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669599

Trzeba go przypominać i odświeżać, ponieważ tak właśnie wyglądają powolne mechanizmy erozji językowej, kulturowej.

Działania ludzi odpowiedzialnych za narzucanie pewnych zasad i standardów w przestrzeni publicznej powinny być bardziej świadome. Z całym szacunkiem dla Jacka Kurskiego - nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy czytam jego wpisy na Twitterze o milionach widzów w PIKU! Rozumiem jeszcze stosowanie obcych zwrotów w sytuacji, gdy naprawdę w języku polskim nie ma ścisłego, krótkiego odpowiednika (np. weekend), ale w sytuacji gdy mamy odpowiednik (np. peak - szczyt; sfokusowany - skupiony) stosowanie ich jest po prostu głupie.

Z drugiej strony, na szczęście zawsze działa pewna, naturalna zasada, wyrażająca się w tym, że im bardziej czujemy się bezpieczni w jakiejś sferze, tym mniej tę sferę zabezpieczamy. I odwrotnie - im bardziej martwimy się o pewną sferę, tym bardziej staramy się ją zabezpieczyć. To naturalny mechanizm działający na zasadzie sprzężenia zwrotnego. I tutaj pojawia się wielki problem współczesnych czasów. Problem prawdy i kłamstwa. Nasze poczucie bezpieczeństwa może być złudne i fałszywe. Tym samym nie zadziałają naturalne mechanizmy, o których piszę w pierwszym zdaniu. Przykład - lata '90 ubiegłego stulecia. Po dekadach komuny tak mocno byliśmy zamroczeni odzyskaną pozornie wolnością, tak mocno nienawidziliśmy wspólności, że niezauważenie ukradli nam własność, bez której nie ma wolności. Balcerowicze, Lewandowscy i inne kanalie wręcz wmówili nam, że my "nie potrafimy", że "kapitał nie ma narodowości", że musimy się wszystkiego pozbyć, by to uratować. Oszukali nas i okradli. Poczucie zagrożenia przyszło spóźnione o 10-15, a nawet 20 lat i w wielu sytuacjach było już "po ptakach".

Podoba mi się!
14
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669598

@ Gawrion

Tak, ale nic nie jest w stanie zastapić roli tradycyjnych elit, których pozbyto się podczas II wojny i w PRL. Przerwanie ciagu kulturowego, a  zwłaszcza ciagu elit, zawsze skutkuje obniżeniem poziomu, a gdy do tego dołożymy jeszcze strukturalne działania  czynników wewnętrznych i zewnętrznych, mamy to, co mamy. Jakże łatwo wówczas oszukać cały naród.

Poczucie zagrożenia (instynktu samozachowawczego) PRL utopił w strachu, a III RP przyklajstrowała to wszystko oferta dotacyjna UE. Proszę zauważyc, że dziś największa walka idzie nie o koncepcję kulturowa, nie o kształt państwa, czy podtrzymanie ciagłości kultury, lecz o wysokość dotacji. 

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669601

Przyznam, że tekst z dużą uwagą przeczytałem dzięki komentarzowi naszego Szanownego Księdza Profesora Zygmunta Zielińskiego. Bardzo mądre przemyślenia.

Proszę ustawić sobie jakiś obrazek profilowy - będzie Pan bardziej rozpoznawalny na portalu dla mnie i czytelników. Jeśli będzie trzeba - pomogę.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669614

Dziękuję, zajmę się tym w najbliższym czasie. 

Jutro wysyłam kolejny wpis, i tak będzie jeszcze przez kilka dni.

Pozdraawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669640

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Co zrobić, byś nie wysyłał niczego, do zakończenia

obchodzenia przez nas – Polaków – świąt narodowych?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1670415

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Bękrt krągłg Stł, którg nbltjsz przy pmcy

pblcystyczng krśln RP, nrdzł sę 15 lt przd swm

przystąpnm d , kdy stnł jszcz zldw WG. T sm

dtyczy prwszych dtcj d hkr. Ddwszy d tg 7-ltn

krs przjścwy dl wlng przpływ sły rbczj 2004-2011

w cłśc wykrzystny przz Nmcy rz strę, prznt

w pstc płng człnkwstw w  &ndsh; jk dpstwą błysktkę

z tmbk &ndsh; Bękrt krągłg Stł trzymł n swj 22. rdzny.

 

4 mj 2021

gng PS

wydł Nrdw wjnę

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1670076

Siła słów – jak słowa mogą wpływać na rzeczywistość

W 2004 roku japoński naukowiec Masaru Emoto przeprowadził badanie, które miało na celu zademonstrować, jak niezwykła jest siła słów. Eksperyment polegał na ugotowaniu ryżu i spakowaniu go do trzech pojemników o jednakowych wymiarach. Jeden z nich miał mieć etykietę pozytywną, drugi etykietę negatywną, a ostatni – neutralną. Jaki rezultat przyniosła siła słów?

Każdego dnia przez cały miesiąc Emoto otaczał ryż z pozytywną etykietą przyjemnymi i pozytywnymi słowami. Przeciwnie postępował z pojemnikiem z negatywną etykietą, kierując ku niemu obelgi, słowa pogardy, obojętność i nienawiść. Po miesiącu ryż, który otrzymał przyjemne, pozytywne komunikaty zachował swój wygląd znacznie lepiej i nie wydzielał nieprzyjemnego zapachu.

Z drugiej strony pojemnik, który „przyjął” nieprzyjemne słowa i obelgi, był wypełniony pleśnią, powodującą, że ryż stał się czarny i brzydko pachniał.

Siła słów

Eksperyment Masaru Emoto udowadnia, jak duża jest siła słów i przekazów, które wydajemy. Jeśli dzieje się tak z prostym jedzeniem, takim jak ryż, o ile większy może być efekt w przypadku ludzi, z którymi się komunikujemy na co dzień?

Ten eksperyment może być tylko pseudonauką i nie ma potrzeby traktować go jako czegoś całkowicie prawdziwego i naukowego, ale przesłanie, które przekazuje jest oczywiste. Siła słów, czy to pisanych, czy mówionych, jest niesamowita i powinniśmy być tego świadomi.

 

https://pieknoumyslu.com/sila-slow-slowa-rzeczywistosc/

Podoba mi się!
13
Nie podoba mi się!
-2

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1669611

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika kefas z giathalassy został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669632

 "Rozwijamy się, owszem, ale na poziomie języka gangsterskiego, knajackiego, chuligańskiego – najczęściej w opozycji do ojczystego."

 

Z tym zdaniem Autora niezupełnie się zgodzę. Jak widać po narracji powyżej, dla przeciętnego  "narodowca" język knajacki, to język ojczysty.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5

AgnieszkaS

#1669660

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Chodzi zapewne o tego samego Mateuszka z globalnej elyty

korporacyjnej, który literackim brukselskim zapewniał niedawno,

że nie będzie żadnych "fraudów" (sic!). A kilka dni temu, wręcz

obiecał Polakom "czysty klimat" (sic!).

 

Tego samego, który latem 2020, chwalił zgromadzonych na wiecu

wyborczym za brak maseczek ("nie będziemy się bali na zapas").

Rzeczywiście, zamiast się bać na zapas, warto uczyć się języków,

będących aktualnie w użyciu w państwach nie uznających

ekstradycji.

 

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/raport-koncowy-nik-wybory-kopertowe-byly-nielegalne-ujawniamy/5kdz4mf,79cfc278

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6
#1669698

Polska jest ojczyzną ogromnych rzesz autentycznych naukowców,

geniuszy z prawdziwego zdarzenia. Bez odkryć jednego tylko Banacha,

nie istniałby ani jeden komputer, a żaden na tym portalu nie mógłby

udawać niepoprawnego.

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-5
#1669701

"Dziś w użyciu są inne słowa: super, hiper, mega itd.; język buduje się na skrajnościach, na najwyższym „C” i dalej nie wiadomo o co chodzi." /Ryszard Surmacz/

 

Każdy ma swoje problemy. W USA wszyscy bezwarunkowo, nie tylko nastolatki, zaczęli nadużywać słowa awesome (rewelacyjny, zapierający oddech) i tak pozytywna odpowiedź na pytania jak się masz, jak było, jak w pracy, jak smakuje potrawa, itd., może być tylko jedna - awesome. Oby to tylko do Polski nie przyszło :)

A destrukcję polskiego języka anglicyzmami sama zauważyłam. Myślę, że ktoś powinien, w sposób umiejętny, wprowadzić modę na język polski. Najlepiej gdyby podjęła się tego TVN, oczywiście po wcześniejszym usunięciu stamtąd zbytnio "sfokusowanego" Jacka Kurskiego.

5* za notkę dałam wczoraj.

Pozdrawiam Autora.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1669616

Rozumiem, że po prostu się Pani pomyliła, pisząc: Najlepiej gdyby podjęła się tego TVN, oczywiście po wcześniejszym usunięciu stamtąd zbytnio "sfokusowanego" Jacka Kurskiego.' Miało być TVP nie TVN?

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Niueste

#1669617

Tak, to była pomyłka. Chodziło o TVP. Bardzo dziękuję za skorygowanie błędu. Nie jestem w stanie poprawić mojego pierwszego komentarza, gdyż link do edytuj nie jest widoczny.

Serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1669621

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Freudowska pomyłka oczywiście. Gdyż kiedy mówimy zaledwie

o formie, to czy chodzi o TVP, czy też o TVN, jest bez różnicy.

Co się natomiast tyczy treści, to jest jak w tym starym żarcie:

На штож буквы – все знают в чём делo

 

Poniżej specjalna dedykacja dla Rady Mediów Narodowych

 

https://www.youtube.com/watch?v=4j_o-F9Mv7Q

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6
#1669724

@  AS

To nie taka prosta sprawa. Ile musiał się nabiedzić Kraszewski, aby zwalczyć w XIX w. francuszczyznę na polskich dworach. Ale udało się.

Obawiam się, że przejać pałeczkę w tym względzie musza sami Polacy. Najlepiej ci trochę mniej wykształceni. 

Co do Kurskiego, pełna zgoda.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669642

Zwróć Ryśku uwagę, co ostatnio opisałem w artkule o Putinie, że aż do Piotra I, w Rosji to język polski był językiem dworskim. Też mieli... kurcze, brakuje mi słowa, bo u nas zaśmiecały "makaronizmy". A w Rosji? Może kluskizmy?

Nie piszcie o Kurskim, bo od czasów Sławomira, strasznie się denerwuję. Choć nie można mu odmówić zdolności w operowaniu pewnego rodzaju ludyzmem.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1669958

Ten wyraz to zapożyczenia. Makaronizmy mają negatywną

konotację. Zapożyczenia neutralną. Zapożyczenia są naturalnym

zjawiskiem w rozwoju języka. Moskale mają mnóstwo zapożyczeń.

Piotr I rozpoczął zapożyczać z holenderskiego, niemieckiego,

angielskiego. Później przyszła moda na francuski. Lecz ilość

zapożyczeń we współczesnym rosyjskim, rodzi podejrzenia,

że pierwotnie musiały jednak mieć charakter makaronizmów.

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#1670353

To jest nieprawda. Nie "wszyscy", ani bynajmniej nie "bezwarunkowo"

nadużywają w USA "awesome" w znaczeniu "rewelacyjny" lub jemu

bliskoznacznym. Na pytanie "How are you?" wymaganą odpowiedzią

jest "I'm fine. Thank you. Yourself?" Jeżeli ktoś odpowie "I'm so, so.",

znaczy,  że jest z nim coś zdecydowanie nie tak. Lecz jak odpowie:

"Awesome", znaczy, że jest w tym momencie na prochach.

Otóż nie wszyscy w USA są zawsze i bezwarunkowo na prochach.

 

"Modę na język polski" wprowadził Władysław Łokietek, stłumiwszy

bunt wójta Alberta. Przy zatrudnianiu w publicznej TVP, warto dziś

także wymagać wymówienia słów: "soczewica, koło, miele, młyn".

 

Tym bardziej, że czasami nawet na niepoprawnych bywa taki młyn,

że nie sposób jest się rozeznać, kto w koło miele o niczym, a komu

soczewica GMO zaszkodzić musiała.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4
#1669707

Na pytanie "How are you?" wymaganą odpowiedzią

jest "I'm fine. Thank you. Yourself?" Jeżeli ktoś odpowie "I'm so, so.",

znaczy,  że jest z nim coś zdecydowanie nie tak. Lecz jak odpowie:

"Awesome", znaczy, że jest w tym momencie na prochach.

Otóż nie wszyscy w USA są zawsze i bezwarunkowo na prochach.

____________________

1. Na pytanie How are you nie jest wymagana odpowiedź I'm fine. W ostatnich latach najczęściej słyszy się odpowiedź I'm good zamiast gramatycznie poprawnego znaczeniowego odpowiednika I'm well. Pomimo że I'm good  nie jest gramatycznie poprawne (good jest przymiotnikiem modyfikującym czasownik), to jednak taka odpowiedź jest najczęściej używana i powszechnie przyjęta  za właściwą. Przejście z I'm well na I'm good wskazuje na potrzebę większej językowej swobody i znużenie pewnymi  formalnymi i sztywnymi szablonami. 

2. 

Lecz jak odpowie:

"Awesome", znaczy, że jest w tym momencie na prochach...

___________________

Tego nie wiem, wypadałoby wcześniej sprawdzić. Jednak już nie raz słyszałam: How are you? I'm awesome.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1669758

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Błagam, aby Pani natychmiast przestała się kompromitować!

 

Listen good też nie jest gramatycznie poprawne?

So far, so good też nie jest gramatycznie poprawne?

Good to see you też nie jest gramatycznie poprawne?

 

"A może Curie-Skłodowska też?!"

 

"W ostatnich latach najczęściej słyszy się odpowiedź...

To zależy, komu przyjdzie gdzie ucho przyłożyć. 

 

I'm good oznacza Nie, dziękuję. Jest niegrzeczne lub ma

na celu danie do zrozumienia, że się kogoś nie za bardzo lubi

lub odbiera się jego pytanie jako nachalne. W tym ostatnim

wypadku nie chodzi o pytanie o samopoczucie, lecz o ofertę.

Oferta mogła być życzliwa albo nachalna. Legalna albo nie.

 

I'm well oznacza natomiast, że komuś dopisuje zdrowie,

lub właśnie wyzdrowiał. W sensie dosłownym, medycznym.

 

"good jest przymiotnikiem modyfikującym czasownik".

W której szkole uczyła się Pani rozbioru logicznego zdania?

 

Od kiedy to czasownik jest modyfikowany przez cokolwiek,

jak tylko przez inny czasownik (zwany wtedy modalnym)?

 

W tym wypadku good to orzecznik w orzeczeniu imiennym.

 

Przymiotnik może modyfikować jedynie rzeczownik, liczebnik,

zaimek rzeczowny lub zaimek liczebny. Nic innego.

 

Nie trzeba znać angielskiego. Identycznie jest w polskim.

W Polsce to trzeba mieć wyryte na blachę, by zasłużenie

zaliczyć 6. klasę szkoły podstawowej, czy też aktualny

egzamin ósmoklasisty.

 

W wypadku USA, to czynnik społeczny, jak np. okoliczność

mieszkania w getcie, wymusza "potrzebę większej językowej

swobody" oraz powoduje "znużenie pewnymi formalnymi

i sztywnymi szablonami". Zresztą na ogół w grę wchodzi nie

tylko i nie wyłącznie językowa swoboda lub językowe szablony.

 

Co do prochów, to sprawdziłem. Wniosek ze sprawdzenia jest taki,

że zawsze bezpiecznie jest poczekać, aż to ta druga osoba

pierwsza zapyta: "How are you?". Samo przywitanie wymaga

przecież zaledwie "Hello!", a nawet tylko "Hi!".

 

Gdy zależy nam na opinii pytającego, wtedy musimy bezwzględnie

odpowiedzieć: "I'm fine. Thank you. And you?". Bez wyjątków.

 

Gdy chodzi o minimum grzeczności, odpowiemy: "Fine, thanks".

 

Ale zawsze mamy w zanadrzu opryskliwe "I'm good",

usytuowane na pograniczu "None of your ... business".

 

Natomiast w ostateczności jest jeszcze możliwość dania

pytającemu do zrozumienia, że bezpieczniej jest w ogóle

(fizycznie) do pytanego się nie zbliżać. Wówczas odpowiemy:

"I'm so, so", co może znaczyć: I na co tyle gadać?

albo wręcz:

"Ja ci mówię idź do czorta, mam po uszy ciebie, dość".

:))

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6
#1669781

Pańskie impertynencje nie robią na mnie wrażenia. To raczej ja powinnam zapytać o to, skąd właściwie pochodzi ten pański angielski. Mam tylko nadzieję, iż ten komentarz powyżej nie będzie wzięty przez kogokolwiek w Polsce na poważnie.

1. 

Gdy zależy nam na opinii pytającego, wtedy musimy bezwzględnie

odpowiedzieć: "I'm fine. Thank you. And you?".

__________________

Na pytanie How are you możemy odpowiedzieć (w zależności od osoby i sytuacji) w sposób następujący:

I'm very well

I'm good

I'm fine

I'm O.K.

Pretty good

All right

Good

Not too bad , itd.

Natomiast musimy dodać pytanie and you?, aby otrzymać odpowiedź tej drugiej osoby.

 

2. I'm good oznacza Nie, dziękuję.

______________

Nie, wcale tego nie oznacza.

Jednak, w przypadku, kiedy kelner w barze zaproponuje dolanie kawy albo wody, lub czegokolwiek innego, na co nie ma się już ochoty, ponieważ jest się całkowicie usatysfakcjonowanym tym, co znajduje się na stole, wtedy odpowiadamy:

No, thank you, I'm good, lub też skrótowo I'm good (stan zadowolenia, usatysfakcjonowania) 

3. 

I'm well oznacza natomiast, że komuś dopisuje zdrowie,

lub właśnie wyzdrowiał. W sensie dosłownym, medycznym.

______________

I'm well jest odpowiedzią, że stan rozmówcy jest zadawalający i niekoniecznie należy to odbierać w "sensie medycznym".

4. 

W wypadku USA, to czynnik społeczny, jak np. okoliczność

mieszkania w getcie, wymusza "potrzebę większej językowej

swobody" oraz powoduje "znużenie pewnymi formalnymi

i sztywnymi szablonami". Zresztą na ogół w grę wchodzi nie

tylko i nie wyłącznie językowa swoboda lub językowe szablony

__________________

Po napisaniu tego musiał się pan poczuć wyjątkowo dobrze. To poczucie wyższości pochodzi, z którego stanu USA, jeśli wolno zapytać? A może to typowo polskie?

I'm good stało się odpowiedzią niezwykle popularną  na pytanie How are you w ostatnich latach. Słyszy się je wszędzie, nie tylko w sytuacjach codziennych, przy załatwianiu różnych spraw, w sklepach, restauracjach, spotkaniach biznesowych, TV, itd. Razi ono niektórych purystów językowych. 

5. 

Ale zawsze mamy w zanadrzu opryskliwe "I'm good",

usytuowane na pograniczu "None of your ... business".

______________

Bzdura. Nie ma nawet sensu na ten temat komentować. 

 

6.

good jest przymiotnikiem modyfikującym czasownik".

W której szkole uczyła się Pani rozbioru logicznego zdania?

_______________________

 W poprzednim moim komentarzu napisałam: I'm good  nie jest gramatycznie poprawne , dlatego że good jest tam przymiotnikiem (adjective). 

I'm good  [good -->adjective]

I'm doing good [good--> adverb]

 

Proszę prowadzić dalsze dyskusje na swoim blogu. Ponieważ naszą wymiana komentarzy jest formą trollingu. Autor napisał bardzo interesującą notkę na temat języka polskiego i czytający pragną zapoznać się z uwagami w temacie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1669807

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Podtrzymuję wszystko, co napisałem uprzednio.

 

W dodatku pracownik baru to barman (bartender).

Kelner (server) pracuje w restauracji.

"Stan usatysfakcjonowania" wyraża się natomiast

wysokością napiwku, a nie skrótem językowym.

 

I'm good jest gramatycznie poprawne właśnie dlatego,

że good jest przymiotnikiem. Gdyby good był wyłącznie

przysłówkiem, wówczas to nie mógłby występować

w funkcji orzecznika.

 

Nawet nie przyszło mi nigdy do głowy sprawdzać,

co oznacza słowo trolling. Jeżeli nie potrafi się Pani obejść

bez makaronizmów, to istotnie nie mamy o czym rozmawiać.

Cytowanie błędnych form nie jest pedagogiczne.

 

Słowem ślizga się Pani po angielskiej idiomatyce, jak po tafli

lodu bez łyżew. To właśnie taką figurę baletową nazywamy

impertynencją.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1669818

"W dodatku pracownik baru to barman (bartender).

Kelner (server) pracuje w restauracji.

"Stan usatysfakcjonowania" wyraża się natomiast

wysokością napiwku, a nie skrótem językowym."

 

Proszę sobie przypomnieć, że napisałam komentarz po polsku i użyłam w moim przykładzie  kelner. A stan usatysfakcjonowania nie odnosił się do kelnera tylko do osoby jedzącej posiłek w barze, czy restauracji. 

Jestem olśniona Pańską mądrością życiową, aczkolwiek martwi mnie, że nie zrozumiał Pan krótkiego akapitu z przykładem.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

AgnieszkaS

#1669860

Lecz pierwotnie, wszystko się Pani na odwrót napisało.

Powtórzmy zatem wszystko od początku:

– kelnera cieszy praca w restauracji

– barmana cieszy praca w barze

– konsumenta cieszy dawanie napiwków.

I tylko Noam Chomsky może to odwrócić,

tak jak Mikołaj Kopernik wstrzymał Słońce.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#1669911

"kelnera cieszy praca w restauracji

barmana cieszy praca w barze

konsumenta cieszy dawanie napiwków."

__________________

Socjopatę cieszy personalny atak

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1669929

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Perwersja transformacyjno-generatywna jest od

kilkudziesięciu lat zdecydowanie passé

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1670078

"I'm good jest gramatycznie poprawne właśnie dlatego,

że good jest przymiotnikiem. Gdyby good był wyłącznie

przysłówkiem, wówczas to nie mógłby występować

w funkcji orzecznika."

 

Proszę tę kwestie z detalami przedyskutować z Merriam-Webster, ponieważ mój czas jest bardzo ograniczony.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1669865

Nie sięgamy po słownik, kiedy chodzi o składnię, zatem

o inną warstwę języka. 1.01 składni wyjaśnia korepetytor.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#1669912

Czołem Agnieszko

Nie macie o co się kłócić? Coś swarliwi ostatnio jesteśmy.

I masz Agnieszko całkowitą rację - odpowiedzi zależą od kontekstu, lub inaczej - od sytuacji.

Współcześnie, w kręgach naukowych i technicznych, gdy ludzie często bez przerwy rozmyślają, to najczęstszą odpowiedzią na  pytanie How are you jest It's OK. Lub nawet już się nie pyta how are you., tylko właśnie nieco niegramatycznie It's OK?

I to niezależnie, czy był to Teksas, czy okolice intelektualnego Bostonu. Co ciekawe, takie pozdrowienia coraz częściej słyszy się w UK, oczywiście nie wśród tych posh.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1669960

Cześć Janusz,

Moją krótką wzmiankę, na temat mody na I'm good, nie zamieściłam po to, aby z kimkolwiek się kłócić. Jest to moja obserwacja pewnego procesu zachodzącego w języku angielskim od kilku lat. Żywy język ciągle się zmienia, a więc trudno się dziwić. Gdybym jednak zdawała sobie sprawę z jaką wrogością mój komentarz zostanie przyjęty, to całkowicie bym go zaniechała. 

Odpowiedź I'm good na pytanie How are you nie jest poprawna gramatycznie. 

I am good  oznacza Jestem dobry w dokładnym tego zdania znaczeniu, a good, czyli dobry, jest oczywiście przymiotnikiem (modifying adjective). Odpowiedź samym Good (dobrze) na pytanie How are you jest prawidłowa, ponieważ w tym przypadku Good jest przysłówkiem odpowiadającym na pytanie how (jak).

Wszyscy wątpiący mogą o to zapytać jakiegoś wykładowcy  języka angielskiego, aby się całkowicie upewnić.

 

Pozostaje jeszcze pytanie, które w takich momentach sama sobie zadaję: Czy warto?  Dochodzę do ostatecznego wniosku, że nie.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1669964

Witaj

Zawsze warto robić coś poprawnie. A już wypowiadać się - jak najbardziej. Lecz równocześnie życie i trochę wiedzy nauczyło tego, iż by lepiej się komunikować, to z żołnierzem najlepiej rozmawiać po "żolniersku" i , niestety, z chamem po chamsku. Inaczej niewiele zrozumie. Większość jednak ma silne mentalne hamulce, lecz ja będąc weredykiem (choć nawet w 10% nie dorównuję Maciejowi), potrafię chlapnąć błotem. Lecz nie po to by ubliżać.

Język zwykłych Amerykanów jest strasznie ubogi. Zawęża się do niewielu słów. Zresztą nawet słownictwo literatury współczesnej również ubożeje. Pamiętam, kiedyś zabrałem się za lekturę Dickensa. Strasznie się męczyłem i musiałem korzystać ze słownika. Tyle tam było słów praktycznie już martwych. A przecież pisano to nie aż tak dawno.

Oglądałem i polecam (jest u nas na HBO) fantastyczny film oparty na faktach. To "Profesor i szaleniec" (The Professor and The Madman). Fantastyczne role Mela Gibsona i Seana Penna i in. Grany przez Gibsona profesor James Murray zaczyna w 1857 roku tworzyć pierwszy na świecie, tak kompletny słownik, znany potem Oxford English Dictionary. Oni starali się poszukiwać źródłosłowów nawet dziesięć wieków wstecz. Cóż to za olbrzymia praca wymagająca niesamowitej erudycji. Film powstał w 2019, więc można wysnuć wnioski, że zainteresowaniem językiem zaczęli zajmować się artyści i intelektualiści w różnych miejscach na świecie.

 

Uściski

Ps. Bycie weredykiem to jedno, ale chyba ważniejszy jest temperament. Jestem cholerykiem, więc wścieknę się na dziesięć minut, maksymalnie pół godziny i znowu jestem łagodny jak baranek. Wprost flegmatyczny. A widać, że Maciej K. potrafi być wściekły przez długi okres.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1669977

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Mówię Ci trepie po żołniersku: Odmaszerować!

Na okres świąt wartę na portalu przejmują Polacy.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1670094

Znowu człowieku chlejesz od czwartku i wpadasz w obłęd.

Szkoda, że wiedzy twojej nie towarzyszy mądrość i kultura.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670105

-"W której szkole uczyła się Pani rozbioru logicznego zdania?" MK, to aroganckie. Nie wierzę :)??. Lepiej  AS tak niegrzecznie nie traktuj, to nieładnie.  Nie rób tego, czy nie lepiej być uprzejmym niż aroganckim?

Po tej "wyliczance" raczej zadowolony jestem, że nie znam nawet podstaw gramatyki polskiej, bo nigdy się jej nie uczyłem. Dla mnie to była by tortura. Chociaż... na koniec szkoły średniej akurat z j.polskiego miałem 5 i na maturze 5. Może to "umiejętność pływania" albo sprawa preferencji nauczyciela. Teraz sobie myślę ze zgrozą, że chyba to nie był kryptogey?:)  I nie znam reguł gramatycznych do teraz. Po co mam udawać. Wychodzę z założenia, że jest to wiedza dla "naukowców" i nauczycieli  języka polskiego, służąca do dręczenia dzieci.  Przeciętnemu człowiekowi dość zbędna :) .Oczywiście jest też pytanie, czy przyznawać sie do swojej ignorancji "w tym temacie" :) Korona mi z głowy nie spadnie. Przeżyłem tak, jak wielu, całe życie.

Zdaje się, że ze znajomości tych reguł nie słynęli  zresztą "ciut ważniejsi" Polacy :) , wielu, np. W. Reymont czy Stefan Żeromski, który w szkole w jęż. polskim, chyba  gramatyce, mocno kulał, nie wiem czy z tego nie  oblał roku. A  językiem polskim operowali przecież "dość dobrze" ?. Mam taką teorię , że znakomici pisarze nie byli by znakomitymi, gdyby zbyt dobrze znali i sztywno uznawali reguły gramatyczne. Po prostu ten "gorset" by ich pętał. Nauczyciele polskiego nie piszą przecież świetnych, co najwyżej  poprawne książki i powieści. Życie. Realne. Gdyby było inaczej, to najlepsze powieści  pisali by "językoznawcy". 

 Angielskie dziecko 5-6 cio letnie zna i operuje angielskim b. dobrze, zapewne lepiej niż niejeden student po "lektoratach"a przecież "gramatyki" nie wkuwało. Ja piszę teraz to, w miarę gramatycznie, chociaż nie wiem nic szkolnego o gramatyce i "rozbiorze zdania" : ) To jest bardzo częste.  Więc z tym przechwalaniem sie lepiej ostrożnie, bo np. znam przypadki, że ludzi świetnie znają gramatykę ale myślą dziwnie "głupio". Nic im to nie pomaga :) . Oczywiście to nie żadna wycieczka osobista czy przytyk do Ciebie MK, zapewniam, żeby nie było...

A teraz fragment pamiętnika znanego nam :),  wybitnego  i lubianego tu profesora, ks Zielinskiego , który  dla celów naukowych zapewne gramatykę niemiecką poznał, jak się zajął pracą naukową. Bo wtedy potrzebował. Wybitny specjalista od "kulturkampfu" i historii Kościoła w zaborze pruskim./ To "Powroty minionego czasu", które teraz akurat z ciekawości czytam /.

Najpierw s. 330. -  .."  Pan Dmochowski /lektor -egzaminator, egzamin by zaoszczędzić czas księdza  na lektoracie, na  cele naukowe, jk/ był bardzo pedantyczny i wymagający"...." Nabrałem tym wiekszej ochoty na podobny zabieg z językiem niemieckim. Wprawdzie znałem go tylko czynnie, obca mi była gramatyka, ale żadna nauka języka nie daje tego, co nabycie go przez otoczenie.... Wszystko przebiegało pomyślnie dla nas, aż zapytał o jakieś zjawisko gramatyczne. Oświadczyłem, że się poddaję, o gramatyce nie mam zielonego pojęcia. Znowu zdziwienie, jak to możliwe biegle posługiwać się językiem bez znajomości gramatyki. Jaki zatem dać nam  stopień? Zaproponowałem dostateczny z plusem, ale pan Dmochowski nawet o tym słuchać nie chciał. W końcu, po długich dywagacjach zdecydował się na bardzo dobry. - Przecież, prawdę mówiąc, nikt po pełnym lektoracie nie zna tak jezyka - argumentował swoją decyzję" .

/I  tu moja  dywagacja - znam sytuację, gdy rodzice po 10-iu latach pobytu w Anglii, gdzie ich 8-io letni syn się urodził, wrócili do Polski. I trafili na nauczycielke- idiotkę, która kaleczyła angielski okrutnie, a chłopcu  stwiała liche trójki, bo "nie znał gramatki" :). Życie /

s.349  ..- "Gdy zgłosiłem temat >kulturkampf< profesorowi /praca magisterska, jk/, ten spytał: A co ksiądz w ogóle o tym wie? Zacząłem wtedy opowiadać to, co wiedziałem od babci. Spostrzegłem, że zaczął się denerwować.... Proszę się skonsultowac z prof.W."..."Profesor kazał mi coś po niemiecku napisać...Przyniosłem mu tekst , bodajże polemikę z jakąs niemiecką pracą. Chwycił się za głowę: - Księże dobrodzieju, żaden maturzysta niemiecki nie pisze tak niechlujną niemczyzną. ..Panie profesorze - ja na to, moja "matura" / z niemieckiego jk/ to sześć klas niemieckiej szkoły powszechnej  /podstawowej jk/ dla Polaków na zapadłej wsi.".. -" Księże dobrodzieju, proszę przeczytać kilka dobrych książek niemieckich i przyjść do mnie , bym sprawdził, na ile ksiądz wyraża się hochdeutsch....Egzaminował mnie później przy każdej okazji ".

" 'Ubung macht  den Meister" co jest "Ćwiczenie czyni mistrzem". Znajomość reguł  gramatycznych  zapewne potrzebna jest naukowcom, też pasjonatom. Jednak  "językoznawcy" nigdy nie pisali wielkich powieści, jeśli znajdzie się  taki przypadek, to tylko potwierdzający regułę. Tak, że z tą "doskonałą" znajomością reguł, nie należy przesadzać. ..

.."Żadna nauka jezyka, nie daje tego, co  nabycie go przez otoczenie"... Ale rozumiem, że mieszkasz MK w dobrej dzielnicy w USA

  

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

janksero

#1669811

"Angielskie dziecko 5-6 cio letnie zna i operuje angielskim b. dobrze, zapewne lepiej niż niejeden student po "lektoratach"a przecież "gramatyki" nie wkuwało. "

 

Należą się Panu brawa. Jest taki znany lingwista, Noam Chomsky, który w swoich publikacjach zwraca uwagę  na wrodzoną zdolność dzieci rozumienia struktur ich języków ojczystych.

Dziękuję za komentarz w mojej obronie. 

Serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1669813

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Noam Chomsky był idolem amerykańskiej skrajnej lewicy.

Było to w czasach, kiedy amerykańscy studenci nie mogli

bywać na jego wykładach, gdyż akurat właśnie walczyli

w Wietnamie, m.in. o Pani wolność do pisania bzdur.

Noam Chomsky to nie komuch. To kawał komucha.

 

Już Kamala znajdzie dla niego odpowiednie miejsce w swym

ołtarzyku, obok Mao, Hồ Chí Minh, Pol Pota, Che, Allende,

Andreasa Baader i Ulrike Meinhof.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1669821

Dla mnie Chomsky to przede wszystkim lingwista. O jego politycznych poglądach, proszę to zauważyć, w ogóle się nie wypowiadałam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1669856

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Podpiera się Pani skrajnym lewakiem, jako autorytetem.

Osoba wykształcona, należąca do naszej cywilizacji,

nie ma podstaw uważać, że Noam Chomsky jest dla niej

autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie.

 

Dlatego napisałem o ołtarzyku Kamali, która do naszej

cywilizacji nie zamierza i nigdy należeć nie będzie.

Może natomiast postawi sobie w Gabinecie Owalnym

popiersie Chomsky'iego w dredach, grubej wełnianej

czapie rastamana, grającego reggae i palącego marychę.

 

Pisaniem o Noam Chomsky, promuje Pani komunistów oraz

kryminalistów z międzynarodowego Kartelu "Green Deal",

którzy od 20 stycznia 2021 okupują Biały Dom.

 

Promocji komunizmu w Polsce zabrania nawet konstytucja

Bękarta Okrągłego Stołu wraz z pochodnymi jej ustawami.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1669914

Panie Macieju

Niech się Pan ogarnie. Noam Chomsky był i jest, mimo poglądów ideowych, najwybitniejszym współczesnym językoznawcą. Mam pewne wątpliwości, czy lingwista i językoznawca to jest to samo. Jest też niezłym filozofem.

Natomiast nazywanie amerykańskich lewaków - guru pokolenia 1968 komunistami wydaje mi się nie całkiem słuszne. Choćby hippisowski stosunek do tzw. "wolnej miłości" byłby powodem do rozstrzelania u bolszewików.

Oczywiście współczesne lewactwo amerykańskie jest pod silnym wpływem putinowskiego bolszewizmu. Lecz nie jako ludzie świadomie i dobrowolnie przyjmujący poglądy komunistyczne, tylko zindoktrynowani nieświadomie, przez Rosję i Chiny.

 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1669961

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Nie pierwszy raz na niepoprawnych, pozwala się żulom

na takie prowokacje. Zbiera mi się na wymioty. Dno.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1670080

Jak to mówią żule - rzygaj ciulu, wal się i chlej dalej palancie.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670108

I ja pozdrawiam. Cóż, widzę, że gość jest z gatunku tych "upierdliwych" , zadręczających otoczenie swoją "genialnością" , w środku żal i zdziwienie, że "świat go nie docenia". Dalej brnie. :). Wierzy w swoją "wiedzę" i koniecznie chce nią "obdarować" cały świat. :). Uważa świat za głupi a siebie za mądrego i niedocenionego. Ludowym określeniem nazywalo się kiedyś takich ludzi  mianem "chiński filozof" :).

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

janksero

#1669828

i jednocześnie nie mieć wogóle wykształconych umiejętności społecznych, naturalnej umiejętności obycia wśród ludzi - czyli czegoś co nabywa się w wieku 5 lat w przedszkolu.

Znajomość gramatyki nie jest wogóle potrzebna do prawidłowego gramatycznie mówienia czy pisania. Tak jak dla prawidłowego chodzenia czy biegania nie jest potrzebna znajomość anatomii nogi i wiedza dotycząca tego, które mięśnie pracują podczas biegu. Natomiast umiejętności społeczne są konieczne aby potrafić przebywać w towarzystwie ludzi i być w tym towarzystwie lubianym i poważanym, również ze względu na swoją wiedzę o gramatyce, nie uchodząc za dziwaka.

Macieju - ja też nie chodziłem do przedszkola. W czasie gdy inne dzieci rzucały się klockami w przedszkolu ja czytałem płynnie gazety. Do dziś muszę nadganiać umiejętności społeczne ;) Więcej dystansu i pogody! Ty nawet na zdjęciu profilowym masz zamkniętą postawę! Pozdrawiam! :) 

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669913

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

W wieku przedszkolnym, lecz nie w przedszkolu, tylko w domu, także regularnie czytywałem gazety codzienne oraz czasopisma branżowe subskrybowane przez ojca. W języku polskim, rosyjskim, angielskim, niemieckim oraz farsi. Nawet do góry nagłówkami potrafiłem je czytać, a często nawet z pamięci na głos :)

 

W przedszkolu, przede wszystkim nabywa się rozmaitych chorób somatycznych, nierzadko negatywnie rzutujących na późniejsze możliwości rozwoju potencjału intelektualnego, psychicznego oraz moralnego dziecka.

 

Lecz – co najgorsze – w przedszkolu na ogół nabywa się nawyku stadnego myślenia i działania (owczy pęd), który jest obcy naszej cywilizacji. Właśnie w tym celu, w erze przemysłowej, wymyślono masowe przedszkola oraz powszechny obowiązek szkolny. Wymyślili to ludzie chciwi, zachłanni, materialistyczni, merkantylni i głupi. Bynajmniej nie dbający o los cywilizacji łacińskiej. Mają oni po dziś dzień swoich kontynuatorów w Europie, w Australii oraz w obu Amerykach.

 

Ale można też mieć w dzieciństwie tę szczęśliwą sposobność, żeby w ogóle nie musieć chodzić do żadnego przedszkola, tylko wychowywać się w warunkach normalnych, naturalnych dla dziecka z cywilizacji łacińskiej, a nie np. chińskiej.

 

***

Teoria gramatyki (jako warstwy językowej), istnieje m.in. w tym celu, żeby się do niej odnosić każdorazowo, gdy właśnie ktoś wykaże się brakiem umiejętności poprawnego użytkowania języka w mowie lub piśmie. Jak bez pomocy teorii, przyłożyć takiemu rózgą na portalu niepoprawni?

 

***

Umiejętności społeczne mogą być rozmaitego rodzaju. Naprawdę nie każdy zabiega za wszelką cenę o towarzystwo. Nie dbają o to w ogóle introwertycy. O osobach autystycznych już nie wspominając. Naprawdę nie każdy zabiega za wszelką cenę o uznanie, bycie lubianym, czy w ogóle o czyjąkolwiek opinię. Niektórym wystarczy, że osobniki danego gatunku czują wobec nich wystarczający respekt, by trzymać się od nich na dystans. Również ten przestrzenny, jak dla przykładu w sytuacji epidemicznej.

 

Z epidemiami nieuctwa, bezmyślności, stadności, chińskości, lemingostwa, tumiwisizmu, cywilnego tchórzostwa, oportunizmu, kolaboracji, lewactwa, ale także z kolei chciwości, prywaty, czy wręcz łotrostwa, możemy się zetknąć, nawet nie wychodząc z domu (poczta, telegraf, telefon, media tradycyjne i elektroniczne, domofon). Każda z tych epidemii może skłaniać do samoizolacji na modłę wręcz pustelniczą. Tak zrodził się buddyzm. Prawdziwego oświecenia przedszkole nie tylko nie gwarantuje, ale uniemożliwia najczęściej jakiekolwiek oświecenie już do końca życia nieszczęśnika.

 

Stąd – za pośrednictwem Pańskiego portalu – pragnąłbym przekazać moje najszczersze wyrazy współczucia tym wszyskim, którzy swego czasu zmuszeni byli przechorować przedszkole oraz zapewnić ich, że przynajmniej niektórzy mają szansę od negatywnych skutków tej traumy trwale się uwolnić.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-7
#1669923

albo nie chcesz zrozumieć. Trudno powiedzieć, co jest gorsze.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669925

Zgadza się - przebywanie z ludźmi wykształca mechanizmy stadne, mechanizmy konformizmu normatywnego (owczy pęd), które często są złe, bo powodują, że jednostki mądrzejsze, bardziej inteligentne, podążają za większością głupszego stada. 

Dlatego w stadzie tak ważne jest przywództwo i narzucenie zachowań przez tych mądrzejszych i bardziej inteligentnych, których z natury jest ograniczona mniejszość, ale posiadających pewne minimalne zdolności społeczne. W wariancie minimalnym te umiejętności społeczne gwarantują akceptację przez stado i brak odtrącenia. W wariancie maksymalnym - umożliwiającym przywództwo - wyrażają się w otaczającej jednostkę charyzmie i nie tylko akceptacji przez stado, ale i chęci stada do podążania za nią, naśladowania jej i oddania jej pewnego uznania i autorytetu w stadzie.

O ile widać u Ciebie wiedzę, inteligencję, o tyle daje się zarazem odczuć, że jesteś socjopatą - czyli jednostką, która nie posiada zdolności społecznych gwarantujących choćby akceptację w stadzie, na zasadzie "ten jest dziwny ale swój". I widać okropny zgrzyt - bo z jednej strony widać Twój ogromny bunt związany z tym, że Świat jest jaki jest i jest zły, że celem Twoim jest zmieniać świat i ludzi dookoła, a z drugiej strony widać, że nie potrafisz sobie tych ludzi zjednać na podstawowym poziomie, a co więcej, bez sensu ich obrażasz i starasz się przy pierwszej okazji ich poniżyć, obrazić, pokazać swoją wyższość. Działasz w sprzeczności z samym sobą.

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669928

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Z fałszywej przesłanki – fałszywy wniosek.

 

Fałszywą przesłanką jest, że rzeczone "stado", nazwane

swego czasu "polactwem", w ogóle poszukuje

jakiegokolwiek autorytetu.

 

Co gorsza, "polactwo" z jednej strony zazjaciało,

z drugiej zaś stało się leniwe. Oczekuje na cara, który za

nich załatwi każdą, najdrobniejszą nawet sprawę.

Niepodległość, granicę na Odrze, polski Śląsk,

bezpieczeństwo, dopłaty unijne, wzrost PKB, pandemię,

Fundusz odbudowy ...

Byle samo nie musiało kiwnąć palcem w bucie.

Stąd wniosek może być jedynie fałszywy – należy

zabiegać o "akceptację".

Car musi zabiegać o akceptację? Póki od głodu stado

bardziej boi się cara, póty carowi wystarcza terror.

 

Socjopata, czy nie – na pewno nie jestem "swój".

Gdyby – hipotetycznie – nagle okazało się, że jest

inaczej – wówczas natychmiast bym zwymiotował.

 

Na pewno nie zabiegam o "akceptację" za wszelką cenę.

Na pewno nie próbuję nikogo "zjednać".

Albo jest po mojemu, albo w ogóle. Zawsze tak było.

To jest mój świadomy modus operandi, świadomie

przyjęty algorytm. Nie wiem, czy to jest racjonalne,

czy silniejsze ode mnie. Tak czy siak, nie jestem

z tradycji politycznej, tylko z tradycji żołnierskiej.

Polityk zabiega o "akceptację" i próbuje "zjednać".

Żołnierz maszeruje lub szarżuje. Rani lub zabija.

Wiem, że brzmi to śmiesznie. Cóż, trudno.

 

https://www.youtube.com/watch?v=xO237JbLOLE

 

Mam wszak poważną wadę – jestem szczery do bólu.

Tu rzeczywiście tracę okrutnie przez całe życie.

Ale na starość, zabrałem się za naukę kłamania.

Idzie mi jak po grudzie. Ale mam ogromną motywację,

gdyż szalenie zazdroszę potrafiącym kłamać jak z nut.

I tu mogę solennie przysiądz, że tę zaległość nadrobię.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#1669947

wystarczy wywierać na ludzi wpływ - pozytywny wpływ...

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669968

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670082

dyskusja z Tobą nie ma sensu, bo nie ma płaszczyzny rozmowy. Mam wrażenie, że rozmawiam z kimś niespełna zrozumienia, z kimś i nie potrafiącym utrzymać ciągu logicznego, tematycznego rozmowy... Szkoda mojego czasu - bardzo mi przykro.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1670243

Czyżby łatwiej było ukryć "łądunek wybuchowy" pod T-shirtem? Czy sądzisz, że teraz ludzie dadzą się nabrać na to, że masz "otwartą postawę"?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670345

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670349

odpowiadam, bo widzę, że komentarz się rozrasta i niedługo osiągnąłby rozmiary poważnego eseju :)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670350

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670352

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670409

Znowu to samo. Jednak (Twoja) natura zawsze zwycięża. I na siłę usiłujesz przekonać wszystkich, że jesteś mądry, mądrzejszy, a nawet najmądrzejszy. A przecież nikt nie zaprzecza, że to robisz. Najwyraźniej do różnych szkół chodziliśmy. A może Ty chodziłeś po prostu później, gdy poziom nauczania pozwalał już na zamianę Celownika w Biernik.

ukryć pod (kim? czym?) T-shirtem

Przekonaj teraz wszystkich, że poprawne są formy:

Nie ukryć pod MOST,
ale ukryć pod ZAROST

Lepiej ukryć pod NOGA,
niż ukryć pod PODŁOGA

Trudniej ukryć pod ZASŁONA
Niż maskując ukryć pod OPONA

Czy da się ukryć pod FUNDAMENT?
Czy lepiej ukryć pod PARLAMENT?

Czemu ukryć pod POWAŁA,
Skoro mamy Polska CAŁA

Chyba że to z Gazety ALINA
i w tym tkwi CAŁA przyczyna?

Nastaw celownik, gdy strzelasz, bo bierni, ale mierni, to ponoć ci, z którymi walczysz. Sam robisz sobie krzywdę. Nie warto.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670451

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670497

Moje 3 grosze:

Dawno dawno temu nie było przedszkoli. Nie było nawet szkół podstawowych. Z tamtych czasów pochodzą najwięksi naukowcy, odkrywcy, ludzie wybitni, wielcy przywódcy. Często się zastanawiam, czy gdyby w dzisiejszych czasach (myślę o czasie po II wojnie światowej) narodził się mały Kopernik, Piłsudski, Dmowski, albo Skłodowska, to czy któreś z nich doszłoby do swoich osiągnięć po przejściu polskiego, przeciętnego przedszkola, podstawówki i liceum? 

Odpowiedź jest oczywista: NIE! A powody każdy w Polsce może sobie sam znaleźć w systemie oświaty, w programach nauczania, w powojennej negatywnej selekcji nauczycieli, szczególnie zaś wykładowców na uczelniach "humanistycznych". Jeśli na Uniwersytecie Jagielońskim profesorem może zostać Jan Hartman, na Gdańskim Joanna Senyszyn, na Warszawskim Hanna Gronkiewicz-Walc i gościnnie wykładać J.T. Gross, czy Kazimiera Szczuka, specjalistka od gender studies, to czego oni potrafią nauczyć młode pokolenie Polaków (o ile jacyś trafią się wśród ich studentów)?

Żaden z wymienionych przeze mnie geniuszy nie miałby szans. Albo nie zdaliby matury i mieli szlaban na dalsze nauczanie, albo zostaliby fizycznie wyeliminowani.

Tak więc trudno nie przyznać racji p. Maciejowi Krogulskiemu ....

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Alina

#1670437

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Dziękuję Pani najmocniej za każde wsparcie.

 

Kopernik uzupełniał studia w Italii.

Skłodowska oraz Dmowski przebywali we Francji.

Piłsudski budował zręby Legionów głównie na

terytorium Austro-Węgier, a nie na Litwie.

 

Wyśmienicie, że Pani takie przykłady podała, gdyż

wskazują one jednak pewien kierunek, pewną szansę.

Jest nią bądź to emigracja, bądź taka reforma szkół,

której jednym z najważniejszych fundamentów będzie

nabór kadry nauczycielskiej spoza terytorium

Bękarta Okrągłego Stołu.

 

Jeszcze drobiazg. Dla Polaków, druga wojna światowa

bynajmniej się nie skończyła. Szansę, o której piszę

powyżej, możemy wykorzystać w pełni, dopiero kiedy

w końcu tę wojnę wygramy, dokonamy rewizji porządku

jałtańskiego, opuścimy ONZ, opuścimy UE, zlikwidujemy

państwo niemieckie.

 

https://niepoprawni.pl/video/zeby-polska-byla-tutaj

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1670499

Maria Skłodowska musiała podjąć studia we Francji, bo w zaborze rosyjskim kobietom nie wolno było kontynuować nauki na uczelniech wyższych.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670690

Jak to przypomina kooptację do nadzwyczajnej kasty

Bękarta Okrągłego Stołu

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1670767

Dzieciaki w piaskownicy Cię nie doceniły? Dlatego tak spamujesz? 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670771

Dziś jest też 50 rocznica oddania do użytku katowickiego "Spodka".  

"W Tyle Wizji" red. Janicki przypomniał o tym fakcie, jak również wspomniał o twórcach "Spodka". To niespotykane zjawisko w TVP, żeby ktoś wspominał polskich inżynierów. W sumie jest to ściśle przestrzegany powojenny zwyczaj, wprowadzony zapewne po to, żeby po pierwsze nie ujawniać nazwisk inżynierów "radzieckich", a potem, żeby nie stresować towarzyszy po maturach ze "szczerych chęci" i nie wykazywać ich technicznej indolencji. 

https://niaiu.pl/2018/01/maciej-krasinski-i-maciej-gintowt/ 

Fragment notki o inżynierach:

Maciej Krasiński (3 II 1923 – 8 II 1999 roku) – profesor Politechniki Białostockiej oraz Maciej Gintowt (10 II 1927 – 30 IX 2003) – profesor Politechniki Warszawskiej znani są przede wszystkim z projektu hali Spodka w Katowicach. Maciej Krasiński Honorową Nagrodę SARP otrzymał w 1988 roku, Maciej Gintowt – w 1989 roku. Obydwaj zostali laureatami za „wybitne osiągnięcia w dziedzinie twórczości architektonicznej oraz za oryginalny wkład we współczesną teorię kształtowania przestrzeni”.

Druga wojna światowa i studia

Maciej Krasiński ukończył studia na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej w 1949 roku. Pracę zawodową prowadził na Wydziale Architektury Politechniki Białostockiej, gdzie od 1978 roku był wykładowcą, a od 1989 roku profesorem. Przed rozpoczęciem studiów był żołnierzem AK, otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (w 1972 roku) oraz Krzyż Kawalerski Polonia Restituta i Złoty Wawrzyn Olimpijski. Tak o służbie Macieja Krasińskiego pisał we wspomnieniach profesor Stanisław Kuś: „choleryk, gwałtowny, o wybuchowych reakcjach, dowódca partyzantki z Zamojszczyzny, o którym opowiadano, że kiedy w latach czterdziestych złapali niemieckiego treuhandera [urzędnik okupacyjny], który gnębił kontyngentami okolicznych chłopów, to kazał go przywiązać do drzewa, posmarować miodem i napuścić na niego pszczoły” (cyt. za http://www.inmemoriam.architektsarp.pl/pokaz/maciej_gintowt,311 [dostęp: 3.01.2019 r.]).

Obaj urodzili się w II RP, na tyle wcześnie, żeby poczuć i nasiąknąć atmosferą wolnego państwa, wolnej Polski. Oni od dziecka byli wychowywani jako dumni wolni Polacy. I dlatego walczyli z Niemcami o tę swoją odzyskaną WOLNOŚĆ, o własne życie, o prawo ustalania własnych zasad i praw w swojej ojczyźnie. Swoje zdolności mieli szansę wykorzystać w PRL-u - ich dzieła służą nam do dziś.

Ciekawa jestem ilu polskich architektów projektowało współczesne największe nowe wieżowce w Warszawie. Pytam PROJEKTOWAŁO, a nie podpisywało, czyli użyczało "uprawnień" i "przeprojektowywało"? Do przestrzeni publicznej dostała się tylko jedna sprawa - słynne niewybudowane bliźniacze wieże na ul. Srebrnej. Inwestor PiS, architekt - jakiś Austriak  który nie dostał wynagrodzenia, bo nie uzyskał pozwolenia na budowę .... O aferze cicho w mediach: 

https://www.money.pl/gospodarka/afera-srebrnej-kaczynski-nadal-nie-chce-zaplacic-austriackiemu-architektowi-6615107252919168a.html 

To jest standard, że architekt dostaje wynagrodzenie dopiero wówczas, kiedy nie tylko wykona projekt zgodnie z polskim prawem budowlanym, ale także kiedy ten projekt zostanie zatwierdzony w nadzorze budowlanym i uzyska pozwolenie na budowę. W Warszawie rządząca PO ponoć na złość J. Kaczyńskiemu nie wydała pozwolenia na budowę. Szczegółów i uzasadnienia nie znam. Ale każdy wie jak działa stołeczne "prawo" i "prawnicy", chociażby na przykładzie afery prywatyzacyjnej i przejmowaniem kamienic przez oszustów i morderców. Dlatego wszyscy "inni" inwestorzy pozwolenia dostali. Ile przy tym łapówek dostali stołeczni urzędnicy - nie wiadomo.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Alina

#1670837

Do "przestrzeni publicznej" dostało się więcej takich spraw, tylko pewnie nie interesowałaś się tym za bardzo, to i nie zarejestrowałaś tego wcześniej.

A Twoje przypomnienie sprawy (nie afery) Srebrnej jest w dziwnym tonie. Wszyscy już zdążyli zapomnieć, jak to było i co dokładnie było na tych taśmach i dziś znowu można ludziom wciskać kit o złym Kaczyńskim - jak w tekście, który w swoim komentarzu promujesz. Tylko po co?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670840

Przecież z mojego wpisu wynika wyraźnie, że to Kaczyński ma rację nie płacąc architektowi za nieużyteczny projekt, który nie dostał pozwolenia na budowę, zaś winnymi całej "afery" są stołeczni urzędnicy, czyli PO, bo to PO wygrała wybory samorządowe i prezydenckie w Warszawie, i od ponad 15 lat tu rządzi! Dlatego zapewne nikt o tym nie chce pisać.

W takim tonie jest moje "przypomnienie afery" :)

Co do innych tego typu spraw - jakoś nie słyszałam, więc proszę o jakieś linki.

Poza tym mój wpis jest nie o aferach. Dotyczy sprawy rynku budowlanego, tj. w jakiej części projekty wszystkich wieżowców zostały wykonane w Polsce. Sprawę "Srebrnej" przywołałam jako przykład, że generalnym projektantem był AUSTRIAK nie Polak!!!!!! Następne pytanie jest takie: jaki jest procent polskiego kapitału w firmach, które są właścicielami wieżowców powstałych w Warszawie w czasie rządów PO? Czy są właścicielami gruntów? Kto im je sprzedał?

Jedno jest pewne. Niebawem dojdzie do kolejnych wybuchów gó...nych gejzerów w centrum Warszawy, bo cudów nie ma, wszystkie prawa opisujące zachowanie się wody zostały opisane w starożytności. Niestety absolwenci Uniwersytetu Warszawskiego, szczególnie ci z PO, nie mają o tym pojęcia.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670854

Wieżowiec Q22 projektu Kuryłowicz & Associates

Zaprojektowany został przez pracownię JEMS Architekci

Hala Koszyki (całkowita przebudowa z zachowaniem bryły Hali) - JEMS Architekci

JSK projektuje wieżowiec w miejscu PIN Tower

Błękitny Wieżowiec - projektanci: Jerzy Czyż, Andrzej Skopiński, Jan Furman, Lech Robaczyński, Marzena Leszczyńska

310 m. Varso Tower, projekt Normana Fostera
The Warsaw Hub, projekt Andrzej M. Chołdzyński
więcej>>>

To tylko kilka przykładów. O wszystkich ciekawych projekatch zawsze dużo się mówi i zwykle wymienia się przy tym NAZWISKA PROJEKTANTÓW. Nie ma chyba osoby, która nie słyszała nazwiska znanego projektanta wieżowca ZŁOTA 44, ukończonego 8 lat temu. Kto jeszcze tego nie wie, niech sprawdzi TUTAJ>>>

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670864

Dzięki bardzo. Pewnie niechcący wlałeś wodę na mój budowlano-projektowy młyneczek.

Wszystkie te nowe wieżowce noszą takie pikne polskie, tradycyjne nazwy ... Nie noszą? No straszne!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Alina

#1670865

Ubolewałaś: "...ilu polskich architektów projektowało współczesne największe nowe wieżowce w Warszawie" - to podałem przykłady. Poszukasz, znajdziesz więcej.

A więc mówi się i podaje się nazwiska - i polskich architektów i zagranicznych. Tak, czy nie?

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670870

Poczytaj Kryspinie dokładnie o tych polskich architektach. To były projekty "we współpracy". Podejrzewam, że żaden z budynków nie jest autorstwa polskich inżynierów w 100%.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670876

...czy tylko nieudokumentowane niczym podejrzenia?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670933

Pierwszy link, ten z Kuryłowiczem - tam jest wymieniona firma współpracująca ...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Alina

#1670952

chociaż dla tych trzech osób, które tak podziwiają twoją ostatnia odpowiedź - o trochę konkretów jeszcze raz proszę.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670990

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669819

Uff.. Ale mi się upiekło :) 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

janksero

#1669829

"Rozsądną osobę w USA poznaje się po tym, że trzyma się z dala

od pewnych dzielnic. Ale nawet w "dobrych" dzielnicach, osoba

rozsądna trzyma się z dala od pewnego "otoczenia"."

 

Ja natomiast trzymałabym się z dala od dzielnicy, w której Szanowny Maciej Krogulski mieszka. A dlaczego? Tego nawet przez grzeczność nie wyjaśnię.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1669857

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Celem ułatwienia Pani GPS-owi bezpiecznej nawigacji,

biegnę postawić w moim ogrodzie tradycyjny znak

– rozpoznawalny wszak przez satelity – o treści

POSTED. AS-free zone !

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6
#1669926

same merytoryczne komentarze. Czyżby dyżurne trolle miały wolne w niedzielę?

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Leopold

#1669624

Chciałbym jednak stanąć w obronie Verity. Nie zdążyłem dać plusa jej komentarzowi, żeby po prostu nie znikł. Myślę, że te minusy są stawiane zbyt pochopnie. Należy oddzielić emocje (niestety Verita zwykle w tym przesadza) i patrzeć trochę przez palce na formę (zazwyczaj jest to podwójny wykrzyknik) i starać się wyłowić sens. 

Zapamiętałem tylko jeden fragment komentarza Verity:

"w ten sposób ułożone polskie życie nie daje szans na prawdziwy rozwój gospodarki, a zwłaszcza jej otuliny, jaką jest kultura" - to raczej gospodarka jest otuliną kultury.

Forma pewnie była nieco inna, ale sens właśnie taki. I trudno mi się z jej konstatacją nie zgodzić. Sądzę, że rozumiem, o co chodziło autorowi tekstu, ale - mimo mojej wysokiej oceny treści artykułu (skomentuję to oddzielnie) - ta uwaga o kulturze wydaje mi się co najmniej mało trafna. 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-4

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669664

@ Kryspin

Nie, to nie gospodarka nadaje ton kulturze - owszem, ja finansuje, ale każda gospodarka musi wpisać się w określona kulturę. Kultura jest jedna, a gospodarki przemijaja. Np. Chiny, dzięki swojej kulturze, były w stanie zgromadzić tak pokaźny kapitał i zmierzyć się ze Stanami. Kultura pracy jest częścia ogólnego zasobu kulturowego danego narodu, czy państwa. Polityka jest zwykle tylko mechanizmem wykorzystujacym możliwości kulturowe danej grupy ludzkiej.

Współcześni Polacy nie potrafia wykorzystać walorów swojej kultury i dlatego przegrywamy na każdym zakręcie. Kultura jest podstawa i trzonem wszystkiego. Z niej wychodzi prawda i kłamstwo.

Pozdrawiam 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669709

Zgadzam się z tym, że kultura jest ważna. Bo ona jest częścią fundamentu, a nie można budować bez fundamentu. Ale kultura nie jest otuliną gospodarki. I tyle. Nie kłóćmy się niepotrzebnie.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669737

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669753

...ale nie pij tyle kefiru (lub wrzątku), to nie będziesz wysyłać ludzi do łóżka przed 18.00 :)

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669806

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669823

...często tez głupim umiera. Dużo zdrowia życzę.

PS Ja już dawno wyrosłem z pampersów. A ty zmieniasz dwa razy dziennie? Współczuję.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669826

Wszystko to prawdą jest z tą otoczką. Szczególnie, że sprawdza

się także na odwrót oraz symultanicznie. W teorii systemów, tego

typu zjawisko nazywane jest sprzężeniem zwrotnym dodatnim.

 

32 lata temu, znaczący wówczas kombatant podziemia,

przedstawił definicję ad exemplum tego, czym jest kultura.

Było to około południa, po całonocnej imprezie. Boki zrywaliśmy.

W definicji było zarówno o gospodarce (lodówka vs piec, oraz

kefir vs wrzątek), jak też o kulturowej otoczce (przezorność).

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5
#1669756

Nie Leopoldzie. Jest tu dla trolli za wysoko.

No i ani razu nie padło Kaczyński lub PIS.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1669962

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Verita został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

Verita

#1669626

Dawno na NP nie pojawił się tak ważny tekst.

pozdr...

/benjamin

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1669634

Na początku było słowo… 

Wprawdzie dwie najwybitniejsze, niepoprawne osobistości, zachwyciły się tekstem więc nie wiem czy mi wypada powiedzieć coś zgoła przeciwnego? Ks. Profesor i prawie „ksiądz” guru Gawrion znają się najlepiej na wszystkim... To chodzące autorytety.

No cóż....spróbuję.

  1. Czy kultura jest otuliną gospodarki? Czy odwrotnie? Czy nos dla tabakiery, czy ona dla nosa? 
  2. ”Nie ma odpowiedzialnych elit; nie ma języka literackiego; nie ma logicznego języka – Nie ma nas.” Bzdura... Jesteśmy. Tylko daliśmy się zateizować strachem i kłamstwem. Słowo ”pandemia” jest tego najlepszym przykładem. Pandemii nie ma.
  3. To nie elity tworzą język ale wręcz przeciwnie. To elity zniszczyły nasz język. Takie mamy elity. Elity trzymają się mocno. Wystarczy poczytać Niepoprawnych.
  4. Wieża Babel. Biblijna interpretacja opowieści mówi w pierwszej kolejności o tym, jak ludzkie wybujałe ambicje, zagrażające Bożej supremacji, spotkały się z Bożą reakcją udaremniającą ludzkie plany. Stąd się wzięła Polska wieża Babel. To elity właśnie nam ją zgotowały.
  5. Otrzeźwieć? Kto? Polacy? Po co? Wymyślą nową pandemię ! Nie tędy droga ! Trzeba najpierw zadać sobie pytanie w jakim celu wytrzeźwieć, jakiej Polski chcemy, jakiej chcą elity? Język jest tylko środkiem do celu, prędzej sobie poradzimy z językiem niż z celem istnienia.

VERITA
Źródło: https://niepoprawni.pl/komentarze-uzytkownika/6886

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-4

Alina

#1669815

@ Verita

Pani mówi o elitach powojennych. Nie bardzo chyba Pani rozumie, co pisze. Proszę wydłużyć perspektywę, a wszystko się zmieni i wyrówna. 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669830

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669836

@Maciej Krogulski

Jak przeczyta pan swój pierwszy akapit i ostatni, to sa one sprzeczne. Nie pouczam, ale moim zdaniem Pańskie myślenie idzie w dobrym kierunku, lecz nie bardzo Pan się orientuje w którym momencie trzeba się zatrzymać, a w którym można pójść dalej. Może to młodość, a może nadmiar energii, który nie daje spokoju lub pragnienie konfrontacji, dyskusji.

Generalnie chodzi o perspektywę historyczna. W polskim kontekście ma ona ok. 1000 lat, ale nie każde wydarzenie trzeba badać lub widzieć aż na takim tle. Ogólnie - im perspektyw dłuższa, tym lepiej i prawda bliższa. Pespektywę etnolingwistyczna mogę sobie wyobrazić, ale to wyraźne naciaganie. Pespektywa musi być perspektywa ogólnie rozumiana i znajoma. Jeżeli Verita wydłuży swoja perpsktywę, a więc to, o czym Pan pisze w punktach, to wszystko się wyrówna, a więc wszystko się zmieni z korzyścia dla ogladu. Chyba, że, i tu bez urazy, nie potrafi tego zrobić, bo to też jest możliwe.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1669918

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669930

@ Maciej Krogulski

Dodaję Panu punkt, nie za znajomość moich publikacji, lecz za ogólny poglad, ale jednocześnie pozwoli Pan, że przestrzegę przed radykalizmem. Dodam, że radykalizm, to nie zasady, lecz taka skłonność charakteru, która wyobcowuje człowieka z kontaktu z drugim człowiekiem, a czasami nawet z własna kultura, czy państwem. A to już rzecz fatalna. Proszę się zastanowić. To dla Pana bardzo ważna informacja.

Do Trzeciego Powstania Ślaskiego odwołał się Pan na zasadzie wrzutki. Ale nie będzie. Dziś potrzebne sa nam kółka samokształceniowe - jak na poczatku i końcu XIX w. Ciekawi mnie jednak jak Pan policzył te pogranicza, że wyszło Panu aż sześć?    

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670028

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670084

@ Maciej Krogulski

No, i o to chodziło. Najpierw była ciekawość, potem już tylko czekanie na efekt końcowy. I jest! Każda dyskusja z Panem tak samo się kończy. 

Szanowny Panie, jak ja zaczynałem pisać o Ślasku, to Pan boso za orkiestra latał. Nie wiem, czy długo utrzyma Pan ten swój "styl", ale dla mnie jest Pan już powietrzem. I proszę się nie wysilać.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670112

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670244

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Elity przedwojenne nie były lepsze niż te powojenne.
Sanacja Piłsudskiego i PiS Kaczyńskiego to ten sam socjalizm czyli wieża Babel.

P.S. Na takiego ociężałego dzika, jakiego wysmażył panu Gawrion swoim psychologicznym poczuciem piękna niech pan nie siada...bo daleko nie zajedziecie.

Gdyby Gawrion wiedział, że elementarne zasady współżycia między ludźmi powinny opierać się na prawdzie czyli na racji a nie na tym "by ciebie inni lubili"...to inaczej wyglądałby ten portal.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#1669945

@Verita

Jeżeli Pani nie odróżnia poziomu elit przedwojennych od powojennych, to nie ma Pani zielonego pojęcia o czym pisze i mówi. I na takim poziomie nie ma sensu prowadzić jakichkolwiek rozmów. Amen.

A, jak Pani pisze "dzika", to ja sam wybrałem. Gdy owego "dzika" zobaczy się we właściwej perspektywie, zupełnie inaczej wyglada. Na tym kończę.  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670024

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

"elementarne zasady współżycia między ludźmi

powinny opierać się na prawdzie". Pełna zgoda. Dodam,

że również na wspólnocie pojmownia dobra (moralności),

zdrowia, dobrobytu i piękna.

(Feliks Koniczny: "O ład w historii")

 

Na tym portalu ładu nie będzie, ani historii tu nie napiszemy,

tak długo jak admin promować będzie elementy etnicznie obce

(multi-kulti) oraz agenturę wpływu wrogich Polakom państw

i kryminalnych międzynarodówek

 

https://niepoprawni.pl/video/zeby-polska-byla-tutaj

 

4 maja 2021

gang PiS

wydał Narodowi wojnę

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1670085

Jeśli brak ci wyobrażni, to podjedź (lub podejdź - zależy, jak dalejo mieszkasz) do najbliższej stadniny (takiej z końmi, nie z dzikami) i zapytaj, czy na tym obrazie przedstawiony jest koń, a przy okazji zapytaj jeszcze, kiedy koń może tak wyglądać. Potem będziesz mogła się tą wiedza podzielić z MK, który zmienił zdjęcie dzika na ludzika i teraz jest bardziej pewny siebie... ale Tobie pewności nie brakuje, więc niczego nie musisz zmieniać. Pozdrawiam. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670452

Komentarz ukryty i zaszyfrowany

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność dość negatywnie. Został ukryty i zaszyfrowany poprzez usunięcie samogłosek. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 3. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność jakkolwiek ciężko Ci będzie go odczytać. Pamiętaj, że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

N Bg, n jdź Vrt d żdnj stdnny !

N pkzj knrzm tg zdychjąg kn !

Tk wyglądły kn rd z Kpczk,  n plskj hsr !

Pskją Cę z t zdjęc przdwjnnym szblm !

strzgłm &ndsh; n będę Cę w stn Vrt brnć !

 

4 mj 2021

gng PS

wydł Nrdw wjnę

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1670502

Nie daj się Verita! To jest bezczelne kłamstwo, że

"komentarz użytkownika Verita nie został doceniony

przez" – skąd inąd mityczną – "społeczność

niepoprawnych". Otrzymałeś przecież 5 pozytywnych ocen,

a jedynie 6 negatywnych ocen.

 

Odsunięcie komentarza "troszeczkę na dalszy plan", to

okazanie pogardy w odniesieniu do pracy oraz czasu, które

Ty poświęciłeś na jego napisanie, jak też w odniesieniu do

pracy oraz czasu, które inni poświęcili na skomentowanie

go, bądź ostateczne powstrzymanie się od jego skomentowania.

 

Proś admina o pouczenie Cię w kwestii przysługujących Ci

środków odwoławczych,

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1670770

Przecież to właściciel folwarku zwierzęcego, w którym są równi i równiejsi.

Na bezczelnym kłamstwie stoi Najjaśniejsza Rzeczpospolita Polska...a więc i Niepoprawni również (patrz konstytucja i regulamin NP).

Jestem zdana tu na łaskę i niełaskę właściciela i jego usłużnych ministrów i rozglądam się za kimś kto myśli normalnie, po Bożemu, z kim dałoby się odbudować Polskę na niezmiennych prawach i zobowiązaniach.

Cover napisał właśnie obok, że Polacy bardziej wierzą w JPII niż w Chrystusa i o tym jak chcą budować świat "po ludzku".
Są jeszcze tacy co nawet wierzą w RM i zachwycają się całowaniem stóp dewiantów.

Ci, niestety ,nie wiedzą, że problem wiary to nie problem osobistych przekonań.
Zwykle ludzie niewierzący to ludzie nierozumni. Potrzebują wiele oparć aby wytrzymać ze sobą od rana do wieczora.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Verita

#1671217

W Biblii jest taki werset: „Życie i śmierć są w mocy języka, [jak] kto go lubi [używać], tak i spożyje zeń owoc” (Księga Przysłów 18:21). Jak kto go lubi używać? Jedni cały czas przeklinają – i innych i siebie. I taki spożyją w tego owoc – owoc przekleństwa, które wypowiadają, nie błogosławieństwa. Przysłowia są cenne. I te biblijne, i te ludowe. Zresztą te drugie zwykle wywodzą się z Biblii, więc źródło jest to samo. To dobre źródło. 

Mówi się, iż słowem można zranić, a nawet zabić. To też pochodzi z Biblii: "...twój język jest jak ostra brzytwa [jak ostry nóż]” (Psalm 52:4). Śpiewał o tym Niemen w utworze, którym tak wielu ludzi się do dziś zachwyca: „...A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem” (Dziwny jest ten świat). Wśród osób, które poparły „Strajk Atrap Kobit” jest zapewne wiele takich, które znają ten tekst, a mimo to... Ale trudno się dziwić, wszak: „jak myśli [człowiek] w swym sercu, taki on jest” (Księga Przysłów 23:7, choć nie w każdym tłumaczeniu wers ten brzmi w ten sposób). Co w sercu, to i na ustach. Jeśli ktoś odrzuca Boga, moralność, prawdę, sprawiedliwość... to czego po kimś takim można się spodziewać? „Człowiek nieprawy zło gotuje i ogień mu płonie na wargach” (Księga Przysłów 16:27). „Usta jego pełne przekleństwa, zdrady i podstępu, na jego języku udręka i złośliwość [krzywda i nieprawość]” (Psalm 10:7). 

Są wśród nich ludzie na pozór wykształceni - także panie i panowie z tytułami profesorskimi. Skoro oni zaszli na tak dalekie manowce, cóż możemy począć my, maluczcy? A jak się to zaczyna? Zaczyna się od bagatelizowania wszelkich błędów językowych, akceptowanie błędnych form (prof. Bańko znany jest z bardzo liberalnego podejścia do językowych nowinek – szkodliwość liberalizmu na tym polu też jest widoczna) oraz – o czym wspomina autor artykułu – bezkrytyczne włączanie do mowy naleciałości z innych języków oraz potworków w stylu: nara, wporzo...

Ostatnio miałem taką przygodę. Polubiłem na fb jeden utwór muzyczny i jego autor napisał do mnie, zwracając się z prośbą, czy nie mógłbym „dać mu suba”. W pierwszej chwili zdębiałem, jednak po chwili załapałem. Udałem jednak, że nie rozumiem i zapytałem, o co chodzi (dokładnie tymi słowy, nie gwarą: „o co kaman?”). Wyjaśnił, że chodzi o subskrypcję. Odpisałem, że zastanowię się, ale przy okazji bardzo delikatnie zwróciłem mu uwagę, że stosowanie takich dziwolągów jest zaśmiecaniem języka. Odpowiedzi już nie było.

Nie każdy lubi, kiedy mu się zwraca uwagę. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że większość tego nie cierpi. Nawet w tym portalu kilkakrotnie pisałem w PW krótkie notki do autorów artykułów (lub komentarzy), ale tylko nieliczni poprawiali dostrzeżone błędy. Myślę w takich chwilach o tych naszych przodkach, którzy walczyli z rusyfikacją i germanizacją, pielęgnując polski język. To dzięki nim mówimy w języku ojczystym. Oni – tak jak Michał Drzymała o postawienie domu – walczyli o zachowanie języka przodków. I co teraz? Mamy poddać się na tym polu? Może jestem zbyt przeczulony.

Pisałem nie tak dawno o Billy’m Grahamie (>>>God Save America... powiedziała żaba nim się ugotowała). W 1949 roku kanadyjski ewangelista – Charles Templeton, współpracujący wówczas z Billy’m – radził mu zmianę stylu głoszenie na bardziej współczesny z elementami żargonu młodzieżowego, co miało pomóc w odniesieniu „sukcesu” . Odpowiedział: „Nie jest jeszcze za późno, by zostać farmerem”. Jeśli ktoś nie rozumie tej odpowiedzi, wyjaśnię: nie skorzystał z tej rady przed kampanią ewangelizacyjną w Los Angeles. Na marginesie dodam, że po tej ewangelizacji posypały się oskarżenia, że zamierza cofnąć religię o sto lat. Odparł: „nie chcę cofać religii zaledwie o 100, ale o 1900 lat, do czasów Dziejów Apostolskich”. Templeton w końcu został agnostykiem i twierdził, że znaczna część nauczania Grahama to „dziecinne nonsensy”. Czy Jezus nie nauczał, że nasza wiara ma być jak wiara dziecka? Kto dziś pamięta Charlesa Templetona? A Billy’ego Graham pamięta wielu ludzi.

Jeśli ktoś miał okazję być na francuskiej prowincji, ten wie, że kelnerzy w tamtejszych barach udają, ze nie rozumieją angielskiego. Trzeba pokazywać palcem lub próbować porozumiewać się po francusku, co bywa komiczna, kiedy ktoś nie zna tego języka. To przesada, jest to wkurzające, ale chyba coraz bardziej zaczynam to rozumieć i akceptować. Choć dziś pewnie nadal miałbym kłopot z zamówieniem wody mineralnej.

I jeszcze jedno. W poszukiwaniu CNOTY: To moralność określa, co jest dobre, a co złe. A jeśli jakieś działanie jest złe – np. nieprawe, kłamliwe, nieżyczliwe, okrutne, pozbawione miłości bliźniego, obiektywizmu... – można je nazwać działaniem niemoralnym, nieprzyzwoitym, a nawet nihilizmem. Jednym z synonimów słowa moralność jest „obyczajność”, czyli postępowanie zgodne z powszechnymi normami moralnymi, a przestarzale mówi się: dobre obyczaje, właściwe zachowanie; przyzwoitość (SJP). Czyli kindersztuba. Jej brak chyba coraz bardziej doskwiera.

PS „Żadnych umów żadnych reguł i żadnych zobowiązań. Tak wygląda nowa wolność.  Nabluzgać Kaczorowi, policjantom, papieżowi, prezydentowi, premierowi, Kościołowi, wszak nabluzgać można każdemu, bo jest równość. To nowe odczytanie francuskiej triady, nowe dla nowego człowieka. I prędzej czy później, to tylko kwestia czasu, w tej klatce pojawią się prawdziwi pogromcy dziczy, którym też będzie wszystko wolno. Tylko kwestia, którą bramą wejdą i z której strony” (Aleksander Nalaskowski).

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-5

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669666

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669908

Skąd się bierze ta agresja i chamstwo? Brylujesz tu swoją wiedzą na każdy temat, a nie posiadasz elementarnej umiejętności obycia wśród ludzi. Swoim chamstwem, arogancją i impertynencją nie zjednasz do swojego punktu widzenia innych ludzi, choćbyś jedyny miał najgenialniejszą rację. Paradoksalnie - zrazisz ludzi do siebie i do swoich poglądów, choćby były jedynie poprawne. Myślę że już skutecznie zbudowałeś na portalu aureolę gnoma (mechanizm znany psychologii), z którą ciężko Ci będzie tu przebywać. Przynajmniej przestań brnąć. Zrzuć tę aureolę... Uśmiechnij się czasami. Niby taki mądry (formalnie) z Ciebie człowiek, co da się odczuć, a życiowo nieprzydatny i społecznie zrażający do siebie. Przemyśl to kolego ;) 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669915

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669935

proszę o wskazanie i uzasadnienie

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1669969

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670086

.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Ratujmy Nasze Polskie Lasy!
AIM(S) - Artificial, Intelligent Moderation (System) © Gawrion

#1670090

Może dlatego, że świetnie oddaje sytuację, w jakiej przyszło nam walczyć o prawdę. Nie będę tego tłumaczył, bo kto chce, ten zrozumie. A przecież Ty i tak nie chcesz :) 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669924

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1669941

...czy już tam jesteś? Pozdrów pana Twardowskiego. A... i dużo zdrowia życzę.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1669973

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670087

@ Maciej Krogulski

Wybaczy Pan, ale trudno Pana traktować poważnie.

Niech Pan tego "dzika" powiększy, a zobaczy zupełnie inny kontekst. Kryspin ma rację.  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670029

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670088

Ty widzisz dziwne rzeczy. Może czas już coś z tym zrobić?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670390

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670411

Cześć Ryszardzie

 

Strasznie się cieszę, tą poważną dyskusją tutaj, bo zawsze miałem przekonanie, że potencjał intelektualny jest na niepoprawnych sporo wyższy niż na NB, mimo, że produkują się tam deputowani.

Ja swoje zdanie już tam wyraziłem, choć to zaledwie mała cząstka naszych nocnych dyskusji. Coś mi się wydaje, że powoli, powoli zaczniemy koncentrować uwagę na sprawach zasadniczych. Dosyć długo, jak pamiętasz, tematy tak fundamentalne, jak tradycja, kultura i język, praktycznie mało kogo interesowały. Czołówki zazwyczaj tworzyły kolejne wczorajsze awantury i mało warte epizody. Czyżby pod wpływem pandemii stajemy się nieco bardziej filozoficzni i chce się nam rozmawiać o sednie i sensie?

A ja zacząłem się poważnie zajmować semantyką, gdy zauważyłem zniknięcie dwóch ważnych przymiotników - przyzwoity i uczciwy. Niby rządzi coś takiego, jak poprawność polityczna, a tych, jakże ważnych dwóch słów nie widać i nie słychać. Czy to nie ciekawe?

Serdeczności

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1669957

@ jazgdyni

Witaj!

Deputowani jeszcze o niczym nie  świadcza. Też mam nadzieję, że covid zmieni nieco sposób patrzenia Polaków. To konieczne. Ale jednocześnie zasuwa się pytanie, czy nie za późno?

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670032

Dawno nie czytałem tak dobrego tekstu.
Zarówno Ty Ryszardzie, jak i ja wiemy, że słowem można człowieka nawet... zabić.
Obserwuję to zjawisko, kiedy to zagraniczny podmiot gospodarczy usiłuje zlikwidować polską Fundację Lux Vieritatis za pieniądze otrzymane od George'a Sorosa. 

Na przedmiotowy temat polecam treść swojego artykułu, który ma wiele cech wspólnych z Twoim, bowiem dotyczy języka.
Opublikowałem go na Niepoprawnych 14 czerwca 2014 roku (tutaj), a do dziś nie stracił nic ze swej aktualności, co trzeba poczytać jako porażkę środowisk patriotycznych.  

Pozdrawiam

Satyr

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1669963

@ Satyr

Tak, do dziś nic się nie zmieniło. Dodam, że dziewczęta sa bardziej agresywne, niż chłopcy. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670035

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670091

Ja też jak ta ambasada wywiesiłam banderę!

Uwielbiam tę flagę, herb z orłem na biało-czerwonej fladze. Nawet wymyśliłam do tego własne wytłumaczenie: mój dom jest jak polski okręt płynący na morzu antypolskiego bezprawia i dlatego zawieszam banderę!

Nic mnie nie obchodzi, że ktoś uznał to za nielegalne. To samo w sobie jest sprzeczność, że legalna (dla marynarki wojennej) bandera jest nielegalna w moim domu.  

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670441

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670519

... że tacy jak Ty nigdy nie będą rządzić w Polsce. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670574

"Współczesny język polski traci swoją subtelność, staje się „ciosany”, pozbawiony głębi i mało ciekawy. "

Chciałbym przeczytać rozszerzenie tej konstatacji. Obserwuję bowiem z niepokojem rugowanie z języka przede wszystkim słów komunikujących stan uczuć, nastroju, odczuć, itp. To tak jak miłość zredukowano do kopulacji. Nawet współcześni menele maciują monotonnie przy użyciu kilku tych samych słów i warszawski wozak lub dorożkarz z mych młodych lat jest przy nich literatem.

Bardzo dziękuję za tekst.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

Rafał Brzeski

#1670267

@ Rafał Brzeski

Może przy okazji.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Ryszard Surmacz

#1670627

Na pierwszy rzut oka, niewielkich rozmiarów wizerunek na (skondensowanym) awatarze Ryszarda Surmacza, a szczególnie sylwetka konia, może kojarzyć się z dzikiem. I gdyby nie było możliwości przyjrzenia się wizerunkowi w powiększonym rozmiarze, to błędność takich skojarzeń musiałby wyjaśniać Autor. Tymczasem wystarczy kliknąć w awatar i to, co wydawało się być dzikiem, z dzikiem nie ma nic wspólnego. A zatem proszę nie winić Autora za własne lenistwo i brak spostrzegawczości.

Tekst Autora godny najwyższej pochwały.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1670287

Przyłączam się do tej opinii, szczególnie  mocno identyfikując się z ostatnimi akapitami felietonu o sile słowa. Dotyczy to funkcji języka komunikacji publicznej, co w tej chwili dziejącej się historii Polski może być decydujące dla naszej przyszłości. Naprawdę nie chcę, by Polskę czekał los niedokończonej inwestycji, tak jak to się stało z wieżą Babel.

Mam tu szczególnie na myśli politykę informacyjną rządu i jakość jej realizacji.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1670387

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#1670414

 

We współczesnym świecie siła słowa nabywa podwójnej mocy gdy słowo dobrze służy nie tylko w języku bezpośredniej rozmowy, ale także gdy dobrze funkcjonuje w języku komunikacji społecznej, a nawet w polityce informacyjnej.

Szczególnie dotkliwe jest to w dziejącej się historii zarówno Polski jak i całego świata

Realnie dziejący się świat jest bardzo skomplikowanym procesem toczącym się w "kwantowym splocie" wielkiego zbioru strumieni zdarzeń, zmian i przeróżnych interesów. Każdemu z nas trudno jest poruszać się w tym tyglu bez przewodniej myśli, bez punktów odniesienia dzięki, którym ludzie mogli by samodzielnie kształtować swoje osobiste zarówno wybory jak i włączać się strategie zbiorowe.

Dlatego równie ważny jest nasz język ojczysty, jak ważny jest metajęzyk komunikacji publicznej. Gdy ten język puszczony jest w samopas, bez należytej troski, może tak pomieszać ludziom języki, że nasze cele społeczne może czekać los wieży Babel.

Jako przykład zacytuję notkę o komunikacie Muzeum Historii Polski, świadczący o tym, że myśleć należy nie tylko przy jedzeniu, ale także przy mówieniu.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1670373

Muzeum Historii Polski przygotowało dwa podcasty w związku z 230 rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 maja [https://muzhp.pl] :
Konstytucja 3 maja - naprawa zakończona katastrofą” (premiera 29 kwietnia), oraz
Czasy stanisławowskie. Oświecona zagłada”.

I moje pytanie: Czy Muzeum Historii Polski sugeruje interpretację Konstytucji 3 Maja jako katastrofy i zagłady, czy tylko tak żartuje.

Pytam, ponieważ pierwszy z tych podcastów dotyczy książki prof. Richarda Butterwicka „Konstytucja 3 Maja. Testament Rzeczypospolitej Obojga Narodów”, która w całym swoim przesłaniu nie ma nic wspólnego z tragiczną wizją historii Polski.
[link]

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1670382

Obowiązuje ustawa o języku polskim. Puste prawo.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1670773

Szanowni koledzy usiłują w dyskusji stać na gruncie wspólnej platformy porozumienia. Niestety nie da się, gdy mamy do czynienia z przypadkiem medycznym. Dyskutant, który w sposób bezsporny prezentuje osobowość paranoiczną, której dominującym komponentem są zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, jak widać cierpi również na socjofobię. W standardzie choroby (ICD-10  F20.0   DSM-IV  295.30), co wyraźnie widać w komentarzach, obserwujemy urojenia wielkościowe i poczucie misji.

Ponieważ choroba nie degeneruje zdolności kognitywnych chory często oddaje się pasji zgłębiania wybranego tematu. Tutaj mamy obraz poglądów ocennych na podstawie reguł gramatyki i semantyki. Osobiście zetknąłem się z przypadkiem biedaka zafiksowanego na grze w szachy i na podstawie rozważanych w głowie kombinacji posunięć, podejmującego życiowe decyzje (kupić mleko, czy nie; ubrać buty, czy iść na bosaka). Jak w tutejszym wypadku, otoczenie zazwyczaj oceniane jest jako wrogie i głupie.

W prawidłowych, niezaburzonych relacjach społecznych kierujemy się dobrą wolą. Zaczynając wymianę zdań staramy się drugą stronę obdarzać a priori szacunkiem. Także uwzględniając empatycznie różne stany emocjonalne. Jednakże gdy w konwersacji mamy do czynienia wyłącznie z napastliwością i pogardą, tak charakterystycznymi dla wielkościowych urojeń, najlepiej się wycofać. Nie mając dostatecznej wiedzy, nie możemy przypuszczać, ze rozmawiamy z chorym i nasze wyrażanie własnej opinii może doprowadzić do drastycznych reakcji.

Obserwując tylko tu, na portalu niepoprawni.pl, można stwierdzić z pewnym niepokojem, że media społecznościowe przyciągają jak magnes ludzi zaburzonych. Czy można podejrzewać, że pisanie bloga lub tylko komentarzy jest substytutem potrzeby fachowej terapii?

 

Wszystkiego dobrego

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

JanuszK

Za zaproszeniem   https://klubdyletantow.blogspot.com

 

 

 

 

#1670529

Dostałeś ode mnie zakaz wypowiedzi na tym portalu do końca

świąt narodowych. Nie zastosowałeś się do niego.

A teraz piszesz, że "najlepiej się wycofać". Nie wycofałeś się. 

 

Nie razi cię własna nowomowa? Taki nic nie znaczący potok słów

"stać na gruncie wspólnej platformy porozumienia"?

Przecież to nawet nie jest bełkot. To jak z czasów, kiedy w ramach

odprawianej "Czerwonej mszy",  artykuły pisały "POPowskie"

politruki.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1670677

Szkoda tylko, że rozgorzała pod tym na prawdę cennym i potrzebnym tekstem p.Surmacza o kulturze językowej gorąca dyskusja w ¾ poszła na za przeproszeniem róg stodoły, skupiając się na wyższości liści łopianu nad trawą. Zamiast zastanawiać się jak każdy z nas może coś zmienić, wywrzeć swój wpływ na choćby najbliższe otoczenie by nasz wspaniały polski „język giętki powiedział wszystko co pomyśli głowa”. Bo naprawdę trzeba, czas choć leci to dziś wciąż jeszcze jest szansa uratowania polskiej mowy, polskiego myślenia w oparciu o kulturę języka dla potomnych, a jutro rzeczywiście może tego zabraknąć i nawet się nie zorientujemy, że jesteśmy z ręką w nocniku.

Z innej beczki...

Zaskoczył mnie atak p.Krogulskiego na "husarskiego" avatara p.Ryszarda Surmacza. Obraz ten znam od wielu lat. Nie jest jednak collage’m, jak pozwolił sobie stwierdzić autorytarnie p.Krogulski, „animator” tej dziwnej i pełnej jego dziwnych zakrętów dyskusji. Collage (fr.) - technika artystyczna w sztuce plastycznej, łącząca różne materiały do formowania kompozycji. „Collage” to po prostu dosłownie „sklejka” – wyraz pochodzący od francuskiego czasownika "coller" (sklejać), telegraficzny skrót technik sztuk plastycznych przyjęty przez jęz.polski, zasymilowany już nie tylko w środowiskach artystycznych bo dominujący jako „trend” termin problem, poruszony wyżej przez p.Ryszarda Surmacza, na który właściwie nikt nie zareagował....

Krytykowany przez p.Krogulskiego avatar p.Surmacza to niestety nie żadna „sklejka” (collage), a akwarela. Na giełdach witryn komercyjnych (po „odpowiednim” użyciu pudru&pomady) przez wiele lat usiłowano zarabiać na niej przedstawiając ją nawet jako „nieznany olej” mistrzów epoki Kossaków i i. „Matejków”... Zbulwersowana prymitywnym atakiem p.Krogulskiego na awatara p.Surmacza – w końcu awatar to sprawa stricte prywatna – pogrzebałam „w szczególny sposób” w sieci i udało mi się trafić na ten oto obraz:

 

W dużym zbliżeniu brak na nim jakichkolwiek śladów „sklejki”. W jego prawym dolnym rogu widać zaś inicjały malarza, które można odczytać jako „M.Zieliński”.

Nie twierdzę, że trafiłam na oryginał ale wiele elementów wskazuje, że obraz nie jest „sklejką”. Kim jest tajemniczy „M.Zieliński”, autor swej wizji np. powracającego po bojach do domu husarza – chyba nigdy się nie dowiemy? Tak jak nie dowiemy się czym kierowała się np.niesamowicie utalentowana malarka Zofia Stryjeńska, autorka i wieloletnia „twarz” podbijających za PRL cały świat pudełek czekoladek E.Wedela z jej ilustracjami...

Pozostaje projekcja p.Krogulskiego, w duchu i stylu europosły Spurek, pochylającego się nad martyrologią zmagającego się z zaspą konia, co ex eurokomisarzyca Bieńkowska zapewne skwitowałaby - „sorry, taki mamy klimat”...

Inną działką jest odchylający od problemu, wyłożonego przez Autora R.Surmacza spór „angielski”, ", a zwłaszcza jego część o barmanie i kelnerze, spychająca meritum na turańskie manowce. Gramatyczną, semantyczną itd. na poziomie kotka i młotka stronę sporu p.Krogulskiego kontra oponenci odkładam na bok bo istotne jest coś innego. Otóż "barman" i "kelner" to są FUNKCJE, pełnione w lokalach konsumpcyjnych. To nie jest tak, że BARMAN (po polsku „bufetowy”!) jest tylko w barze/pubie, zwał jak zwał, a KELNER tylko w np.restauracji bo w barach/pubach pracują również kelnerzy. W restauracjach pracują również barmani (po polsku – bufetowi) gdyż w restauracjach jest coś takiego jak "mokry bufet" na zapleczu i jego szefem jest BARMAN (pol.-bufetowy), któremu KELNER "znosi" zamówienia napojów wyskokowych i i. by BARMAN (po polsku -bufetowy) je przygotował KELNEROWI do rozniesienia gościom lokalu.

P.Surmaczowi jeszcze raz dziękuję za ten arcyważny tekst..

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1670637

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Nigdy nie twierdziłem, że chodzi mi o jakąś dosłowną sklejkę.

Użyłem określenia collage (wyraz zapożyczony z francuskiego),

jako metafory odnoszącej się do treści obrazu, a nie jego formy.

Obraz (jeżeli autentyczny, to tym gorzej), o którym mowa, jest

ohydnym atakiem na jedną z najlepszych kart polskiej tradycji

wojskowej, w stylu filmu "Lotna" z najgorszych czasów

stalinowskich. To dalszy ciąg "Czerwonej mszy" odprawianej

przez Bieruta, Michnika, Wolińską, Morela, czy Jaruzelskiego.

 

W tym sensie, obraz ten jest elementem hybrydowego ataku na

Polskę. Jest to skandal, którym powinna zająć się np.

Reduta Dobrego Imienia.

 

Samym natomiast propagowaniem tego obrazu, zajmie się już

prokuratura. Niestety dopiero w wolnej Polsce.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1670679

Nie twierdzę, że trafiłam na oryginał ale wiele elementów wskazuje, że obraz nie jest „sklejką”. Kim jest tajemniczy „M.Zieliński”, autor swej wizji np. powracającego po bojach do domu husarza...

Ja natomiast dowiedziałam się, że autorem obrazu zatytułowanego "Deep Snow" (Głęboki Śnieg) jest Mathias Zamecki.

Podaję linki:

https://mathiaszamecki.artstation.com/projects/JWYA

https://joemonster.org/art/34436

 

 

Dziękuję za komentarz.

Serdecznie Panią pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1670696

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Maciej Krogulski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Opamiętajcie się w końcu szanowne panie oraz panowie!

Jeżeli to obraz autentyczny, tym gorzej dla jego autora.

Ale przecież także Wy wszyscy, którzy ten obraz propagujecie,

uczestniczycie właśnie we współczesnej "Czerwonej mszy".

Tym razem mszę tę odprawiają George Soros, Bill Gates,

Mark Zuckerberg, Jeff Bezos, Sundar Pichai, Tim Cook,

Angela Merkel, Joe Biden, Kamala Harris, a w Polsce

Adrian Zandberg, Włodzimierz Czarzasty, Jarosław Kaczyński,

Mateusz Morawiecki. Pomniejszym "ministrantom", nie będę tutaj

robił darmowej reklamy. Wszycy wiedzą, kto do tej mszy posługuje.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-3
#1670748

Mój komentarz nie był skierowany do Pana. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1670751

Zmuszony różnicą w wadze tematów – proponuję AS

Ugodę na chwałę polskiej tradycji narodowej

o treści, jak następuje

 

Przyznam, że od początku żartowałem w kwestii języka

angielskiego (wyjątkiem pozostaje Noam Chomsky),

niezwłocznie po tym, kiedy przyzna mi Pani rację w temacie

zdychającego konia oraz tego quasi-husarza, wycofując się tym

samym z Pani przypadkowego oraz nieświadomego

uczestnictwa, w ohydnym ataku na polską tradycję narodową.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1670753

Widzę że pracujesz z premedytacją nad całkowitym wykluczeniem z grona komentatorów na Niepoprawni.pl.

Cóż, chyba coś w Tobie wykiełkowało lub pękło i na odchodne chcesz krzykiem racje swe przekazać ogółowi.

Wiele z tego co pisałeś jest mi znane i akceptowane. Wiele z tego co pisałeś chyba jednak wykracza poza merytoryczną polemikę. Szkoda. Szkoda, bo za niedługo nie będzie okazji czytać Twych tekstów.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1670777

Pogubiłem się, czytając cały wątek i wymianę ciosów.

Nie jestem trędowaty i dlatego pytam - czemu nie mogę czytać wpisów "Ocenianych negatywnie..."? Wpisów @Verita oraz @Maciej Krogulski. Proszę Admina o udostępnienie treści, nie cenzurowanie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1670778

Proszę kliknąć na "Maciej Krogulski", a  później ( po prawej stronie, gdzie są jego komentarze, na samym dole) znajdzie Pan "Więcej", na które należy kliknąć w następnej kolejności. Wtedy będzie mógł Pan przeczytać wszystkie komentarze Macieja Krogulskiego w całości.

 

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1670787

Dziękuję

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1670816

To jak karta pacjenta w psychiatryku. Szkoda czasu. W ewidencji naruszeń widnieje taki wpis:

Maciej Krogulski - Spamowanie komentarzami, zaśmiecanie serwisu - ranga karanego na stałe + odebranie rangi blogera

W ten sposób wyjaśniła się przyczyna ostatniej zmiany obrazka użytkownika MK na "takiego wała", którego wszystkim MK pokazuje. Miły chłopak w T-shirt'cie (choć on woli, żeby mówić: miły chłopak w T-shirt). Przykro mi, że nie będziesz już czytać jego artykułów. To wielka strata dla ludzkości, przyznaję.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670842

"po co chcesz to czytać ..To jak karta pacjenta w psychiatryku. ?"

To nie pańska sprawa. Należałoby się samemu podciągnąć w sprawach kultury i zrozumieć czego nie wypada, mieć ludzkie wyczucie....

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

AgnieszkaS

#1670845

Już wcześniej zauważyłem, że Pan Maciej odleciał. Coś jednak go pchnęło w taką rozpaczliwą aktywność. Nie widzę przyczyny, dla której nie miałbym poznać genezy tego stanu rzeczy. Jeśli pozwolisz Krispin, będę sam decydował co czytać a czego unikać.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1670846

Radę można przyjąć lub ją odrzucić. Wolnej woli nie można nikomu odebrać.

A co spowodowało ten wybuch to jasne jak słońce. Wystarczy przeczytać ostatnie 50-60 komentarzy MK. Nie z ostatnich 3 miesięcy, tylko z ostatnich 3 dni. Niektórzy w Konfederacji tak mają. Inni wyrastają z tego - jak nastolatki z okresu pryszczy.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670863

 

Niestety czasami dla zdrajców i zbrodniarzy nie ma innej opcji. Bo albo oni nas albo my ich wyeliminujemy. Oni są poza zbiorem tych co chcą rozumieć i stosować w praktyce "Szczęść Boże". 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Alina

#1670866

Dziękuję za nowy trop. :) Przedwczoraj przez parę godzin tropiłam husarza (i jego wersje) w internecie aż obraz przyciągnął uwagę domowników. W końcu trafiłam na wersję "akwarelową". W 3 pary oczu długo pochylaliśmy się nad nazwiskiem autora i wyszło nam "MZieliński". Może to pseudonim artystyczny p.Mathiasa Zameckiego? A właściwie Zamęckiego... Bo dziś grzebiąc w sieci (dzięki Pani) trafiłam na to:

https://www.behance.net/mathiaszamecki 

Na tej stronie autorskiej husarz jest jednak bez "inicjałów" autora więc... może ktoś na zaprezentowanej przeze mnie "akwareli" w sobie tylko znanych celach się "podpisał" bo jak wspomniałam, był wystawiany na różnych aukcjach internetowych, gdzie pełno jest plagiatów i szachrajstwa.... Dziś techniki komputerowe łatwo mogą zrobić  np.z akwareli olej i odwrotnie więc ja dziś po odwiedzeniu powyższej strony mam nawet poważne wątpliwości czy to jest akwarela choć obraz podpisany "MZieliński" mocno na akwarelę wskazuje. No ale - j/w, komputer  "w odpowiednich rękach" czyni "cuda"...  Spekulacje i domysły odstawiłam na bok bo dla takiego pospolitego odbiorcy twórczości malarskiej jak ja (choć muzyka) istotne, ważne i cieszące jest, że portret husarza, który zawsze wywierał na mnie ogromne wrażenie swą ekspresją, przestał być anonimowym dziełem i w sumie bez znaczenia dla mnie jest jakiej techniki użyto do jego stworzenia. 

Pozdrawiam.:)

PS. Z innego punktu widzenia/siedzenia...  Husarz - może śpiący w siodle znużony bojem i drogą, może ranny w przegranej batalii ale  chcący "na tarczy" (w pionie) wrócić do domu  "ku pokrzepieniu serc"  najbliższych (może na Wigilię?) powierza swój los koniowi - swemu wiernemu towarzyszowi w bitwach i wojenno-obozowych dolach i niedolach. I jego instynktom... Koń w historii polskiej i kulturze to zwierzę szczególne, inteligencją bijące wiele egzemplarzy gatunku homo sapiens. Konie polskiej husarii to był zaś nadzwyczajny szczep, najwyższa klasa i niemal kasta. Były otaczane szczególną opieką. Husarz dla husarza był towarzyszem broni, jednak koń husarza był dla husarza szczególnym towarzyszem, o czym w literaturze polskiej jest wiele przykładów. W czasach gdy grunty i majątki kupowano za pierścień lub guz u kontusza libo za broszę na kołpaku, koń selekcjonowany na konia do służby w husarii nigdy nie był monetą wymienną i towarem... Pastwienie się nad husarzem z obrazka - rzekomym "katem" konia w niektórych komentarzach, straszenie odpowiedzialnością prawną uważam za prymitywną tendencyjną demonstrację połączenia spurkizmu z "polskość to nienormalność" i targowickiego przyklejania Polsce kolejnej  sztucznej czarnej brody z argumentem, że polski Bałtyk jest za słony, polska woda za mokra, polski kamień za twardy, Polskie Tatry za wysokie, polska trawa za zielona itd. contessa

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1670776

Zwykle szukając różnych "obrazków" korzystam z Google Images, a tym razem włożyłam tylko w wyszukiwarkę " Husarz na koniu, śnieg" i otrzymałam omawiany przez nas avatar.

Tutaj wyszukiwarka: https://images.google.com/

Wyobrażenie to wyjątkowo działa na wyobraźnię. Mnie osobiście ów czarny koń, zakopany w śniegu, przypomina konia z lat dzieciństwa - Karego. Co do wypowiedzi contessy w pierwszym komentarzu, to całkowicie się z nią zgadzam.

 

Miło mi było Panią poznać.

 

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1670786

Jak się ktoś uprze to zawsze znajdzie coś, do czego można się przyczepić. Niektórzy tak już mają.

Wielkie dzięki za rozjaśnienie obrazu awatara - dosłownie i w przenośni.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Lepiej uczyć się na cudzych!

#1670843