28 czerwca. Początek i koniec

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Świat

Historia czasem płata figle. I tak ostatni nasz król Stanisław August Poniatowski koronowany został 25 listopada 1764 roku, abdykował zaś równo 31 lat później 25 listopada 1795 roku. Podobnie I wojnę światową można zamknąć równo pomiędzy dwoma datami – 28 czerwca 1914 r. i 28 czerwca 1919 r.

 

28 czerwca 1914 roku w Sarajewie z rąk serbskiego zamachowca ginie następca tronu Austro-Węgier arcyksiążę Ferdynand i jego morganatyczna małżonka Zofia von Chotek.

Zamachowiec, serbski student Gawriło Princip, w chwili zamachu nie miał jeszcze ukończonych 20 lat. Sąd zatem traktując go jako młodocianego nie skazał na karę główną, ale na 20 lat pozbawienia wolności.

Serbska legenda, dorobiona już po zakończeniu I wojny światowej, kazała mu umrzeć z powodu złych warunków panujących w więzieniu. Otóż wskutek zimna i wilgoci miał dostać gruźlicy kości i umrzeć 28 kwietnia 1918 roku w ciężkim więzieniu znajdującym się w obecnie czeskim Teresinie.

Nim jednak doszło do osądzenia Principia 23 lipca 1914 r. rząd Austro – Węgier wystosował wobec Serbii ultimatum.

Było ono nie do przyjęcia, gdyż drastycznie ograniczało suwerenność państwa. Mimo to pod naciskiem Rosji Serbia się ugięła. Austro – Węgry uznały odpowiedź za niewystarczającą.

24 lipca 1914 rząd rosyjski ogłosił wolę obrony Serbii, w razie ataku Austro-Węgier. 26 lipca Austro-Węgry i Niemcy odrzuciły brytyjską propozycję zwołania międzynarodowej konferencji, w sprawie rozwiązania sporu. 28 lipca Austro-Węgry wypowiedziały wojnę Serbii.

29 lipca Rosja zarządziła częściową mobilizację, ale tylko przeciwko Austro-Węgrom i jako krok poparcia dla Serbii. Następnego dnia (30 lipca) Rosja ogłosiła jednak powszechną mobilizację. Niemcy 31 lipca zagroziły wypowiedzeniem wojny w wypadku, gdyby Rosja nie odwołała mobilizacji. W odpowiedzi na to 1 sierpnia także Francja ogłosiła mobilizację. 1 sierpnia II Rzesza ogłosiła wojnę z Rosją, a dwa dni później (3 sierpnia) z Francją. 2 sierpnia Niemcy wkroczyli do Luksemburga i zażądali od Belgii przepuszczenia swoich wojsk przez jej terytorium, skąd chcieli dostać się do niebronionej od północy Francji. Niemiecka inwazja na Belgię w nocy 3 sierpnia – wobec braku jej zgody na przemarsz, z pogwałceniem jej neutralności, zmusiła Wielką Brytanię do postawienia tego samego dnia Niemcom ultimatum, a następnego dnia (4 sierpnia) zadeklarowania stanu wojny z Niemcami.

(za: wikipedia)

Tymczasem sprawca całego zamieszania, pistolet Browning M1910 kalibru 7,65 mm o numerze seryjnym 19074 z którego strzelał Gawriło do dziś można obejrzeć w Heeresgeschichtliches Museum w Wiedniu.

 

 

Dokładnie 5 lat później traktat wersalski zakończył wojnę z Niemcami.

Tuż przed jego podpisaniem doszło jeszcze do ostatniego akordu tej pierwszej wielkiej wojny białych ludzi. W zatoce Scapa Flow pogrążyła się w falach druga co do wielkości flota wojenna ówczesnego świata – niemiecka Kaisermarine (21 czerwca 1919 r.).

28 czerwca 1919 roku został zawarty traktat pokojowy z Niemcami.

Niemcy zostały uznane za winne wybuchu I wojny światowej i obciążone reparacjami wojennymi. Traktat nakazywał Niemcom zwrot Wielkopolski i Pomorza Gdańskiego Polsce, Alzacji i Lotaryngii Francji, okręgów Eupen i Malmedy Belgii, pozbawiał Niemcy kolonii, a Zagłębie Saary oddawał pod kontrolę międzynarodową. Przynależność Górnego Śląska oraz Warmii i Mazur miała być określona w oparciu o plebiscyty, natomiast Gdańsk został przekształcony w Wolne Miasto. Niemcy zostały zmuszone do drastycznej redukcji sił zbrojnych i demilitaryzacji Nadrenii. Marynarka niemiecka praktycznie przestała się liczyć. Wystarczy wspomnieć, że była słabsza od tej, jaką dysponowała Rosja Radziecka.

Dodajmy, że reparacje spłacaliśmy także i my z ziem, które wchodziły w skład cesarstw – niemieckiego i austro-węgierskiego.

W traktacie wersalskim 1919 r. uznano bowiem, że terenem Rzeczpospolitej były ziemie tworzące tzw. Królestwo Polskie, ustalone na Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku.

Cała reszta była więc naszym nabytkiem… kosztem zaborców!

II RP spłaciła całe zadłużenie z tego tytułu.

 

28 czerwca 1914 roku został na wieki utrwalony w literaturze. 28 czerwca 1919 r. w zasadzie znany jest tylko historykom.

— A to nam zabili Ferdynanda — rzekła posługaczka do pana Szwejka, który opuściwszy przed laty służbę w wojsku, gdy ostatecznie przez lekarską komisję wojskową uznany został za idiotę, utrzymywał się z handlu psami, pokracznymi, nierasowymi kundlami, których rodowody fałszował.

Prócz tego zajęcia dotknięty był reumatyzmem i właśnie nacierał sobie kolana opodeldokiem.

— Którego Ferdynanda, pani Müllerowo? — zapytał Szwejk nie przestając masować kolan. — Ja znam dwóch Ferdynandów: jeden jest posługaczem u drogisty Pruszy i przez pomyłkę wypił tam razu pewnego jakieś smarowanie na porost włosów, a potem znam jeszcze Ferdynanda Kokoszkę, tego, co zbiera psie gówienka. Obu nie ma co żałować.

— Ależ, proszę pana, pana arcyksięcia Ferdynanda, tego z Konopisztu, tego tłustego, pobożnego.

— Jezus Maria! — zawołał Szwejk. — A to dobre! A gdzie też się to się panu arcyksięciu przytrafiło?

— Kropnęli go w Sarajewie, proszę pana, z rewolweru, wie pan. Jechał tam ze swoją arcyksiężną w automobilu.

(Jarosław Hašek, Przygody dobrego wojaka Szwejka podczas wojny światowej)

I kiedy będziecie oglądać wielkich tego świata - celebrytów i takich innych, wspomnijcie proszę słowa Jarosława Haška skierowane we wstępie do Czytelnika:

Bardzo kocham zacnego wojaka Szwejka i opisując jego losy czasu wojny światowej, mam nadzieję, że wy wszyscy będziecie sympatyzowali z tym skromnym, nieznanym bohaterem. On nie podpalił świątyni bogini w Efezie, jak to uczynił ten cymbał Herostrates, aby się dostać do gazet i do czytanek szkolnych.

To wiele.

 

28.06 2020

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:9)