O co chodzi Putinowi? Analiza istoty rzeczy

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Ro­sja uwa­ża się za wyż­szą for­mę cy­wi­li­za­cyj­ną – bar­dziej roz­wi­nię­tą tech­no­lo­gicz­nie i kul­tu­ro­wo. Ru­scy wi­dzą to re­la­tyw­nie w sto­sun­ku do kra­jów za­chod­ni­ch, w któ­ry­ch pa­nu­je zgni­ły ka­pi­ta­li­zm i nie­mo­ral­ny li­be­ra­li­zm. W ta­kiej pro­pa­gan­dzie wy­cho­wu­je się każ­dy ru­sek od dziec­ka.

 Ale to ma­ło. Ta in­dok­try­na­cja je­st wpa­ja­na nie tyl­ko w Fe­de­ra­cji Ro­syj­skiej, ale też je­st eks­por­to­wa­na na Za­chód i tam tra­fia na po­dat­ny grunt wśród elit — nie tyl­ko le­wi­co­wy­ch, ale też pra­wi­co­wy­ch. I Le­wi­ca, i Pra­wi­ca, nie­na­wi­dzą li­be­ra­li­zmu — choć z prze­ciw­ny­ch po­wo­dów.

Nie­na­wi­ść do li­be­ra­li­zmu

 Mo­im zda­niem za obec­ną woj­nę od­po­wia­da przede wszyst­kim ta nie­na­wi­ść do li­be­ra­li­zmu — do te­go, że gdzie in­dziej lu­dzie chcą żyć po swo­je­mu, sa­mi się rzą­dzić na każ­dym szcze­blu wła­dzy, sa­mi de­cy­do­wać o so­ju­sza­ch. Te­go Ro­sja znie­ść nie mo­że. We­dług ru­ski­ch li­be­ra­li­zm od­po­wia­da za cha­os, brak po­rząd­ku, roz­pu­stę, bez­ho­ło­wie, za "rób­ta co chce­ta". Wol­no­ść, sła­bo­ść wła­dzy po­li­tycz­nej, moż­li­wo­ści sa­mo­re­ali­za­cji, in­dy­wi­du­ali­zm, swo­bo­da go­spo­dar­cza, roz­drob­nie­nie na wie­le ma­ły­ch pań­stw — to we­dług ni­ch je­st zło.

 Za­chod­ni in­te­lek­tu­ali­ści też tak uwa­ża­ją. Oni wszy­scy chcą za­mor­dy­zmu, so­cja­li­stycz­ne­go po­rząd­ku, wła­dzy re­gu­lu­ją­cej naj­drob­niej­sze aspek­ty ludz­kie­go ży­cia. Chcą cen­tra­li­zmu i im­pe­ria­li­zmu, chcą jed­ne­go wiel­kie­go mo­car­stwa obej­mu­ją­ce­go ca­łą Eu­ro­pę. Stąd pań­stwo­wa służ­ba zdro­wia, edu­ka­cja czy ubez­pie­cze­nia. Stąd pro­gre­syw­ne po­dat­ki, kon­ce­sje i li­cen­cje na wszyst­ko, co się da, stąd biu­ro­kra­cja i eta­ty­zm. To wszyst­ko je­st na­śla­do­wa­niem cy­wi­li­za­cji ro­syj­skiej.

 Dla­te­go Niem­cy i Fran­cja wspie­ra­ją Ro­sję, współ­pra­cu­ją z ni­mi, sprze­da­ją im po­ta­jem­nie broń wbrew em­bar­gu, a wie­le ich firm nie przy­łą­cza się do boj­ko­tu. Bo ich po­dzi­wia­ją cy­wi­li­za­cyj­nie, za­zdrosz­czą za­mor­dy­zmu, chcie­li­by mieć sa­mi ta­kie po­par­cie, ja­kie ma Pu­tin. Ro­sja zo­sta­ła zbu­do­wa­na na sta­to­la­trii i do­kład­nie na tym sa­mym kul­cie bu­do­wa­nia je­st Unia Eu­ro­pej­ska.

Li­be­ral­na de­mo­kra­cja

 Róż­ni le­wi­co­wi i pra­wi­co­wi pro­pa­gan­dy­ści na­zy­wa­ją pań­stwa za­cho­du li­be­ral­ny­mi. Twier­dzą, że na za­cho­dzie do­mi­nu­je li­be­ral­na de­mo­kra­cja. I uzna­ją to za złe. Li­be­ra­li­zm je­st na­wet gor­szy od de­mo­kra­cji. Dla­cze­go tak uwa­ża­ją? Dla­cze­go za­mor­dy­stycz­ne, so­cjal­de­mo­kra­tycz­ne, eta­ty­stycz­ne pań­stwa za­cho­du z po­tęż­ną biu­ro­kra­cją, z hor­ren­dal­ny­mi po­dat­ka­mi, z roz­bu­do­wa­nym sys­te­mem kon­ce­sji, li­cen­cji i wszech­ogar­nia­ją­cy­ch po­zwo­leń, z pań­stwo­wą, fi­nan­so­wa­ną z po­dat­ków, służ­bą zdro­wia, edu­ka­cją, sys­te­mem ubez­pie­czeń spo­łecz­ny­ch, pań­stwo­wą kul­tu­rą, na­uką i te­le­wi­zją, i z pra­wem, któ­re wtry­nia się w naj­drob­niej­sze ludz­kie spra­wy, na­zy­wa się li­be­ral­nym?

 Otóż dla­te­go, by by­ło ła­twiej wpro­wa­dzać no­we ogra­ni­cze­nia, no­we za­ka­zy czy ure­gu­lo­wa­nia i czy­nić pań­stwo bar­dziej za­mor­dy­stycz­nym, bar­dziej so­cja­li­stycz­nym. Cho­dzi o to, by się upo­dab­niać do Ro­sji, by ją prze­ści­gnąć cy­wi­li­za­cyj­nie w eta­ty­zmie, by stwo­rzyć więk­sze i sil­niej­sze Im­pe­rium.

Zły li­be­ra­li­zm

 No bo je­śli pań­stwo je­st złe, bo je­st li­be­ral­ne, to zna­czy, że ma za ma­ło za­ka­zów, za ma­ło re­gu­la­cji, za ma­ło ure­gu­lo­wań, za ma­ło kon­ce­sji, za ma­ło po­dat­ków, za ma­ło prze­pi­sów re­gu­lu­ją­cy­ch każ­dy naj­drob­niej­szy aspekt na­sze­go ży­cia. Wła­dza je­st za sła­ba, za bar­dzo po­błaż­li­wa, zbyt to­le­ran­cyj­na.

 Prze­cięt­ny czło­wiek nie wda­je się w wy­ra­fi­no­wa­ne de­fi­nio­wa­nie po­jęć po­li­tycz­ny­ch. Nie od­róż­nia li­ber­ta­ria­ni­zmu od li­ber­ty­ni­zmu. A więc nie trak­tu­je też sło­wa „li­be­ra­li­zm” ja­ko na­zwy ja­kiejś dok­try­ny po­li­tycz­nej — ro­zu­mie sło­wa tak jak są zde­fi­nio­wa­ne w ję­zy­ku po­tocz­nym — i słusz­nie! A w ję­zy­ku po­tocz­nym „li­be­ral­ny” to zna­czy wy­ro­zu­mia­ły, po­błaż­li­wy, wiel­ko­dusz­ny, to­le­ran­cyj­ny, ła­god­ny, nie­uzna­ją­cy przy­mu­su. Li­be­ra­li­zo­wać to zna­czy zmniej­szać za­ka­zy, pry­wa­ty­zo­wać, li­kwi­do­wać kon­ce­sje i in­ne po­zwo­le­nia, ła­go­dzić ka­ry, wy­co­fy­wać pań­stwo­wy przy­mus, li­kwi­do­wać prze­moc. Li­be­ra­li­zm to po pro­stu wol­ny ry­nek, wol­no­ść go­spo­dar­cza, swo­bo­da po­ko­jo­we­go dzia­ła­nia, wol­no­ryn­ko­wy ka­pi­ta­li­zm, wła­sno­ść pry­wat­na.

 Je­śli zło za­chod­ni­ch pań­stw tkwi w tym, że są za bar­dzo li­be­ral­ne, to zna­czy, że są zbyt ła­god­ne, zbyt to­le­ran­cyj­ne, zbyt po­błaż­li­we, zbyt wol­no­ryn­ko­we, ma­ją za ma­ło za­ka­zów, kon­ce­sji, ka­ry są zbyt ła­god­ne, je­st za ma­ło ure­gu­lo­wań, po­dat­ki są za ni­skie, biu­ro­kra­cji je­st za ma­ło. By ten strasz­ny li­be­ra­li­zm ogra­ni­czać trze­ba wię­cej ure­gu­lo­wań, wię­cej przy­mu­su, wię­cej po­dat­ków, wię­cej kon­ce­sji, wię­cej so­cja­li­zmu, eta­ty­zmu i biu­ro­kra­cji. Lud pod­bu­rzo­ny an­ty­li­be­ral­ną pro­pa­gan­dą bę­dzie żą­dał wię­cej za­mor­dy­zmu. No i żą­da. No i do­sta­je. Ma co­raz mniej swo­je­go, a co­raz wię­cej pań­stwa.

Ru­ski ide­ał

 Nie­mniej ru­skie­go ide­ału jesz­cze nie osią­gnię­to. By to osią­gnąć, trze­ba wes­przeć Ro­sję mi­li­tar­nie. Ku­po­wać od niej ro­pę i gaz, a sprze­da­wać broń. Gdy Ro­sja bę­dzie roz­sze­rzać swo­je stre­fy wpły­wów, to bę­dzie moż­na udo­wad­niać, że to je­st do­bry pro­jekt cy­wi­li­za­cyj­ny. Za­chod­nim in­te­lek­tu­ali­stom po­do­ba się im­pe­rial­ny pro­jekt pro­po­no­wa­ny przez Pu­ti­na — czy­li jed­na Eu­ro­pa od Li­zbo­ny po Wła­dy­wo­stok — je­den na­ród, jed­no im­pe­rium, je­den przy­wód­ca. Dla­te­go Niem­cy tak ko­cha­ją Ro­sjan.

 Pu­ti­no­wi cho­dzi o zli­kwi­do­wa­nie li­be­ra­li­zmu. To je­st je­go klu­czo­wa mo­ty­wa­cja. Ro­bi to za zgo­dą i po­par­ciem lu­du Ro­sji, któ­ry głów­nie z po­wo­du li­be­ra­li­zmu cier­pi. Ro­bi to też za zgo­dą za­chod­ni­ch in­te­lek­tu­ali­stów. Jesz­cze na bom­bar­do­wa­nia lud­no­ści cy­wil­nej się obu­rza­ją, ale je­śli Ro­sja do­sta­nie lep­szą broń, cel­niej­szą, no­wo­cze­śniej­szą, sku­tecz­niej­szą, to szyb­ko po­ko­na ko­lej­ne pań­stwa i wię­cej lu­dzi, za­mia­st wy­mor­do­wać, znie­wo­li. A im wię­cej znie­wo­le­nia, tym mniej li­be­ra­li­zmu. Isto­tą rze­czy je­st li­kwi­da­cja li­be­ra­li­zmu.

Grzegorz GPS Świderski

Twoja ocena: Brak Średnia: 3.7 (9 głosów)

Komentarze

"Li­be­ra­li­zm to po pro­stu wol­ny ry­nek, wol­no­ść go­spo­dar­cza, swo­bo­da po­ko­jo­we­go dzia­ła­nia, wol­no­ryn­ko­wy ka­pi­ta­li­zm, wła­sno­ść pry­wat­na."

Bardzo optymistyczne zdanie. Tak "po prostu".

Ja jednak głowię się, jak to osiągnąć.

Jeszcze parę lat temu skrawki wolnego rynku można było zobaczyć tylko na targowisku. Dziś, temu, co sprzeciwi się na targu zmowie cenowej, w najlepszym razie poprzecinają opony w samochodzie dostawczym.

Bardzo ujęła mnie "swoboda pokojowego działania". Tu trzeba byłoby zatrudnić rzeszę żandarmów, bo wielu jest takich, którzy, nie czując bata nad głową, kombinują, jak "nieetycznymi" środkami wykończyć konkurencję.

Jestem realistą. Dlatego uważam, że lew będzie się pasł wespół z barankiem dopiero po tamtej stronie życia.

Pozdrawiam.
dratwa3

Vote up!
3
Vote down!
0
#1644958

A skąd wniosek, że liberalizm wyklucza istnienie żandarmów? To oczywiste, że bronić się przed agresją innych, przed ich chęciami grabienia, mordowania i gwałcenia zawsze będzie trzeba. Pomyliłeś liberalizm z pacyfizmem. Aparaty przemocy są jak najbardziej liberalne. Ale pokój wymaga, by ich używać tylko do obrony, a nie do ataku. Przemocy nie da się wyeliminować, ale można próbować realizować taki system społeczny, w którym zorganizowane aparaty przemocy będą tylko służyły do obrony, a nie do ataku. System liberalny to taki, w którym tylko inicjowanie aktów przemocy jest zakazane, ale przemoc w obronie będzie jak najbardziej dozwolona, bo jest liberalna. Więc lew będzie po prostu pasł się ze stadem uzbrojonych baranków. Baranki nadal będą mieć psa pasterskiego - tylko nie będzie on używał przemocy, by te baranki strzyc, on jej użyje tylko po to, by ich strzec. Bo one będą uzbrojone i jak tylko pies zacznie się do nich dobierać, to go wymienią na innego. Dziś, w obecnie obowiązującym systemie, najbardziej zniewala, wyzyskuje, grabi i morduje baranki, nie lew, ale właśnie ten pies pasterski, który teoretycznie ma je strzec przed lwem.

Vote up!
1
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1645146

Dopóki jedynym celem tej wspólnoty był handel i przemysł, wszystko "hulało".

Gdy w zakamarki funkcjonującej demokracji(lepszej czy gorszej,w paru krajach władze wzięły komuchów za pysk)wpełzły tzw. postępowe elementy, niby w ramach walki z pogrobowcami Adolfa...

Nikt nie śmiał nawet przyjrzeć się ich agenturalności, powiązaniom ze środowiskami lewaków.

Bo to czysty faszyzm przecież, trzeba więcej demokracji w demokracji, liberalizmu w liberalizmie.

A gdy zaczęto grzmieć o wolnym rynku, to tylko w kontekście wolności drenowania rynków inkorporowanych(czytaj podbitych) krajów.

Takich jak Polska.

Vote up!
4
Vote down!
0

brian

#1644987

Nie rozumiem. Faszyzm jest wtedy, gdy jest więcej demokracji i liberalizmu? Dlaczego?

Vote up!
1
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1645147

(...) Tymczasem od końca średniowiecza na Zachodzie trwa dynamiczny rozwój nauki i techniki, który jest sprzęgnięty ze zmianami kulturowymi. Intelektualiści wcielali się w kapłanów kolejnych świeckich quasi-religii. Głosili, że przyroda została odczarowana.

Wildstein konstatuje, że skierowany do ludzi biblijny nakaz Boga, aby czynili sobie ziemię poddaną, nabrał nowej treści: celem doczesnego bytowania przestało być zbawienie, a stały się nim kreowane przez ludzki rozum utopie. Propagandziści liberalizmu bałamucą. (...)

W najbardziej opiniotwórczych mediach III RP od trzech dekad dominuje pogląd, że myślenie utopijne zaowocowało krwawymi rewolucjami i okrutnymi totalitaryzmami, więc trzeba poprzestać na minimum, jakie stanowią liberalna demokracja i gospodarka rynkowa. Wydawałoby się zatem, że mamy do czynienia z odwrotem od postawy, która sprowadziła całe masy na manowce, a którą krytykuje Wildstein.

A jednak mimo krachu wielkich ideologii – zwłaszcza komunizmu w krajach bloku wschodniego – opiniotwórczą rolę nadal odgrywają intelektualiści roszczący sobie prawo do stanowienia o tym, co jest dobrem i złem.

Liberalizm udaje, że – w odróżnieniu od komunizmu czy nacjonalizmu – nie jest wielką ideologią i ma skromne aspiracje. W pewnym uproszczeniu można stwierdzić, że jego propagandziści bałamucą społeczeństwa przeświadczeniem, iż nie mają zamiaru kreować nowego porządku społecznego, ponieważ, ich zdaniem, jednostka jest wszystkim, a ogół – niczym.

Cytaty za: Cynizm, nihilizm, panświnizm. Bronisław Wildstein na tropie wirusów niszczących cywilizację

Vote up!
0
Vote down!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1645004

A zatem ideałem jest kreowanie starego porządku, tak? No to co to konkretnie jest ten stary porządek, który stoi w opozycji do tego nowego, liberalnego? Jakie są jego fundamenty?

Vote up!
1
Vote down!
-1

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1645019

  • Rosja w jej obecnej postaci nie może być nazwana demokracją, bez względu na to, jaki sens nadawalibyśmy temu słowu, ale również nie może być uznawana za gospodarkę we współczesnym pojmowaniu tego terminu.

Ideologiczny prowincjonalizm i intelektualna degradacja , które praktycznie rzecz biorąc są "wizytówką" współczesnej Rosji (...) znajdują swoje polityczne ucieleśnienie w jednej z najbardziej popularnej koncepcji ostatniego czasu - tak zwanej teorii ruskiego miru. (...)

Do chwili obecnej koncepcja ta zajęła ważne miejsce w arsenale reakcjonistów pragnących sprowadzać Rosję z europejskiej drogi, ale przy tym nigdy niezdolnych do zapewnienia jej stabilnego rozwoju. (...)

Tymczasem ostatnio idea "rosyjskiego świata" nie była wystarczająco "skrystalizowana" - moim zdaniem przede wszystkim dlatego, że nie odpowiadała ona ani samopostrzeganiu się narodu, ani politycznym potrzebom władzy. (...)

Od czasu, w którym Moskwa podbiła Nowogród i Psków, doszło do upadku Księstwa Litewskiego, zapewniono kontrolę nad dużą częścią dzisiejszej Ukrainy, naród rosyjski (włączając w to jego wszystkie warianty) skoncentrował się w granicach jednego potężnego rosyjskiego państwa.

Wzywanie do konsolidacji "ruskiego miru" nie miało sensu - poza granicami kraju go nie było.

W tych warunkach idee panslawizmu zdawały się o wiele bardziej adekwatne: zakładały one określoną otwartość, wzywając so zjednoczenia bliskich historycznie narodów (ale zarazem nie do ich rusyfikacji). Występowały przy tym jako element prowadzenia asertywnej polityki zagranicznej. (...)

       Cytaty ze znakomitej książki Władysława Inoziemcewa "Nienowoczesny kraj; Rosja w świecie XXI wieku".

Vote up!
1
Vote down!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1645006

Ruski mir to ideologia imperialna. Historia pokazuje nam tylko to, że ta ideologia powodowała skuteczne rozszerzanie się imperium. Ale to nie wynikało z jakiejś atrakcyjności tej ideologii, ale z tego, że po prostu rozrost imperium się opłacał, bo opłacało się grabić, mordować i gwałcić - to przynosiło zysk. Liberalizm, który zakładał dobrowolną współpracę i pokojowe współżycie się nie opłacał, był mniej zyskowny. Ale to się zmienia. Ruski mir upadnie, nawet jeśli będzie miał zwolenników, bo oni muszą zbankrutować. Już żaden panslawizm nie ma szans rozwoju - nie intelektualnego, ale ekonomicznego. Bo rośnie wydajność pracy dzięki wiedzy, technologii i organizacji.

Vote up!
1
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1645148