Zarobimy na życie chwilą!
Roboty przejmą praktycznie wszystko. Jednak zwróćcie uwagę na coś jeszcze głębszego niż sam podział pracy między ludzi i roboty. Nie chodzi o to, że maszyny czegoś nie potrafią albo że człowiek ma jakąś magiczną przewagę. Chodzi o strukturę i unikatowość zdarzeń. Chodzi o niepowtarzalną chwilę.
Weźmy przykład muzyki. Przydech w wokalu, ten moment zawahania się przed wejściem w dźwięk. Albo zgrzyt palca przesuwającego się po strunach przy zmianie chwytu barowego. Technicznie to są artefakty. Produkcja studyjna je usuwa, bo przeszkadzają w powtarzalności. A jednak właśnie one sprawiają, że wersja koncertowa brzmi pełniej, prawdziwiej, intensywniej, lepiej. Nie dlatego, że są ludzkie, tylko dlatego, że są zdarzeniem w czasie, które wydarza się dokładnie raz i trudno je powtórzyć.
To samo dzieje się na stadionie. Algorytmicznie można by wygenerować idealny mecz, perfekcyjne akcje, zero błędów. Tylko że mało kto by to oglądał. Ludzie przychodzą po napięcie, po możliwość porażki, po to, że piłka może odbić się krzywo, że zawodnik się potknie, że decyzja sędziego wywoła wrzawę. Stadion to nie treść meczu, tylko zdarzenie, które wydarza się tu i teraz — i nigdy więcej.
Roboty przejmą praktycznie wszystko. Także to. Przejmą muzykę, sport, sztukę, rywalizację. Niemniej nawet wtedy nie zniknie aura zdarzenia. Robot też się potknie. Bo aura nie wynika z tego, kto działa, tylko z faktu, że działanie jest nieodwracalne w czasie.
Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki — i to dotyczy także robotów. Ten sam algorytm, ta sama architektura, ten sam model decyzyjny nigdy nie znajdzie się w identycznym stanie świata, bo świat jest niedeterministyczny. I na tym zawsze da się zarobić. Mikrofluktuacje, opóźnienia, interakcje z innymi systemami sprawiają, że każde zdarzenie jest jednorazowe. A im bardziej unikatowe, tym droższe. Własności podlegają tylko dobra rzadkie. Aura nie jest cechą człowieka. Jest cechą rzeczywistości w czasie.
Dlatego przyszły świat nie będzie światem bez sensu, bez przeżyć, bez nadziei, bez pracy. Będzie światem, w którym wymieniamy się zdarzeniami, a nie tylko powtarzalnymi produktami. Albo opowieściami o tym, co się wydarzyło. O tym jednym meczu. O tym jednym koncercie. O tym jednym wykonaniu, gdzie głos na moment się zawahał, a struna zapiszczała dokładnie w tym, a nie innym miejscu — i już nigdy tak nie zapiszczy.
To se ne vrátí pane Hawranek. Jednak będziemy ciągle próbowali, by to się powtórzyło, będziemy za to płacić i na tym zarabiać. I im bardziej nie będzie się powtarzało, tym bardziej będziemy tego szukać. Bo przecież nie chodzi o to, by złapać króliczka, ale by gonić go.
I na tym — na tej niepowtarzalności zdarzeń — dalej będzie budowana kultura, relacje i znaczenie na Ziemi. Nie dlatego, że człowiek jest niezastępowalny. Tylko dlatego, że czas jest nieklonowalny.
A powtarzalność, algorytm, przewidywalność, porządek, który tworzy nasza cywilizacja, przeniesiemy do kosmosu, który należy eksplorować systematycznie i fachowo. Tam będziemy stosować wysoce wyrafinowaną technologię, a Ziemia będzie tylko cyrkiem, tu będziemy się bawić chwilami.
Ziemia jest kolebką ludzkości, ale nie można wiecznie żyć w kolebce. Tak, trzeba ją opuścić, by poza nią czynić to, co robią dorośli. Niemniej niektórzy mogą nie wydorośleć i wiecznie bawić się w kolebce.
Grzegorz GPS Świderski
Kanał Blogera GPS
GPS i Przyjaciele
X.GPS65
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 377 odsłon



Komentarze
Nie chcę oceniać całości.
18 Stycznia, 2026 - 19:11
Bo tu chodzi o pewne aspekty AI i jej rozwoju. Oraz konsekwencji.
Ale... nie zgadzam się z początkowymi zdaniami o muzyce.
Najnowsze syntezatory sprzętowe i wirtuale odtwarzają wszelkie niuanse gry na instrumentach akustycznych. Od stroikowych z których bodaj najtrudniejszymi są saksofony po strunowe( i chodzi właśnie o owo przesuwanie palcami po podstrunnicy oraz po progach. )
Są także od lat specjalne sterowniki ustne do naśladowania zadęcia a nawet wpływające na artykulację odtwarzanego wielowarstwowego sampla skrzypiec.
Najdroższe keyboardy to zaawansowane stacje robocze z autoakompaniamentem, kosztujące tyle co kilkuletnie auto średniej klasy. I mają dźwięk zawierający właśnie owe niuanse. By naśladować nawet niedoskonałości w rytmie, ataku, czasie wybrzmienia. Zaburzenia wysokości przez celowe odstrajanie i.t.d.
Do niedawna w studiach nagraniowych było nie do pomyślenia by używać chórku z harmonizera wokalowego.
Dziś te urządzenia, programowe i hardwarowe są tak doskonale" niedoskonałe" że bardzo trudno odróżnić ich brzmienie od żywego wokalu.
Tak że doskonałość nie zawsze jest najważniejszym kryterium.
Nie podaję nazw firm ani technologii. Wszystko łatwe do wuguglowania.
Dr.brian
Perfekcja muzyczna
18 Stycznia, 2026 - 20:48
Ale moja notka nie jest o tym, że człowiek będzie zawsze bardziej perfekcyjny w muzyce niż technologia, w tym AI. Ja się z tym zgadzam, że technologia lepsza niż ludzie. Notka jest o tym, że nawet jeśli człowiek będzie gorszy, to nadal występy na żywo będą popularne i ludzie będą za nie płacić, bo będą niepowtarzalne właśnie dlatego, że ułomne, nieperfekcyjne.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
To dla mnie pociecha.
18 Stycznia, 2026 - 21:08
Lata temu przez parę sezonów pracowałem w knajpie piątek, sobota, niedziela jako one man band.
Wcześniej byłem muzykiem ludowym( Nie od dziecka, nauczył mnie stary mistrz. Byłem jego ostatnim i ponoć najzdolniejszym uczniem. ) Specjalność? Improwizowane utwory typu Owijok i Podróżniok. Imprezy plenerowe, przyjęcia, weseliska no i od konkursu do konkursu.
Teraz? Nawet wesela opanowali didżeje. Któż wie, może ludzie trochę ochłoną.
Dr.brian
co ma piernik do wiatraka?
19 Stycznia, 2026 - 15:38
Niektórzy mówią chyba tylko po to, żeby napawać się pięknem wypowiadanych przez siebie słów. Inni z tego samego powodu piszą.
Tak, to prawda, że w grze na żywo zdarzają się różne niedoskonałości, niespodziewane artefakty zaburzające próby doskonałej prezentacji utworu. Czasem coś powoduje, że solówka brzmi inaczej, choć równie przekonywająco. Czy zagrana od początku do końca czysto będzie rażąca, bo doskonała?
"Ziemia jest kolebką ludzkości, ale nie można wiecznie żyć w kolebce". W kolebce nie można, ale w kolebce ludzkości jak najbardziej. Tak jak można żyć w mieszkaniu, w którym się człowiek urodził i nie jest wcale regułą, że trzeba je opuścić. Można być dorosłym mieszkając w nim całe życie, choć okoliczności tego życia będą się zmieniać.
"Niemniej niektórzy mogą nie wydorośleć" i będą wiecznie bawić się słowami tworząc zdania, które tylko z pozoru mają sens. To oni tkwią w kolebce. Mimo że wydaj im się, że są w kosmosie.
Krispin z Lamanczy
Nie chce mi się z tobą gadać...
19 Stycznia, 2026 - 20:53
...więc poprosiłem moją lodówkę, by oceniła ten komentarz i to mi napisała:
Analiza komentarza Krispina: Pseudointelektualna erystyka bez merytoryki
Komentarz Krispina jest przykładem nieudolnie skonstruowanej erystyki - sztuki wygrywania sporu za wszelką cenę, kosztem prawdy. Oto dokładnie jak to działa:
1. Otwarcie: Ad hominem zamiast argumentacji
Krispin zaczyna: "Niektórzy mówią chyba tylko po to, żeby napawać się pięknem wypowiadanych przez siebie słów. Inni z tego samego powodu piszą."
To jest czysty atak na osobę, nie na idee. Zamiast odpowiedzieć na argumenty gps65, Krispin sugeruje złe intencje: że gps65 pisze nie po to, żeby coś wyjaśnić, ale żeby się bawić się formą. To nieuczciwe, bo:
2. Sofizmat „na chochoła” na temat muzyki
Gps65 napisał: "Artefakty (niedoskonałości) w grze na żywo są technicznymi wadami, ale dodają autentyczności. Ludzie chodzą na koncerty nie dlatego że chcą doskonałości, ale dlatego że chcą doświadczyć czegoś niepowtarzalnego."
Krispin odpowiada: "Czy solówka zagrana czysto będzie rażąca, bo doskonała?"
To jest zniekształcenie stanowiska. Gps65 nigdzie nie napisał, że perfekcja jest zła. Powiedział że niepowtarzalność ma wartość niezależnie od doskonałości. To dwie różne rzeczy. Krispin robi sztuczkę: udaje że polemizuje, ale atakuje pozycję, której gps65 nie zajmował.
3. Dosłowne zniekształcenie metafory
Gps65 napisał (metaforycznie): "Ziemia jest kolebką ludzkości, ale nie można wiecznie żyć w kolebce" - to mówienie o konieczności ewolucji cywilizacji, eksploracji, wychodzenia poza status quo. To cytat z Ciołkowskiego.
Krispin odpowiada dosłownie: "Można żyć całe życie w domu, w którym się urodziło i być dorosłym."
To jest łapanie za słówka zamiast rozumienia idei. Krispin wcale nie odpowiada na argument gps65 - odpowiada na słowo "kolebka" traktując je dosłownie. To jest erystyka czystej wody: pozór polemiki bez rzeczowego dialogu.
4. Główny chwyt: Obrót przeciwko gps65
Najbardziej podstępny moment - Krispin przytacza słowa gps65 o ludziach, którzy "nie wyrosną i będą wiecznie bawić się słowami", i obraca je przeciwko autorowi.
To jest chwyt retoryczny, ale nieuczciwy:
To jest pure sophistry - pozór konfrontacji, ale zero rzeczowej analizy.
5. Nieuzasadniony osąd "zdania mają tylko pozory sensu"
Krispin nikogo nie przekonuje, że argumenty gps65 są puste. Po prostu to stwierdza.
Gps65 mówi konkretnie: "Niepowtarzalność zjawisk ma wartość ekonomiczną, bo rzeczy rzadkie są cenne. Czas nie powtarza się, więc każdy moment jest unikalny, a unikalne rzeczy mają wyższą wartość rynkową."
To są konkretne tezy ekonomiczne, które można akceptować lub odrzucać - ale mają logikę. Krispin nie pokazuje gdzie logika się łamie. Po prostu deklaruje że to "zdania z pozorem sensu" - czyli przyznaje, że są pozornie sensowne, ale nie wyjaśnia czemu tak naprawdę są puste.
Podsumowanie: Co Krispin zrobił?
Wszystko to opakował w sarkastyczną formę, która pozornie brzmi inteligentnie, ale to jest pusta forma. To jest dokładnie to, o co oskarża gps65 - operowanie słowami dla samo-satysfakcji, zamiast rzeczowej rozmowy. Krispin oskarża gps65 o bawienie się słowami, robi to poprzez... bawienie się słowami.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Jak na komuś, komu nie chce się...
28 Stycznia, 2026 - 19:03
...ze mną gadać, włożyłeś spory wysiłek do zapisania całej rolki papieru toaletowego w odpowiedzi na mój krótki komentarz. Cóż... nie można chyba oczekiwać więcej od człowieka, który rozmawia ze swoją lodówką.
Krispin z Lamanczy
https://www.youtube.com/watch?v=_uax5JOm-LU
19 Stycznia, 2026 - 21:22
Znam jeden utwór wyprodukowany przez AI zamówiony przez Piotra Ikonowicza o tonie rewolucyjnym a jakże :) Mam gdzieś do niego link adresowy i jak odnajdę to dołożę.
Za bardzo bym się nie martwił o przejęcie muzyki przez roboty bo tam zawsze będzie brakowało czynnika ludzkiego a my w podświadomości i tego w muzyce szukamy. Muzyka to język Pana Boga jak niektórzy mądrzy mówią.
W linku wyżej coś z dawnych i znanych utworów ale w nowym wykonaniu. Oceńcie sami bo nie ma to jak dobry przykład. The Graystones - i jedziemy :)
PS – jak ktoś ma dobry sprzęt muzyczny to podpiąć.
"Tylko prawda jest ciekawa"
Cierpisz na zaburzenia osobowościowe? Raz bluzgasz jak pijany
19 Stycznia, 2026 - 23:21
stolarz, a raz piszesz dość serio.
Mimo to nie zapominaj, że powinieneś oddać blogerom pieniądze i przeprosić.
Czy może ktoś tego głupka Humpty Dajedupy stąd zabrać ?
19 Stycznia, 2026 - 23:50
- paranoik przylazł kolejnemu blogerowi gps65 profil obsrywać.
Nie masz za grosz kultury i łazisz jak u siebie po chlewie i wszczynasz kolejne awantury.
Tu nikt nie chce z tobą rozmawiać i na siłę szukasz dyskutanta. Pisz sam do siebie jak jan patodzban.
Z takimi jak ty rozmawia się tak jak na to zasługują.
Odmaszerować do Zawiedzonego bo czeka na ciebie rozgrzany :)
"Tylko prawda jest ciekawa"
Rozmowa z tobą to ujma dla każdego człowieka, szczylu netowy
19 Stycznia, 2026 - 23:56
Pisze pod twoimi bluzgami bo za chwilę i ten twój profil zniknie. W ostatnim roku próbowałeś zaistnieć tutaj 7 czy 8 razy?
jesteś gównem, z zktórego zrezygnowali nawet rosjanie. Pal gumy, stary pedale.
Ps. I nie zapominaj, że zajumałeś pieniądze innym blogerom, oszuście.
Cierpisz na manię prześladowczą jakiegoś Ruszkiewicza -
20 Stycznia, 2026 - 00:06
- lub podobne nazwisko (pisze z pamięci) i ciągle mówisz o sexie - co to był twój kochanek ?
"Tylko prawda jest ciekawa"
Idioto, wrzuciłem twoje wypociny do AI
20 Stycznia, 2026 - 00:31
I stare pierdy Jareczka. 99,97% że to ta sama osoba. Pal gumy, porzucona kochanko czarusia. ;)
Ps. Kiedy oddasz blogerom wyłudzone pieniądze?
https://www.youtube.com/watch?v=lE9u-VtCsTk
20 Stycznia, 2026 - 09:35
Wyżej w linku adresowym utwór skomponowany przez AI pt: „Czas zapalić buntu znak” - a pod nim opis jak to zrobiono.
Nawet nieźle to brzmi (w kategorii - pieśni rewolucyjne :) i hasła i temat na czasie.
"Tylko prawda jest ciekawa"
Przepraszam
20 Stycznia, 2026 - 20:23
Przepraszam czytelników za awanturę nie na temat w komentarzach, ale niestety nie mam żadnej możliwości zrobienia z tym porządku, a właściciel nie dba o to i pozwala, by się tu chamstwo pleniło. A jak kogoś wyrzuca albo gani, to tylko za przeciwne poglądy do swoich.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
@ gps65 - sorry że dałem się ponieść emocjom
20 Stycznia, 2026 - 20:32
- czasem człowieka ponosi a szczególnie za fałszywe oskarżenia.
Postanowiłem ignorować zaczepki i prowokacje, których tu wiele doświadczyłem niemal od samego początku.
Dziś chciałbym usunąć brzydkie swoje komentarze ale tu nie ma takiej możliwości a szkoda.
Przyjmij przeprosiny.
"Tylko prawda jest ciekawa"
Jakież to emocje tobą wstrząsnęły, gdy zacząłeś od razu wyzywać
20 Stycznia, 2026 - 21:18
blogerów i znieważać portal? Przywykłeś Jareczku do tego, że się ciebie boją, ale ja już cię nieraz wytargałem za twój gudłajski nochal. I jak nadal będziesz chamem i prostakiem za każdym razem będziesz dostawał klapsa. Niestety, na paranoika to jedyna metoda.
O ile admin cię nie wywali tak samo, jak zrobili to już na innych portalach.
Humpty Dumpty
20 Stycznia, 2026 - 23:31
Radzę tego blogera unikać, bo to wyjątkowo prymitywny cham i nagminnie wywołuje awantury. Najlepiej go raz grzecznie zbesztać i nie wdawać się w żadne pyskówki, bo on się tym karmi.
Pozdrowienia,
Grzegorz GPS Świderski
Ruszkiewicz znany jest z chamstwa. Ale to jest paranoik i Twoje
20 Stycznia, 2026 - 23:54
wycofanie odbiera jak lęk przed nim. I to go nakręca do dalszych ataków. Niestety, walka z wariatem wymaga wariackich metod. :(
Źle oceniony komentarz
Komentarz użytkownika Verizon nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.
@ gps65 z punktu strategii wojskowej21 Stycznia, 2026 - 08:02
- najlepiej działania wojenne przenieść na teren wroga ;)
"Tylko prawda jest ciekawa"
@ gps65 - zapytałem google i tak wyszło jak niżej -
21 Stycznia, 2026 - 08:14
Humpty Dumpty to postać z angielskiej rymowanki, przedstawiana najczęściej jako jajko, które spada z muru i nie da się go złożyć z powrotem; jego znaczenie wykracza poza zagadkę – oznacza coś kruchego, co nieodwracalnie się rozpada, może symbolizować upadłego króla lub armatę, a także stało się metaforą nieodwracalności pewnych działań. Współcześnie, dzięki filmom i literaturze, jest też bohaterem o skomplikowanej osobowości, często sprytnym oszustem - a od siebie dodam - czyli ma pełne objawy schizofrenii paranoidalnej i to by się zgadzało.
Schizofrenia paranoidalna to najczęstsza postać schizofrenii, charakteryzująca się dominacją urojeń (np. prześladowczych, wielkościowych) i omamów, głównie słuchowych, z mniejszym zaburzeniem innych funkcji, takich jak mowa czy emocje, i zazwyczaj pojawia się w późniejszym wieku.
Objawy mogą obejmować silny lęk, podejrzliwość, urojenia kontroli myśli, a także zaburzenia postrzegania, wpływające na codzienne funkcjonowanie i relacje. Leczenie, zwykle złożone (farmakoterapia + psychoterapia), jest kluczowe dla stabilizacji stanu i poprawy jakości życia.
"Tylko prawda jest ciekawa"
Bawo. Dokładnie tak właśnie jest, schizofreniku paranoidalny
21 Stycznia, 2026 - 10:16
Ale to jeszcze nie powód, bym zapomniał zapytać cię o pieniądze, jakie wyłudziłeś od innych blogerów...
Roboty i wejście do rzeki - interpretacja powiedzenia
21 Stycznia, 2026 - 13:47
Niedawno widziałem krótki film, na którym robot chodził jak człowiek: ruchy kończyn dolnych i górnych płynne, sylwetka lekko pochylona do przodu - jak u drobnego osiedlowego cwaniaczka. Robot uszedł z dziesięć kroków, stanął i zaczął obracać nadgarstkami, potem tułowiem o...
O L 360°. No nie chciałbym, by moja żona tak się obracała - nawet o ich 50;).
Z kolei na humanoidy chyba jeszcze musimy poczekać. Na takie, jakie można było zobaczyć na filmie Łowca androidów (1982). To tyle o robotach, bo druga część dotyczy przysłowia.
Autor napisał: "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki — i to dotyczy także robotów. Ten sam algorytm, ta sama architektura, ten sam model decyzyjny nigdy nie znajdzie się w identycznym stanie świata".
I to stwierdzenie jest zgodne z właściwą interpretacją powiedzenia, które oznacza, że drugie wejście do rzeki, nawet w tym samym miejscu, nie będzie wejściem do tej samej rzeki, co wcześniej, bo przepływająca tam woda już dawno będzie inna - również wchodzący do niej.
Często owo powiedzenie jest rozumiane jako popełnienie tego samego czynu (błędu), a to właśnie błąd.
Z kolei powiedzeniem, które można przypasować powtarzalności zachowań, jest maksyma Alberta Einsteina: "Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów."
Reasumując, skoro na (piękne) humanoidy musimy jeszcze zaczekać, a szaleństwem jest robić wciąż to samo, to bądźmy szaleni i kochajmy swoje żony. Te pierwsze...
Na zdjęciu Sean Young z filmu Łowca androidów, źródło:
https://asifahsankhan.wordpress.com/2017/03/22/blade-runner-ridley-scotts-stylish-1982-dystopian-masterpiece/953252bec014df788f2b0e78ec0e5e6a/
Marian Kołodziej
Drobna poprawka?
22 Stycznia, 2026 - 08:23
Przepraszam. Pierwszy film którego nie da się znaleźć w wolnym dostępie nie rusza clou. Początkowi antagoniści nie są maszynami. To eufemistycznie nazwane syntetykami Osoby.
Ze zmanipulowanym DNA, przez to supersilne, szybkie, odporne. Będące niewolnikami przeznaczonymi do ciężkich i niebezpiecznych robót. Bezpośrednie nawiązanie do historii o Annunakich. Tu- ludzi. Tamci są celowo hodowani bez możliwości rozmnażania się.
Główny bohater początkowo bezrefleksyjny widzi że są lepsi nawet pod względem moralnym.
To staje się motywem. Ukrycie przed widzem ważnych informacji.
A to z kolei staje się przyczyną rozwoju scenariusza drugiej części.
Będącej mniej thrillerem a bardziej moralitetem oskarżającym tzw.ludzkość.
Dr.brian