Polityczne przyprawianie gęby

Obrazek użytkownika gps65
Kraj

Słownik tłumaczy, że znaczenie związku frazeologicznego: "ktoś przyprawił gębę komuś" to: "ktoś celowo przypisał jakiejś osobie pewne cechy, których ta osoba nie ma". Właściwsze tłumaczenie przyprawiania gęby to: "oczerniać, szkalować kogoś, pomawiać o coś". To wymyślił Gombrowicz w "Ferdydurke".

       W ten sposób media głównego nurtu, robiąc to od wielu lat, przyprawiły gębę Januszowi Korwin-Mikkemu. Ta wroga, kłamliwa, manipulacyjna propaganda zrobiła to skutecznie - tak, że ugrupowania polityczne współtworzone przez JKM od dawna mają elektorat balansujący wokół pół miliona wyborców i trudno im uzyskać więcej.

       Każdy, kto nie zna poglądów JKM, nie czytał jego książek, w których dogłębnie swoje poglądy wyraził i uzasadnił, kto zna jego poglądy tylko z mediów, które je przeinaczają, ma błędne mniemanie o JKM. I co gorsza powtarza te wdrukowane fałszywe slogany - i tak fejknjusy się rozpowszechniają.

       JKM w zasadzie żadnych swoich poglądów nie ma. Wszystko to, co pisze o polityce, gospodarce, filozofii i innych sprawach, które porusza w swojej publicystyce i publicznej działalności, powtarza za naukowcami, którzy te problemy porządnie zbadali i opisali. Korwin pisze mądrze, bo stoi na barkach gigantów. Na barkach Smith’a, Mises’a, Bastiat’a, Tocqueville'a, Kuehnelt-Leddihn'a, Friedman’a, Hayek’a, Rothbard’a, Hoppe’go i wielu, wielu innych wolnorynkowych naukowców czy wolnościowych ekonomistów. JKM jest w zasadzie popularyzatorem, a nie jakimś oryginalnym ideologiem. Jako Polak jest następcą Stefana Kisielewskiego.

       Propaganda, czarny PR, stronnicze media - mogą przyprawić gębę komu chcą, na kogo dostaną zlecenie. Nie ma kompletnie znaczenia to, jakie poglądy ma ofiara i co mówi, czy pisze. Jedynym sposobem, by temu nie ulec, jest po prostu nie wychylać się, nic nie mówić, nie pisać, nie działać publicznie. Każdy kto zechce system zwalczać, dostanie od systemu fałszywą gębę.

       Nie jest prawdą to, że Korwin zawsze musi coś palnąć przed wyborami, co umniejszy elektorat ugrupowania, któremu lideruje. Wrogie media zawsze są zdolne do tego, by jego słowa przeinaczyć i to nagłośnić przed wyborami - nawet zmanipulować tezy, które stawiał kilkadziesiąt lat wcześniej. Nie tylko on jest ofiarą takich działań. W zasadzie telewizja naziemna i główne gazety robią to z każdym politykiem, który jest ich wrogiem. I tak TVN przyprawia gębę politykom PiS, a TVP politykom PO, a obie te stacje przyprawiają gębę politykom Konfederacji. W Polsce nie ma obiektywnych mediów głównego nurtu - wszystkie są stronnicze, wszystkie są politycznie sterowane, wszystkie robią propagandę.

       Elektorat oglądający, niemyślący, ma błędne mniemania co do wszystkich polityków Konfederacji, bo media nie informują, ale przyprawiają gębę. Tylko to potrafią i tylko to jest ich zadaniem. Polacy nie są rzetelnie informowani - są indoktrynowani. Jedyne co można z tym zrobić - co może zrobić każdy z nas - to po prostu sięgać do źródeł. Gdy media o kimś coś powiedzą, to należy sięgnąć do tego, co ten ktoś sam napisał, a nie jak to stronniczy dziennikarze wyciągnęli z kontekstu i przeinaczyli. Nie znacie więc Korwina - znacie tylko przyprawioną mu gębę.

       Korwin napisał kilkanaście książek uzasadniających swoje poglądy. Jeśli ktoś chciałby go skrytykować, to by napisał rzetelną polemikę jakiegoś rozdziału z którejś z tych książek. Nikt tego nie robi. Bo krytykom nie chodzi o polemikę, o obalenie tez, ale o tendencyjne oczernianie, o emocjonalne zdruzgotanie, o przyprawienie gęby.

       Czas kampanii wyborczej, to najlepszy okres by dało się łatwo rozpoznać manipulantów i oszustów. Nie tylko wśród dziennikarzy, nie tylko w stacjach telewizyjnych, radiowych czy w gazetach - ale też wśród blogerów i komentatorów. Łatwo to poznać, bo taki manipulator po prostu powtarza slogany czarnego PR-u - uczestniczy w przyprawianiu gęby - oczernia, szkaluje i pomawia. Nic nie uzasadnia, nie argumentuje, nie krytykuje konstruktywnie pokazując pozytywną alternatywę. Rzuca usłyszane hasła. Radzę tych hejterów zapamiętać, by i po wyborach im nie ufać.

       Konfederacja w bieżącej kampanii wyborczej w głównych mediach jest przemilczana. A tam, gdzie się przemilczeć nie da - w Internecie, na blogach, w mediach społecznościowych, w programach o niskiej oglądalności - jest atakowana cepem „na Korwina”. Ten cep to powtarzanie dawnych kalek propagandowych, które służyły temu by Korwinowi przyprawić gębę. Te kalki są tworzone od 30 lat i są ciągle powtarzane. To nie Korwin coś zawsze musi palnąć, to czarny PR operuje wciąż tymi samymi pomówieniami i przeinaczeniami.

       Konfederacja to jedyne sensowne ugrupowanie, na które warto głosować w nadchodzących wyborach. Korwin jest najważniejszym elementem tej koalicji, bo jest najpoważniejszym, najmądrzejszym, najskuteczniejszym popularyzatorem wolnościowej ideologii w Polsce. Polecam odrzucenie gęby, którą mu przyprawili wrogowie polityczni i zobaczenie go takim, jaki jest naprawdę. Polecam odrzucenie patrzenia przez krzywe zwierciadło medialnej narracji i sięgnięcie do źródeł. Tu można kupić książki JKM, które pozwolą poznać jego poglądy: Pakiet 5xKorwin

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2 (1 głos)