Odkrywamy czy tworzymy?

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Nauka, sztuka, filozofia

Poznawaniu, odkrywaniu, służy tylko i wyłącznie nauka - a dokładniej nauki ścisłe takie jak: fizyka, chemia, biologia, geografia, geologia, astronomia etc. Sztuka to twórczość - nie służy do znalezienia czegoś, co istnieje, ale do tego by coś zrobić nowego, co nigdy nie istniało. A filozofia to spekulacja i wartościowanie - służy wytłumaczeniu tego, po co coś istnieje, dlaczego istnieje, jaki to ma sens, że istnieje, skąd się wzięło, do czego dąży, co mogłoby istnieć innego, albo czy to jest dobre, czy złe. I służy rozważaniom, co to w ogóle jest istnienie.

Narzędzia poznania

       Odwiecznym sporem filozofów jest to, czy matematykę się odkrywa, czy tworzy. Moim zdaniem tworzy się. Więc jest to rodzaj sztuki. Ale matematyka, tak jak każda inna sztuka, może być narzędziem poznania. Jakaś teoria matematyczna może natchnąć fizyka, który przy jej pomocy wymodeluje obserwowaną rzeczywistość. Jakiś abstrakcyjny obraz namalowany przez artystę, może natchnąć biologa, który wykryje sposób sekwencjonowania DNA. W tym sensie twórczość może być narzędziem poznania. Ale jedni tworzą formę, a inni wpisują w nią treść. Jedni tworzą, a inni odkrywają. Odkrywają tylko naukowcy - reszta to tylko ich muzy, inspiratorzy, narzędzia. Sami twórcy nic nie odkrywają.

Nauka a świat duchowy

       Nauka zajmuje się rzeczywistością, która jest wąska, ograniczona, skuta tysiącami praw. Świat duchowy wykracza poza tę rzeczywistość i wędruje po wielokrotnie większym świecie wyobraźni, która nie ma granic. Nauka musi okiełznać język - sprecyzować, uściślić, sformalizować. Świat duchowy z językiem szaleje - może go poszerzać, rozwijać, mącić, upoetyczniać. Nauka rozpoznaje człowieka taki jakim jest - prostym, trywialnym zwierzęciem. Świat duchowy czyni z człowieka herosa, super bohatera, uwzniośla nas, robi z nas boga, pozwala wszystko wiedzieć i wiecznie żyć. Nauka to żmudna i trudna praca. Świat duchowy to łatwizna, to bujanie w obłokach. Nauka wymaga trzeźwości i orientacji w świecie realnym, służy obserwacji i rozpoznaniu. A świat duchowy to narkotyczne wizje i swoboda w wymyślaniu rzeczy nierealnych.

Piękno i sprawiedliwość

       Piękno i sprawiedliwość istnieją - są to twory ludzkie, elementy cywilizacji. Piękno i sprawiedliwość w naturze nie istnieją, nie są elementem rzeczywistości bez człowieka, są ludzkie. Wraz ze śmiercią ostatniego człowieka umrze piękno i sprawiedliwość. Ale są to elementy wszystkich ludzkich cywilizacji - więc można uznać, że piękno i sprawiedliwość tkwią w ludzkiej naturze, są genetyczne.

Czy nauka może odkryć sens życia człowieka?

       Nauka już dawno ten sens odkryła. Tym sensem jest przetrwanie. Geny chcą się replikować i tą metodą trwać wiecznie. To nie jest jakiś specyficzny sens życia człowieka - to jest sens całego życia biologicznego na Ziemi. Wszelki inny sens nie jest odkrywany, ale tworzony przez filozofię czy teologię. Wszelki inny sens niż przetrwanie nadaje człowiekowi kultura, a nie odkrywa nauka. Kultura to twórczość - tworzy sens, tworzy wiele sensów.

Skąd wiemy, że poznawaniu służą tylko i wyłącznie nauki ścisłe?

       Wiemy to z definicji. Tylko nauki (precyzyjniej: nauki ścisłe, empiryczne) dokonały jakichkolwiek odkryć. Wszystkie inne dziedziny ludzkiej aktywności to tylko i wyłącznie twórczość, one stworzyły coś, czego nie było. To wynika z definicji nauki empirycznej. Jeśli ktoś odkryje smoka, to z definicji to odkrycie zostanie zaliczone do odkryć biologicznych, a miejsce odkrycia zostanie zaliczone do nauk geograficznych. A gdy to będą szczątki smoka, to będzie zaliczone do odkryć paleontologii. Bo taka jest definicja tych nauk. Póki co smoki istnieją tylko w kulturze - to twory duchowe. Tak jak anioły.

Kultura, cywilizacja, moralność

       Świat duchowy nie jest odkrywany, ale tworzony - to element kultury, a nie natury. Moralność nie może być odkryta, ona jest tworzona. Cywilizacji nikt nie odkrył, cywilizację stworzył człowiek. Bóg nam dał moralność, określił ją, przekazał nam definicję w formie kulturowej, a nie naturalnej - nikt jej nie musiał odkrywać, poszukiwać w świecie naturalnym, robić jakichkolwiek badań - odczytaliśmy to z tablic. Tę moralność przyjęliśmy z góry, a priori, jako dogmat.

Matematyka, fizyka

       Podobnie jest z matematyką - to nauka stosująca rozumowanie dedukcyjne, dana z góry w postaci aksjomatów. To jest twórczość. Inaczej jest z fizyką - to nauka empiryczna, której twierdzenia odkrywamy, poznajemy a posteriori, przeprowadzając badania, doświadczenia, stosując rozumowanie indukcyjne. Wiemy to stąd, że tak to zdefiniowaliśmy, taki nadaliśmy sens tym słowom. Nauka to z definicji odkrycia - reszta kultury to z definicji twórczość.

Technika

       Tylko nie wiadomo czy technika to odkrycia czy twórczość. To coś pośredniego - albo coś ponad. By powstała maszyna parowa potrzebne były odkrycia naukowe. Ale ona sama, ten parowóz, to twórczość - tego nigdy wcześniej nie było. No ale mojej osoby też nigdy nie było, zanim się urodziłem. Czy zatem jestem odkryty czy stworzony? Być może stworzę kiedyś sztuczną inteligencję - będzie taka jak ja, ale lepsza. Będzie tworem duchowym czy technicznym? Będzie moja? Będę dostawał za jej działania tantiemy z ZAIKS-u, czy też ona będzie pobierać tantiemy za moją twórczość? Będzie stworzona, czy odkryta?

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.9 (głosów:5)

Komentarze

Matematyka odkrywa prawdę. W jej odkrywaniu posługuje się stworzoną przez siebie teorią (prawdopodobieństwem), opierającą się na wcześniejszych odkryciach.

Odkrywanie zawsze dotyczy istniejącej, a nie odkrytej jeszcze prawdy. Tworzenie zaś to praktyczne wykorzystanie tego, co zostało odkryte.

Nauka przyjęła zasadę, że jeśli coś nie zostało odkryte, to to coś nie istnieje. I choć ta zasada ma za zadanie oddzielenie prawdy od mitów, ogranicza jednak naukę do zawężonego obszaru jej poszukiwań.

Myślenie typu "Nikt nie udowodnił istnienia Boga, więc Bóg nie istnieje" jest śmieszne. Jest to przekonywanie do tego, że nie istnieje coś, co jutro zostanie odkryte. Próby zaś udowadniania, że Bóg nie istnieje, jest czystym marnotrawstwem środków i sił. I uważam, że nie jest to podejście naukowe.

Świat duchowy nie jest jednym z elementów nauki. Wręcz przeciwnie. Dziedziny nauki są elementami większego, uporządkowanego zbioru. Warto więc, by się na te szersze horyzonty nauka pokornie otworzyła. Ku swojemu pożytkowi.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

http://ratujlasy.niepoprawni.pl/

#1585012