Kogo wolno nienawidzić w mowie?

Obrazek użytkownika gps65
Idee

Wikipedia podaje taką definicję mowy nienawiści: "Mowa nienawiści jest mową, która atakuje osobę lub grupę na podstawie takich cech jak rasa, religia, pochodzenie etniczne, pochodzenie narodowościowe, płeć, niesprawność, orientację seksualną, identyfikację genderową".

       Wytłumaczenie tego jest takie, że nie wolno kogoś atakować za cechy wrodzone, bo ich nie można zmienić - natomiast można atakować za cechy nabyte, bo je zmienić można. Nie mogę wyrażać nienawiści do kogoś za to, że jest jakiejś rasy, bo on sobie tej rasy nie wybierał - taki się urodził i nie miał na to wpływu. Mogę natomiast nienawidzić za przynależność partyjną, bo każdy sobie sam wybrał partię, do której należy i w każdym momencie może ją zmienić.

       Więc jeśli w Polsce trwa ostry spór między propagandystami PiS-u i PO oraz ich koalicjantami, jeśli w tym sporze atakują się i szczują do wzajemnej nienawiści, to to nie jest mowa nienawiści. Można więc śmiało pisać, że PiSiory to komuchy, a POlszewicy złodzieje. Natomiast jak najbardziej mową nienawiści będzie stwierdzenie, że Polacy współpracowali z nazistami – i nie ma znaczenia czy to prawda, czy nie.

       Ale jest problem z identyfikacją dżenderową. Oczywiście płeć to jest cecha wrodzona, tego zmienić nie można, a więc nie można też za to atakować. No i dlatego w definicji płeć jest wymieniona. No ale identyfikacja dżenderowa to jest coś innego niż płeć, bo jest osobno wymieniona - to coś, co sobie możemy wybrać. Nowoczesne nauki dżenderowe definiują dziesiątki takich identyfikacji, więc mamy szerokie pole do wyboru. Ale jeśli to podlega wyborowi, to wyrażać nienawiść za ten wybór można. No to trzeba to z definicji wykreślić.

       Chyba, że identyfikacja dżenderowa nie jest kwestią wyboru, ale jest to cecha wrodzona. Ale wtedy nie może być tak, że każdy może sobie zadeklarować kim chce być. Należy powołać jakąś stałą komisję europejską, która będzie przydzielać identyfikację - lekarze dokładnie przebadają daną osobę, obiektywnie sprawdzą kim jest i mu/jej oficjalnie przydzielą identyfikację genderową, którą zapiszą na wszczepionym czipie. I wtedy nienawidzić jej słownie nie będzie wolno. Sprawa będzie jasna i klarowna: ma czip, ze zdefiniowym dżenderem, atakować nie wolno - nie ma czipu, atak nienawiścią nie jest. I trzeba wyraźnie napisać w definicji, że atakować nie można za cechy wrodzone i wszczepione.

Grzegorz GPS Świderski

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)