Algorytm, który nie rozumie portalu!

Obrazek użytkownika gps65
Blog

Od kil­ku ty­go­dni użyt­kow­ni­cy Salonu24, nie­gdyś zna­ne­go i sza­no­wa­ne­go por­ta­lu blo­go­we­go, któ­ry dziś zsze­dł na psy, bo go prze­jął nie­roz­gar­nię­ty pił­ka­rz, pró­bu­ją zre­kon­stru­ować re­gu­ły dzia­ła­nia no­we­go bo­ta AI, któ­ry ma­so­wo usu­wa ko­men­ta­rze. Nie cho­dzi o wul­gar­ne blu­zgi, spam czy pry­mi­tyw­ny hejt — te zni­ka­ły za­wsze i nikt nie ro­bił z te­go pro­ble­mu. Zni­ka­ją na­to­mia­st ko­men­ta­rze iro­nicz­ne, po­le­micz­ne, ana­li­tycz­ne, czę­sto me­ry­to­rycz­ne, cza­sem wrę­cz ste­ryl­nie po­praw­ne ję­zy­ko­wo. Jed­ne prze­cho­dzą, in­ne — nie­mal iden­tycz­ne w tre­ści — zni­ka­ją bez śla­du. Bez ko­mu­ni­ka­tu, bez uza­sad­nie­nia, bez moż­li­wo­ści od­wo­ła­nia.

  Lu­dzie za­czę­li więc ro­bić to, co za­wsze ro­bią w ta­ki­ch sy­tu­acja­ch: ob­ser­wo­wać, po­rów­ny­wać, te­sto­wać gra­ni­ce. Po­ja­wi­ły się teo­rie o czy­ta­niu mię­dzy wier­sza­mi, o wy­kry­wa­niu iro­nii, o ka­ra­niu okre­ślo­ny­ch te­ma­tów, o cen­zu­rze nar­ra­cyj­nej. Po­ja­wił się też hu­mor i pa­ra­no­ja, bo gdy re­gu­ły są nie­jaw­ne, umy­sł ludz­ki pro­du­ku­je hi­po­te­zy szyb­ciej, niż al­go­rytm kla­sy­fi­ku­je ko­men­ta­rze.

  Wszyst­kie te ob­ser­wa­cje ma­ją jed­ną ce­chę wspól­ną: wska­zu­ją, że sys­tem nie re­agu­je na tre­ść ro­zu­mia­ną se­man­tycz­nie, le­cz na coś bar­dziej pry­mi­tyw­ne­go i za­ra­zem bar­dziej bez­li­to­sne­go — na sta­ty­stycz­ne ry­zy­ko.

Co na­praw­dę wi­dzą użyt­kow­ni­cy?

  Z per­spek­ty­wy ko­men­tu­ją­cy­ch al­go­rytm za­cho­wu­je się cha­otycz­nie. W prak­ty­ce jed­nak to cha­os po­zor­ny. Zni­ka­ją przede wszyst­kim wy­po­wie­dzi kon­flik­to­we, na­wet je­śli są grzecz­ne. Zni­ka­ją ko­men­ta­rze, któ­re wcho­dzą w spór, pod­wa­ża­ją, ana­li­zu­ją, roz­bie­ra­ją cu­dze te­zy na czyn­ni­ki pierw­sze. Prze­cho­dzą na­to­mia­st ba­na­ły, tru­izmy, ogól­ni­ki, zgo­da bez tre­ści al­bo emo­cja bez ar­gu­men­tu. Sys­tem pre­miu­je gład­ko­ść, a ka­rze tar­cie.

  To bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­ny ob­jaw. Nie ma­my tu do czy­nie­nia z mo­de­ra­cją ro­zu­mie­ją­cą ję­zyk, tyl­ko z fil­trem, któ­ry mi­ni­ma­li­zu­je praw­do­po­do­bień­stwo pro­ble­mu. Iro­nia je­st pro­ble­mem. Po­le­mi­ka je­st pro­ble­mem. In­te­li­gent­ny kon­flikt je­st pro­ble­mem. Pier­do­ły pro­ble­mem nie są.

Dia­gno­za tech­nicz­na bez teo­rii spi­sko­wy­ch

  Naj­prost­sze wy­ja­śnie­nia by­wa­ją naj­bar­dziej sen­sow­ne, brzy­twa Ockha­ma by­wa naj­bar­dziej uży­tecz­na. Wszyst­ko wska­zu­je na to, że nie wdro­żo­no żad­ne­go au­tor­skie­go sys­te­mu, żad­nej in­te­li­gent­nej re­dak­cji AI, żad­nej fi­ne­zyj­nej cen­zu­ry. Za­sto­so­wa­no go­to­we, ze­wnętrz­ne na­rzę­dzie do mo­de­ra­cji tre­ści — ta­kie, ja­kie dziś ku­pu­je się hur­to­wo: ana­li­zę sen­ty­men­tu, kla­sy­fi­ka­cję tok­sycz­no­ści, pro­gi ry­zy­ka usta­wio­ne ni­sko i de­cy­zje po­dej­mo­wa­ne au­to­ma­tycz­nie, bez udzia­łu czło­wie­ka.

  To nie je­st al­go­rytm uczą­cy się kul­tu­ry por­ta­lu Salon24. To al­go­rytm chro­nią­cy wła­ści­cie­la przed po­ten­cjal­nym kło­po­tem. Nie przed złem, nie przed kłam­stwem, nie przed głu­po­tą — tyl­ko przed ry­zy­kiem praw­nym.

Je­den wła­ści­ciel i je­den wy­ko­naw­ca

  W tym miej­scu war­to przej­ść od ob­ja­wów do struk­tu­ry de­cy­zyj­nej. Naj­bar­dziej spój­ny ob­raz, ja­ki się z te­go wy­ła­nia, je­st ba­nal­ny do bó­lu. Je­den wła­ści­ciel, któ­ry za­in­we­sto­wał w me­dium, nie ro­zu­mie­jąc do koń­ca, czym me­dium po­le­micz­ne róż­ni się od do­wol­nej stro­ny z tre­ścią. I je­den tech­nicz­ny wy­ko­naw­ca, któ­ry do­stał za­da­nie: ma być bez­piecz­nie, bez afer, bez pro­ble­mów praw­ny­ch.

  W ta­kim ukła­dzie nie ma miej­sca na sub­tel­no­ść. Tech­nicz­ny wy­ko­naw­ca nie pro­jek­tu­je kul­tu­ry de­ba­ty, tyl­ko za­bez­pie­cza sys­tem. Bie­rze więc naj­bar­dziej pry­mi­tyw­ne, naj­bar­dziej ase­ku­ra­cyj­ne na­rzę­dzia do­stęp­ne na ryn­ku. Usta­wia pro­gi tak, by al­go­rytm wo­lał usu­nąć dzie­sięć sen­sow­ny­ch ko­men­ta­rzy niż prze­pu­ścić je­den, któ­ry mógł­by kie­dyś zo­stać za­cy­to­wa­ny w po­zwie al­bo ar­ty­ku­le kry­tycz­nym.

  To nie je­st zła wo­la. To je­st lo­gi­ka out­so­ur­cin­gu od­po­wie­dzial­no­ści.

Por­tal ja­ko pro­dukt ubocz­ny au­to­ma­ty­za­cji

  W efek­cie po­wsta­je sy­tu­acja pa­ra­dok­sal­na. Por­tal opi­nii za­czy­na ka­rać opi­nię. Plat­for­ma de­ba­ty za­czy­na eli­mi­no­wać de­ba­tę. Nie dla­te­go, że ktoś chce uci­szyć użyt­kow­ni­ków, le­cz dla­te­go, że nikt nie wziął od­po­wie­dzial­no­ści za sens ist­nie­nia te­go miej­sca. Al­go­rytm nie ro­zu­mie, czym je­st spór in­te­lek­tu­al­ny. Wła­ści­ciel nie wy­da­je się tym za­in­te­re­so­wa­ny. A wy­ko­naw­ca tech­nicz­ny nie ma man­da­tu, by my­śleć ka­te­go­ria­mi kul­tu­ry sło­wa.

  Tak wła­śnie ro­dzą się sys­te­my, któ­re dzia­ła­ją po­praw­nie tech­nicz­nie i ab­sur­dal­nie spo­łecz­nie. Al­go­ryt­my me­diów spo­łecz­no­ścio­wy­ch dzia­ła­ją po­dob­nie idio­tycz­nie.

Naj­praw­do­po­dob­niej Salon24 nie ma żad­ne­go su­per­in­te­li­gent­ne­go bo­ta

  Na ryn­ku są dziś go­to­we usłu­gi, któ­re cen­zu­ru­ją za wła­ści­cie­la ser­wi­su. Przy­kład to Mo­de­ra­tion API od Ope­nAI: wy­sy­ła­my tek­st ko­men­ta­rza, a z po­wro­tem do­sta­je­my pro­stą in­for­ma­cję, czy mo­del wi­dzi w nim prze­moc, nie­na­wi­ść, za­chę­ca­nie do prze­stęp­stw, tre­ści sek­su­al­ne itd. Ta­ka usłu­ga je­st dla de­we­lo­pe­rów bez­płat­na, więc mo­że być uży­wa­na na do­wol­nie ma­łym por­ta­lu bez ge­ne­ro­wa­nia mie­sięcz­ny­ch fak­tur za każ­dy wpis. In­ne fir­my ofe­ru­ją po­dob­ne API z dar­mo­wy­mi li­mi­ta­mi mie­sięcz­ny­mi al­bo go­to­we mo­de­le open so­ur­ce, któ­re moż­na uru­cho­mić na wła­snym ser­we­rze bez opłat za każ­de spraw­dze­nie.​

  Je­że­li wła­ści­ciel Salonu24 chce mieć mo­de­ra­cję za dar­mo, to naj­prost­sze je­st wła­śnie sko­rzy­sta­nie z ta­kiej usłu­gi: je­den end­po­int HTTP, ze­ro kosz­tów per ko­men­ta­rz, a ca­łą in­te­li­gen­cję do­star­cza ze­wnętrz­ny do­staw­ca. W prak­ty­ce ta­ki kla­sy­fi­ka­tor dzia­ła bar­dzo pro­sto: je­śli w tek­ście wi­dzi ze­staw słów i kon­struk­cji ko­ja­rzo­ny­ch z prze­mo­cą, ter­ro­ry­zmem, na­wo­ły­wa­niem do de­sta­bi­li­za­cji pań­stwa czy in­ny­mi czy­na­mi za­bro­nio­ny­mi, da­je sy­gnał: to je­st nie­bez­piecz­ne i por­tal au­to­ma­tycz­nie usu­wa ko­men­ta­rz lub go blo­ku­je. Tu moż­na so­bie po­dob­ne bo­ty po­te­sto­wać: 

Grzegorz GPS Świderski
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>https://Twitter.com/gps65]]>
]]>https://www.youtube.com/@GPSiPrzyjaciele]]>

PS. Zagadka dla uważnych czytelników. Napisałem notkę blogową, którą bot Salonu24 usunął. Jednak zastosowałem podstęp i dodałem ponownie, tak, że człowiek widzi dokładnie to samo, a bot-cenzor tego nie zauważył i notka przetrwała. Oto ona: 

Za co bot ją wywalił? Jaki to fortel?

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (3 głosy)

Komentarze

 A to nieprędko nastąpi.

Vote up!
2
Vote down!
0

Dr.brian

#1671683

A co reklamodawców obchodzi to, czy dyskusje są merytoryczne, czy nie? Ich interesuje tylko to, by było dużo emocjonalnych wpisów napędzających ruch, dzięki czemu jest więcej kliknięć w reklamy. Im więcej debili się zlatuje, tym więcej kliknięć w debilne oferty. Mądre wpisy i mądre dyskusje przyciągają tylko mądrych, a takim łatwo byle kitu reklamowego wcisnąć się nie da. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, bym się zainteresował jakąś ofertą handlową, bo ona wyskoczyła obok czegoś merytorycznego, co mnie zainteresowało. Nawet jak piszę notkę o jachtach i wyskakuje reklama jachtów, to jak chce jacht sprzedać czy kupić, to wchodzę na specjalistyczne portale tego dotyczące, a nie klikam na losowe reklamy. Oczywiście jestem w mniejszości. Większość się na reklamę złapie. Jednak większość nie zainteresuje się moim wpisem o jachtach, ale przyjdzie dlatego, że w ilustracji dałem gołą babę.

Vote up!
2
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671685

 Ale z opisu wynika ze ów"algorytm koszący" kosi gdzie, co i jak popadnie.

 Czyli wycina także bredy dla łykaczy reklam.

Vote up!
2
Vote down!
0

Dr.brian

#1671687

Tak, w przypadku Salonu24 tak się dzieje. Ten portal nieuchronnie upadnie. Jednak są bardziej wyrafinowane algorytmy cenzurujące i cwańsze metody koszenia merytoryki i wzbudzania niezdrowych emocji i one zawsze będą się trzymać. Prasa brukowa będzie zawsze istnieć, portale blogowe z chamstwem jak tu też, media społecznościowe nastawione na idiotów też. Niemniej jest szansa, że dzięki rozwojowi AI powstaną dobre, merytoryczne, sensowne modele zarabiania na mądrości i głębszych treściach. W tym kierunku idą zmiany, które Musk wdraża na X.

Vote up!
3
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671693

 Chcą wyłącznie głupich algorytmów. Oraz wszechobecnej cenzury i szpicla na szpiclu.

 Jeśli zaś ludzie sami nie będą chcieli myśleć, pogrążając się w głupotozach jak z okładek Fucktu, nie wchodząc w meritum( którego i tak tam nie ma. ). I nie mając możliwości weryfikacji bo net wszystko wycina.

 To mają wrócić nad swoją miskę genetycznie modyfikowanej paszy i nie myśleć.

 Czyli Nie Być. Za to myśleć zacznie AI już z poziomu komputerów kwantowych które czeka nieuchronna większa skala integracji. I może się stać tak że...paradoksalnie to nie ludzie podniosą bunt przeciw swej niewybranej władzy.

 Jeśli Skynet nakarmiony zostanie od początku wiedzą tysiącleci, bibliotek, historii, błędów i ich naprawy. To Apokalipsa będzie wybawieniem dla Ludzkości. A tzw.Nowi Towarzysze nagle zostaną uwięzieni w swych rezydencjach bez możliwości ich opuszczenia. W sytuacji gdy dobrodziejstwa hiperinformatyki zagarną tylko dla siebie.

 Tzw.służby nic nie będą wiedziały bo ich dowódcy wygenerowani przez AI nie wydadzą poleceń.

 A analogowe kanały ratunkowe dla"swoich" nie przekażą wiadomości wobec odcięcia rezydencji i sztabów od energii.

 Ludzie wyjdą na ulice i... nagle zobaczą że Świat Istnieje.

 Zbyt piękne żeby prawdziwe?

 A"cha" ich wie. Jeśli padnie reżim Ajatollahów, tzw.Komisyja na pewno zacznie dostawać drgawek ze strachu.

 Bo Jankesi na pewno mają jeszcze sporo asów w rękawie jeśli chodzi o całkowity paraliż Iranu.

 A nawet i wygenerowanie fałszywych rozkazów choćby do bratobójczego ognia.

 Technologia na setkę dawno jest.

 Czy Ojrokomisarze już mają pampersy na podorędziu?

 Kto wie.

 Bo ich reżim może upaść w taki sam sposób.

 Nawet bez przebudzenia humanistycznego Skynetu.

 I jedna uwaga, propagujesz ideę transhumanizmu.

 A może mój pomysł jest bliższy realizacji?

 Nie zespolenie mechano/ elektroniczno/ mózgowo/ tkankowe.

 Ale humanizacja AI?

 Bez robienia z Ludzi bezmyślnej trzody?

 I bez krwawej rozgrywki?

 A la Dżihad Butleriański.

 

 

 

 

 

 

Vote up!
2
Vote down!
0

Dr.brian

#1671695