DNA

Obrazek użytkownika Marian Stefaniak
Blog

Niedawno Sąd mi zlecił zrobienie kolejnego badania DNA. Już trzeciego. Najpierw się nie zgodziłem. Bo uważałem to za absurd. Badanie, które zrobiłem wcześniej też przecież było oficjalne. Zlecone przez prokuraturę.
Argumentowałem sobie to tym, że jak długo mam się zgadzać na to co wyprawia Sąd? Przecież równie dobrze Sąd może stwierdzić, że nie jestem mężczyzną, lecz kobietą. I co wtedy? Niemożliwe? Czy aby na pewno? Przecież Sąd zlecając następne badania genetyczne popełnia większy nonsens. Tysiące może miliony razy większy. Nie do wyobrażenia. Lecz to jakoś nikogo nie dziwi.
No, więc się najpierw nie zgodziłem. Ale znajoma Pani prawnik mi wytłumaczyła, że Sąd tylko na to czeka. Nikomu na złość nie zrobię. Tylko sobie. Sąd na pewno sprawę umorzy. I nigdzie się nie będę mógł już odwołać. Nawet do Strasburga. Więc się zgodziłem. Na badania w domu.
Przyszła kobieta, która mnie oskarżyła, razem z synem. Był też przedstawiciel firmy, która te badania robiła. Sprawdzono naszą tożsamość na podstawie dowodów osobistych. Pobrano próbki z wewnętrznej części policzków ode mnie, chłopca i jego matki. Zrobiono protokół i podpisaliśmy go. Ja i matka dziecka. Spytano się nas czy mamy jakieś pytania. Bo telefonicznie nie będą udzielane żadne odpowiedzi. Wyniki będą znane za dwa tygodnie. My ich nie dostaniemy. Tylko Sąd, który te badania zlecił.
Ludzie mi nie wierzyli, że dziecko nie jest moje. Nikt. Do wieku kilku lat od biedy można było nawet powiedzieć, że jest do mnie podobne. To nic, że moje włosy są ciemne, a dziecko to blondyn. Dzieci tak mają. Potem to się zmieni.
Ale się nie zmieniło. Dziecko ma już 16-cie lat i nadal jest blondynem. Do tego niskim i krępym. Ja przy odrobinie życzliwości uchodzę za szczupłego. Bliżej prawdy jest jednak to, że jestem zwyczajnie chudy. Do tego nie tak znowu niski. Podobieństwa nie zauważyłem żadnego.
Za to podobny jest jak dwie krople wody do mojego dawnego kierowcy. O którym teraz wiadomo, że jest ojcem biologicznym. Czego ona już nie ukrywa. Zapewne było lepiej aby dziecko miało za ojca szefa, a nie pracownika.
Osoba, która pobierała próbki kogoś mi bardzo przypominała. Tylko nie mogłem skojarzyć kogo. W końcu sobie jednak przypomniałem.
Gdy powiedziałem o tym swoim spostrzeżeniu dziewczynie, to odpowiedziała: niemożliwe. Za młody. A na ile lat wyglądał? Najwyżej 33 lata. To by się zgadzało. Mi nawet wychodzi mniej.
Głowy nie dam, ale był to mój dawny kierowca. Z którym przemycałem papierosy do Niemiec. Chichot losu: jeden kierowca jest ojcem „mojego” dziecka, a drugi pobiera próbki DNA.
Przez wiele lat Sąd zastosował wobec mnie wiele sztuczek. Czy zawsze zgodnych z prawem? Nie mi to osądzać. Ale mnie nie uciszył.
Teraz zlecił kolejne badania DNA. Jeśli wyjdą po myśli Sądu to uciszy mnie na amen. Znajomi mi mówią, że to niemożliwe żeby sąd w jakikolwiek sposób mógł mnie oszukać. Ja po tylu latach obcowania z sądami mam odmienne zdanie.
Byłem w różnych więzieniach. Byłem w różnych sądach. Niech ktoś próbuje zgadnąć gdzie poznałem bardziej podłych ludzi?
………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
Choruję na chorobę neurologiczną. O pracy nawet nie ma mowy. Napisałem wspomnienia o swoich przeżyciach w więzieniach. Niemieckich i polskich. http://wydaje.pl/e/wiezienia4
……………………………………………………………………………………………………………………………

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Kurczę przygarnęłam znowu piesa z ulicy i nie pytam się go kim są jego rodzice. Swojej suczce odejmuję połowę z gara i musi to zrozumiec! Jak ma bezdomnego kawalera to niech musi się podzielic:))

Kiedy kocha się człowieczka to po co te badania?

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#289823

Kiedy kocha się to rozumiem. Lecz gdy mi ktoś przydziela dziecko na siłę, to już inna rzecz. poza tym byłem wtedy od wielu lat za granicą, a sąd przydzielił mi dziecko z którym kobieta podobno chodziła w ciąży kilka lat. Tego to i ja nie jestem w stanie pojąć. Ani żaden średnio rozgarnięty człowiek, którego znam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289836

na sile szukali kozla ofiarnego, ktory mial placic alimenty. Ciekawe ile razy jeszcze beda musieli sprawdzac czy sie nie pomylili w badaniach DNA, ktore powinny byc bezbledne. Moze mysla, ze jestes spokrewniony z kierowca? Powodzenia.

Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Lotna

 

#289851

Może jednak warto zaprzyjaźnic się z dzieckiem.
To już prawie dorosły człowiek.
Ludzie adoptują dzieci.

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#289856

Po tym co przeszedłem to na przyjaźń jest już za późno. Wiem, że dziecko niczemu nie jest winne. Jednak 13 lat prześladowań, więzienia i utrata zdrowia zrobiły swoje.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289870

Historia nieprawdopodobna i niesłychana. Trudno mi to sobie jakoś poukładać :/

I trudno cokolwiek skomentować, bo nikt chyba nie miał takich przeżyć. Podziwiam za odwagę napisania o tym wszystkich na blogu, mogę tylko nieśmiało życzyć powodzenia...

---
A na drzewach, zamiast liści...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

---
A na drzewach, zamiast liści...

#289860

Odwagi w tym nie ma żadnej. Po prostu się bronię. Jeśli chodzi o przeżycia to, jak to powiedział prokurator, po wojnie nie było podobnego przypadku. W okresie międzywojennym podobno był jeden. Ale wtedy nie znano badań DNA, więc sprawa nie do końca była tak oczywista. W moim jest. Dziękuję i pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289871

marcopolo

Dzis mamy XXI wiek a te , debile sadowi dalej na swoich stolkach!Przez wiele lat ,kiedy jeszcze nie wiedziano ,ze mozna zrobic DNA i bedzie wiadome kto ojciec,a kto dziadek,wiec kobietki robily z nas "Tatusiow " na sile i przez wiel lat ci "tatusie" placili haracz na nie swoje dzieci,a dzis padl blady strach na kobitki,ale one dalej szukaja bogatych "tatuskow i jak wynika ze sprawy "SADY" ochoczo im w tym pomagaja,moj kolega radzi ,aby zglosic do prokuratori ,ale tam znowu siedzi maz tej sedziny i kolo sie zamyka!Takze mamy demokracje i NIEZAWISLE SADY i te SADY WIEDZA OD NAS LEPIEJ,a my o nich- lepiej nie mowic!!SZKODA GADAC!! ZYCZE ODWAGI I POWODZENIA!! (w komunie lansowano takie haslo: WSZYSTKIE DZIECI SA NASZE! ,ale wtedy chodzilo ,aby kazde dziecko mialo ojca i na nie lozylo,zeby ten obowiazek spadl z PANSTWA,ale o co chodzi dzis -chyba oto samo z tym ,ze i sedzina dostanie swoja "DOLE" z Panskiej kieszeni,bo mamuska jest biedna!Pozdrawiam!!P.S Szkoda ,ze nie podal Pan z jakiego to miasta pochodzi ten SAD!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

marcopolo

#289873

Sąd jest z Nowej Soli(lubuskie). Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289898