Master Schetyna i tajemniczy Zubrzycki

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

Wicepremier ma chyba inne wyobrażenie o pracy policji, niż ja, co mnie nie dziwi. Nadal podtrzymuję pogląd, że w hucpie, urządzonej przez policję, ochronę i kupców, to organy ścigania zachowały się nadzwyczaj skandalicznie. Schetyna był przynajmniej szczery w ocenie firmy Zubrzyckiego.

Policja miała obowiązek zapewnić bezpieczeństwo również kupcom (tudzież przez innych nazywanymi bitnikami) w walce z ochroniarzami. A popularne "smerfy" zareagowały dopiero, kiedy sytuacja zaczęła robić się krytyczna i dochodziło do mordobicia. Można odnieść wrażenie, że funkcjonariusze idealnie wkomponowali się w działania ochroniarzy. Eksperci, w tym wczoraj gen. Polko, wyrażają się na temat akcji jasno i bezlitośnie - policja sprawę zawaliła, a akcja szturmowa została przeprowadzona fatalnie.

Naszego ministra to jednak nie rusza. Wczoraj wypaliła swoje Hanna Gronkiewicz-Waltz, to teraz Schetyna:

"Policja wkroczyła wtedy, kiedy miała wkroczyć, to znaczy kiedy został zaatakowany urzędnik państwowy, urzędnik publiczny - komornik, który realizował decyzję sądu."

Dalej już w głowie ministra biją dzwony, tylko nie wiadomo w którym Kościele:

"Patrzymy na to przez pryzmat akcji agencji ochrony, ona nie była - delikatnie powiem - najbardziej profesjonalna w tej pierwszej części, ale też taka była decyzja komornika, władz miasta i sądu."

Nie rozumiem - jaka była decyzja władz miasta i sądu w tym aspekcie? O wezwaniu tuby ochroniarzy, czy chodziło ministrowi o spakowanie manatków przez kupców? Cytat przytoczony przez "Dziennik" dziwny, ale zostawmy to.

Mam nadzieję, że rozpocznie się śledztwo ws. ochroniarzy i ich skandalicznej akcji. Po pierwsze - nie wiem, czy mogą w ogóle używać gazu, a jeśli nawet - to czy w przestrzeni zamkniętej. Poza tym, warto prześwietlić, kto stoi za sterami takowych firm. Już wiemy, że właścicielem wczorajszych bojowników jest niejaki Zubrzycki, oskarżony o wręczenie 300 tys. zł łapówki Tadeuszowi M., zastępcy Centralnego Ośrodka Sportu w Warszawie. Kasa miała pomóc firmie "Zubrzycki" w wygraniu przetargu na ochronę obiektu wartego 10 mln zł. Sylwester Zubrzycki pobierał nauki od Edwarda Misztala, ale kto w świecie medialnym by się tym przejmował.

Czy któryś z dziennikarzy sprawdzi wszystkie okoliczności wtargnięcia ochroniarzy do KDT? Pomijam już brak reakcji policji, która naparzała się później z chuliganami. Jeżeli chcemy egzekwować prawo - róbmy to wobec wszystkich, a nie wybiórczo.

http://www.dziennik.pl/polityka/article419119/Schetyna_chwali_policje_po_walkach_o_KDT.html

http://glos.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1457&Itemid=76

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

co się działo, a jednak, ze tak powiem rytualnie, poklepał policję po czapkach zza granicy. Wątpię zresztą, żeby tego pana interesowało cokolwiek więcej niż miedzy partyjne i wewnątrzpartyjne nawalanki (czyli salonowe, nie uliczne)
Tak się składa, ze miałem czas oglądać zajścia niemal non-stop na TVN24 (nikt inny nie może dawać bezpośrednich relacji przez pół dnia) i swoje widziałem. Policja zachowywała się i nieprofesjonalnie, i dupiasto, i głupio. Latali z kata w kat i zaczepiali starców i kobiety, bo "łysych" się bali.Nie wiem jaki to "sztab" nimi kierował, chyba, że temu sztabowi zależało na rozprzestrzenianiu się zamieszek.
Jeśli idzie i o Gronkowca i o komornika i o ochroniarzy, i o policję, to mają pecha, bo kilkuset kupców to nie jacyś małorolni z broną. Stać ich na prawników.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#26478

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#26488