Twardo za Putinem

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Idee

Konrad Rękas, publicysta polskojęzycznego Sputnika, przewidywalny jest do bólu.

 

Kolejna publikacja na „polskim” portalu obnaża całkowicie jego zależność mentalną (czy tylko?) od kremlowskiego reżimu.

W agitce zatytułowanej Czego uczy nas Putin?, opublikowanej w tym samym czasie, kiedy miliony polskich rodzin katolickich śpiewają kolędy tuż po zakończonej kolacji wigilijnej, publicysta Sputnika pisze:

Polacy NAPRAWDĘ znów dali się wkręcić w „dyskusję” pt. „A Putin to się wykręca od odpowiedzialności za II wojnę i jeszcze mówi, że to nasza wina!”?

Przede wszystkim – przecież oczywistością jest, że II wojny światowej NIE WYWOŁAŁ Pakt Ribbentrop-Mołotow, tylko narastające sprzeczności interesów wielkich mocarstw. Nie rozumieliśmy tego w 1939 roku, ale już w 2019 naprawdę moglibyśmy wreszcie pojąć.

Polacy, najwyższy czas dorosnąć…!

Ot, pryncypialnie i po marksistowsku – powodem wojny były narastające sprzeczności wewnątrz wielkiego kapitału świadczące o rychłym triumfie socjalizmu. ;)

Dalej polskojęzyczny publicysta rosyjskiej gadzinówki bije pokłony przez JE pułkownikiem KGB Prezydentem Rosji, który jego zdaniem powiedział prawdę i tylko prawdę. Zupełnie jak pewna polskojęzyczna telewizja z ul. Wiertniczej….

A przecież sami byśmy to przyznali, gdybyśmy na chwilę przestali piszczeć, podbechtywani przez propagandystów wykorzystujących słabą i powierzchowną znajomość historii w Polsce! Nawet Polska bowiem umiała czy przynajmniej okresowo starała się prowadzić dokładnie taką politykę, jaką była sowiecka w opisie Putina i historyków rosyjskich! II RP dążyła do poprawy swojego położenia strategicznego – na przykład próbując opanować Kijów w 1920 roku, zajmując Wileńszczyznę, podejmując mniej lub bardziej udane starania o poszerzenie swego stanu posiadania kosztem Niemiec czy Czech.

 

Najwyraźniej zdaniem żurnalisty rosyjskiego Sputnika „kosztem Niemiec” Polska zdobyła Wielkopolskę. A także część Śląska.

На хүй,  jak mówią jego ulubieni Rosjanie, wspominać o powstaniach?

A już nie daj Boże, by napomknąć o czeskich zbrodniach wojennych (1919) popełnianych nie tylko na wziętych do niewoli polskich żołnierzach (najsłynniejsza – mord jeńców w Słonawie – 26 stycznia 1919 r.) ale i ludności cywilnej. A może by tak zajrzeć do Skoczowa (niewielka miejscowość na szlaku do źródeł Wisły), gdzie z całą pewnością pozostałości okopów pochodzących z wojny polsko-czeskiej 1919 r. widoczne były w połowie lat 1970-tych? Miałem wówczas okazję oglądać je będąc na obozie harcerskim w położonym tuż obok Ustroniu-Nierodzimiu. Przy okazji mogłem porozmawiać z weteranami tychże walk.

W każdym razie od ponad 40-tu lat nie mówię nigdy o „czeskim” Cieszynie, ale używam nazwy Cieszyn Zachodni.

Aż kusi, by wspomnieć niesławną postać czechosłowackiego generała Josefa Šnejdáreka, pod którego dowództwem bezczelnie odbito Polsce Zaolzie!

Przy okazji mordując 20 jeńców, co ze Šnejdáreka czyni zbrodniarza wojennego.

Jeśli więc mówimy o „rozbiorze” Czechosłowacji to pamiętajmy, że tylko sięgnęliśmy po polskie ziemie, gdzie żywioł polski przeważał przez wieki. Odebrane nam zbrojnie wcześniej przez Czechów pomimo zawartych wcześniej umów!

 

    Obłęd publicysty rosyjskiego medium każe mu powtarzać dekady temu obalone kłamstwo – otóż zdaniem Rękasa Stalin dokonując rozbioru Polski (a także anektując część Rumunii, Finlandii i republiki nadbałtyckie w całości) polepszał swoje położenie strategiczne!

Tylko to jedno sformułowanie obnaża go jako kompletnego ignoranta.

Bo po pierwsze – przesunięcie granic o ok. 350 km na zachód oznacza 10 godzin jazdy czołgiem, i to nie po asfalcie, ale drodze gruntowej.Nie ma zatem znaczenia w przypadku obrony.

Po drugie – gdyby Stalin faktycznie zamierzał się bronić, to nowy układ granic był wysoce niekorzystny.

Przede wszystkim okupowane przez Sowietów ziemie wrzynały się klinami w Niemcy – jeden na wysokości Białegostoku, drugi zaś – na wysokości Lwowa. Oba na dodatek otoczone z trzech stron przez Niemcy lub ich sojuszników.

W przypadku ataku niemieckiego byłyby oddzielone od reszty ZSRS w ciągu kilku godzin, co też się stało.

Inaczej jednak byłoby, gdyby to Stalin wyprowadził sowieckie pułki do ataku jako pierwszy. Uderzenie z rejonu Lwowa poprzez Kraków –Śląsk – Wrocław wraz ze skierowaniem części wojsk na północ tak, by uderzenie z występu białostockiego zamknęło by kocioł warszawsko - poznański. Taki większy Stalingrad, tyle że dwa lata wcześniej. A potem na Berlin!

 

Rękas albo mapy nie widział, albo i widział, ale niewiele zrozumiał – otóż sowieckie czołgi, przeznaczone do uderzenia w głąb wroga, miały niespotykany (do końca wojny!) zasięg 700 km. A zatem na pojedynczym tankowaniu mogły dojechać aż do Berlina. Ponadto ich uzbrojenie (długolufowa armata kal. 45 mm) nie miała odpowiednika po niemieckiej stronie. Pod względem opancerzenia były na tym samym poziomie, co najlepsze czołgi niemieckie.

Nieco gorsze parametry posiadały czołgi wyposażone w silniki gaźnikowe (benzynowe). Ale i tak wszystko kompensowała ilość, ponad dwukrotnie przewyższająca łączną ilość wszystkich czołgów znajdujących się w posiadaniu Niemiec i ich sojuszników łącznie z przeznaczonymi wyłącznie do szkolenia tankietkami PzKpfw I.

A to tylko jeden typ, czołg lekki BT (w wersjach 3, 5, 7 i 7M). Lekki według sowietów, bowiem pod względem masy i grubości pancerza w Niemczech uchodziłby za … średni. A przecież sowiecka armia dysponowała jeszcze innymi tankami, w tym „nieprzebijalnymi” dla broni przeciwpancernej niemieckiej czołgami typu KW (w 1941 dojdą jeszcze T-34). Niemniej blisko 20 tys. czołgów równych klasą bądź zdecydowanie lepszych od niemieckich stanowiło armię liczniejszą niż wszystkie inne arie pancerne świata…. razem!

To samo w lotnictwie, w artylerii… Ba, nawet okrętów podwodnych Stalin miał pięć razy więcej, niż Hitler (17 września 1939).

A Rękas pisze, że Stalin chciał odsunąć wroga od swoich granic!

 

Gdyby Stalin był zwykłym tyranem, jakich w historii wielu, może argumentacja o „realpolitik” byłaby przekonująca.

Stalin jednak był praktykującym i gorliwym marksistą.

Tak samo jak Lenin, Trocki, Chruszczow, mocno geriatryczny Czernienko, Andropow a nawet Gorbaczow.

To wymuszało na nich konkretne zachowanie.

Marks, skądinąd słusznie, był przekonany, że rewolucja socjalistyczna musi być światowa. Inaczej się nie uda.

Trocki podkreślał, że obok komunizmu nie ma miejsca dla czegokolwiek innego.

Słowa Lenina, które powtarzał Stalin:

"Dopóki istnieje kapitalizm i socjalizm, nie może być mowy o pokoju; albo jeden, albo drugi system w końcu zwycięży; usłyszymy nabożeństwo żałobne albo po Republice Rad, albo po światowym kapitalizmie”.

 

I właśnie dlatego Polska musiała być najechana ze Wschodu.

17 września to było zakończenie tego, co w lipcu 1920r. próbował Tuchaczewski:

 

Przez trupa Białej Polski prowadzi droga ku ogólnoświatowej pożodze.

Na naszych bagnetach przyniesiemy szczęście i pokój masom pracującym.

Na zachód!

(rozkaz nr 1432 z 2 lipca 1920 r.)

 

Dlatego wszystko było szykowane do wojny. Stalin zmieniał przyrodę i budował tamy na Wołdze? Owszem. Elektrownie wodne dawały prąd, a ten z kolei pozwalał na uzyskanie aluminium.

Typowa jest istniejąca do dzisiaj zapora na dolnym Dnieprze w Zaporożu (tzw. Dnieproges) i wybudowana obok huta aluminium.

O przygotowywanej agresji świadczyło również rozmieszczenie fabryk amunicji na sowieckiej Ukrainie tak, by jak najbardziej skrócić czas transportu do jednostek liniowych. Po niemieckim ataku wyprzedzającym planowaną sowiecka ofensywę szybko dostały się w niemieckie ręce.

Tymczasem na NEon-ie tekst Rębasa stanowi wydarzenie, zapewne świadczące o „polskości” i „patriotyzmie” osób odpowiedzialnych za kształt portaliku. I nie tylko ich.

Niejaki Oscar pisze w komentarzu:

Pakt Ribbentrop Mołotow uratował Świat przed Hitlerem.

Niemcy doszli aż pod Moskwę ale Rosja zdołała ewakuować z Ural fabryki Donbasu.
Co by było bez tego paktu ? Niemcy do Moskwy mieli by ok 400 km mniej...weszli by do Moskwy już jesienią..."wujek zima" by Rosji nie pomógł. Rosja by nie miała za Uralem fabryk zbrojeniowych ewakuowanych z Ukrainy. Niemcy by zajęli całą Europejską część Rosji a za Uralem pustka gospodarcza... doszli by przez Kaukaz to ropy Irańskiej...takie mieli plany bo ropy im brakowało.

Tak ogromna III Rzesza mogła by się skutecznie bronić przez lata...

opracować do końca broń atomową.. rakiety już mieli...


Pakt Ribbentrop Mołotow uratował świat przed nazizmem a Hitler tym paktem popełnił samobójstwo...

A durni Polacy (patrioci idioci) jak zwykle popierają to co najgorsze dla świata. po 89r solidaruchy też popierają to co najgorsze dla świata.

25.12.2019 14:52:41

 

I to stanowi prawdopodobnie najtrafniejsze podsumowanie „polskości” i „patriotyzmu” obecnych rzekomo na oparowym portaliku. Przy okazji – w dniu publikacji dyżur miał nasz niebieski odmieniec.

Natomiast co do autora komentowanego tekstu, rosyjskiego publicysty piszącego po polsku, Konrada Rękasa?

Swoją agitkę kończy westchnieniem:

Bądźmy polskim zbiorowym Putinem!

 

Aż strach się bać, że przebył drogę, którą kroczą inni „narodowcy”.

 

28.12 2019

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:11)

Komentarze

Gdybyś jeszcze dopisał że ten pomiot sowiecki to najbliższy przyjaciel innej sowieckiej mendy i szpiega ruskiego Piskorskiego to byłby komplet.Ale czego się możesz spodziewać po czerwonym UB-eckim szambie24.
Jaki portal takie ścierwa !!!!!!
Niebiesko-czerwnone ścierwa!!!!!!!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Prezydent Andrzej Duda 2020
Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1613224

przydomek rękasa

 

trzyma się Putina kuta... a

stąd  przydomek rękasa! 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1613225

Bardzo dobry artykul. Szczegolnie dziekuje za przypomnienie agresji czeskiej z 1919 roku. Sprawie pracowicie zacieranej, az do chwili obecnej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1613295