Pitagoras, Euklides i Homer to twory wyobraźni

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Idee

Kolejny tekst „neonowego” mędrka zainspirował mnie do poszukiwań. I, Himmelherrgott*! okazuje się, że żyjemy w jakimś matrixie, pełnym fałszywych wspomnień.

 

Bo to nie jest tak, jak usiłują nam od dekad wmówić różnego rodzaju materialistyczni myśliciele, że tylko dowody na istnienie Jezusa trudno odnaleźć w przekazach historycznych (zupełnie tak, jakby ówczesna Jerozolima, i Palestyna w szczególności, były najważniejszym centrum świata antycznego, na którym to fokusowała się uwaga nawet współczesnych mędrców indyjskich czy chińskich).

Katalog osób, których istnienia nie podważamy, choć ich istnienia dowodzą o wiele mniej liczne dowody, niż Jezusa, jest spory.

Popatrzcie zresztą sami.

Arysteusz starszy (370-300 p.n.e.). Matematyk. Pierwsza wzmianka o nim zawarta jest wdziele innego wybitnego matematyka starożytności, żyjącego jednak…. 600 lat później! Żyjący na przełomie III i IV wieku Pappus z Aleksandrii w swoim najdonioślejszym dziele Synagoge (ukazało się ok. 340 r. n. e.) wspomniał o wielu wcześniejszych matematykach, ratując ich w ten sposób przed zapomnieniem.

Sam Pappus na trwale wszedł do pamięci matematyków – mamy wszak dwa twierdzenia Pappusa, a także twierdzenie Pappusa-Guldina. Inżynierowie powinni o nich pamiętać również.

 

Kolejny przykład to słynna pośród studentów matematyki cysoida Dioklesa.

To nic innego jak tylko krzywa opisana równaniem y2 = x3/(2a-x).

(Uwaga: liczby 2 i 3 po literze są wykładnikiem potęgi)

 

Diokles miał być także pierwszym, który udowodnił istnienie ogniska zwierciadła parabolicznego.

Niestety, jedyna wzmianka o nim, jako postaci historycznej, pochodzi od Eutokiosa, żyjącego… 700 lat później!

 

Jeszcze ciekawiej robi się, kiedy usiłujemy dowiedzieć się czegokolwiek bardziej pewnego o innej znanej postaci starożytnej nauki – Heronie z Aleksandrii.

Przypisujemy mu wzór na pole trójkąta zwany wzorem Herona (to nie to samo, czego uczą się dzieci w szkole podstawowej – uwaga specjalnie dla niebieskiego „inżyniera”), wzory na obliczanie powierzchni innych figur płaskich, obliczenia pierwiastków a także pierwszą na świecie działającą machinę parową, maszynę do czerpania wody oraz plany machin oblężniczych.

I fajnie, tyle, że nie bardzo wiemy, kiedy Heron żył. Szacunki różnych historyków dają przedział od III do I wieku p.n.e.

Pewne jest tylko jedno – pierwszy o Heronie wspomniał dopiero znany już Pappus.

 

Pozostańmy w kręgu matematyków.

Jeden z najbardziej znanych – Pitagoras.

Słynne, spopularyzowane przez Hannę Ożogowską twierdzenie P. - „w obie strony portki Pitagorasa jednakowe”.

Coraz częściej pojawia się też teoria łącząca szkołę Pitagorasa z jego kontaktami z filozofami Indii. Pewne idee buddyjskie daje się zaobserwować w jego spuściźnie.

Pamiętać jednak należy, ze pierwsze jednak wzmianki o nim pojawiły się dopiero jakieś 150 lat po śmierci.

Natomiast obszerniejsze, z których dzisiaj czerpiemy swoją wiedzę, są późniejsze od Pitagorasa aż o 800 lat.

 

Podobnie Euklides. Wzmianka o jego istnieniu pojawiła się po… 700 latach.

 

A już najbardziej mitologiczną postacią w tym panteonie matematyczno-fizycznym wydaje się być Leukippos, znany także jako Leucyp z Miletu. Powszechnie uznawany jest za twórcę teorii atomistycznej. Materia miała składać się z niewidocznych gołym okiem drobin pozostających w ciągłym ruchu.

Pięknie, prawda? Tyle, że już żyjący ponad wiek później Epikur uważał go za postać mityczną.

Nie istnieje żaden ślad po jego pismach, nawet w formie cytatów dokonanych przez późniejszych autorów.

 

Ciągle nie wiemy, czy faktycznie istniał Homer.

A przecież to samo dotyczy czasów o wiele bliższych.

Wystarczy wspomnieć o Szekspirze.

Spory dotyczą nie tylko autorstwa, ale nawet samego istnienia tej postaci.

I jeśli ktoś zarzuci, ze akurat w tym przypadku są mało poważne, to przypominam, że autorstwo poszczególnych sztuk kwestionowali m. in. Słonimski, Dickens, Twain, Whitman, Bismarck, Freud oraz John Denham Parsons.

Szczególnie ten ostatni autor jest bliski Świadkom Jehowy. To właśnie jedno z dziełek tego brytyjskiego spirytysty uznają za koronny dowód na śmierć Jezusa nie na krzyżu, ale na prostym palu.

Innych wielkich antyszekspirowców przedstawiać nie muszę.

 

Jak zatem widzimy stosując te same kryteria, jakie materialiści uznają za wystarczające do wykazania, że Jezus nie jest postacią historyczną jeszcze mocniej musimy stwierdzić, że Pitagoras, Euklides, Leukippos, Heron itd. to twory wyobraźni.

 

Tylko NEon jest prawdziwy. ;)

 

13.04 2020

________________________

* wielbiciele Przygód dobrego wojaka Szwejka… znają to c. i k. wojskowe przekleństwo. ;)

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:9)

Komentarze

i kilka ciekawych postaci przypomniałeś. Z tego co pamiętam to chyba twój pierwszy tekst, gdzie nie stosowałeś metody kilku przydługawych cytatów połączonych kilkoma zdaniami autora. Tak więc gratuluję.

Ale by wypowiedzieć się w temacie ja bym dorzucił do tej listy Hypatię z Aleksandrii zwaną "męczennicą nauki". Filozofa, wykładowcę matematyki i astronomii, zamordowaną bestialsko przez chrześcijan za namową biskupa Cyryla. Dziś nam robi jako chrześcijańska św. Katarzyna z Aleksandrii. Postać naprawdę warta przypomnienia.

Co do postaci, które opisałeś były mi znane, ale warto je opisać. Swego czasu w dzieciństwie w czasie jednej z chorób z wypiekami na policzkach przeczytałem książkę Jeleńskiego, Śladami Pitagorasa. Tam to i wiele innych rzeczy było opisane. Ale w czasach gdy nauka jest na poziomie jaki możemy oglądać w TVPiS każda inicjatywa edukacyjna cenna. 

Dziękuję również za promocję portalu Neon.pl. Mój tekst tam przyniósł bardzo ciekawą dyskusję między kilkoma osobami co potrafili w temacie się wypowiedzieć. Omówiliśmy kilka tematów pokrewnych. Na niepoprawni.pl tylko Rebeliantka stanęła na wysokości zadania, pojawił się też jeden troll, co nie potrafił doczytać iż mój tekst to porównanie dyskusji dwóch panów a nie przepisanie zdania jednego. On się w sylabizowaniu tekstu zatrzymał się po dotarciu pierwszego nazwiska. Dalej uznał, że tekst go przerasta i komentarz wystrugał.Czy powodem tego, że w stosunku do Rebeliantki zachowujesz się jak damski bokser jest fakt iż inteligencją i kulturą bije ciebie na głowę?

Z mojej strony 5* na zachętę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-7

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1625801

na moim blogu. Idź i bądź idiotą gdzie indziej. Poniał?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1625856

Za wpis Humpty Dumpty otrzymał ode mnie 5 (co się przekłada na 20pkt), za komentarz powyżej minus, czyli suma sumarum wyszedł na plus ;-) , Zawiszę pozostawiam bez ocen, bo  o ile treść na mały  plus , to złośliwe komentarze na  duży minus. 

Czy mogliby Panowie osobiste wycieczki kierować na PW , bo do tego ta funkcja służy?

Dawalibyście sobie  po razie na PW, a na forum wrzucali  meritum i fajnie by było.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1625886

Dla swej oceny niech Pani popatrzy na wypowiedzi tego osobnika oraz kilku jego kompanów pod moim tekstem. Jedyną osobą, która podjęła sensowną dyskusję była Rebeliantka, którą ten osobnik niszczy od dłuższego czasu. Na polskim portalu teksty takie wzbudzają interesującą, merytoryczną dyskusję, tu banda trolli stara się zniszczyć dyskusję w zalążku:

https://niepoprawni.pl/blog/zawisza-niebieski/jezus-essenczykiem-czyli-historycznosc-jezusa

https://zawisza.neon24.pl/post/154496,jezus-essenczykiem-czyli-historycznosc-jezusa

Ja mimo krytyki twórczości tego osobnika podjąłem merytoryczną dyskusję, on tylko swoje ... wylewał.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

Państwo teoretyczne już było, dziś mamy państwo z tektury oparte na kłamstwach i pogardzie dla Polaków. Czas na pozytywizm, na pracę u podstaw, by śmiechem pognać uzurpatorów.

#1625892

Nie będę przeglądać historii Waszej relacji,  wystarczy mi , że mam dwóch synów, którzy w dzieciństwie tak samo się zachowywali: "a bo to on zaczął" .Odwalacie dziecinadę tymi  prywatnymi podjazdami i tyle. ;-)

Polecam to  do przemyśleń w temacie: 

https://pl.aleteia.org/2017/10/13/czy-jezus-usprawiedliwia-hejt-jak-prawidlowo-stosowac-upomnienie-braterskie-rozmowa-z-biblista/

Poniżej początek:na zachętę:

Czy w biblii jest hejt?

 Niektórzy znajdą. Choćby w psalmach złorzeczących. Psalmista modli się: „Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije o skałę twoje dzieci” (Ps 137). Gdybym napisał coś takiego w komentarzu, byłby to hejt. Ale on to mówi do Boga.

Można mówić Bogu, że się kogoś nienawidzi?

Tak robi psalmista. Oczywiście, Pan Jezus mówi: „Miłujcie swoich nieprzyjaciół”, „Za zło dobrem odpłacajcie” – ale dotyczy to działania, nie samych tylko emocji.

No dobrze, Psalmy to specyficzna księga. A poza nimi?

Dawid uciekając przed synem Absalomem, spotyka na drodze człowieka, który zaczyna go przeklinać: „Precz, precz, krwiożerco i niegodziwcze!” (2 Sm 16,7). Dowódca wojska chce tego gościa spacyfikować, my byśmy powiedzieli – usunąć jego komentarz. Ale Dawid mówi: „Jeżeli on przeklina, to dlatego że Pan mu powiedział: Przeklinaj Dawida! Któż w takim razie może mówić: Czemu to robisz?” (2 Sm 16,10).

Ciąg dalszy proszę sobie doczytać z wywiadu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Nie minusuję bez uzasadnienia, bo to jak cios po ciemku w plecy.  Komentarze niemerytoryczne i agresywne minusuję bez dodatkowego wyjaśniania. Uwagi osobiste proszę kierować na PW.

#1625901