Jak obliczyć wielkość długu

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Idee

Kolejna manipulacja opinią społeczną polega na zawyżaniu zobowiązań Państwa. Dzięki temu zadłużanie nas przez kolejne rządy nie robi aż tak wielkiego wrażenia.

 

Najprostszy przykład.

Wyobraź sobie, Czytelniku, że zadłużyłeś się na 10.000,- zł. Jeśli w ciągu najbliższego roku weźmiesz kolejny kredyt powiedzmy na 2.000,- zł to zwiększysz swoje zadłużenie aż o 20%.

Żona/mąż zacznie się niepokoić, a teścia to o mało nie zaleje, prawda?

 

Spróbuj więc nieco inaczej.

 

Owszem, pożyczyłeś 10.000,- zł, ale byłeś już winny z tytułu czynszu za najbliższe 5 lat (700,- zł * 12* 5 = 42.000,- zł) a także za prąd i inne media 12.000,- zł, przede wszystkim zaś koszty utrzymania rodziny circa 2000,- zł miesięcznie, czyli 120.000,- zł.

Liczone w ten sposób twoje zadłużenie to już nie marne 10.000,- zł, ale 184.000,- zł.

Jeśli więc pożyczysz na citto 2.000,- zł to zwiększysz zadłużenie jedynie o ciut więcej, niż 1% (dokładnie 1,0869%).

O takiej pierdółce nie warto nawet wspominać, prawda?

 

A jak to wygląda w przypadku Państwa?

Podczas panowania PO-PSL zadłużenie Polski wzrosło od 527 mld zł (grudzień 2007 r.) do prawie 850 mld zł (liczone na koniec 2015 r.).

Czyli 320 mld zł.

To oznacza, że zadłużenie rosło prawie o 1286,- zł na sekundę.

Dziennie – 111.110.400,- zł

Miesięcznie zaś – 3.333.312.000,- zł.

Słownie: trzy miliardy trzysta trzydzieści trzy miliony trzysta dwanaście tysięcy!

 

W liczbach względnych – Tusk (Kopacz) powiększyli dług publiczny o prawie 61%.

Dlatego trzeba było zwiększyć podstawę zadłużenia.

 

Doliczając przyszłe zobowiązania (wyjątkowo niepewne, bowiem nie uwzględniające oczywiście koniecznych zmian w prawie oraz oderwane od zupełnie losowych przypadków śmierci, co kończy się wygaśnięciem zobowiązania) okazuje się, że Polska w 2007 r. była zadłużona na 3 biliony zł.

A zatem Tusk (i Kopacz, z d. Lis) zwiększyli zadłużenie Polski nie o 61%, ale o 10%. Za każdy rok rządów o niewarte uwagi 1,25%.

 

Jeśli ktoś uważa, że wliczanie do zadłużenia Państwa zobowiązań przyszłych i niepewnych jest poprawne niech, o ile rzecz jasna prowadzi własną firmę, rozliczy się w podobny sposób z fiskusem.

Ujmując w kosztach wynagrodzenia pracowników za najbliższe 5 lat oraz prognozowane przyszłe koszty najmu, mediów itp.za ten sam okres.

 

To jest mniej więcej to samo.

 

15.09 2019

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.6 (głosów:5)