Pani Ola.

Obrazek użytkownika Marian Stefaniak
Blog

„ czytam wszystkie Pana blogi bo wiem o czym Pan mówi i mamy wiele wspólnego. często myślę czy taki łebski facet mogłby mi pomóc.Mam całkowicie niesprawnego ruchowo męża(sm), ze mną cudemjakoś sie udaje, ale jesteśmy całkowicie sami. Już wyjaśniam,czasem muszę wyjść z domu na zakupy, czy choćby pampersy załatwić. Mąż wtedy lezy. Gdyby coś się ze mna stało to precel by z głodu umarł.Głos ma słabiutki,z łóżka sam nie zejdzie i nie zadzwoni nigdzie.Wytrzymałam już 6 lat takiego strachu i stresu. Pytam lekarzy, pracowników MOPS i wielu innych i nikt mi nie wymyślił jak zabezpieczyć tak ciężko chorą osobę zanim zejdzie z głodu. Myślę o jakimś prostym alarmie.Zabija mnie stres i strach o człowieka, który dość już przeszedł koszmarów. Nie chcemy kończyć w DPS, a tak jest już zbyt ciężko. Ma Pan jakiś pomysł? Ola”
Najpierw zamierzałem napisać całą notkę na ten temat, ponieważ dotyka także spraw, które i mi, chociaż na razie w mniejszym stopniu, nie są obce. Ale myślę, że tutaj nie ma potrzeby dodawania czegokolwiek.
Gwoli wyjaśnienia tylko dodam, że kraj w którym rozgrywa się ta dramatyczna historia należy do najbardziej dzikich jakie w życiu widziałem. Żeby uzyskać w nim zainteresowanie mediów i jakąkolwiek pomoc to potrzeba przyczynić się do śmierci własnego dziecka. Co najmniej. Jaki teraz kraj, tacy teraz bohaterowie. Niestety.
I drugie „niestety”. Nie mogę nic pomóc. Nawet sobie. Jestem bezsilny.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tu są komentarze z propozycjami pomocy. http://mefi100.salon24.pl/417030,pani-ola
http://mefi100.nowyekran.pl/post/62082,pani-ola

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254589

Jestem zaskoczona i wdzięczna. Oto zasiadłam na chwilę do kompa i czytam własne słowa. Przeczytałam wskazane komentarze z propozycjami pomocy. Jesteśmy z Łodzi. Dochód mój to 540zł, męża 1004 z dodatkiem pielęgnacyjnym. Ponoć pomoc opiekunki nas by miała kosztować 5zł na godzinę. Ponieważ po zawalach i ze stawami mocno zużytymi ciężko mi chodzić, a mieszkamy na granicy miasta, przerabiałam już taką pomoc. Panie najchętniej przecierały mopem podłogi i nic więcej. Po zakupy trzeba daleko chodzić. Pomoc paliatywna jest, ale warunek to cewnik lub kroplówka. Mamy piękne, ciężko wywalczone, konkursowe mieszkanie dla niepełnosprawnych i najbardziej wypasione opłaty w mieście. W ubiegłym roku kiedy szukałam dofinansowania tylko do niezbędnych leków, MOPS z uwagi, że nie radzimy sobie finansowo chciał nas umieścić w DPS (koszt pobytu 1 osoby ponad 3000zł). Nie użalam się nad sobą, ani nie uprawiam żebractwa. Wyrwałam męża śmierci już kilka razy, dzielę się z Nim własnym kurczącym się czasem...To tylko część mojej walki o prawo do życia 48letniego wyjątkowego człowieka. Mogę rozmawiać prywatnie na te tematy, na blogu mi trudno. W tej walce o prawo do życia jest mnie coraz mniej. Żeby choć wyjść do lasu... ale kto mi wózek z preclem popcha. Jesteś Marianie w wieku Zbynia, tylko precel jest z innej planety i sam dnia nie przetrwa, a jeszcze wszystkie narządy do przeszczepu odda. Zaczyna być tragicznie stąd to biadolenie, nie wiem co jeszcze mogę zrobić poza poparciem ostatnich reform naszego rządu. Precel ma 48 lat, niewiele w życiu widział i więcej nie zobaczy choc by mógł.Nie potrafię zamieścić zdjęcia niestety. Komp nam ledwo działa i jakoś dziwacznie, ale spróbuję poszukać czagoś na temat tego alarmu. Dziękuję i trzymaj się mocno w tym matrixie. Ja Cię bardzo lubię od dawna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254904

Jestem zaskoczona i wdzięczna. Oto zasiadłam na chwilę do kompa i czytam własne słowa. Przeczytałam wskazane komentarze z propozycjami pomocy. Jesteśmy z Łodzi. Dochód mój to 540zł, męża 1004 z dodatkiem pielęgnacyjnym. Ponoć pomoc opiekunki nas by miała kosztować 5zł na godzinę. Ponieważ po zawalach i ze stawami mocno zużytymi ciężko mi chodzić, a mieszkamy na granicy miasta, przerabiałam już taką pomoc. Panie najchętniej przecierały mopem podłogi i nic więcej. Po zakupy trzeba daleko chodzić. Pomoc paliatywna jest, ale warunek to cewnik lub kroplówka. Mamy piękne, ciężko wywalczone, konkursowe mieszkanie dla niepełnosprawnych i najbardziej wypasione opłaty w mieście. W ubiegłym roku kiedy szukałam dofinansowania tylko do niezbędnych leków, MOPS z uwagi, że nie radzimy sobie finansowo chciał nas umieścić w DPS (koszt pobytu 1 osoby ponad 3000zł). Nie użalam się nad sobą, ani nie uprawiam żebractwa. Wyrwałam męża śmierci już kilka razy, dzielę się z Nim własnym kurczącym się czasem...To tylko część mojej walki o prawo do życia 48letniego wyjątkowego człowieka. Mogę rozmawiać prywatnie na te tematy, na blogu mi trudno. W tej walce o prawo do życia jest mnie coraz mniej. Żeby choć wyjść do lasu... ale kto mi wózek z preclem popcha. Jesteś Marianie w wieku Zbynia, tylko precel jest z innej planety i sam dnia nie przetrwa, a jeszcze wszystkie narządy do przeszczepu odda. Zaczyna być tragicznie stąd to biadolenie, nie wiem co jeszcze mogę zrobić poza poparciem ostatnich reform naszego rządu. Precel ma 48 lat, niewiele w życiu widział i więcej nie zobaczy choc by mógł.Nie potrafię zamieścić zdjęcia niestety. Komp nam ledwo działa i jakoś dziwacznie, ale spróbuję poszukać czagoś na temat tego alarmu. Dziękuję i trzymaj się mocno w tym matrixie. Ja Cię bardzo lubię od dawna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#254905

Gdyby Pani mieszkała w moim mieście mógłbym się chociaż zająć komputerem bo jeszcze niedawno pracowałem w serwisie komputerowym. A tak nie mogę nic pomóc. Co najwyżej mogę co jakiś czas przypomnieć o sprawie, by nie popadła w zapomnienie. Życzę Pani i mężowi dużo sił. Marian.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#255260