Gdybym był antysemitą… Marionetki z Majdanu

Obrazek użytkownika Wiktor Smol
KawiarNIA

Gdybym był antysemitą napisałbym: „Żydki z Ameryki i Brukseli kombinują, aby przetasować porządek w Europie.”
Ale nie jestem antysemitą, co nie oznacza, że jest mi obojętne, co oni (żydki) wyprawiają tu i ówdzie…

Nie wiem, czy Jezus był – jak mówią niektórzy – Żydem, ale jeśli był, to tym gorzej dla nich: zabić swego?! Za co, za wiarę?  Ale, jak powiedziałem – nie wiem, bo akurat w tamtym czasie nie było mnie na świecie – przynajmniej sobie tego faktu nie przypominam, nie pamiętam; chyba, że wtedy, w poprzednich wcieleniach, byłem dopiero kamieniem.
A jeśli, to jakim i gdzie leżącym?
Może zagubiony gdzieś w polu, w ciemnym lesie, albo w trawie, a może przy drodze, którą szedł Jezus i na nim raczył był łaskaw spocząć?
Jeśli tak, to tłumaczyłoby to mój dzisiejszy ból pleców i napady migreny.
A co, jeśli Jezus wstał i poszedł dalej, czy na mnie spadły jakieś łaski, czy raczej uryna tych, którzy szli drogą za Nim i na ten kamień się odlali?

Dajmy już spokój tym rozważaniom, temu wewnętrznemu poszukiwaniu prawdy i zajmijmy się tematem. Na samym początku na Majdanie poszło ostro, żeby nie powiedzieć na całość. Już na pierwszy rzut oka widać było, że akcja była dobrze zaplanowana i zsynchronizowana na wielu poziomach i płaszczyznach: prawie jednogłośnie opozycja, przy wtórze ulicy, domagała się tego samego – przystąpienia Ukrainy do Unii, zmian w rządzie i ustąpienie prezydenta.
Mijały dni i tygodnie; ciągle ta sama ulica zaczęła mówić innym językiem. Okazało się bowiem, że część społeczeństwa dopatrzyła się manipulacji i choć większość chce zmian, to jednak roszczenia są różne, pojawiły się wątpliwości odnośnie „przywódcy” Witalija Kliczko.

Zaangażowanie przedstawicieli Unii, a ujmując to ściślej – Niemiec, które stoją za inspiracją zamieszek i finansują „cały ten zgiełk” oraz USA, które – jak podają niektóre źródła – również mają swój wkład finansowy, upatrują w dynamice zmian na Ukrainie wymiernych korzyści; taką niewątpliwie byłoby przeniesienie ze wschodu części swojego przemysłu wykorzystując tanią siłę roboczą Ukrainy.

Jedni i drudzy chcieliby ugrać swoje: Niemcom zależy na oderwaniu „kawałka” części Ukrainy sięgającego od południowego cypla Białorusi przez Kijów po Odessę.
Aby ten cel osiągnąć wykorzystują swoją mocarstwową pozycję w Unii. Z kolei Stanom Zjednoczonym zależy, aby jako pierwsze zdążyły ulokować swoje gigantyczne inwestycje, które mogłyby ten kraj znacząco oddalić od katastrofy finansowej, jaka została na krótko odżegnana przy pomocy głosów demokratów, ale wciąż wisi nad głowami Amerykanów niczym miecz Damoklesa.
Unia, a co za tym się kryje – Niemcy „odrywając: ten wspomniany „kawałek” Ukrainy mogłyby wreszcie skutecznie dobrać się do Białorusi, aby i tam w końcu zaprowadzić swoją demokrację.

W tym kontekście swoista neutralność Rosji wydaje się być jedynym gwarantem zachowania starego porządku w tej części kontynentu, jaki został ustanowiony przez trzy mocarstwa po upadku III Rzeszy.

Wszystko to odbywa się pod hasłem wprowadzenia lub obrony demokracji. Trzeba przyznać, że bardzo pojemne to słowo, które mieści w sobie: rewolucję i wojnę, bezrobocie, głód i nędzę!

„[- Nie rozmawialiśmy o żadnych sumach pieniędzy, Unia Europejska może służyć pomocą w reformowaniu gospodarki - powiedziała szefowa unijnej dyplomacji. Jak dodała, Bruksela jest gotowa wesprzeć reformy konstytucyjne i pomóc w dochodzeniu winnych przemocy na Ukrainie. - Jesteśmy zadowoleni, że zmniejszyła się skala przemocy, ale społeczeństwo jest wciąż poruszone sytuacją, ważne, by wymierzyć sprawiedliwość tym, którzy użyli przemocy - oświadczyła Ashton.]

(…)

[Jej rozmowy z Wiktorem Janukowyczem dotyczyły głównie zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom a także szans na reformy.]„

„Reuters zwraca uwagę, że zamieszczone anonimowo nagranie jest zatytułowane „Marionetki z Majdanu”, co wyraźnie ma na celu przedstawienie przywódców opozycji ukraińskiej jako pachołków amerykańskich dyplomatów.

„Fuck the EU”

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Przecież moge twierdzić publicznie , że nie lubie żydów w kazdej postaci :Amerykańskiej , Izraelskiej I innej Oraz ,że amerykańskie zydostwo chce nas wybajerować finansowo za jakąś wyimaginowaną własność. Chyba to oczywiste ,że to co w Polsce to polskie , a nie zydoskie.Czy sa hasła antyamerykańskość , antyniemieckość , czy anty inne ?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4
#402352

[quote=jackers_ea]Przecież moge twierdzić publicznie , że nie lubie żydów w kazdej postaci :Amerykańskiej , Izraelskiej I innej Oraz ,że amerykańskie zydostwo chce nas wybajerować finansowo za jakąś wyimaginowaną własność. Chyba to oczywiste ,że to co w Polsce to polskie , a nie zydoskie.Czy sa hasła antyamerykańskość , antyniemieckość , czy anty inne ?[/quote]

Jasne, że możesz. Jeśli mnie się coś nie podoba, to mówię to IM wprost uprzedzając, że mam w dupie to co chcą dorobić do tematu. Ostatnio zadałem Eli Barbur dwa pytania na WirtualneMedia - tam prowadzę swój blog - i zamiast odpowiedzi dostałem pytanie, a potem całość usunął.
Ale żydki tak mają - aj waj ;)

Kłaniam się :)

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#402365