pozaliteracki eksperyment gotowania na parze lub kilku pojedynczych słowach

Obrazek użytkownika Wiktor Smol
Kultura

 

z tej kropki postawionej w tym miejscu rozwinę

zdanie pojedyncze podrzędne a może złożone

nie wiem jeszcze się zobaczy

tramwaje

lubię je bez względu na ich trasę i numer

wszystkie zjeżdżają na fajrant do zajezdni

prędzej czy później jest w nich ta magia poezji

pożądanie

 

nie pożądaj żony brata swego ani żadnej rzeczy

która jego jest i pamiętaj kobiecie się nie odmawia

tutaj kropka

po kropce dalszy ciąg wydarzeń

co może podmiot liryczny a czego wręcz nie

czy moim skromny zdaniem pisze się msz

czy może chodzić o zgoła coś innego

o! w tekst wkradła się jakaś golizna

(z)gołą można wszystko na przykład ubrać ładnie

albo zostawić jak jest zerżnąć z kamy sutry

której łaskawie mi mnie oddałaś i teraz z tym

kaszlącym od fajek uprawiasz coś co on nazywa seks

ciekawy widok - hrabia w kufajce

 

czy podmiot liryczny to dawny znaczek

na tylnej szybie samochodu z bielska przyklejone

małe twarze

za rogiem w barze dobrze dają zjeść i jeszcze lepiej

spuszczają łomot

nie wiem nie jadłem a w kasku jeść dość niewygodnie

 

ten tekst jak kropka (z)użyta w zdaniu ma ukryty sens

podobnie jak życie i człowiek którego kładą

w grobie jak makiem zasiał robaki mają swój czas

zatem tylko ogień

oczyszcza i unosi duszę do nieba a urna

może stać na kredensie czy ktoś jeszcze pamięta

jaka to melodia i co ów mebel oznaczał w czasie kiedy

żyło się jeszcze całkiem dobrze wtedy wyglądały nuty

na fortepianie w kuchni m-cztery na trzecim piętrze

 

sroki

powiadają złodziejki rzucają się na świecidełka

kobieta też może skraść serce i inne podroby

i zrobić z nich gulaszową dla psa lub na miazgę rozbić

spoglądam za okno na drzewa na których sroki wiosną

budowały swoje gniazdo nigdy tam nie zamieszkały

nie wiem czy panie sroki się puszczają jak niektóre

aktorki czy może boska interwencja kota

lub posępnego jastrzębia przerwała ten związek

 

nadzieja

ponoć ostatnia umiera

to jak radość z odwołanej na dziś egzekucji i smutek

z jej nieuchronności

zatem co bardziej boli co przynosi ulgę to dziś czy ta

niepewność jutra

 

patologia

to ty w całej swojej okazałości z dobrodziejstwem

chorego inwentarza i skłonności do wszelkich nadużyć

i ta komunistyczna skaza konfidenta który ma długie uszy

i rzuca charakterystyczny cień nosa

skrzywdzonego Semity na słowiańskie ołtarze

 

dziura

podobnie jak burza może zeżreć każdy mózg lub budżet

różnie postrzegane są dziury – nie mylić z otworami

na tylnym siedzeniu pasażera do nieba lub piekła

w czyśćcu jesteśmy tu i teraz tylko kozetek za mało

na grupową halucynację wszystkim co kolorowe włącznie

z tą pierdoloną demokracją

o! brzydkie słowo ale wolę brzydkie wyrazy niż nieciekawy

widok twarzy którą do nich trudno zaliczyć

a żeby zaczęła się podobać nie da się aż tyle wypić

Ocena wpisu: 
Brak głosów