Demokracja walcząca poprzez spóźnienia

Obrazek użytkownika gps65
Kraj

Przyj­rzyj­my się kil­ku nie­po­ko­ją­cym, po­wta­rzal­nym zja­wi­skom. Wy­mie­nię kon­kret­ne or­ga­ni­za­cje i par­tie po­li­tycz­ne, któ­re w ostat­nim cza­sie zo­sta­ły do­tknię­te tym sa­mym sche­ma­tem for­mal­nym: mi­ni­mal­nym spóź­nie­niem w zło­że­niu spra­woz­da­nia fi­nan­so­we­go, skut­ku­ją­cym dra­stycz­ny­mi kon­se­kwen­cja­mi praw­ny­mi i fi­nan­so­wy­mi.

  Pierw­szym i naj­bar­dziej me­dial­nym przy­pad­kiem je­st Ko­mi­tet Wy­bor­czy Kon­fe­de­ra­cja Wol­no­ść i Nie­pod­le­gło­ść Sła­wo­mi­ra Ment­ze­na i Krzysz­to­fa Bo­sa­ka w wy­bo­ra­ch do Par­la­men­tu Eu­ro­pej­skie­go 2024. Spra­woz­da­nie fi­nan­so­we zo­sta­ło zło­żo­ne je­den dzień po ter­mi­nie, co – na mo­cy au­to­ma­ty­zmu usta­wo­we­go – uru­cho­mi­ło pro­ce­du­rę po­zba­wie­nia pra­wa do sub­wen­cji i do­ta­cji do koń­ca ka­den­cji. Spra­wa je­st przed­mio­tem spo­rów praw­ny­ch, ale sku­tek fi­nan­so­wy i po­li­tycz­ny już za­ist­niał.

  Dru­gim przy­pad­kiem je­st Fun­da­cja Osu­cho­wa Grze­go­rza Brau­na, któ­ra utra­ci­ła sta­tus or­ga­ni­za­cji po­żyt­ku pu­blicz­ne­go, a tym sa­mym pra­wo do otrzy­my­wa­nia 1,5% po­dat­ku. Spra­woz­da­nie by­ło go­to­we i za­twier­dzo­ne na dłu­go przed ter­mi­nem, le­cz zo­sta­ło wy­sła­ne dzień po usta­wo­wej da­cie gra­nicz­nej. Je­den dzień opóź­nie­nia wy­star­czył do ad­mi­ni­stra­cyj­ne­go wy­klu­cze­nia z klu­czo­we­go źró­dła fi­nan­so­wa­nia.

  Trze­cim przy­pad­kiem je­st No­wa Na­dzie­ja Sła­wo­mi­ra Ment­ze­na, par­tia wcho­dzą­ca w skład Kon­fe­de­ra­cji. W jej przy­pad­ku PKW stwier­dzi­ła nie­zło­że­nie spra­woz­da­nia fi­nan­so­we­go w ter­mi­nie, co do­pro­wa­dzi­ło do skie­ro­wa­nia wnio­sku o wy­kre­śle­nie z ewi­den­cji par­tii po­li­tycz­ny­ch, a na­stęp­nie do fak­tycz­ne­go wy­kre­śle­nia de­cy­zją są­du.

  Czwar­tym przy­pad­kiem je­st no­wa par­tia KOR­WiN za­ło­żo­na przez Ja­nu­sza Kor­won-Mik­ke, któ­ra rów­nież nie zło­ży­ła spra­woz­da­nia fi­nan­so­we­go w usta­wo­wym ter­mi­nie, co skut­ko­wa­ło iden­tycz­ną pro­ce­du­rą: wnio­skiem PKW i eli­mi­na­cją z re­je­stru par­tii po­li­tycz­ny­ch.

  Po­za ty­mi naj­bar­dziej zna­ny­mi pod­mio­ta­mi Pań­stwo­wa Ko­mi­sja Wy­bor­cza wska­za­ła tak­że sze­reg mniej­szy­ch ugru­po­wań, wo­bec któ­ry­ch za­sto­so­wa­no ana­lo­gicz­ne pro­ce­du­ry z po­wo­du uchy­bień ter­mi­no­wy­ch, w tym: "Ro­da­cy Kam­ra­ci", "Or­ga­ni­za­cja Na­ro­du Pol­skie­go – Li­ga Pol­ska", "OK Pol­ska" oraz "Zdro­wa Pol­ska".

  W każ­dym z ty­ch przy­pad­ków nie mó­wi­my o de­frau­da­cji, fik­cyj­ny­ch fak­tu­ra­ch, pra­niu pie­nię­dzy ani fał­szer­stwa­ch, le­cz o spóź­nie­niu – czę­sto mi­ni­mal­nym, cza­sem li­czo­nym w go­dzi­na­ch lub jed­nym dniu – któ­re uru­cho­mi­ło naj­cięż­sze moż­li­we skut­ki ad­mi­ni­stra­cyj­ne.

  Do­pie­ro ma­jąc przed ocza­mi peł­ną li­stę ty­ch przy­pad­ków, moż­na przej­ść do ana­li­zy py­ta­nia za­sad­ni­cze­go: czy ma­my do czy­nie­nia z se­rią pe­cho­wy­ch zbie­gów oko­licz­no­ści, czy z sys­te­mo­wym me­cha­ni­zmem, któ­ry – przy od­po­wied­niej kon­fi­gu­ra­cji – po­zwa­la eli­mi­no­wać nie­wy­god­ne po­li­tycz­nie or­ga­ni­za­cje przy uży­ciu for­mal­ne­go de­ta­lu.

Prze­słan­ki, wą­skie gar­dła i po­wta­rzal­ny sche­mat

  Nie ma twar­dy­ch do­wo­dów. Są na­to­mia­st bar­dzo sil­ne prze­słan­ki. A w świe­cie re­al­nej po­li­ty­ki i ana­li­zy sys­te­mo­wej to czę­sto wy­star­cza, by po­sta­wić po­waż­ne py­ta­nia. Zwłasz­cza wte­dy, gdy ten sam me­cha­ni­zm ude­rza se­ryj­nie w or­ga­ni­za­cje opo­zy­cyj­ne, uzna­wa­ne przez obóz wła­dzy za groź­ne, ra­dy­kal­ne, "fa­szy­stow­skie" czy "ru­skie onu­ce". Przy­pad­ki moż­na ba­ga­te­li­zo­wać. Po­wta­rzal­ny wzo­rzec – już nie. Tu­sk za­po­wia­dał de­mo­kra­cję wal­czą­cą i to wła­śnie na ty­ch po­wta­rzal­ny­ch przy­pad­ka­ch wi­dzi­my.

Wą­skie gar­dła sys­te­mu

  Ten wzo­rzec nie był­by moż­li­wy, gdy­by sys­tem nie miał kry­tycz­ny­ch punk­tów wraż­li­wo­ści. A ma ich do­kład­nie ty­le, ile po­trze­ba.

  Pierw­szym wą­skim gar­dłem je­st par­tac­two or­ga­ni­za­cyj­ne. Par­tie, fun­da­cje i sto­wa­rzy­sze­nia za­trud­nia­ją ama­to­rów, któ­rzy nie ro­zu­mie­ją i nie po­tra­fią się za­bez­pie­czyć przed zło­śli­wy­mi dzia­ła­nia­mi wła­dzy. To je­st tak da­le­ko po­su­nię­ta igno­ran­cja, że nie uczą się na błę­da­ch — i cu­dzy­ch i swo­ich. Służ­by mo­gą ty­ch ama­to­rów pod­su­wać. A dzia­ła­cze ty­ch or­ga­ni­za­cji uwa­ża­ją, że żad­ny­ch służb nie ma, że to bzdur­ne teo­rie spi­sko­we.

  Dru­gim wą­skim gar­dłem je­st bie­gły re­wi­dent. Bez je­go pod­pi­su spra­woz­da­nie nie ist­nie­je. Bie­gły­ch nie wy­bie­ra się do­wol­nie, ich pu­la je­st in­sty­tu­cjo­nal­nie kon­tro­lo­wa­na — wy­zna­cza ich PKW. Wy­star­czy, że czyn­no­ści re­wi­zyj­ne trwa­ją do ostat­nie­go dnia. For­mal­nie le­gal­nie. Bez bu­fo­ra. Je­den dzień opóź­nie­nia i do­mi­no ru­sza. Służ­by bez pro­ble­mów mo­gą ty­mi bie­gły­mi ma­ni­pu­lo­wać.

  Trze­cim wą­skim gar­dłem je­st elek­tro­nicz­ny tryb skła­da­nia do­ku­men­tów. ePU­AP i po­krew­ne sys­te­my są zna­ne z awa­ryj­no­ści w dnia­ch gra­nicz­ny­ch. Każ­dy, kto pra­co­wał z ad­mi­ni­stra­cją, wie, że pro­blem tech­nicz­ny w ostat­nim dniu nie je­st ni­czym nad­zwy­czaj­nym. A w tym sys­te­mie nie ma try­bu ra­tun­ko­we­go. Nie dzia­ła – to nie dzia­ła. Ter­min mi­nął. Służ­by mo­gą bez pro­ble­mów wpły­wać na pra­cow­ni­ków tech­nicz­ny­ch.

  Czwar­tym wą­skim gar­dłem je­st au­to­ma­ty­zm pra­wa. Spóź­nie­nie nie pod­le­ga oce­nie, miar­ko­wa­niu ani ana­li­zie kon­tek­stu. Nie in­te­re­su­je ni­ko­go, że do­ku­ment był go­to­wy wcze­śniej. Li­czy się da­ta wpły­wu. Pra­wo dzia­ła jak gi­lo­ty­na. To pra­wo stwo­rzy­ły SLD, PO, PiS i PSL — par­tie sil­nie uwi­kła­ne w dzia­ła­nia służb.

  Pią­tym ele­men­tem je­st czas re­ak­cji są­dów. Kon­tro­la je­st wy­łącz­nie na­stęp­cza. Po­li­tycz­nie spóź­nio­na. Na­wet je­śli po la­ta­ch za­pad­nie ko­rzyst­ny wy­rok, skut­ki fi­nan­so­we i or­ga­ni­za­cyj­ne już się wy­da­rzy­ły. Ten ustrój za­pro­jek­to­wa­ły nam służ­by, bo w tej męt­nej wo­dzie ju­rys­dyk­cji czu­ją się naj­le­piej.

Dla­cze­go to je­st ide­al­ne na­rzę­dzie

  Ten me­cha­ni­zm ma wszyst­kie ce­chy ide­al­ne­go na­rzę­dzia po­li­tycz­ne­go. Je­st ta­ni. Je­st czy­sty for­mal­nie. Nie wy­ma­ga de­cy­zji po­li­tycz­nej na pa­pie­rze. Nie wy­ma­ga za­ka­zów ani de­le­ga­li­za­cji. Nie wy­ma­ga prze­mo­cy. Wy­star­czy li­te­ral­ne sto­so­wa­nie pro­ce­dur i brak za­bez­pie­czeń.

  Co wię­cej, od­po­wie­dzial­no­ść je­st cał­ko­wi­cie roz­my­ta. Każ­dy uczest­nik pro­ce­su ro­bi swo­je. Bie­gły pra­cu­je do koń­ca. Sys­tem in­for­ma­tycz­ny ma awa­rię. Urzęd­nik sto­su­je usta­wę. Sąd roz­pa­tru­je spra­wę za dwa la­ta. Nie ma jed­ne­go mo­men­tu, w któ­rym moż­na wska­zać spraw­cę.

  A efekt je­st dru­zgo­cą­cy: utra­ta fi­nan­so­wa­nia, pa­ra­liż or­ga­ni­za­cyj­ny, wy­kre­śle­nie z re­je­stru, znisz­czo­na kam­pa­nia.

Dla­cze­go to nie je­st teo­ria z ka­pe­lu­sza

  Nie trze­ba za­kła­dać ist­nie­nia jed­ne­go wiel­kie­go spi­sku. Wy­star­czy za­uwa­żyć, że sys­tem je­st za­pro­jek­to­wa­ny tak, iż mi­ni­mal­na in­ge­ren­cja al­bo na­wet kon­tro­lo­wa­na bier­no­ść da­je mak­sy­mal­ny efekt. Wy­star­czy, że nikt nie po­mo­że, nikt nie ostrze­że, nikt nie stwo­rzy bu­fo­ra bez­pie­czeń­stwa.

  Je­że­li ten sam me­cha­ni­zm ude­rza wie­lo­krot­nie w śro­do­wi­ska po­li­tycz­nie nie­wy­god­ne dla rzą­dzą­cy­ch, a nie­mal ni­gdy w te, któ­re wła­dza to­le­ru­je lub wspie­ra, to prze­sta­je to być zbieg oko­licz­no­ści, a za­czy­na być py­ta­niem o in­ten­cję al­bo przy­naj­mniej o se­lek­tyw­ną obo­jęt­no­ść.

Wnio­sek, któ­re­go nie da się już zi­gno­ro­wać

  Nie twier­dzę, że ktoś wy­dał pi­sem­ne po­le­ce­nie. Twier­dzę, że pań­stwo stwo­rzy­ło i utrzy­mu­je sys­tem, w któ­rym eli­mi­na­cja opo­zy­cyj­ny­ch or­ga­ni­za­cji przez for­mal­ny de­tal je­st ła­twa, ta­nia i prak­tycz­nie bez­kar­na. A to wy­star­czy, by ta­ki sys­tem stał się na­rzę­dziem wal­ki po­li­tycz­nej – na­wet je­śli nikt się do te­go nie przy­zna­je.

  Je­że­li ktoś chce wie­rzyć, że to wszyst­ko se­ria pe­cho­wy­ch przy­pad­ków, ma do te­go pra­wo. Ja wo­lę wie­rzyć w ana­li­zę me­cha­ni­zmów. W po­li­ty­ce cu­da zda­rza­ją się rzad­ko, a celowe działanie bar­dzo czę­sto.

  To służ­by rzą­dzą Pol­ską — post­pe­ere­low­skie, wła­sne, par­tyj­ne i za­gra­nicz­ne. Tu­sk czy Ka­czyń­ski to tyl­ko pion­ki w ich rę­ka­ch, ta­kie sa­me jak Wa­łę­sa. Pol­ska Bol­ka­mi stoi. I tak dzie­je się od se­tek lat, w ogó­le w za­bo­ry po­pa­dli­śmy z po­wo­du ko­rup­cji i agen­tu­ral­no­ści wład­ców. W Pol­sce po pro­stu brak do­bre­go kontr­wy­wia­du. To je­st tak da­le­ko po­su­nię­ta in­do­len­cja, że na­wet pry­wat­ne or­ga­ni­za­cje czy par­tie nie two­rzą wła­snej ko­mór­ki kontr­wy­wia­dow­czej. A dziś, w do­bie AI, OSINT je­st bar­dzo ła­twy.

Grzegorz GPS Świderski
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>https://Twitter.com/gps65]]>
]]>https://www.youtube.com/@GPSiPrzyjaciele]]>

Tagi: gps65, służby, spóźnienia, sprawozdania finansowe, OSINT, kontrwywiad, demokracja walcząca

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (3 głosy)

Komentarze

 Każdego można dzisiaj przekupić.

 Zniszczyć mediami, urzędem udupić.

 Ledwo się zwlecze biura wierchuszka.

 Z wyrka, podłogi burdlu czy łóżka.

 Już kombinuje jak i gdzie wrzucić.

 Gówno: paragraf, termin, awarię.

 Lub czasopisma albo przecinek...

 Ten system działa.

 Nad głową pała.

 Zniszczą, rozdepczą.

 Krew twą wciąż chłepczą.

 Kolektyw bogaty.

 Trzeba łopaty.

 Miotły czy szpadla.

 By ruszyć gnaty.

 Nawykłe do tworzenia kantów.

 I nie potrzeba już imigrantów.

 Won od koryta.

 Bando niemyta.

 Pomnięjszych, większych.

 Knurów i świnek!

 

 

 

 

 

Vote up!
0
Vote down!
0

Dr.brian

#1671437

Do tego wpisu nikt się nie odniósł, mimo, że wisi kilka dni. Normalne. Okrągły stół.

Tutaj nie będzie lepiej.

Ale jak kiedyś napisałem, że Polską rządzą TYLKO obce służby i nie ma Polskich partii, dostałen bana.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1671438

.. są świadome wrogiej akcji służb, to dlaczego dają się sobą manipulować.

I tak: wąskie gardło nr 1 cyt:"Pierw­szym wą­skim gar­dłem je­st par­tac­two or­ga­ni­za­cyj­ne" pretensje na Berdyczów drobnym druczkiem.

wąskie gardło nr 2. cyt.:"bie­gły re­wi­dent. Bez je­go pod­pi­su spra­woz­da­nie nie ist­nie­je. Bie­gły­ch nie wy­bie­ra się do­wol­nie, ich pu­la je­st in­sty­tu­cjo­nal­nie kon­tro­lo­wa­na — wy­zna­cza ich PKW". - dlaczego z biegłym nie podpisuje się umowy, w której w przypadku przekroczenia zawarowanego terminu, biegły odpowiada do wysokości wartości szkody. Termin w umowie winien być określony z dużym wyprzedzeniem w stosunku do terminu określonego przez PKW.

Każdy biegły jest ubezpieczony od swoich działań, a prowadzić należy rozmowy z kilkoma biegłymi jednocześnie.

Pytanie zasadnicze, dlaczego Konfa nie podejmuje prób obrony tylko daje się dymać jak barany?

Vote up!
0
Vote down!
0

Apoloniusz

#1671447

 Przecież to ponoć partaj przedsiębiorców, biznesmenów. Młodych wolnorynkowców. Kto jak kto.

 Ale właśnie oni winni mieć wszystko dopięte na ostatni guziczek.

 Chyba że... grają psychologicznie, pod dyktando jakichś doradców od wizerunku.

 A kasa?

 Kasy ci u nich dostatek.

 Podobno.

Vote up!
0
Vote down!
0

Dr.brian

#1671451

Według teorii Pana Karwelisa z wykładu, kto rządzi Polską. Jeśli tak, to ich poparcie musi być ściśle reglamentowane przez tych, którzy sznurki trzymają.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1671453

Jeśli są sterowani i podstawieni, to bo co im bruździć podstawiając krety, które ich niszczą? Po co własnych agentów druzgotać?

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671454

 W takim razie ich kariery biznesowe wyglądają jako wyłącznie danie twarzy"młodych dynamicznych".

 Z tyłu prawdziwi lalkarze. Przodem gówniarze. Wcale bym się nie zdziwił.

 Zwłaszcza jeśli by wyszło że ich tzw.kariery wymyślono gdzieś w bankach rządzonych przez tych o których nijelzija mówić ani pisać dosłownie.

 A to by się doskonale kleiło. Dać na przodek młodego wykształconego... i to ze świetnie zagranym patriotyzmem podlanym dodatkiem antysemityzmu. Niech se poszaleje. A z tyłu. No właśnie.

 

Vote up!
0
Vote down!
0

Dr.brian

#1671467

Jeśli przodem gówniarze, a z tyłu lalkarze, to po co ci lalkarze niszczą te swoje lalki? Służby nigdy nie zniszczyły Wałęsy, zawsze Bolka promowały i wspierały.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671472

nielogicznego zjawiska, stąd teorie spiskowe. Może chodzi po prostu o chaos? To jedna z metod walki ze społeczeństwem.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1671473

Podstawianie kretów i niszczenie opozycji przez służby jest jak najbardziej logicznym zjawiskiem.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671474

To działania władz Konfy . Słuźby to tylko domniemanie.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1671475

  Kryptonim  "Chaos Kontrolowany ".

Vote up!
0
Vote down!
0

Dr.brian

#1671479

Moim zdaniem niewiara w służby to zabobon. Służby istnieją i kto to wie, ten żadnych nielogiczności nie widzi.

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671482

Wobec Konfy. W ich przypadku, jeśli są zinfiltrowani, to musi to dotyczyć samej wierchuszki.

Zaczynasz coś kombinować GPS w polemice ze mną.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1671485

No przecież w poprzedniej notce z tej serii wprost o tym napisałem i krety rozpoznałem!: https://niepoprawni.pl/blog/gps65/afera-sprawozdaniowa-teoria-spiskowa-jak-dojdzie-do-zdruzgotania-konfederacji 

Służby wpuściły do Konfy kreta, którego bardzo wysoko usadowiły, na stanowisku skarbnika i pełnomocnika finansowego! Tu go bardzo precyzyjnie opisałem: https://niepoprawni.pl/blog/gps65/poszlaki-sugerujace-agenturalnosc-romana-lazarskiego

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671487

Powtarzającego ten sam numer? Nie do utrzymania teza.

Vote up!
0
Vote down!
0

Czesław2

#1671488

A niby dlaczego teoria wysoko usadowionego kreta jest nie do utrzymania? To za mało, czy za dużo kretów? To za niskie, czy za wysokie stanowisko?

Vote up!
0
Vote down!
0

Pozdrowienia,

Grzegorz GPS Świderski

#1671490