Islamofobia. Europa rozbraja się mentalnie  

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Świat

Czy chcemy, by Londyn, Paryż, Berlin, Zurych, Sztokholm, Warszawa itp. upodobniły się do afrykańskich metropolii?

 

 

Najnowszy raport dotyczący prześladowań religijnych na świecie budzi przerażenie. Tak żle nie było bowiem nawet wtedy, gdy zdaniem lewicowców szalała krwawa kościelna Inkwizycja.

 

Tymczasem "ocenia się, że jedna trzecia populacji świata doznaje religijnych prześladowań w jakiejś postaci, a chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą".

 

Tekst raportu tutaj: https://christianpersecutionreview.org.uk/interim-report/

 

 

Głos wołający (ciągle jeszcze) na puszczy, czyli Gatestone Institute podaje wstrząsające informacje.

 

 Według niedawnego wstępnego raportu opublikowanego w Wielkiej Brytanii, "ocenia się, że jedna trzecia populacji świata doznaje religijnych prześladowań w jakiejś postaci, a chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą".

Chociaż pełen raport – zamówiony przez brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, Jeremy'ego Hunta i kierowany przez biskupa Truro, wielebnego Philipa Mounstephena – miał zostać opublikowany w Wielkanoc bieżącego roku, "skala i natura zjawiska [prześladowania chrześcijan] - według raportu - po prostu wymaga więcej czasu". Dlatego, wyjaśnił Mounstephen, "wstępne" wyniki, opublikowane w kwietniu, nie są pełne i końcowy raport zostanie opublikowany pod koniec czerwca.

Według wstępnej wersji Independent Review of FCO support for Persecuted Christians:

"W niektórych regionach poziom i charakter prześladowań zbliża się do spełnienia kryteriów międzynarodowej definicji ludobójstwa, jaka jest przyjęta przez ONZ".

Afryka -- obecnie dom największej liczby chrześcijan na świecie – jest jednym z tych regionów.

Na przykład, International Christian Concern (ICC) informowała, że 16 czerwca w muzułmańskiej wsi w Ugandzie zniszczono chrześcijańską szkołę podstawową.

15 czerwca "tłum muzułmański podpalił kościół w Maradi, trzecim co do wielkości mieście w Nigrze. Była to reakcja na aresztowanie bardzo znanego imama, którego zatrzymano po tym, jak twierdził, że proponowane prawo o modlitwach jest 'antyislamskie'".

9 i 10 czerwca w dwóch zamachach terrorystycznych w Burkina Faso zginęło 29 chrześcijan. Ta świadoma masakra chrześcijan zdarzyła się niespełna dwa miesiące po tym, jak uzbrojeni islamiści 28 kwietnia zamordowali 80-letniego pastora, Pierre'a Ouédraogo, i innych członków jego parafii. Miejscowy przywódca, który chciał zachować anonimowość, powiedział World Watch Monitor:

"Napastnicy zażądali, by chrześcijanie nawrócili się na islam, ale pastor i inni odmówili. Rozkazali im zebrać się pod drzewem i zabrali im Biblie i telefony komórkowe. Potem zabierali ich jednego po drugim za budynek kościoła, gdzie rozstrzeliwali ich".

7 czerwca terroryści z Boko Haram porwali chrześcijankę w Nigrze i wypuścili ją po trzech dniach z listem wzywającym wszystkich chrześcijan do "opuszczenia miasta w ciągu trzech dni, albo zostaną zabici".

Nie są to izolowane incydenty. Według 2019 World Watch List zestawionej przez Open Doors, organizacji monitorującej prześladowania:

"Choć ekscesy ISIS i innych islamskich bojówkarzy na ogół zniknęły z czołówek wiadomości z Bliskiego Wschodu, utrata przez ISIS terytorium oznacza, że bojówkarze rozproszyli się do wielu krajów nie tylko w regionie, ale także w coraz większych liczbach do Afryki subsaharyjskiej. Ich radykalna ideologia zainspirowała lub przeniknęła do licznych grup, takich jak Państwo Islamskie Prowincji Północnej Afryki (ISWAP), morderczej grupy, która oderwała się od nigeryjskiego Boko Haram, która także bierze do niewoli chrześcijańskie kobiety i dziewczęta jako nieodłączną część swojej strategii".

Grupy terrorystyczne nie są jedynymi źródłami prześladowań w Afryce. Wiele muzułmańskich rządów i poszczególnych osób także obiera chrześcijan za cel ataków.

Według raportu Open Doors 2019, sytuacja w wielu krajach afrykańskich jest następująca:

W Somalii dla chrześcijańskiej społeczności, która liczy tylko kilkuset ludzi, jest to "życie w narażeniu na przemoc i izolację".

"Oszacowania sugerują, że 99 procent Somalijczyków jest muzułmanami, a wszystkie mniejszości religijne są silnie prześladowane. Chrześcijańska społeczność jest mała i nieustannie zagrożona atakami. Prawo szariatu i islam są wpisane do konstytucji tego kraju i prześladowania chrześcijan niemal zawsze obejmują przemoc. Ponadto, na wielu obszarach wiejskich de facto rządzą islamskie grupy bojówkarskie, takie jak Al-Szabab. Somalijscy chrześcijanie często muszą ukrywać swoje wyznanie, by zachować bezpieczeństwo".

Libia ma chrześcijańską populację liczącą zaledwie około 38 tysięcy ludzi.

"Nawróceni na chrześcijaństwo spotykają się z obelgami i przemocą za decyzję pójścia za Chrystusem. W Libii jest także wielu migrantów, którzy są atakowani, nękani seksualnie i aresztowani, a może to być jeszcze gorsze, jeśli ujawnią, że są chrześcijanami".

Sudan ma 1,9 miliona chrześcijan.

"Kraj jest rządzony jak państwo islamskie z ograniczonymi prawami dla mniejszości religijnych i ostrymi restrykcjami wolności słowa i prasy. Chrześcijanie, których populacja wynosi ponad 1,9 miliona, spotykają się z dyskryminacją i naciskami – w latach 2017 i 2018 zburzono wiele budynków kościelnych pozostawiając chrześcijan bez miejsca na odprawianie nabożeństw. Chrześcijanie, którzy nawrócili się z islamu, są szczególnym celem prześladowań".

W Erytrei, czasami nazywanej "Koreą Północną Afryki", jest około 2,5 miliona chrześcijan i wielu z nich siedzi w więzieniach.

"Od 1993 roku prezydent Isaias Afwerki nadzoruje brutalny, autorytarny reżim, oparty na nieustannych pogwałceniach praw człowieka. W 2018 roku były naloty na kościoły i setki chrześcijan uwięziono w nieludzkich warunkach. Ponadto ocenia się, że inni chrześcijanie przebywają obecnie w olbrzymiej sieci więzień w Erytrei, ale nikt nie wie, ilu ich jest i czy nadal są przy życiu".

Nigeria, gdzie żyje ponad 90 milionów chrześcijan, jest jednym z najgorszych dla chrześcijan miejsc w Afryce.

"Przemoc w Nigerii pozostaje tak wysoka, jak to możliwe, głównie z powodu ataków bojówkarskich grup pasterzy Fulani na społeczności chrześcijańskie. W okresie objętym tym raportem zginęły w tych atakach setki wiernych, a wsie i kościoły zostały doszczętnie spalone. Ponadto, w częściach północnej Nigerii chrześcijanie są traktowani jak obywatele drugiej klasy. Chrześcijanie muzułmańskiego pochodzenia spotykają się z prześladowaniami ze strony własnych rodzin".

Chrześcijanie w Egipcie, którego chrześcijańska populacja wynosi 9 937 600, cierpi z powodu rozmaitych prześladowań.

"Ci, którzy pochodzą z rodzin muzułmańskich, spotykają się z olbrzymimi naciskami ze strony najbliższej i dalszej rodziny, by powrócili do islamu. Surowe restrykcje dotyczące budowania i naprawy miejsc kultu nie pozwalają chrześcijanom na zbieranie się, w dodatku do wrogości i przemocy wobec tych, którzy się zbierają. W ostatnich latach islamskie grupy ekstremistyczne atakowały chrześcijan i ich kościoły w wielu pełnych przemocy i zabójczych aktach".

W Republice Środkowoafrykańskiej (CAR) główną religią jest chrześcijaństwo i chrześcijańska populacja liczy ponad 3 450 000.

"W ostatnim roku sytuacja pogorszyła się dla chrześcijan w CAR, którzy spotykają się z nasilonymi naciskami ze strony muzułmanów. Chrześcijanom grożą także dżihadyści i grupy przestępcze, których działania zazębiają się. Cywile chrześcijańscy nadal są schwytani w pułapkę konfliktu między głównie muzułmańskimi Seleka i bojówkarskimi grupami samoobrony o nazwie anty-Balaka".

Algieria, gdzie żyje około 125 tysięcy chrześcijan, "widziała rosnącą liczbę zamkniętych kościołów" w zeszłym roku.

"Równocześnie chrześcijańscy konwertyci stali się bardziej otwarci w sprawach swojego wyznania, co doprowadziło do odporu ze strony muzułmańskich rodzin i nietolerancyjnego społeczeństwa. Prawa dotyczące nie-muzułmańskich nabożeństw, zakazujące nawracania i zakazujące bluźnierstwa, czynią, że ewangelizowanie i publiczne wyrażanie wiary chrześcijańskiej jest także niebezpieczne".

W Mali chrześcijańska populacja liczy 425 tysięcy ludzi.

"Ten zachodnioafrykański kraj staje się coraz bardziej wojowniczy. Szczególnie w północnej części kraju ta nietolerancja spowodowała wzrost przemocy wobec chrześcijan ze strony dżihadystów i grup przestępczych, w których interesie jest, by w kraju panował chaos i niestabilność".

W Mauritanii jest tylko około 10 tysięcy chrześcijan z populacji 4,5 miliona ludzi.

"'Islamska Republika Mauritanii' — autokratyczny rząd 11 pod względem wielkości kraju Afryki – często działa jako protektor religii islamskiej. W efekcie państwo jest głównym źródłem prześladowań. Radykalni islamscy kaznodzieje i bojówkarze przyczyniają się do radykalizacji społeczeństwa, podsycając antagonizmy i nienawiść wobec nie-muzułmanów. Dodatkowo, system kastowy marginalizuje ciemnoskórych Mauretańczyków i tych, którzy nie wyznają islamu".

W Etiopii, gdzie główną religią jest chrześcijaństwo i chrześcijańska populacja liczy ponad 64 miliony, "nasila się islamski radykalizm, zwłaszcza na terenach wiejskich, gdzie muzułmanie są w większości, chrześcijanie są nękani i często odmawia się im dostępu do wspólnych zasobów".

Maroko liczy około 31,5 tysiąca populacji chrześcijańskiej.

"Chrześcijanie doznają prześladowań zarówno ze strony państwa, jak społeczeństwa. Istnieją restrykcje narzucone chrześcijanom przez państwo, takie jak konfiskaty chrześcijańskich tekstów pisanych po arabsku, restrykcje ewangelizacji i trudności z miejscami nabożeństw dla wiernych o muzułmańskim pochodzeniu. Radykalni muzułmanie w społeczeństwie także wywierają naciski na chrześcijan. Na obszarach wiejskich naciski ze strony rodziny i społeczności mogą być znaczne".

W Tunezji dla małej społeczności chrześcijan, liczacej około 24 tysiące osób, "życie w islamskim społeczeństwie oznacza wrogość i codzienne naciski".

"A zagrożenie ze strony islamskich bojówkarzy –szczególnie tych, którzy wracają z walk w ISIS – nadal jest niepokojące z jednym zamachem samobójczym na posterunek policji w Tunisie we wrześniu i dużym atakiem w regionie przygranicznym z Algierią w lipcu 2018 roku".

W Kenii, kolejnym kraju afrykańskim, gdzie główną religią jest chrześcijaństwo, chrześcijanie są atakowani zarówno przez muzułmańskich oficjeli, jak przez grupy terrorystyczne.

"Zainspirowani przez islamskich radykałów z Somalii muzułmańscy politycy uczynili likwidację chrześcijaństwa swoim programem. Urzędnicy często żądają od kościołów robienia rzeczy, które są niezgodne z ich wiarą, podczas gdy bojówkarze dokonują zamachów samobójczych i innych brutalnych czynów przeciwko tym, których uważają za wrogów islamu. Z powodu korupcji w agencjach rządowych, ci, którzy działają przeciwko chrześcijanom, niestety często cieszą się bezkarnością".

W artykule napisanym dla Open Doors 21 maja Lindy Lowry mówi, że Boko Haram, założone w 2002 roku w Nigerii, rozprzestrzeniło się na sąsiadujące kraje:

"Dokonali ataków terrorystycznych w Nigrze, Czadzie i Kamerunie, które spowodowały dramatyczne kryzysy uchodźców i problemy humanitarne. Uważa się ich za 'łowców niewolników’, którzy w rajdach porywają kobiety na 'żony' na obszarach wokół jeziora Czad, które graniczy z Czadem, Nigrem, Kamerunem i Nigerią...

W Ruandzie zamknięto tysiące kościołów i od lutego 2018 roku aresztowano co najmniej sześciu pastorów za 'zanieczyszczanie hałasem' i niedostosowanie się do przepisów budowlanych. We wschodniej prowincji, Kiwu Północny, Demokratycznej Republiki Konga przywódcy kościelni byli atakowani i zabijani. Podobno co najmniej 15 zbrojnych grup ekstremistycznych działa na tym terenie".

Jak pokazuje brytyjski raport, w prześladowaniu chrześcijan i innych nie-muzułmanów nie chodzi o pochodzenie etniczne, rasę lub kolor skóry ani sprawców, ani ofiar; chodzi o ich religię. W Afryce rozmaite grupy islamistyczne atakują i próbują unicestwić chrześcijan za to, że są chrześcijanami. Jeśli te zbrodnie nie zostaną powstrzymane, jest wysoce prawdopodobne, że los afrykańskiego kontynentu będzie podobny do losu Bliskiego Wschodu: kiedyś był to region o chrześcijańskiej większości; obecnie chrześcijanie są małą, wymierającą, bezbronną mniejszością.

Uzay Bulut: Publicystka turecka z Ankary, która obecnie przebywa w Niemczech. Pisze o sobie, że urodziła się jako muzułmanka.

( by otrzymywać teksty ze strony Gatestone Institute wystarcy zapisać się na listę mailingową tutaj: https://pl.gatestoneinstitute.org/14513/afryka-przesladowan-chrzescijan )

 

Tymczasem w Europie jesteśmy ścigani za islamofobię, polegającą najczęściej na krytykowaniu jawnego pedofilstwa immanentnie związanego z tym wyznaniem.

 

Nikt jednak nie słyszał, by wyznawca islamu dokonał żywota żywcem spalony na stosie ułożonym z opon samochodowych, ukrzyżowany czy też ukamienowany przez tłum oszalałych z nienawiści chrześcijan.

 

A przecież tak właśnie traktuje się chrześcijan w Afryce.

 

 

7.07 2019

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:6)