Ewa Kopacz wiceprzewodniczącą Parlamentu Europejskiego

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Świat

Ani be, ani me, ani kuku-ryku. Tak najkrócej można określić znajomość języka angielskiego pani Ewy Kopacz (z d. Lis).

Przynajmniej jeśli wierzyć mediom. Niekoniecznie prawicowym.

A jeszcze nie tak dawno lewackie portale wyżywały się na PiSowskich kandydatach do europarlamentu.

20 marca 2019 r. naTemat z troską pochylił się nad Beatą Kempą:

Znajomość języków obcych to podstawa jeśli chodzi o kandydatów do Parlamentu Europejskiego. Jednym z nich jest minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa, która startuje jako "dwójka" z listy Zjednoczonej Prawicy na Dolnym Śląsku. W Radiu ZET została zapytana o umiejętności lingwistyczne. Wyszło... nieciekawie.

https://natemat.pl/267387,czy-beata-kempa-zna-angielski-poslanka-pis-chce-w-pe-mowic-po-polsku

Tenże sam portal zatroszczył się również o Joachima Brudzińskiego. I to dwa tygodnie przed Beatą Kempą.

Przykład swoich językowych braków dał na dniach choćby Joachim Brudziński. Polityk, który zarzeka się, że jeśli zdobędzie mandat europosła, w Brukseli naprawdę zostanie (czyt. nie odda nikomu swojego mandatu "na Biedronia"), z angielszczyzną jest zupełnie na bakier.


Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki Monitora Szczecińskiego, które zostało zadane po angielsku, żeby Brudziński całkowicie skapitulował. Najpierw w ogóle nie odpowiedział na pytanie w tym języku, później już na korytarzu (i po polsku) nie chciał mówić, jak się mają sprawy z jego znajomością angielskiego.

https://natemat.pl/265869,czy-europosel-musi-znac-jezyk-angielski-joachim-brudzinski-chce-byc-w-pe

No to przypomnijmy, jak się rzeczy mają z Ewą Kopacz (z d. Lis).

30 czerwca 2015 roku wpolityce .pl:

Okazuje się, że pani premier mówi w jednym obcym języku – po rosyjsku. „Fakt” ustalił to na na podstawie rozmów z ludźmi, którzy znają Kopacz od lat. Jeden z informatorów gazety relacjonuje, że obecna premier uczyła się rosyjskiego osiem lat w podstawówce i cztery w liceum.

To z taką Dalią Grybauskaite z Litwy przynajmniej pogadają

— zauważa.

Do angielskiego Kopacz nie poczuła mięty, choć ponoć próbowała liznąć tego języka. Jak podaje „Fakt”, kiedy czuła, że ma szansę na awans, odgrażała się, że weźmie lekcje.

I próbowała, ale w końcu przyznała, że jej nie wchodzi

— wspomina znajoma Kopacz.

Gazeta ubolewa, że szefowa rządu nie zna angielskiego, bo odkąd Polska jest członkiem Unii Europejskiej, wiele polskich spraw załatwia się w brukselskich kuluarach – w rozmowach w cztery oczy z przywódcami innych państw.

https://wpolityce.pl/polityka/257722-da-da-da-kopacz-z-jezykow-obcych-zna-tylko-rosyjski-ale-jest-to-znajomosc-gleboka

 

Od tego czasu minęły jednak 4 lata. Ewa Kopacz odsunięta na boczny tor nie tylko wskutek przegranych przez PO wyborów, ale i działań wewnątrzpartyjnych Schetyny miała wystarczająco dużo czasu, aby zapisać się na jakiś kurs.

I ukończyć go. Przynajmniej teoretycznie.

Popatrzmy więc na stosunkowo świeży tekst, pochodzący z 29 marca 2019 r.

 

W majowych wyborach do europarlamentu startuje Ewa Kopacz. Była premier będzie kandydatką Koalicji Europejskiej z Wielkopolski. A jeśli uzyska mandat europosłanki to będzie musiała sobie poradzić w Brukseli. A tam dobrze znać język angielski. Czy tę umiejętność posiada Kopacz? Zapytana o to na antenie posłanka nie kryła wzburzenia.

(….)

O znajomość języka angielskiego została w radiu ZET zapytana Ewa Kopacz, "jedynka" listy Koalicji Europejskiej z okręgu obejmującego Wielkopolskę. Była premier stwierdziła, że angielski zna na poziomie podstawowym, ale tak naprawdę to wybory do europarlamentu nie polegają na wyborze poliglotów. Zresztą zdaniem byłej premier nie jest ważne w jakim języku się mówi, ale co się mówi: - Jest pani przekonana, że wszyscy, którzy tam trafiają mówią biegle po angielsku?! Nie - rzuciła dziennikarce. I dodała: - Ważne, co się mówi, a nie w jakim języku się mówi. To nie wybór na poliglotów, tylko na polityków (…).

https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/kopacz-zapytana-o-znajomosc-angielskiego-byla-premier-sie-zagotowala-wideo-aa-LQK2-cVdm-szyG.html

Powyższą informację potwierdził RMF24:

Pytana o znajomość języków obcych, Kopacz odpowiedziała: "Francuskiego się bardzo długo uczyłam. Musiałabym go sobie przypomnieć. Będę oczywiście szlifować". Będę się uczyć też języka angielskiego, mimo że na podstawowym poziomie komunikacji jestem w stanie się porozumieć - stwierdziła.

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-wazne-stanowisko-dla-kopacz-w-europarlamencie-to-element-ryw,nId,3028642


Na podstawowym poziomie…. a zatem pani wiceprzewodniczaca nie będzie miała problemu z zapytaniem, gdzie mieści się najbliższe WC a także poinformować swojego ewentualnego rozmówcę, gdzie mieszka, pracuje i jakiej jest płci. To właśnie jest podstawowy poziom.

W kontekście znajomości języków byłej premier warto powrócić do tekstu z naTemat, mającym w zamyśle wydrwić kandydata do europarlamentu Joachima Brudzińskiego.

Już sam tytuł stawiał dramatyczne pytanie:

 

Czym "bez języka" zajmie się w Brukseli Brudziński?

 

dalej, z nie mniejszym patosem:

Nie bez powodu Parlament Europejski nazywają Wieżą Babel. Mieszają się tam języki, narodowości i kultury całej Europy. Jednak nawet w takim miejscu wypada znać język inny niż własny. Teoretycznie można bez niego pracować, w praktyce nie jest już tak różowo. – Nieznajomość języka angielskiego odbiera się ze zdziwieniem – mówi w rozmowie z naTemat były europoseł Marek Migalski. A europoseł PO Dariusz Rosati dodaje, że taka osoba po prostu nie będzie czynnym parlamentarzystą.

https://natemat.pl/265869,czy-europosel-musi-znac-jezyk-angielski-joachim-brudzinski-chce-byc-w-pe

Pytanie, które teraz powinien zadać, i to głośno, autor cytowanego wyżej artykułu niejaki Piotr Rodzik, powinno zatem brzmieć:

 

Czym "bez języka" zajmie się w Brukseli Kopacz?

 

Przecież w pochodzącym raptem sprzed trzech miesięcy tekście wykazał, że nieznajomość języków obcych dyskwalifikuje kandydata na europosła.

– Ogromną rolę w Parlamencie Europejskim odgrywają kontakty osobiste. Prosta rozmowa między dwoma politykami: kim byłeś, co robiłeś, jakie masz doświadczenia, czy znasz mój kraj. Tego nie da się zrobić z tłumaczeniem, bo nie ma tego bezpośredniego kontaktu. Inny poseł nie otworzy się na osobę nieznającą języka, nie nawiąże tych relacji. Tylko się pouśmiechają do siebie w windzie – tłumaczy Rosati.

(op. cit.)

Wiceprzewodnicząca PE będzie zatem (zgodnie z tym, co powiedział Rosati) uśmiechać się do innych w windzie.

I nic więcej, chyba, że spotka jakiegoś europosła z PO.

 

Z drugiej strony może to dobrze?

Wszak lepiej milczeć niż się odezwać i rozwiać wątpliwości.

 

https://www.youtube.com/watch?v=3aFiN09ZUuo

 

4.07 2019

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 4 (głosów:14)

Komentarze

Przecież może mówić w "ludzkim języku". Zresztą nieważne w jakim języku się mówi, byle miało się coś do powiedzenia.. Z tym większy kłopot. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1596227

- jak kupa śmieci.

Nawet w peo się za nią wstydzą. Szkoda tylko że przyniesie naszemu krajowi wstyd bo inni będą mysleć że u nas wszystkie takie PO-rąbane skoro wysłaliśmy do UE "najmądrzejszą".

Już na samą myśl robi mi się mdło - bleeeeeeee..........

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3
#1596249

do Kanady. Jak to gromko zapowiadała - będąc pewną przegranej PiS-u w wyborach do polskiego parlamentu

Tam, za granicą, trzeba jednak znać jakiś język lokalny.

A teraz - znajdzie wreszcie swój "cichy kancik" (wróć - kącik) i będzie brać wysokie apanaże - za owo "siedzenie" ("siedź w kącie..."). 

Dla Polski chyba lepiej, jeśli ona nie będzie się odzywać, martwi mnie jedynie, że w głosowaniach będzie uczestniczyć jako "głos antypolski". Chyba że nie zrozumie - czego dotyczy głosowanie. Albo - że się pomyli. Obie opcje są równie prawdopodobne - przy jej wysokim IQ.

Pozdrawiam,

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1596252

Wpadła w ekstaze na wieść o stanowisku

 

 

8-))))))

pzdr.

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1596282

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika AmeliaW nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Nie wiem na ile język Angielski zna Kopaczowa ale z pewnością lepiej z nim jej idzie niż dla Szydłowej, która przecież nawet nie musi się go uczyć gdyż Anglicy opuszczają Unię
Lecz z drugiej strony w pewnym sensie to dobrze bo jeśli mają sypać takimi głupotami jak np Korwin to zawsze chociaż w minimalnej części będzie można się bronić złym tłumaczeniem

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1596259

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Zawisza Niebieski został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Ewa Kopacz posługuje się jednym językiem obcym. Czyżby w twoim mniemaniu język rosyjski był naszym językiem rodzimym? Czy też są lepsze albo gorsze języki obce? Ja się 12 lat uczyłem rosyjskiego od 4 klasy szkoły podstawowej, taki był wymóg programu nauczania. Bez problemu w tym języku się dogadam, Do tego znam dobrze jeszcze angielski, zaś uczę się włoskiego, dużo rozumiem, choć jeszcze trochę nakładu pracy potrzeba.

Beata Szydło poza rodzimym w żadnym języku obcym się nie porozumie. I nie tylko ona, bo i inne PiS-dietetyczki podobnie.

Z pewnością byśmy chcieli, by do PE jechali ludzie do tego przygotowani. Jednak przywódcy partii wysyłają "zasłużonych dla partii" a nie posiadających wiedzę. Później są wyniki iż Morawiecki walczył z Timmermansem podczas gdy mu obsadzili wszystkie ważne stanowiska w PE. Miał rację Władysław Bartoszewski, to są dyplomatołki nie dyplomaci.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-8
#1596264

Podaję ci poniżej całą prawdę jak na tależyku

Ja i wszyscy tu znamy też jednego DYPLOMOMATOŁA z kupionym na bazarze dyplomem

Taki czerwony analfabeta z  szambiarskiego portalu

Faral mu było

Znasz go?

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1

Strefa wolna od LGTB
Strefa wolna od sekty 447

Howgh

#1596266

BINGO !!!!!!

8-)))))

pzdr.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1596281

te "amerykańskie studia", które jej zarzucano - oskarżając o reprezentowanie interesów US-raela?

Co do Kopacz - obawiam się, że w Kanadzie językiem rosyjskim raczej by się nie dogadała. Być może - ukraińskim (ale tego języka nie podaje w swoim dossier). Co innego w Izraelu.  Tam łatwiej przychodzi porozumieć się po rosyjsku, aniżeli po angielsku. Dla niezorientowanych - Kanada w pewnych regionach jest francusko- w innych - angielskojęzyczna. Są oczywiście terytoria, gdzie osiedliły się duże grupy Ukraińców - uciekinierów z Polski, szczególnie gdy zaczęto ich ścigać za rzeź Wołyńską. Są również tereny zasiedlone przez Włochów, Arabów, Chińczyków. Nie mniej - to nie są chyba grupy etniczne, przynależnością do których mogłaby szczycić się p. Kopacz 

A co do Kopacz - jeśli w języku polskim nie kontrolowała rzetelności swych wypowiedzi - to jak umiałaby to robić w obcym języku, w cudzym kraju?

Tak tylko pytam.

Pozdro,

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1596268

ja znam rosyjski, na poziomie rozmowy kawiarnianej, naprawdę znając język polski i rosyjski, po krótszym czasie ukraiński się rozumie. Byłem na Ukrainie, w sklepie, restauracji czy nawet na ulicy, nawet słuchając przewodnika bez problemu się dogadywałem. Będąc w Wiśniowcu, na wycieczce zorganizowanej po twierdzach polskich, gdy okazało się iż nie było przewodnika mówiącego po polsku, bez problemu tłumaczyłem grupie to co przewodnik mówił. Prawda, mam doświadczenie w tłumaczeniu symultanicznym, rozmów ale nie rosyjskiego.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1596277

Faktycznie, język rosyjski jest językiem obcym. A dla 99% europosłow nawet bardzo obcym.Ale wg ciebie Ewa Kopacz (z d. Lis) będzie sobie swobodnie rozmawiała pa ruski z eurodeputowanym np. z Hiszpanii.;)

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1596271

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Zawisza Niebieski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Prawda? Wbrew pozorom język rosyjski nie jest tak językiem egzotycznym, szczególnie dla polityków. Oni nie mają fobii na dźwięk rosyjskiego, na słowo Rosjanin. W dyplomacji, biznesie to dość przydatny język. Jak by nie było, to mocarstwo, nawet jeśli na glinianych nogach to jednak.

Znajomość rosyjskiego w biznesie, polityce to duży atut. To jednak kraj o ogromnych zasobach surowcowych.

Zgodzę się, że znajomość angielskiego, nawet mimo tego iż Wielka Brytania wychodzi z Unii daje większe prawdopodobieństwo dogadania się z drugą osobą, to jakby wiedza elementarna dla polityka, ale lepiej znać dowolny język obcy niż nie znać żadnego. Tu musisz mi rację przyznać. PO-PiS traktuje PE jako miejsce sanatoryjne dla dietetyków oraz opcję zdobycia wysokiej emerytury, co powoduje iż odnosimy tam tak spektakularne sukcesy jak 27:1.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#1596276

Cwany Żyd, kiedy chciał dobrze sprzedać starą chabetę, to wlewał jej do pyska ćwiartkę wódki z pieprzem.

Przez godzinę była ognista jak ogier, aż jej śledziona grała...

 

8-))))))

Pozdrawiam

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1596280

Ja osobiscie uwazam jej wybor za wielka porazke Polski.

Kobieta, ktora nam w zywe oczy klamala, iz" byla i widziala na wlasne oczy jak przewalano ziemie" itp. taka kobieta zamiast podac sie do dymisji zostala wybrana na premiera Polski  po ucieczce Tuska do EU. A teraz jeszcze dalsze awanse. Ludzie - gdzie my zyjemy? Gdzie jest honor ludzki ? Co sie stalo z naszym swiatem?

To, ze zablokowalismy Timmermansa bardzo mnie cieszy. Von der Leyen jest wprawdzie Niemka, ale z pewnoscia lepsza dyplomatka. Miejmy nadzieje, ze nie zapomni, kto ja na ten stolek wyniosl.

Niestety wybor Kopacz to dla mnie policzek w twarz ..... i oto  lewakom chodzilo.  Wiec potraktujmy to chwila ciszy, bo nie jest warta naszej uwagi.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Gosia

#1596286

Czepiłeś się tego języka, a to na prawdę nie o to chodzi. Najgorsze, ze kopaczowa to kompletna kretynka jest i juz nie chodzi o poglądy ale o całokształt i w dodatku załgana jak pies/suka. To, że nie zna języka, to w tym przypadku moze i lepiej, to moze nie narobi tyle złego ile by mogła znając ten jezyk.

Zgadzam się tutaj ze stanowiskiem, że jej wybór, to miał być POliczek dla Polaków - i kij im w ryj - jaka unia, taki wiceprzewodniczący..., a wcześniej nie było lepiej

 

Pani Katarzyna trafnie spostrzegła i też mnie zastanawia jak Pani Szydło zrobiła te amerykańskie uczelnie (co ja niektórzy o to oskarżali) skoro teraz mowa, ze nie zna angielskiego?

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1596291

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Zawisza Niebieski nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Wybacz, ale ilu w tym PE jest ludzi, co być tam powinni?

Weź taką Szydłową, toż to gigant inteligencji "pokaż pazurki". Również jak podaje prasa w 2004 roku wzięła udział w szkoleniu w Waszyngtonie, miała o tym pisać na swojej stronie internetowej. Do szkolenia nie trzeba znać języka, mogło odbywać się w języku polskim. Nie raz tłumaczyłem szkolenia odbywające się gdzieś za granicami Polski.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8
#1596298

"Weź taką Szydłową, toż to gigant inteligencji "pokaż pazurki"."

A niby w jaki sposob możesz ocenić inteligencję p. Szydło?

Z twojego poziomu IQ możesz ją jedynie podziwiać. ;)

 

 

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1596308

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#1596299

Philippe de Villiers udowodnił, że rodowód UE to: żydzi i agenci.

Za tłumaczem Google:
Bez tchu śledztwo Philippe’a de Villiersa ujawnia rewelacje o wielkim Kłamstwie, które przewodniczy budowie Europy. To koniec mitu.
Na zakończenie rozmowy o „budownictwie europejskim” były minister spraw zagranicznych generała De Gaulle’a, który wiedział wszystko o wszystkich, rzucił z wiedzą: „Philippe, to ci wystarczy ciągnąć za kłamstwo i wszystko przyjdzie …
Kilkadziesiąt lat później, poświęcając dyskretny czas i wiele żarliwości, czerpiąc korzyści z komplikacji na najwyższym poziomie tajników Europy, Philippe de Villiers postanawia pociągnąć za drut.
Więc wszystko przyszło.
Swoje badania prowadził aż do końca świata, w Stanford, w Berlinie, w Moskwie i wszędzie, gdzie można było odtajnić dokumenty niejawne. A archiwa przemówiły. Dostarczyli niepokojące tajemnice.
Pojawiła się rewers Europy. Wcale nie to, co nam powiedziano.
Z tego badania Philippe de Villiers sporządził książkę o objawieniach o wielkim Kłamstwie. Postanowił opublikować dowody. Są przytłaczające. Wszystko dzieje się tam: apokryficzne wspomnienia, dolary, CIA, agenci, przeszłość, która jest wymazana, ukryte lojalności, wysokie granice.
Historia czasami jest mrożąca krew w żyłach. Doprowadzony do rytmu zadyszki czyta jak thriller. Nie wychodzi bez szwanku. To koniec mitu: pracowali dla innych i wiedzieli, co robią, chcieli Europy bez ciała, bez głowy i bez korzeni. Ona jest na naszych oczach.
adres źródła:
https://www.fayard.fr/documents-temoignages/jai-tire-sur-le-fil-du-mensonge-et-tout-est-venu-9782213712284

Une enquête haletante de Philippe de Villiers livre des révélations sur le grand Mensonge qui préside à la construction européenne. C’est la fin d’un mythe.
À la fin d’une conversation qui roulait sur la « construction européenne », l’ancien ministre des Affaires étrangères du général De Gaulle, qui savait tout sur tout le monde, laissa tomber d’un air entendu : « Philippe, il vous suffira de tirer sur le fil du Mensonge et tout viendra… »
Des décennies plus tard, en y consacrant un temps discret et beaucoup d’ardeur, bénéficiant par ailleurs de complicités au plus haut niveau des arcanes de l’Europe, Philippe de Villiers décide de tirer sur le fil.
Alors tout est venu.
Il a mené ses recherches jusqu’au bout du monde, à Stanford, à Berlin, à Moscou et partout où pouvaient se trouver des documents confidentiels récemment déclassifiés. Et les archives ont parlé. Elles ont livré des secrets dérangeants.
L’envers de l’Europe est apparu. Ce n’est pas du tout ce qu’on nous avait dit.
De ce travail d’enquête, Philippe de Villiers a fait un livre de révélations sur le grand Mensonge. Il a résolu de publier les preuves. Elles sont accablantes. Tout y passe : les Mémoires apocryphes, les dollars, la CIA, les agents, le passé qu’on efface, les allégeances qu’on dissimule, les hautes trahisons.
Le récit est parfois glaçant. Mené au rythme d’une enquête haletante, il se lit comme un polar. On n’en ressort pas indemne. C’est la fin d’un mythe : ils travaillaient pour d’autres et savaient ce qu’ils faisaient, ils voulaient une Europe sans corps, sans tête et sans racines. Elle est sous nos yeux.
 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

panMarek

#1596380