Młodość czy doświadczenie
Wybór marszałka (a może poprawniej byłoby teraz mówić o generalissimusie??) Sejmu mamy za sobą. W sposób przypominający bardziej namaszczenie nowego herszta niż demokrację, ale co tam.
Włodzimierz Iljicz Czarzasty (ksywa Iljicz pochodzi jeszcze z czasów studenckich) stał się drugą osobą w Państwie.
I z miejsca określił swoje miejsce w szeregu.
Ja jestem częścią koalicji, zawsze wierny, twardy, nieustępliwy, nic tu się nie zmieni.
Cóż tam panie jakieś POpierdułki konstytucyjne mówiące o trójpodziale władz (art. 10).
Czarzasty zrobi teraz wszystko, by jakaś następczyni Leni Riefenstahl mogła nakręcić film o roboczym tytule TWT, czyli Triumf woli Tuska. 😉
Mamy zatem połączenie w jedno teoretycznie tylko rozdzielonych władz – ustawodawczej i wykonawczej, choć ze względu na pochodzenie ideologiczne Czarzastego trzeba znowu mówić o egzekutywie i legislaturze. 😉
Magister Żurek natomiast robi wszystko, aby ta jednota władz objęła również władzę sądowniczą.
To nie koniec zmian. Na stanowisku szefa Kancelarii Sejmu Jacka Cichockiego zastąpił…Marek Siwiec.
W odróżnieniu od Czarzastego, który do PZPR wstąpił w stanie wojennym swój akces złożył jeszcze w 1977 roku. I wiernym komuchem również pozostał aż do końca.

Myli się jednak ten, komu wydawać się może, że wybór Siwca był przesądzony.
Otóż nie.
Wg moich informatorów Czarzasty zupełnie na poważnie zastanawiał się, czy aby to bodaj najważniejsze stanowisko w Sejmie nie powierzyć Jerzemu Jaskierni.
W końcu to… profesor. W PZPR jeszcze dłużej, niż Siwiec, bo od 1970 roku.
Nie ma co się dziwić. Siwiec to dopiero dziarski 70-latek, zaś Jaskiernia jest od niego starszy ledwie o 5 lat.
No i powstał dylemat – czy wybierając szefa Kancelarii Sejmu stawiać na MŁODOŚĆ czy na DOŚWIADCZENIE???
Ku radości POlaków wygrała jednak młodość. 😉
19.11 2025
- Blog
- Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz
- 154 odsłony

