Lewa noga.

Obrazek użytkownika Marian Stefaniak
Blog

Coś mnie rano obudziło. Zacząłem nasłuchiwać. Cisza. Wstałem i zacząłem krążyć po pokojach. Darka nie było w mieszkaniu. Widocznie poszedł już do szkoły. Mojej dziewczyny, Ani, też nie było. Gdzie się podziała? Aha! Przypomniałem sobie. Poszła do sądu walczyć o podwyższenie alimentów na niepełnosprawnego syna. Biedna dziewczyna. Myśli, że jak racja jest po jej stronie to coś tam wskóra. I tak walczy z wiatrakami od ośmiu lat. Oczywiście bez żadnego skutku. Alimenty nie dość, że ma niskie to ciągle takie same.
Chyba wstałem z łóżka lewą nogą. Wszystko mnie wkur…wkurza. Nawet stół, że stoi w takim miejscu, chociaż stał tam odkąd pamiętam. Ale to się da jakoś wytłumaczyć. Nie słucham przecież pewnego reklamowanego w tv radia, więc co się dziwić? Poza tym do użytego przeze mnie słowa „rano” niektórzy mogliby się przyczepić. Bo było grubo po dwunastej.
Przyszła z sądu moja dziewczyna. Oczywiście żadnej podwyżki nie dostała. Czemu? Bo mąż spłaca pożyczkę na mieszkanie, które kupił. I nie ma pieniędzy. Mieszkanie kupił zresztą od swojej konkubiny. Wynajmuje je, a mieszka u niej w domku na wsi. I śmieje się dziewczynie prosto oczy, że to mieszkanie będzie spłacał do końca swojego życia. I co mu zrobi?
Wspomnę też o takich standardach polskiej sprawiedliwości jak to, że sędzia wydająca postanowienie to koleżanka prawnika męża. Poza tym ona opiekuje się niepełnosprawnym synem, a on zdrową i pełnoletnią córką. Która nawet nie chce znać swojego kalekiego brata. Kiedyś ojciec zabrał Darka do siebie i gdzieś sobie poszedł na całą noc. Dziewczyna przyszła wcześniej. Zastała córkę z Darkiem przy śniadaniu. Ona jadła płatki z mlekiem, a on suche. Na oburzenie dziewczyny odpowiedziała, że mleka może dla niej nie starczyć. Więc po co te krzyki? Dziadkowie są bogaci, lecz niepełnosprawnego wnuka nawet nie chcą znać. Zdrowa wnuczka za to jest ich oczkiem w głowie. O przyszłość nie musi się martwić.
Mieszkania mojej dziewczyny nie kupił, lecz zażądał, aby ona mu je spłaciła. Połowę. Nasłał nawet na nią komornika. Ten zajął mieszkanie i konto dziewczyny. Miał w dupie, że jego dziecko nie ma co jeść. Pieniądze dostał. Od rodziców Ani. Dali je dla świętego spokoju. Bo nie życzyli sobie ciągania po sądach. Pieniądze starczyły mu na parę miesięcy.
Córka pracowała za granicą. Ale nie dowiedziała się o ty od niej. Wyciągnęła ze skrzynki pocztowej listy. Otworzyła je. Między innymi ten adresowany do córki. Od zagranicznego pracodawcy. Córka podała ją za to do sądu. Była już przesłuchiwana na policji. Sprawa trafiła do prokuratora. Ciekaw jestem czy zostanie za tą zbrodnię skazana na więzienie, czy tylko zakończy się to dużą grzywną?
Córka przez lata chodziła do szkoły z internatem. Ojciec za niego nie płacił ani się córką nie interesował. Ale decyzją sądu to moja dziewczyna musi go spłacać. Kosztem chorego dziecka. Trzy lata wstecz.
Ojciec Darka odwiedza go tylko wtedy gdy zbliżają się rozprawy. Czyli rzadko. Czasami nie widać go całymi latami. Do tego jest niebezpieczny. Gdy dowiedział się, że będzie musiał płacić na chorego syna całe życie to zaczęły się różne zdarzenia. A to zabrał syna do kina na film trójwymiarowy, chociaż wie, że może się to skończyć tragicznie. A to go zostawił na całą noc pod opieką córki. I zapomniał dać mu leków. Innym razem dał ich za dużo. Cóż, zdarza się. Ale tylko jemu. Do tego Nowy Ekran przestał mi działać. Chyba zbankrutował? I jak tu się nie denerwować?
………………………………………………………………………………………………………………………………………………
Choruję na chorobę neurologiczną. O pracy nawet nie ma mowy. Napisałem wspomnienia o swoich przeżyciach w więzieniach niemieckich i polskich. http://wydaje.pl/e/wiezienia5
Mam je też na komputerze w formatach epub i mobi. Wyślę je po podaniu adresu maila i rodzaju formatu.
……………………………………………………………………………………………………………………………………………………..
(Zwracam się też w imieniu Darka, niepełnosprawnego syna mojej dziewczyny)
Na imię mam Darek. Przebyłem dziecięcy porażenie mózgowe.
Może trochę się różnię od swoich rówieśników, ale chodzę,
czytam i piszę. Marzę aby raz w roku pojechać na wczasy rehabilitacyjne.
I żeby nie utracić tego co się z takim trudem nauczyłem.
JAK PRZEKAZAĆ 1%?
Wypełniając zeznanie PIT, należy obliczyć podatek należny wobec Urzędu
Skarbowego.
W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI
POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)
* Wpisać numer KRS: 0000270809
* Obliczyć kwotę 1%
W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!)
* Wpisać: Dariusz Broniszewski nr. 1298.
Darowizna:
* nazwa odbiorcy: Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym,
Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa
* nr rachunku odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
* w tytule wpłaty proszę podać: Dariusz Broniszewski nr.1298
(ten dopisek jest bardzo ważny).
Przelewy zagraniczne:
International Bank Account Number
IBAN: PL62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
SWIFT/BIC: PPAB PLPK

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Xenia
podsyłam Panu 2 linki, bo nie wiem, który zadziała.
Z tego co wiem ostro się pokłócili założyciele tego portalu.

http://www.zuffa.pl/nowyekran.pl

http://www.nowyekran.pl/

Najlepiej wejdzie Pan z pierwszego linku zakładka na dole: "Stały link".
Też czytałam, bo było tam dużo ciekawych wiadomości. ŁŁ napisał, że niedługo powstanie podobny nowy ekran.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Xenia

#328199

Xenia
przez "ch". Treść mieli odwagę zgłosić, ale podpisać się już nie?
POdpisz się jeden z drugim, cwaniaku....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Xenia

#328417