Niesłychany wzrost PKB

Obrazek użytkownika jwp
Blog

Recepta jest arcyprosta.

Zaraz potem, jak Polakom zachce się chcieć zostanie zmienione prawo karne i więźniowie po wyrokach będą mieli obowiązek pracy w trakcie odsiadywania wyroków. Koniec mokrych widzeń i wszystkiego, co należy się wolnemu obywatelowi. Kara ma być karą, a resocjalizacja notorycznych i przekonanych o swojej bezkarności zbrodniarzy i przestępców jest mrzonką. Po pierwsze muszą ponieść karę, a po drugie naprawić wyrządzone szkody. Państwo bez własnej, taniej siły roboczej jest skazane na import z systemów totalitarnych. Należy też przywrócić system kar za drobne przestępstwa opierający się też na pracy. Odrabianiu grzywny, a nie odsiadywaniu jej za pieniądze podatników.

Dla pederastów, zwanych obecnie gejami ( czytaj - radosny, miły i przyjazny, szczególnie dla dzieci ), też się znajdzie miejsce. Za kratkami. Nie dla homoseksualistów, a dla sowieckiej agentury pod sztandarami i za pieniądze Fundacji im. Róży Luksemburg. Na spacerniaku zrobią furorę, a pod celą będą mieli istny raj. Gdy klawisz usłyszy, że - Gwałcą mnie !, to pomyśli zgodnie z obowiązującym „trądem”, że związek jest partnerski i daje oczekiwaną satysfakcję. Widzenia będą zawsze w „Środy” pod nadzorem, żeby nikogo nie „zaszczukano” bez powodu. Nie wspomnę o cotygodniowej wizycie w Łaźni. To dopiero będzie jazda bez trzymanki.

Tam Anusz ( czytaj Janusz Palikot ) odbierze szczere gratulacje zanim schyli się po mydło. I wnoszę o koedukację w więźniu, a nawet transseksualizm, by nie powiedzieć, wędrówkę po celach takich „Ciach”,  jak Anna de domo Bęgowska. Tam temu lepiej wybiorą jaja, niż na operacji. Oj będzie się działo, gdy przy robótkach ręcznych Biedronka zatęskni za undergroundowym bytem. To nawet nie my polujemy, jak się robal wystawia, to nie musi ptak, zwykła kura domowa go zadziobie, strawi i wydali. Obawiam się tylko, że majtki dziergane z Koniakowa przegrają z produkcją z „Tęczowego Oddziału”. W końcu nikt tak ostatnio nie robił  na drutach, lepiej niż na szydełku, jak „chłopaki”. No cóż, tak jak w filmie Wyspa Skazańców są potrzebne pod celą też „dziewczyny”. Z szalem typu Boa i z pełnymi konsekwencjami tego pedalskiego tańca.

BĘKARTY RÓŻY LUKSEMBURG - link.

Nabór do pracy zacznie się wkrótce po tym, jak podziękujemy, tym razem bez odpraw, kwiatów i orderów zarówno PO, jak i PSL, SLD i RPP. Nie widzę już możliwości podarowania win nawet szeregowym członkom. Mieli dużo czasu po 10 kwietnia 2010 roku, by przejrzeć na oczy. Widać, bowiem obecnie nerwowe ruchy, szukanie szalup przy tonących łajbach szczególnie w PO.

Oprócz zmiany prawa, co spowoduje konflikt nie tylko z Unią, musimy jak najszybciej zreformować system sądowniczy i służby mundurowe. Wolę by było mniej kompetencji, a więcej służby Ojczyźnie. A kompetentnych, wykluczonych przez obecny system jest bez liku. Wtedy zacznie się ruch w interesie. Na początku będzie niełatwo, szczególnie skazańcom, gdyż więzień braknie. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by póki, co na razie zamieszkali w kontenerach, to i tak będzie zbytek łaski wobec tego, co uczynili Polsce i wielu z nas.

Budując sobie zakłady karne winni też szybko zostać przeszkoleni do pracy w wielu zawodach. By jak najszybciej wykorzystać ich potencjał. Tu, co prawda jest pewien szkopuł, gdyż do pracy mają obie rączki lewe. Z doświadczenia jednak wiem, że nic tak nie motywuje do nauki i pracy, jak należyte wynagrodzenie. A na wikt i opierunek trzeba sobie zapracować.

Życie ich nagle nabierze sensu spraw podstawowych, przypomną sobie o wielu czynnościach podstawowych, poznają nigdy nieznane i znacznie ograniczą koszty swojego utrzymania. Choć kredyty trzeba będzie spłacić, nie bankom, Państwu Polskiemu i Rodakom wydojonym do granic możliwości.

Ten brak umiejętności z jednej strony jest przeszkodą, a drugiej zaletą. W obliczu światowego kryzysu i pogłębiającego się uzależnienia od importu i obcego kapitału potrzebni są pracownicy produkujący dobra podstawowe. Dość bezproduktywnych pseudomagistrów pracujących w call center, w salonach telefonii komórkowej i mnożących się, jak australijskie króliki pracowników banków i innych szkodliwych i zbędnych instytucji. Przestaną nam doradzać nieudacznicy, którzy nie potrafią nic poza klepaniem wyuczonych formułek. Ekonomiści niech idą pod bat ekonoma, a Balcerowicz musi założyć własną firmę i niech wreszcie pokaże, na co go stać.

Ruszy z kopyta przemysł, budownictwo i rolnictwo. Tania, a nawet prawie darmowa, za kubełek ziemniaków i zupy z bardzo zdrowych pokrzyw, siła robocza napędzi polską gospodarkę. I nie martwmy się o eksport, a bardziej by zaspokoić własne potrzeby, własnymi produktami. A ręczę, że za dobry polski towar kupimy każdą elektronikę, lekarstwa, czy inne produkty. Znajdą się tacy, co nie użyją embarga, a wręcz podchwycą polską receptę.

Jest kolejne, ale, banki i takie inne instrumenty nacisku i wpływu ekonomicznego. Zanim zaczniemy pierwszy etap należy odciąć „walutowyciągi” od Polski. W końcu polskie pieniądze w nich leżą i nie ma powodu, by wypływały na konta obcych korporacji. Może to spowoduje nagłe wzburzenie, nie powinno nas, to jednak zbytnio obchodzić. Mogli oni na Cyprze, to my możemy w Polsce, tylko inaczej. Nie ludzkim zamrażać, a banki zamrozić. Łącznie, z dość trudnym, jednak wykonalnym zawieszeniem spłaty kredytów. Ludzie muszą złapać oddech.

Zdaję sobie sprawę, że wygląda to, jak i wiele innych działań, o których nie wspomniałem wydaje się niemożliwe do realizacji. Jednak obecna sytuacja, a jest naprawdę poważna, zmusza nas do drastycznych rozwiązań. Może nie mamy takich narzędzi szantażu, jak Korea Północna, jednak mamy swoje bomby atomowe. Potencjał gospodarczy, ekonomiczny, bogactwa naturalne, wcale nie najgorsze zaplecze intelektualny, własną historię i tradycję, a co najważniejsze olbrzymi potencjał, jakim są Polacy z krwi kości.

Świat zwariował i daje się prowadzić niczym ślepiec przez fałszywych przewodników. A tak po prawdzie, to nie jest wielka siła. Gdy poważnie huknąć z dział, to karleją i odlatują niczym przekłuty balonik.

Nie obejdzie się bez walki o ogień zawłaszczony. Uzurpatorzy i pseudobogowie zazdrośnie go strzegą. Zanim zabraknie nam Powietrza i Ziemi pod nogami musimy złapać głęboki oddech i stanąć na Naszej Ziemi w być może ostatniej walce. I nawet, gdybyśmy nie zwyciężyli teraz, to walkę będą kontynuować nasze dzieci i następne pokolenia. Jeżeli natomiast  nie podniesiemy oręża, to niby dlaczego miałby ktoś za nas lub po nas to uczynić.

Wiem, że nie jest to dokładna recepta, ani też precyzyjne metody, a pomysł pozornie irracjonalny i szalony. Świat poukładany przez służby i kapitał, wobec ludzi bezlitosny, musi ogarnąć odrobina szaleństwa, które dawniej znosiło z powierzchni ziemi pozornie trwałe Imperia. To obecne jest najgroźniejsze, globalne. Gdy nikt nie wierzy, że można coś zmienić potrzebna jest wiara wyższego rzędu. Wiara w dobro i jego sens. Wtedy pozornie marny wdowi grosz przeważy szalę, a choćby jeden prawy jest w stanie zwyciężyć i pójdą za nim miliony.

Choć przegraliśmy wiele potyczek i bitw, to wojnę wygramy. My, bowiem walczymy o swoje, oni są tylko najeźdźcami. Za nami stoją wartość nie do skruszenia. Dali na to świadectwo nasi przodkowie ceną polskiej krwi, która nie nadaremnie została oddana za Polskę.

Wbrew propagandzie i manipulacji - 

„…Jeszcze Polska nie umarła,
kiedy my żyjemy.
Co nam obca moc wydarła,
szablą odbijemy…”.

Zapomniałem dodać -  

„…Służby do wora, a wór do jeziora…”.

Najlepiej do Morza Kaspijskiego, niech się jesiotry pożywią, a na świecie zrobi furorę czerwona ikra rodem z Rosji, z domieszką „naszych”…

Co prawda nie jestem gorącym zwolennikiem kary śmierci, to temat na poważną i długą dyskusję, choćby ze względu na pomyłki procesowe i sądowe. Jednak w przypadku zbrodni wobec Narodu i Człowieka należy się na Rynku szubienica. I niech nie pieprzą mi neoliberałowie i lewactwo, że to niehumanitarne. Jest bardzo humanitarne. Wobec ofiar zbrodniarzy. I winni ludzi znowu rachować konsekwencje, nim się zbrodni dopuszczą.

Tylko powrót do korzeni i wartości podstawowych może odmienić przerażające oblicze obecnego świata. Bez złapania za mordę, nie marzmy nawet o normalności, jak kiedyś, mimo wszystkich pomówień usługowej części nie tylko historyków, była obecna we wspólnotach podstawowych i wyższych.

Dopóki walonki, żołdackie buciory leżą na polskim stole, a przy korycie trzodę zastąpiły inne świnie, nie dziwmy się, że wszystko cuchnącymi onucami zalatuje. Azja Tuchajbejowicz poleca polskie produkty z Biedronki, a na piersiach ma wykłute dwie „Siwe Pangi”.

Czekać tylko, jak drug Depardejowicz namówi go i jemu podobnych patriotów na emigrację z Katolandu. Wszakże pierwszy część nowej Trylogii odbędzie się na Narodowym, gdzie Azja Mellechowicz wróci na łono oćca prawdziwego. Tuchaj-Beja. Coś mi się wydaje, że Daniel stracił już dawno „oko”. A może zawsze był rosyjskim okiem w Polsce. Przecież najlepiej do głowy i serca wchodzą tacy prawdziwie polscy artyści, szczególnie, gdy ich role są symboliczne, jak rola Bolka.

Nauczmy się czytać ze zrozumieniem Biblię. By pojąć cokolwiek nie idźmy na skróty. Znana to metoda – na przewijanie. Filmu. Lub też książki. I wtedy nie pominiemy żadnej ważnej treści, ani też nie zrozumiemy opacznie, ni Starego Testamentu, ni też nauki Chrystusa.

Ja wiem, że najlepiej od razu dowiedzieć się, kto zabił. Tylko wtedy nie wiemy, dlaczego i jak zapobiec zbrodni. Nie pojmiemy też, że zwyciężanie Zła Dobrem nie wyklucza prawdziwej walki i niezbędnej ofiary. A na każdym kroku wmawia nam się, że tak nie lzia. A im jednak lzia.

Jak ktoś uważa, że nawołuję do nienawiści, to się grubo myli. Jak tylko pragnę, by pozamiatać i wynieść śmieci. Które, jakoś tak dziwnie wanieją. A, że się same proszą, miast siedzieć na „Dupie”. To niech się nie dziwią, że Złość słuszna i Gniew się wzmaga.

Sami się prosiliście, jak wam koło Polski dyndało.

Nie jestem w stanie się radować, ni też cieszyć, gdy na naszych oczach kona Polska. Dobijana naszym zaniechaniem. Mówią nam, że nie można tak, że układy, że nie damy rady i jesteśmy uzależnieni. To chyba czas najwyższy się leczyć. Oczyścić organizm. Nie jest receptą powiedzenie -

„…Nie oglądam TVN i  nie czytam GW...”.

Jak bowiem walczyć mamy bez wywiadu. To podstawa. Tylko tam trzeba mocnych i uodpornionych. Wtedy, z wiedzą pełną o ruchach wrażych sił możemy przystąpić do ofensywy. A ta nadejdzie wkrótce. Pamiętajmy jednak, by nie przygarniać mieniących się „marnotrawnymi”. Nie będzie kolejnej szansy, będzie za to niespodziewany wzrost PKB. Po raz kolejny zadziwmy świat. Tym razem bez wstydu. I pęknie wtedy Nasza Lawa.

Jest taki wiersz. Piękny, mądry i dla nas jest jak nauka i przewodnik. Nie podam go jednak. Wart jest więcej niż ta notka. Przytoczę tylko myśl, którą we mnie wzbudził. A myśl te jest taka, że…

„…Dobro nie umiera, gdy trwa pamięć i nadzieja…”.

Choćby były pozornie naiwne. Ważne jest, kto nosi je w sercu.

W ramach troski o zachowanie gatunku,

Trolle będę wysyłał na Żuławy.

Wam nawet koszyków nie winno się dać wyplatać,

 a co dopiero kury szczać prowadzać.

A teraz z innej beczki.

Także i Ty, i Tobie też,
przekonasz się, nauczysz się,
pogodzisz jeszcze się, kto wie,
z wszystkim co dziś... co jeszcze nie.

Także i Ty, i Tobie też,
choć wiele jeszcze pragniesz, chcesz,
zrozumiesz sam, przekonasz się,
że głupstwem było tyle chcieć.

W ramiona czyjeś rzucić się
i rozpłomienić wokół świat!
nauczysz się - odwrócić się...
i obojętną unieść twarz.

Nauczysz się i tego Ty,
choćbyś chciał wołać, za kimś biec,
to niemożliwe... mówię Ci..
przekonasz się, potrafisz też...
przystanąć - "przejdzie.. " - sobie rzec..
" - to przejdzie, przejdzie... nic, to nic..."

Także i Ty, i Tobie też,
te lekcje są pisane, wiesz...
ironia, cienkość, kpina, śmiech...
Jak to się czyta ?!
poznasz szyfr.

Także i Ty, i Tobie też...
I Tobie też to uda się,
na ile ze swych pięknych spraw,
nie będziesz nawet splunąć chciał.

I co dziś draństwem, świństwem zwiesz,
także i Ty, i Tobie też,
o nie martw się, to ręczę Ci
sam nie najgorszy będziesz w tym...

z wszystkiego, co się zdarza nam,
tak mało pewnych rzeczy znam...
jak Obojętność... uwierz mi,
dlaczego miałbyś lepszy być ?
na skrzydłach nie ulecisz wzwyż...
po ziemi tylko musisz iść.

Także i Ty, i Ciebie też,
tak pusty wieczór ogarnie Cię...
w mieście dla innych niczym baśń,
Ty zamkniesz drzwi, zostaniesz sam.

Także i Ty, i Tobie też,
przed lustrem stanąć zdarzy się,
i długo, długo będziesz stał...
o nie wstydź się, że będzie tak...

...że dłońmi swą zakryjesz twarz,
pomyślisz " - nie tak miało być..."
ale uśmiechniesz się, bo znasz :
" - spokojnie... przejdzie... nic, to nic ! "

I uwierz mi, więc uwierz mi,
dlatego że, dlatego że...
że Przyjacielem właśnie mym,
że właśnie tak Cię nazwać chcę...
darujmy sobie właśnie my...
oszczędźmy sobie Przyjaźń tę...

NICZEMU JUŻ SIĘ NIE DZIWIĘ
TOLERANCJI WIELE MAM
I PRZEZ WSZYSTYKIE MOJE DNI
PRZY ZASADACH SWOICH TRWAM.
ALE KIEDY GDZIEŚ , KTOŚ ZAMIERZA
MEMU TRWANIU ZABRAĆ SENS.
WTEDY WE MNIE POJAWIA SIĘ ŻŁOŚĆ
TAKA STRASZNA ZŁOŚĆ.
NIE , NIE , NIE JESTEM WCALE PRÓŻNA.
NIE , NIE , NIE CZEKAM WIELKICH BRAW
NIE , NIE , NIE BALUJĘ W NOCNYCH KLUBACH.
PRZED PÓŁNOCĄ CHODZĘ SPAĆ
ALE KIEDY MNIE KTOŚ PRÓBUJE
Z MOJEJ DROGI SIŁĄ ZMIEŚĆ,
WTEDY WE MNIE POJAWIA SIĘ ZŁOŚĆ
NIEPRZYTOMNA ZŁOŚĆ
OH , OH , OH , TAK
WBREW POZOROM JA SIŁY MAM DOŚĆ
A PRZEBIEGŁA TAK JESTEM JAK WĄŻ
I NIE COFAM SIĘ NIGDY O KROK.
NIE , NIE , NIE JESTEM TAKA SŁABA.
NIE JEST ZE MNIE MARNY PUCH.
I DO NIEBA RĄK NIE SKŁADAM.
I NIE CZEKAM WCIĄŻ NA CUD.
ALE KIEDY KTOŚ TAM PLANUJE TO CO MOJE
ZABRAĆ MI.
WTEDY WE MNIE POJAWIA SIĘ ZŁOŚĆ
WBREW POZOROM JA SIŁY MAM DOŚĆ
A PRZEBIEGŁA TAK JESTEM JAK WĄŻ
I NIE COFAM SIĘ NIGDY O KROK..
WBREW POZOROM JA SIŁY MAM DOŚĆ
WREDY WE MNIE POJAWIA SIĘ ZŁOŚĆ.
A PRZEBIEGŁA TAK JESTEM JAK WĄŻ.
I NIE COFAM SIĘ NIGDY O KROK
RAP:
OH , OH , OH , OH ,
TAK POTRAFI BYĆ BARDZO STANOWCZA
CZATOWAC NA OKAZJE, CZUWAJĄC PO NOCACH
POTRAFI TEŻ W REWANŻUWCALE NIEŻLE PRZYŁOŻYC
JAK MUCHAMMAD ALI NA PEWNO NIE GORZEJ
BO KIEDY TRZEBA UMIE BYĆ OKRUTNA
TEŻ POTRAFI NAIWNYCH BEZ SKATPETEK PUSZCZAĆ
JEJ NIEPOTRZEBNY WCALE TŁUMEK ADWOKATÓW
ABY CWANIACZKOWI WLEPIĆ DO WIWATU
NIM SIĘ ZDECYDUJESZ STANĄĆ NA JEJ DRODZE
PRZEKALKULUJ SOBIE CO CIĘ SPOTKAĆ MOŻE
WIESZ, ŻE W TAKICH SPRAWACH NIE MA SENTYMENTÓW
TO NIE LITERATURA, IGRASZKI INTELEKTU
NA KAŻDY NĘDZNY ZAMIAR SIŁY DOBRZE ZMIERZ
A POTEM JEJ ZŁOŚCI STRZEŻ SIĘ STRZEŻ.

Brak głosów