Białorusi droga do wolności

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

Na Białorusi od niemal miesiąca trwają żywiołowe protesty społeczne, a powrót do normalizacji wydłuża się z dnia na dzień. Drogą do przebudzenia się narodu do wolności i impulsem do społecznych niepokojów, były wybory prezydenckie z 9 sierpnia 2020 r., w których oficjalnie zwyciężył, ubiegający się o reelekcję Alaksandr Łukaszenka. Miał jakoby zdobyć 80,1 proc., gdy kandydatka opozycji tylko Swiatłana Cichanouska 10,1 proc. głosów. Wielu Białorusinów uważa, że wyniki zostały sfałszowane.

W trakcie niezliczonych już protestów powyborczych, odbywających się w całym kraju, co najmniej trzy osoby zginęły, a 200 zostało rannych, lecz jest także aż „kilkudziesięciu zaginionych”. Nadto zatrzymano blisko siedem tys. osób, z których wiele zostało brutalnie pobitych. Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka po krótkiej zadyszce nie odpuszcza ostrego kursu konfrontacji ze zbuntowanym spłeczeństwem i konsekwentnie skupia się na organizowaniu aparatu siły oraz na mobilizacji armii. Tymczasem jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska przebywa obecnie na Litwie, skąd apeluje o ponowne przeprowadzenie wyborów i wspiera protestujących w kraju. [1]

Mimo tych prześladowań sytuacja jest jednak b. dynamiczna. W całym kraju trwają i nie ustają protesty przeciwko fałszowaniu wyborów. W Mińsku na placu Lenina organizuje się wielotysięczne wiece, żąda się dymisji Łukaszenki i przeprowadzenia wolnych wyborów. Ludzie spontanicznie tworzą tzw. "łańcuchy solidarności" w Grodnie i w innych miejscach. Pomimo to władza wciąż nie odpuszcza i protesty są brutalnie rozganiane przez milicję, OMON i wojska wewnętrzne. Wykorzystuje się granaty hukowe, gumowe kule i armatki wodne. Na dzień dzisiejszy nie wiadomo ile jest rannych i ofiar śmiertelnych. Tym ludziom w tych dniach jest naprawdę ciężko! Białoruś walczy o wolność i krwawi! W dziesiątkach przedsiębiorstw robotnicy zorganizowali strajki. Kobiety znowu stają odważnie w owych łańcuchach solidarności z ofiarami działań milicji.

Na wielu filmach dostępnych na platformie youtube widać drastyczne sceny owych brutalnych pacyfikacji, prostestujących zarówno w Mińsku, w Grodnie, jak i w innych miejcach na terenie całego kraju. Dla przykładu ujęcia licznych pobitych, ciężarówka która przejeżdża protestującego na ulicach Grodna, czy OMON, który brutalnie zatrzymuje studentów Mińskiego Państwowego Uniwersytetu Lingwistycznego. Studenci mieli informować przed zdarzeniem, że w pobliżu uniwersytetu stały trzy nieoznakowane autobusy, w których znajdowali się funkcjonariusze OMON-u. Studenci odśpiewali tylko Marsyliankę i się zaczęło. Obecni tam świadkowie zeznali: "W holu było kilka osób z administracji, wszyscy byli w szoku". [2]

Premier RP Mateusz Morawiecki zaapelował do władz Białorusi o uwolnienie bezprawnie przetrzymywanych i przesłuchiwanych przedstawicieli opozycji. Na Twitterze miał zaś 27 sierpnia napisać: „Normą powinien być dialog, a nie dyktat. Rada Koordynacyjna jest właściwym partnerem do rozmowy dla władz w Mińsku.”

Szef polskiego rządu zapowiedział także stworzenie specjalnego funduszu, którego celem miałoby być wsparcie osób represjonowanych na Białorusi lub ułatwienia przy wjeździe do Polski i dostępie do pracy, stypendia dla relegowanych, pomoc niezależnym mediom i polskim organizacjom pozarządowym wspierającym społeczeństwo obywatelskie na Białorusi. [3] Zaś w środę 9 września w kancelarii premiera dojdzie do spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską, o czym publicznie poinformował szef KPRM Michał Dworczyk.

 

Dyplomacja UE i sankcje

 

W związku z sytuacją w Mińsku odbył nadzwyczajny szczyt UE w formie wideokonferencji, w trakcie którego unijni liderzy zatwierdzili indywidualne sankcje wobec osób, które przyczyniały się do fałszowania wyborów lub brutalnego pacyfikowania pokojowo protestujących. Nieformalne spotkanie w Berlinie miało miejsce pod koniec sierpnia i wzięli w nim udział szefowie MSZ krajów UE.

Obecnie w Brukseli powstaje pełna lista osób, które zostaną objęte sankcjami. UE-27 zatwierdziła także program wsparcie organizacji pozarządowych i wolnych mediów na Białorusi. Sankcjami UE objętych zostanie około 20 białoruskich urzędników. Wśród zaplanowanych restrykcji mają znaleźć się m.in. zakaz wjazdu na teren Unii Europejskiej i ograniczenie dostępu do europejskiego systemu bankowego. Co ciekawe i b. ważne sam lider Aleksander Łukaszenka może uniknąć sankcji. Zabiegają o to ponoć Berlin, Paryż i Rzym, wspólnie oświadczając że "mimo wszystkich okoliczności kanały łączące z Łukaszenką powinny pozostać utrzymane". Przywódcy twierdzą, że umieszczenie Łukaszenki na czarnej liście skutkowałoby całkowitym zerwaniem dialogu z Mińskim. [4]

Jednakowoż na samej Białorusi opozycja coraz śmielej domaga się ustąpienia skompromitowanego polityka. Wczoraj 5 września członek prezydium białoruskiej opozycyjnej Rady Koordynacyjnej Paweł Łatuszka powiedział dziennikarzom i mniejszości białoruskiej w Białymstoku: „Także polityczna odpowiedzialność prezydenta obecnego nastąpić powinna i nastąpi bez wątpienia. Dzisiaj, jutro, tak będzie. Co do odpowiedzialności karnej - my nie będziemy szli drogą jaką idzie władza, karać ludzi po prostu, że chce się karać. Powinny być wszczęte odpowiednie śledztwa, powinny być dokumenty, fakty i odpowiedzialność za nimi według prawa białoruskiego.”

A przestrzegając przed wojną domową, były Ambasador Białorusi w Polsce dodał: „Najważniejsze, żeby ministerstwo obrony nie zajmowało się represjami w stosunku do pokojowych demonstrantów. Jestem przekonany, jestem pewien w maksymalnym stopniu, że zwłaszcza siły wojskowe, ministerstwo obrony, oficerowie, nie są gotowi do tego, żeby użyć siły przeciwko demonstracji manifestantów.”

Dlatego zdaniem Łatuszki pomoc Białorusi ze strony UE, winna raczej koncentrować się na nieuznaniu Alaksandra Łukaszenki jako prezydenta po 5 listopada. Wtedy wygaśnie bowiem jego kadencja, skończą się jego pełnomocnictwa i związane z tym inne następstwa takiej decyzji w polityce zagranicznej i międzynarodowym prawie. [5]

 

To już nie polityka ale prawdziwy kryzys humanitarny

 

Metropolita mińsko-mohylewski abp Tadeusz Kondrusiewicz kilka ostatnich dni sierpnia przebywał z wizytą na białostocczyznie. Nieoczekiwanie w drodze powrotnej nie został 31 sierpnia wpuszczony na terytorium Białorusi. W rozmowie z Katolicką Agencja Informacyjną (KAI) powiedział: „Dzisiaj w drodze do Mińska na przejściu granicznym w Kuźnicy Białostockiej nie zostałem wpuszczony na teren kraju. Nie podano żadnej argumentacji dlaczego mimo, że jestem obywatelem Białorusi.” [6]

Wikariusz generalny archidiecezji mińsko-mohylewskiej bp Juryj Kasabucki odrzucił stanowczo zarzuty, wysunięte 1 września w Baranowiczach przez Alaksandra Łukaszenkę jakoby abp Kondrusiewicz: „nagle wyjechał na konsultacje do Warszawy i otrzymał tam określone zadania. Wiec nie może teraz wjechać”.

W stanowczych słowach przestrzegł rodaków przed takimi działaniami władz białoruskich: „To już nie polityka, ale prawdziwy kryzys humanitarny, który może stać się katastrofą, jeśli nic się nie zrobi”.

Następnie dodał jednoznacznie, iż przewodniczący episkopatu Białorusi nigdy nie popierał żadnego kandydata ani przed, ani po wyborach, nie składał żadnych oświadczeń politycznych, mówił: „Wszystkie jego działania i wypowiedzi mieszczą się w granicach katolickiej nauki społecznej i obowiązującego ustawodawstwa Republiki Białoruś”. [7]

Sprawa abp. Kondrusiewicza wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Białorusi, ale i w całej Europie. W kościele katedralnym w Mińsku kapłani i setki wiernych modlą się nieustannie o powrót do ojczyzny swojego Pasterza. Jeden z uczesników tego szturmu do nieba Wacłau Areszka, powiedział Polskiemu Radiu: „Jestem Białorusinem i katolikiem. Dla mnie jest to rzecz niemożliwa do zrozumienia. Czekam teraz na mocną reakcję Watykanu i wspólnoty katolickiej całego świata. To skandal, którego - moim zdaniem - nie było jeszcze w historii Białorusi.”

Z kolei Lawon Barszczeuski, były deputowany i przewodniczący białoruskiego Pen Clubu dodał: „On instynktownie boi się wszystkiego co białoruskie. W prezydium opozycyjnej Koordynacyjnej Rady głównym jego wrogiem został białoruskojęzyczny Paweł Łatuszka. Zaś arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz odprawia swoje nabożeństwa w języku białoruskim. Dlatego cios pada na nich. Bo Łukaszenka nienawidził Białorusinów, którzy mówią po białorusku, a nie po rosyjsku. Tak było od samego początku jego rządów.” [8]

Nadto w najbliższy poniedziałek 7 września na Białorusi wszystkie osoby konsekrowane będą modlić się o powrót do kraju ks. abp. Tadeusza Kondrusiewicza. Zgromadzenia zakonne wystosowały wspólne oświadczenie, w którym informują o organizowanej modlitwie: „Odpowiadając na prośbę pasterzy Kościoła na Białorusi o gorliwą modlitwę o jak najszybszy powrót abp. Tadeusza Kondrusiewicza do Ojczyzny i pokojowe rozwiązanie kryzysu społeczno-politycznego w naszym kraju, osoby konsekrowane pragną okazać solidarność z licznymi katolikami na Białorusi i ludzi dobrej woli, i w tym celu są zapraszani do wspólnego czuwania modlitewnego”.

Na Białorusi działa kilkadziesiąt zgromadzeń zakonnych męskich i żeńskich. W Grodnie funkcjonuje m.in. Zgromadzenie Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. To z tego zakonu wywodzi się 11 błogosławionych sióstr męczennic z Nowogródka, które podczas niemieckiej okupacji oddały one życie za bliźnich. Są one szczególnymi patronkami spraw Białorusi, a właśnie w tych dniach przypada ich wspomnienie w Kościele w Polsce.

Póki co abp Tadeusz Kondrusiewicz nadal przebywa w Polsce. W jego sprawie interweniowała już także Rada Konferencji Episkopatu Europy: „Prezydium RCBE wyraża solidarność całego Episkopatu Europejskiego z abp. Kondrusiewiczem i Kościołem na Białorusi w tym bolesnym czasie” [9]

 

Okrążyliśmy Grodno nad Niemnem

 

Premier Rosji Michaił Miszustin odwiedził w czwartek 3 września 2020 r. Białoruś. Spotkał się m.in. z Aleksandrem Łukaszenką, który oznajmił podczas trwającej półtorej godziny rozmowy: „Widzicie, co się dzieje u nas. My widzimy, co się dzieje wokół Rosji. Byliśmy zmuszeni odpowiadać, widząc nieprzyjacielskie kroki ze strony NATO u naszych granic.” Dalej Łukaszenka mówił o jakoby napiętej sytuacji na zachodniej granicy: "nieprzyjacielskie kroki NATO", czy "wszelkie dowody, nieważne, jak by się nie tłumaczyli" oraz "przerzut amerykańskich i innych jednostek z głębi natowskiego terytorium do granic Białorusi, w szczególności samolotów F-16".

Aleksander Łukaszenka mówił także o swojej reakcji wobec tych zagrożeń, które jakoby widzi: „Rozmieściliśmy praktycznie połowę naszej białoruskiej armii. Faktycznie kontrolujemy zachodnie granice z Litwą i Polską. I, jak często mówię, faktycznie okrążyliśmy Grodno, żeby przeciwstawiać się tym zagrożeniom.” Nie tak dawno publicznie pozował z karabinem, a wcześniej oskarżał Zachód o zamiar "odcięcia" części kraju w obwodzie grodzieńskim. Na spotkaniu z pracownikami kompleksu rolnego Dzierżyński przekonywał i otwarcie szczuł: „Postawili sobie za cel przede wszystkim odcięcie tego terytorium - Grodna. Niedawno wywiesili tam już polskie flagi.”

Co więcej ogłosił, że pod Warszawą powstał ośrodek, który ma kierować protestami na Białorusi: „Spokojnego życia nie będzie, ale Białoruś jest w pełni zdeterminowana, by obronić swoją suwerenność i niepodległość.” [10]

A oto w jakim sposób Łukaszenka straszy Białorusinów odebraniem Grodna przez Polskę. Jak to ostrzega rodaków przed groźbą obcej interwencji na zachodzie kraju, podle twierdząc, że znakiem ku temu są przypadki, iż w Grodnie już: "zaczęto wywieszać polskie flagi":

Ministerstwo Obrony Narodowej  (MON) odnosząc się do gróźb Alaksandra Łukaszenki, że na granicę z Polską i Litwą wysłał pół białoruskiej armii, wydało oświadczenie: "Polska opowiada się za demokratyzacją i suwerennością Białorusi. Rozwiązanie kryzysu, z jakim zmaga się to państwo, możliwe jest wyłącznie w samej Białorusi, w drodze autentycznego, konstruktywnego dialogu. Polska wraz z Państwami Bałtyckimi zaproponowała mediację między władzami a protestującymi oraz pomoc społeczeństwu obywatelskiemu".

Służby prasowe MON odpowiadając na pytania Polskiej Agencji Państwowej uzupełniły nadto: "Nie widzimy żadnego uzasadnienia deklarowanych przez Mińsk działań w sferze wojskowej. Fałszywe tezy o zagrożeniu ze strony Zachodu oceniamy jako obliczone na wywołanie propagandowego efektu wewnątrz Białorusi. Polska nie zgłasza żadnych żądań terytorialnych wobec innych państw, w tym wobec Białorusi". [11]

Na buńczuczne wypowiedzi białoruskiego prezydenta zareagował także Prof. Bogusław Pacek, generał dywizji w stanie spoczynku i były rektor Akademii Obrony Narodowej. Skomentował to dość dosadnie: „Wypowiedzi o zagrożeniu ze strony Polski są absurdalne. Kieruje on je głównie do Białorusinów, nie do świata Zachodu. Łukaszenka dobrze wie, że głosi nieprawdę. Chce w ten sposób przekonać kogo się da do kontynuacji jego rządów na Białorusi i utrzymania relacji z Rosją.”.

Po czym wojskowy ekspert poczynania zdesperowanego przywódcy Białorusi, ujął już wprost żartobliwie: „Gesty i słowa Aleksandra Łukaszenki są puste, jak kałasznikow bez magazynka z amunicją, z którym niedawno pokazał się publicznie. Białoruś stanowiłaby dla nas zagrożenie tylko jako element działań rosyjskich.” [12]

Następne dni i tygodnie zdecydują zapewne w jakim kiernuku rozwinie się ta b. napięta sytuacja, tuż za naszą wshodnią granicą, gdzie mieszkają miliony naszych rodaków.

Przypisy:

[1] https://lublin.niedziela.pl/artykul/57378/Premier-apeluje-do-wladz-Bialorusi-o

[2] https://niezalezna.pl/350036-brutalne-zatrzymania-studentow-w-minsku

[3] https://lublin.niedziela.pl/artykul/57378/Premier-apeluje-do-wladz-Bialorusi-o

[4] https://wiadomosci.wp.pl/bialorus-aleksander-lukaszenka-nie-trafi-na-liste-osob-objetych-sankcjami-ue-6550351648435072a

[5] https://niezalezna.pl/350250-lukaszenka-powinien-odejsc

[6] https://www.pch24.pl/abp-tadeusz-kondrusiewicz--nie-zostalem-wpuszczony-na-terytorium-bialorusi,78128,i.html#ixzz6X9B4zDsh

[7] https://www.pch24.pl/przesladowanie-kosciola-trwa--bp-kasabucki-o-trudnej-sytuacji-katolikow-na-bialorusi,78157,i.html#ixzz6X9BiYduE

[8] https://www.pch24.pl/wierni-solidarni-z-abp--kondrusiewiczem--w-minsku-modlono-sie-o-jego-powrot-do-ojczyzny,78237,i.html#ixzz6Wzw5xl3N

[9] https://www.pch24.pl/bialorus--modlitewny-szturm-w-intencji-powrotu-arcypasterza-do-kraju,78248,i.html#ixzz6X4QvtDVq

[10] https://wiadomosci.wp.pl/bialorus-aleksander-lukaszenka-okrazylismy-grodno-rozmiescilismy-polowe-armii-6550093714467648a

[11] https://niezalezna.pl/350089-lukaszenka-straszy-wojskiem-na-granicy-z-polska-mon-dzialania-minska-bez-uzasadnienia

[12] https://wiadomosci.wp.pl/bialorus-aleksander-lukaszenka-grozi-polsce-niemal-codziennie-polski-general-obraca-to-zart-6550398490467136a

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)

Komentarze

Solidne i rzeczowe, tyle że rodzaj streszczenia, co zainteresowani znają z prasówki. Może i zabrakło o tym, co to za sukinkot i że protesty tam to nie pierwszyzna. I tak dobrze, że nie ma obrony kacapa, w tym pod płaszczykiem krześcijańskiego pokoju czy straszenia Rosją. W tym zakazie wjazdu księdza też jest jakaś korzyść, niechże ludzie przejrzą na oczy, z czym mają do czynienia, na pewno nie z obrońcą krześcijaństwa i dobroczyńcą mniejszości polskiej. Cóż, trza nam wesprzeć wschodnich braci, a są tam i polscy autochtoni, są i potrzeby szkół i parafii.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1643446

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Babies Lives Matter
White Lives Matter

#1643487

:-)

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1643524

Protesty na Białorusi nie ustają! Na Białorusi rozpoczął się piąty tydzień protestów przeciwko fałszowaniu wyborów i przemocy wobec Białorusinów. 30 sierpnia 2020 r. Alaksandr Łukaszenka obchodził 66 urodziny. W wielu miastach Białorusi odbył się dziś Pokojowy Marsz. W Mińsku kolumna poszła do Pałacu Niepodległości, by złożyć życzenia jubilatowi. Krzyczeli b. klarownie i dosadnie: "wszystkiego najlepszego szczurze!" (1:13)

Nawiązywali tym samym do ubiegłotygodniowych wydarzeń, gdy Łukaszenka przelatywał helikopterem nad rozchodzącymi się demonstrantami, których skomentował: "rozbiegają się szczury." Nagranie zostało udostępnione przez kanał w Telegramie prowadzony przez ludzi Łukaszenki. Filmik opublikowany 30 sierpnia 2020 r. przez Biełsat po polsku, a zatem:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643490

Białorusinom do tej pory żyło się lepiej aniżeli Rosjanom, czy Ukraińcom. Wątpię w to, że po odsunięciu Łukaszenki od władzy jakość ich życia poprawi się. Z historii ostatnich dziesięcioleci wiemy jak kończyły się dla ludności tak zwane kolorowe rewolucje. Polski rząd zamiast już dawno temu pomagać Łukaszence, swoją polityką wpychał go w ręce Putina i szkodził przez to Polakom tam mieszkającym. Nie powinno się wpychać palców pomiędzy drzwi i futrynę, szczególnie gdy wieją silne niekorzystne dla Polski wiatry i przeciąg może je mocno przytrzasnąć.

Nie powinno się wpychać nosa w nieswoje sprawy, mamy już sporo wrogów i teraz bez względu na to jak skończy się zwierucha na Białorusi będziemy mieć nowego wroga. Po co nam to? Ze stworzenia telewizji Biełsat skorzystała najbardziej Agnieszka Romaszewska-Guzy, córka doradczyni A. Dudy, ma niezłą fuchę. Bardzo krytycznie na temat obecnej polityki rządu wypowiada się dr. Leszek Sykulski, były doradca Lecha Kaczyskiego.

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny, wobec rządu tylko wtedy, gdy na to zasługuje. Mark Twain

#1643523

A ten zryw Białorusi do wolności ma wszelkie cechy wielkiego procesu narodowo-twórczego. Dlatego nie da się tego nie słyszeć i nie da się tego nie widzieć! Tu można jedynie stanąć po jednej albo po drugiej stronie barykady! To jak z Powstaniem Warszawskim, nad którym musieli się pochylić dowódcy narodowych oddziałów w stolicy. Wybrali jedyne, możliwe, jak trzeba wyjście: wydali rozkaz by przyłączyć się do walczącej o wolność stolicy. Cyż byli wtedy świadomi konsekwencji?! Tak. Jednokowoż inaczej postąpić po prostu nie mogli!

Romanie nie ma najmniejszych wątpliwości, iż Białorusini nie wybaczyliby w przyszłości Polakom bierności w tych dniach, gdy oni właśnie zerwali się, by walczyć o swoją wolność, o flagę biało-czerowono-białą, o miejsce dla ich ojczyzny w demokratycznej Europie. To rzeka która już płynie i bez względu na konsekwencje, tego procesu zawrócić się nie da. To już historia, która wykuwa właśnie nowe karty tego narodu. Trzeba z naszej strony wiele rozwagi, modlitwy i mądrych, spokojnych decyzji, by zapisała się zgłoskami złotymi, a nie czerwonymi od niewinnej krwi. Pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643527

Romanie, ogarnij się. Prawie każde zdanie to bzdura a sam stoisz w rusko-konfederackiej propagandzie. wiesz, że ludzie mają prawo nie być bici, zamykani za nic, mordowani? wiesz, jakie znaczenie ma wschodni sąsiad dla bezpieczeństwa Polski? a wiesz, gdzie w tym katolicyzm- no na pewno nie tam, gdzie zalecasz pomaganie Łukaszence. czyś ty z putasa spadł? Rozumiem, że w PL też tak "pomagałeś" komuchom zgodnie ze swą logiką i nie chciałeś żadnego wyzwolenia narodu? wstydź się, obrzydliwcze.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1643544

Tylko podczas pierwszych trzech dni protestów na Białorusi zatrzymano ponad 6 tys. demonstrantów. Dziennikarze rozmawiali z ludźmi, którzy byli ukarani za uczestnictwo w pokojowych protestach i ich świadectwa są przerażające. Protestowali przeciwko fałszowaniu wyników, zdaniem CKW po raz szósty zwyciężył Alaksandr Łukaszenka. Domagali się powtórzenia wyborów i uczciwego przeliczenia głosów. Demonstrantów brutalnie rozganiano, a tych, co trafili do aresztów, skatowano. Dokument opublikowany 26 sierpnia 2020 r. przez Biełsat po polsku, a zatem:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643526

Białorusini protestują przeciwko Alaksandrowi Łukaszence. Jednym z symboli oporu jest biało-czerwono-biała flaga będąca jednocześnie historycznym sztandarem Białorusi. Natallę Klimowicz milicja zatrzymała podczas pracy za biało-czerwono-białą sukienkę. Ktoś powie, że to tylko symbole ale to są przecież symbole narodowe! Dokument opublikowany 2 września 2020 r. przez Biełsat po polsku, a zatem:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643528

Przyzwyczaili nas już Brytyjczycy iż ich wzmożona uwaga koncentruje się na Bliskim i Dalekim Wschodzie, tudzież w USA i w Kanadzie. Każdy kto tu mieszka dokonale wie, iż Europa Środkowo-Wschodnia specjalnym zainteresowaniem nie cieszy się od wielu lat. Jak było wcześniej? Pewnie b. podobnie! Aż tu nagle cała seria ciekawych newsów z ostatnich wydarzeń na Białorusi. Dla przykładu: „Thousands on streets of Belarus demand resignation of President Lukashenko.” Opublikowany 17 sierpnia 2020 r. przez BBC News:

The largest anti-Government protests since last week's disputed elections have been taking place in Belarus. It’s estimated that 100,000 people have taken to the streets demanding that President Alexander Lukashenko steps down. President Lukashenko, who’s been in power for 26 years, has claimed the country is under threat from foreign forces and is refusing to step down. His opponents accuse him of rigging the presidential election and unleashing a violent crackdown against protesters and political opponents. Clive Myrie presents BBC News at Ten reporting from Jonah Fisher in the capital Minsk.

 

Czy choćby i ten dokument filmowy: “Belarus: Russian Prime Minister meets with Lukashenko in Minsk.” Opublikowany 4 września 2020 r. przez BBC News:

Belarusian President Alexander Lukashenko remains in power as protests following a disputed election enter their third week. His relationship with his closest ally Russia is in the spotlight as high level meetings between the two nations get underway in Minsk.

 

Lecz ten materiał kładzie wszystkie inne dosłownie: “Great-grandmother takes on the president in Belarus.” Opublikowany 4 września 2020 r. przez BBC News:

As street protests in Belarus continue well into their fourth week, a 73-year-old great-grandmother has turned into an unlikely hero for demonstrators. Nina Bahinskaya became an internet sensation after videos emerged of her confronting lines of Belarusian riot police.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643529

Protesty opozycjonistów na Białorusi nie ustają, wręcz rosną w siłę i to pomimo rozlicznych prześladowań ze strony aparatu władzy Prezydenta Aleksandra Łukaszenki. W Marszu Jedności w stolicy Mińsku wzięło udział ponad 100 tys. osób, choć milicja oraz wojsko próbowały zatrzymać marsz, blokując drogi do centrum stolicy oraz dokonując zatrzymań. Centrum Obrony Praw Człowieka Wiasna podało, iż tylko w ostatnią niedzielę białoruski aparat bezpieczeństwa zatrzymał 88 osób. Wśród nich Wolha Paulawa z opozycyjnej Rady Koordynacyjnej. Nadto na polecenie władz zakłócano sygnał internetowy.

Mimo tego Marsz Jedności w deszczu, ale w spokojnej atmosferze, przeszedł ulicami Mińska. Protestujący pod siedzibą prezydenta Alaksandra Łukaszenki skandowali: „odejdź” oraz „wstyd”. Pałac Niepodległości był ogrodzony drutem kolczastym oraz kordonem żołnierzy i funkcjonariuszy.Niezależne media podają, że w Grodnie demonstranci mieli spotkać się z brutalnością służb. Protesty odbyły się także w Mohylewie, Witebsku, Homlu, Brześciu i Baranowiczach.

            Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/minsk--mohylew--homel--witebsk--grodno--brzesc--baranowicze--protesty-i-zatrzymania-opozycjonistow-na-bialorusi,78279,i.html#ixzz6XWj3u4LL

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643741

Swiatłana Cichanouska przyjechała do Polski i dziś spotkała się rano z Premierem Mateuszem Morawieckim. Po wizycie w KPRM Swiatłana Cichanouska pojawiła się także Domu Białoruskim, gdzie rozmawiała z Białorusinami mieszkającymi w Warszawie. Szef Rządu RP przekazując jej klucze do nowej siedziby Domu Białoruskiego (budynek na Saskiej Kępie, który dawniej należał do ambasady Tunezji), powiedział: „Walczymy, żeby sprawa białoruska była żywa na arenie międzynarodowej. [...] Chcemy, żeby pomoc dla was była realna. Wszystkie osoby torturowane mają szansę dostania pomocy w Polsce. Wyrazem najwyższej niechęci i strachu władzy autorytarnej wobec własnego narodu jest wyrzucanie swoich przedstawicieli. Protestujemy przeciwko temu całą mocą. Życzymy wszystkim Białorusinom, by swój dom znaleźli na Białorusi.”

Z kolei Swiatłana Cichanouska dziękując za okazaną pomoc podkreśliła, że jej społeczeństwu pomogą tylko nowe, sprawiedliwe wybory: „Naród białoruski się obudził, czujemy się jednym narodem, który zaczął walczyć o swoje prawa. [...] Dla naszego narodu prezydent Łukaszenko nie ma legitymacji. W tym trudnym dla nas momencie zrozumieliśmy, że Białoruś ma też mnóstwo przyjaciół.”

Swiatłana Ciechanouska wygłosiła też wykład na Uniwersytecie Warszawskim, w którym opowiadała o działalności opozycyjnej swojego męża i roli kobiet w trakcie protestów na Białorusi. W Auditorium Maximum mówiła zebranym: „Jestem poruszona i spięta, gdy widzę przed sobą wielu ludzi. Jestem wzruszona.”

Po czym kontynuowała podczas wykładu na UW: „Kilka miesięcy temu nie mogłam sobie nawet wyobrazić, że będę występować w imieniu mojego narodu. [...] Dla mnie wszystko zmieniło się kiedy mój mąż został zatrzymany przed kampanią prezydencką. Zrobiłam to z miłości, taki był mój wybór. Wszyscy, którzy wierzyli mojemu mężowi, zaczęli wierzyć nagle we mnie - widziałam nadzieję w ich oczach, nie mogłam się wycofać, nie mogłam się odsunąć. To była jednak trudna droga, bałam się każdego dnia. Codziennie musiałam pokonywać strach.”

            I dodała jasno i klarownie: „9 sierpnia głosy Białorusinów zostały skradzione. Wiem, że to ja zostałam wybrana na prezydenta. [...] Władze są przekonane, że jeśli wygonią liderów opozycji, to protesty umrą, ale liderzy nie kontrolują protestów.”

Podczas wizyty w Warszawie Swiatłana Cichanouska pojawiła się również w Biurze Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Szef związkowców Piotr Duda wyznał: „Powitałem ją jako prezydenta Białorusi.” Następnie Cichanouska ma udać się do Krynicy-Zdój, by tam wziąć udział w Forum Ekonomicznym.

            Cały wpis jest dostępny na stronie: https://wiadomosci.wp.pl/swiatlana-cichanouska-w-polsce-spotkanie-z-mateuszem-morawieckim-i-wyklad-na-uw-6552100797089921a

 

A tu Premier RP Mateusz Morawiecki i Swiatłana Cichanouska podczas spotkania z mniejszością białoruską. Opublikowany dziś 9 września 2020 r. przez Kancelaria Premiera:

 

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643758

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska podczas swojego wykładu na Uniwersytecie Warszawskim mówiła, że: "Nie byłam zaangażowana w politykę. Podobnie jak wielu innych Białorusinów żyłam po prostu swoim życiem. [...] Za pośrednictwem tych filmów dowiedziałam się o sytuacji w naszym kraju. Wiedziałam o korupcji, o nieprawidłowościach, o niesprawiedliwości. [...] Razem z nim i innymi Białorusinami uprzytomniłam sobie, że stabilność Białorusi to jest po prostu mit. [...] Przez wiele lat żyjąc pod tą administracją Białorusi byli upokarzani i prześladowani. Reżim traktował wszystkich obywateli jak służących. Białorusi nie mieli głosu i najgorsza rzecz, jaka się zdarzyła, to, że nikt nie wierzył, że ten stan istniejący ulegnie zmianie.”

Swiatłana Cichanouska mówiła także o roli swego męża: "On dał im coś więcej. Siarhiej dał im coś, czego władze dać nie mogły, a mianowicie dał im głos i szacunek do samych siebie. [...] To nie była moja walka, wtedy, w tamtych czasach, ale wszystko uległo zmianie, kiedy Siarhiej został zatrzymany przed kampanią wyborczą. Chodziło o to, żeby mu uniemożliwić ubieganie się o stanowisko prezydenta, żeby inni mieli takiej konkurencji. Wtedy zdecydowałam się pójść do Centralnej Komisji Wyborczej i zarejestrować moją grupę wyborców i ubieganie się o wybór na prezydenta. Uczyniłam to po prostu z miłości do mojego męża, żeby kontynuować jego dzieło. [...] To był mój wybór po tym wszystkim, żeby zostać liderem, ponieważ dzień po dniu zrozumiałam, że wszyscy ci ludzie, którzy uwierzyli mojemu mężowi, zaczęli wierzyć także mnie. Widziałam w ich oczach taką tęsknotę za zmianami, za przekształceniem kraju, za stworzeniem lepszych warunków dla ich dzieci. Nie mogłam z tego względu stać na uboczu.”

Po czym liderka białoruskiej opozycji kontynowała: "Moja rola jest prosta: żeby dać narodowi białoruskiemu coś, oddać im coś, co zostało im skradzione - głos i władzę. Z tego względu konieczne są nowe wybory. Pewnej sierpniowej nocy Białorusinom ukradziono ich głos. [...] Jestem pewna, że zostałabym wybrana jako prezydent Białorusi, ale wszystkie te głosy zostały skradzione i nie mogę tego udowodnić, a więc Białorusini muszą stawić czoła i bronić tych głosów, które oddali. [...] Jesteśmy po środku naszej walki, nasze protesty zaczęły się w maju i nie ustaną. Minęliśmy już punkt bez powrotu. To był ten punkt, gdy nastąpiła wielka przemoc na ulicach w dniu 9 i 11 sierpnia. Ludzie byli bici na ulicach, niektórzy nawet byli brutalnie torturowani; 6 osób zostało zabitych na chwilę obecną".

Na koniec dodała przemawiając do zebranych: "Wiele osób nadal znajduje się w szpitalach, niektóre kobiety zostały zgwałcone. To był wielki szok dla całego narodu białoruskiego, ponieważ naprawdę nie spodziewalibyśmy się, że w naszym kraju może zdarzyć się taka przemoc. [...] Teraz reżim usiłuje nas zdemoralizować i stłumić, ale wierzy tylko w siłę. My wierzymy w solidarność i w wizję nowej Białorusi. [...] Przede wszystkim z tego względu, że są kierowane przez kobiety. Nigdy nie widzieliśmy takiej przywódczej działalności kobiet na tę skalę. Niektórzy członkowie mojego zespołu są również absolwentami polskich uczelni.”

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/350942-cichanouska-o-protestach-na-bialorusi-moja-rola-to-oddac-narodowi-co-zostalo-im-skradzione

 

A tu Premier RP Mateusz Morawiecki i Swiatłana Cichanouska na spotkaniu ze studentami na Uniwersytecie Warszawskim. Opublikowany dziś 9 września 2020 r. przez Kancelaria Premiera:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643760

Gorąco się robi na Białorusi! Dzień za dniem opzycja rośnie, kasa reżimowców się kończy i Prezydent Aleksandr Łukaszenka coraz bardziej robi w portki, straszy już nawet samego Putina i Rosję. To trzeba zobaczyć: “Lukashenko: If Belarus collapses, Russia is next”. Filmik opublikowany 8 września 2020 r. przez Guardian News:

During an interview with Russian journalists, Alexander Lukashenko said the massive protests in his country have been 'tragic' for him but insisted that he has retained the support of most of the country. The Belarusian president blamed the US for instigating the protests and warned Russia that it could face similar demonstrations in the future.

 

A przeceż jeszcze niedawno, jakże inne były nastroje dyktatorów, wyraźnie zaskoczonych obecnie skalą przebudznia się baiałoruskiego narodu. Łukaszenka i Putin już dwa tygodnie temu byli przekonani, że Polska odgrywa istotną rolę w organizacji kolorowej rewolucji na Białorusi. W Polsce miał się mieścić sztab główny protestów kierowany przez brytyjskiego ambasadora Jonathana Knotta. Rosja zastrzegała też, że nie odpuści swoich wpływów i baz wojskowych na Białorusi. Filmik opublikowany 15 sierpnia 2020 r. przez Aximia. Express geopolityczny, a zatem:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643764

Ciekawa ze wszech miar analiza! Otóż nikt właściwie nie wie czy Aleksander Łukaszenka dalej utrzyma się u władzy, czy może sam zrezygnuje jednak jak to już dyktator powiedział: ,,dopóki mnie nie zabijecie nowych wyborów nie będzie”. Wątpliwe jest to, żeby rewolucja przebiegała zupełnie spokojnie, ponieważ pomimo pokojowych protestów, ich uczestnicy są brutalnie pacyfikowani przez milicję. Scenariusze są różne aczkolwiek warto mieć na uwadze fakt, że po odejściu dyktatora zostaną wszyscy inni pozostali, którzy obecnie współpracują z reżimem. Opublikowany 22 sierpnia 2020 r. przez Globalista TV, a zatem:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643765

People have taken to the streets of the Belarusian capital Minsk once again to demand President Alexander Lukashenko step down. Pierwszy: “Belarus protest: How is Lukashenko's support outside Minsk?” Opublikowany 30 sierpnia 2020 r. przez DW News:

Lukashenko now says he will soon meet with Russian President Vladimir Putin, who has offered to send in security forces to quell the protests. Members of the country's art and media communities and security services have resigned in protest of the brutal crackdown that followed the widely disputed result. DW correspondent Nick Connolly traveled outside the capital to to Soligorsk tosee how citizens elsewhere in the country have responded to their President's refusal to step aside.

 

Drugi raport: “Belarus protest: Lukashenko deploys troops as thousands rally” Opublikowany 23 sierpnia 2020 r. przez DW News:

Tens of thousands of protestors in Belarus have taken to the streets of Minsk and other cities for a second Sunday in a row to demand President Alexander Lukashenko's resignation, accusing him of rigging elections. Lukashenko, who has ruled Belarus for 26 years, has accused NATO of trying to split up Belarus. He has ordered the army to mobilize in Minsk, saying the country was at risk of imminent attack. Opposition leader Sviatlana Tsichanouskaya said Belarusians would no longer accept Lukashenko as their president.

 

Trzeci raport: “Belarus opposition braces for long-running protests” Opublikowany 20 sierpnia 2020 r. przez DW News, a zatem:

Lukashenko's regime has deployed water cannons and tear gas over the past week and a half. At least 6,700 people have been arrested; government forces have killed several protesters. The violent official response has only further galvanized the opposition. It is expected that the protest movement will continue to grow in the coming days. Though there have been intermittent protests against the government during Lukashenko's reign, the current mobilization is unprecedented. There are similarities between the 2014 Euromaidan protests in Ukraine and the rallies being staged in Belarus. The movements both started by making a public issue of political corruption. A key difference, however, is that the protests in Ukraine erupted over the broad public desire to align the country with the European Union, rather than Russia, and the movement in Belarus has focused on the rigging of elections and Lukashenko's repressive regime.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643766

Od września 2020 r. białoruski nadawca publiczny nagle zaprzestał emisji Mszy Świętej z katedry pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny w Mińsku. Tak oto białoruscy katolicy znaleźli się w tych dniach na celowniku władz reżimu Łukaszenki. Po temu wikariusz generalny archidiecezji mińsko-mohylewskiej bp Jurij Kasabutsky odważnie stwierdził: „Nagłe usunięcie z publicznego radiu transmisji Mszy Świętej wskazuje na fakt prześladowania Kościoła na Białorusi.”

Proboszcz ks. kanonik Antoni Klimantowicz zapewnił, iż Msza św. sprawowana jest nadal i nie ma żadnych przeszkód technicznych, by można było transmitować ją w mediach. Dodał także: „Dla wielu wiernych, zwłaszcza osób starszych i chorych audycje radiowe są praktycznie jedyną szansą na włączenia się w modlitwę Kościoła, słuchania słowa Bożego i udział w Komunii św. duchowej.” KAI

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.pch24.pl/bialoruscy-katolicy-na-celowniku-wladz--z-publicznego-medium-usunieto-transmisje-mszy-swietej,78341,i.html#ixzz6XYZyl1Wo

Warto zobaczyć i tę relację o losach ks. abp Kondrusiewicza niewpuszczonego zwyczajnie na Białoruś, która jest jego ojczyzną. Opublikowana 31 sierpnia 2020 r. przez Radio Maryja:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643768

Swiatłana Cichanouska po wystąpieniu na Uniwersytecie Warszawskim przeszła wraz z Premierem RP Mateuszem Morawieckim Krakowskim Przedmieściem pod pomnik wieszcza obu narodów Adama Mickiewicza. Zgromadzeni ludzie witali spontanicznie liderkę białoruskiej opozycji, klaskali i krzyczeli: „Swieta prezydentem” i „żywie Biełaruś”. Mieli także białoruskie flagi oraz transparenty z napisami: „Świetlana przyszłość”, „Wolna Białoruś”, „Polska - Białoruś. Wspólna sprawa”, „Za naszą i waszą wolność”. Niektórzy z nich trzymali w rękach białe kwiaty.

Premierowi i Cichanouskiej towarzyszyli m.in. wicepremier Jadwiga Emilewicz, szef KPRM Michał Dworczyk, a także poseł KO Michał Szczerba. Na chwilę zatrzymali się pod Pałacem Prezydenckim, gdzie premier pokazał Cichanouskiej tablice upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej. Spacer zakończył się pod pomnikiem Mickiewicza, gdzie po chwili rozmowy pożegnano się. Cichanouska rozmawiała jeszcze przez moment z politykami i przedstawicielami działających w Polsce organizacji białoruskich.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/350982-swietlana-cichanouska-i-mateusz-morawiecki-na-krakowskim-przedmiesciu-zywie-bielarus

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643769

Dziś szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda po spotkaniu z liderką białoruskiej opozycji Cichanouską powiedział: "Solidarność jest z Białorusią, Solidarność jest z panią Swiatłaną i z wszystkimi tymi, którzy walczą o wolną demokratyczną Białoruś i o wolne wybory".

Z tej okazji podarował też Cichanouskiej logo Solidarności, mówiąc: "Na pamiątkę niech wam przyniesie szczęście. Niech ten znak Solidarności znany na całym świecie przyniesie wam szczęście, a wasze szczęście to wolne i demokratyczne wybory na Białorusi. I tego z całego serca jako szef Solidarności, cała Solidarność i wszyscy Polacy życzymy".

Liderka białoruskiej opozycji otrzymała też od szefa Solidarności m.in. medal z wizerunkiem ojca świętego Jana Pawła II i błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki oraz monetę wydaną przez Narodowy Bank Polski z okazji 40-lecia Solidarności.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/350957-piotr-duda-solidarnosc-jest-z-wszystkimi-ktorzy-walcza-o-wolna-demokratyczna-bialorus

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643772

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska została dziś uhonorowana nagrodą specjalną Forum Ekonomicznego, odbywającego się w tym roku w Karpaczu. Nagrodę przyznała Rada Programowa Forum, organizowanego dotąd co roku w Krynicy-Zdroju.

Cichanouska jest z zawodu nauczycielką, działaczką na rzecz praw człowieka oraz żona aktywisty i popularnego wideoblogera Siarhieja Cichanouskiego. Do polityki weszła niejako przypadkiem, gdy jej mąż nie został dopuszczony do wyborów. Nieoczekiwanie dla siebie, dla ekspertów i władz reżimu, stała się główną rywalką Prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/351052-forum-ekonomiczne-w-karpaczu-nagroda-specjalna-dla-swiatlany-cichanouskiej

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643823

Prezes Fundacji Solidarności Międzynarodowej Rafał Dzięciołowski był dziś uczestnikiem otwarcia Domu Białoruskiego: „Dla polskiej polityki zagranicznej oznacza to powrót do aktywności polskiej na Wschodzie. Powrót bazujący na wartościach obywatelskich, narodowościowych, patriotycznych. To jest też porzucenie więzi politycznej obowiązującej do tej pory, że Aleksandr Łukaszenka jest jedyną możliwą opcją na Białorusi. Polskiej dyplomacji nie pozostaje teraz nic innego, jak doceniając obywatelski opór za naszą wschodnią granicą zweryfikować swoją politykę zagraniczną i stanąć po stronie ludzi, którzy walczą o wolność.”

Co ciekawe, jego zdaniem polska dyplomacja powinna prowadzić dialog z władzami w Mińsku: „Podpisanie się Putina pod terrorem Łukaszenki może Rosję sporo kosztować. Po pierwsze, społeczeństwo białoruskie obecnie sceptycznie nastawione do Rosjan może znacząco zmienić swój front na prozachodni. Po drugie, jeśli opozycja białoruska dopnie swego i Łukaszenka straci pozycję, to i nieprzychylna Putinowi część społeczeństwa rosyjskiego może pójść w ślady swoich zachodnich sąsiadów.”

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/351062-podpisanie-sie-putina-pod-terrorem-lukaszenki-moze-rosje-sporo-kosztowac

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1643827

Niezwykle cenię sobie otrzymany 16 września 2020 r. od Pana Ryszarda Bociana z Krakowa list pt. „W 40 rocznicę "Solidarności" w Krakowie”, tej oto treści: „Wczoraj, 15 września 2020 członkowie założyciele Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego (MKZ) "Solidarnosci" w Krakowie, wraz z liczną grupą działaczy I-ej Solidarnosci, uczcili 40 rocznicę założenia Komitetu. Złożono wiązanki kwiatów pod tablicami upamiętniającymi pierwsze siedziby władz małopolskiej "S" przy ul. Karmelickiej i Alejach Krasińskiego.

Następnie odbyło się długie spotkanie koleżeńskie po latach. Uczestnicy uchwalili apel o poparcie aspiracji Białorusi (poniżej) oraz zredagowali list do siódmej żyjącej założycielki MKZ, Barbary Billik w Chicago. Spośród żyjących założycieli MKZ obecni byli Adam Kramarczyk (skarbnik MKZ), Józef Lassota (sekretarz MKZ), Ryszard Majdzik, Piotr Marzec i Edward E. Nowak. Złożony chorobą (hexenszus, czyli postrzał) Mieczyslaw Gil (v-przewodniczący MKZ) dwukrotnie łączył się z uczestnikami telefonicznie.

Wśród obecnych działaczy I-ej "S" zapamiętałem (kolejność przypadkowa): red. Dorotę Stec - Fus, prof. Tadeusza Syryjczyka, Pawła Petkę (KPN Sanok), prof. Tadeusza Goerlicha, mec. Andrzeja Tarnawskiego, Jana Skrzypka (pierwsza ulotka otzrymana w stanie wojennym), wojewodzinę Tadeuszową Piekarzową, I ja tam byłem, miód i wino piłem etc. R. Bocian”

 

Apel założycieli Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego (MKZ) Solidarności w Krakowie o poparcie aspiracji Białorusi do wolności i demokracji

My, zebrani w 40 rocznicę zawiązania MKZ Solidarności w Krakowie założyciele tego Komitetu, apelujemy o wsparcie masowych demonstracji narodu Białorusi o wolność i demokrację. Powszechne przebudzenie narodu Białorusi w obronie podstawowych standardów demokracji i praw człowieka i obywatela stanowi bowiem kontynuację walki, którą rozpoczęła polska Solidarność przed 40 laty. Nasza walka, zapoczątkowana w 1980 roku, zakończyła się po niemal dziesięcioleciu zmagań, Jesienią Narodów 1989 i upadkiem komunizmu w Europie Środkowej. Czas najwyższy na wolność dla Białorusi!

Kraków, dnia 15 września 2020

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1644671

Antoni Macierewicz w programie „Pilnujmy Polski” mówi o obecnej, napiętej sytuacji na Białorusi oraz o polskiej racji stanu. Wywiad opublikowany 9 września 2020 r. przez Telewizja Republika:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1644672