Związkowcy chcą 35. dniowego urlopu wypoczynkowego

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Gospodarka

Szykuje się prawdziwa rewolucja w prawie pracy. Obecnie urlop wypoczynkowy, w zależności od stażu pracy trwa 20 i 26 dni. Tymczasem OPZZ chce 35 dni urlopu wypoczynkowego dla wszystkich pracowników i nieważne będzie, jaki mają staż pracy.

O ile można się zgodzić, że pracownicy, którzy ukończyli 50. rok życia, mogą mieć prawo do kolejnej 15-sto minutowej przerwy, to należy zadać pytanie, czy gospodarka wytrzyma takie obciążenia.

Należy spodziewać się ogromnego sprzeciwu pracodawców. Tymczasem OPZZ na swojej stronie internetowej pisze:  

Według danych OECD jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów Europy i świata. Pracujemy rocznie ponad 300 godzin więcej niż Brytyjczyk i prawie 400 godzin ponad średnią w Niemczech. Coraz więcej czasu, także swojego prywatnego, poświęcamy na wykonywanie obowiązków i zadań służbowych.

(...)

Aż 86% badanych Polek i Polaków przyznaje, że największe źródła ich zmęczenia związane są z ich pracą. Obecny wymiar urlopów wypoczynkowych (20 i 26 dni), wprowadzony do Kodeksu pracy w latach 70 – tych XX wieku, nie gwarantuje właściwej regeneracji sił pracownika po okresie wykonywania przez niego pracy, a także nie służy ochronie jego zdrowia.

OPZZ proponuje zatem, aby wydłużyć w Polsce wymiar urlopu wypoczynkowego do 35 dni dla wszystkich pracowników. Takie działanie będzie miało długofalowe pozytywne skutki dla zdrowia pracownika i jego aktywności zawodowej, a tym samym dla pracodawcy, jak i całego społeczeństwa.

Dostępne statystyki wskazują bowiem, iż Polska jest na odległych miejscach w rankingach świadczących o kondycji psychofizycznej pracownika. W szczególności można tu wskazać na dane Eurostatu co do długości życia Europejczyków w zdrowiu, gdzie Polska w 2016 roku zajęła dopiero 18 miejsce jeśli chodzi o długość życia panów (61,3 lata) oraz 12 miejsce jeśli chodzi o panie (64,6 lat).

Co więcej długość życia w Polsce od dwóch lat skraca się, co świadczy o pogarszaniu się stanu zdrowia ludności. W 2018 roku w Polsce odnotowaliśmy 414 tys. zgonów, co stanowi najwyższy wynik od czasu zakończenia II wojny światowej. Niepokojące są również dane GUS według których największy spadek oczekiwanego czasu trwania życia dotyka osób w wieku 30-33 lat oraz osoby między 50 a 60 rokiem życia. W tych przedziałach wiekowych prognozowany czas trwania życia w porównaniu z przewidywaniami sprzed roku spadł o 1,4-1,6 miesiąca. W Polsce do 2030 roku zasoby pracy zmniejszą się o ponad 1,5 mln osób (tj. o ponad 6%), a najgwałtowniejszy spadek dotyczyć będzie osób w wieku produkcyjnym, czyli pomiędzy 18 a 45 rokiem życia.

(...)

Propozycja OPZZ wpisuje się również w europejskie trendy (...) Unia Europejska już w 2014 roku w sferze planów miała wprowadzenie przepisów mówiących o wydłużeniu urlopów wypoczynkowych do 35 dni, a w niektórych przypadkach nawet do 37 dni.

Komentarz:

Gospodarka może nie wytrzymać takich obciążeń. Działanie OPZZ ma trochę prowokacyjny charakter. No chyba, że związek proponuje to zupełnie na serio. Nie, nie jestem liberałem, ale dobrobyt bierze się z pracy i efektywności. Związkowcy dają tu argument wszystkim tym, którzy uważają ich za niezbyt mądrych ludzi, nie liczących się z realnymi mechanizmami gospodarczymi i wskaźnikami ekonomicznymi: nie będzie możliwe zachowanie wysokości obecnych zarobków, gdy pracownicy będą musieli mniej pracować.

          Pracodawcom w Polsce nie chce się płacić więcej

Nikt tego nie powie głośno, ale wielu pracodawców może płacić więcej swoim pracownikom, ale im się po prostu nie chce. Po co? W Polsce nie ma presji płacowej, ponieważ ściągnięto imigrantów z Ukrainy, Mołdawii, a nawet Rumunii. Może stąd wynikają pomysły rządu, aby podnieść płacę minimalną – tak jak 25 lat temu powiększono cenę złotówki w stosunku do dolara.

W wojnie, gdzie jedni próbują oskubać drugich, nie będzie zwycięzców. Pozwolę sobie na stwierdzenie, że liberalizm – taki w stylu Janusza Korwina-Mikke – zrobi z Polski Amerykę Łacińską. Zwolennicy pozostania Polski w UE mają jedne argument – niskie płace w Polce, i mają rację! Propozycja wyjścia z UE jest dla większości Polaków nieatrakcyjna. No bo co proponuje Korwin-Mikke i jego liberałowie? Ano proponują brak płacy minimalnej. No i biedni niech zdychają. Polacy to nie Japończycy, Anglicy, czy Niemcy. Lubią pomiatać własnym narodem.

Biedni niech zdychają – to samo mówił Kongres Liberalno-Demokratyczny, czyli Tusk, Janusz Lewandowski, Jan Krzysztof Bielecki i reszta tej zgranej paczki (patrz: „Niebezpieczne związki Donalda Tuska”). Biedni niech zdychają – to samo mówi Janusz Korwin-Mikke. Tylko dlaczego, w Polsce aż 9,7 proc. ludzi pracujących jest zagrożonych ubóstwem, a liczba Polaków żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła mniej więcej o 422 tysiące z 1,7 mln w 2017 do 2,1 mln w 2018 roku?  

- Czy o tym mówi TVP i TVN? Dlaczego nie? No właśnie...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.3 (głosów:5)

Komentarze

Bo nie chce.Polska to chyba jedyny kraj w europie gdzie jak jest 3 polakow to zwasze jest o jednego za duzo,w przeciwienstwie do innych nacji gdzie jak jest 3 zawsze brakuje 4 tego aby cos wiecej osiagnac.Takim systemem rozumowania to nawet jesli bedzie 40 dni urlopu to zawsze znajdzie sie jakis madry inaczej,ktory powie ze to za malo i nalezy sie co najmniej 50 dni bo niemcy czy japonczycy maja wiecej.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze zaświeci słoneczko

#1619196