Manipulowanie historią - suplement

Obrazek użytkownika bożena
Blog

Wstrząsnęło mną” – to może troszkę przesadne opisanie tego, co wczoraj usłyszałam od studentów i skomentowałam. Jestem już niejako zahartowana psychicznie.
Ale komentarz Danza do mojej wczorajszej notki zdruzgotał mnie. Otóż Danz zwrócił mi uwagę, że wbrew pozorom miałam do czynienia poniekąd z elitą wśród studentów.
Dlaczego? Już wyjaśniam: ponieważ używali nazwy „Polska” a nie jak to aktualnie ma miejsce, określenia: ten kraj. W wersji bardziej hardkorowej: ten syf. Bo przecież teraz ojczyzną polskiego intelektualisty jest Unia.
No a przede wszystkim zwrócili oni uwagę na istnienie czegoś takiego, jak polityka historyczna.

Czyli jednak elita? Ziarna wśród plew?

50 lat prania mózgu i zakłamywania historii,przemilczeń i przeinaczeń. Potem 20 lat infekowania michnikoidem. To w sumie 70. Mniej niż 123 lata permanetnej rusyfikacji i germanizacji, a jednak skutki jakby bardziej….

Powstaje więc pytanie: co to za metody, że stosowanie ich daje tak wysoką skuteczność?

Odpowiedź jest w sumie prosta, ale dobrze jest przyjrzeć się konkretnym przykładom.

Historia – o czym wiadomo od starożytnosci – jest nauczycielką narodu. Manipulacje historią mają różne oblicza, o których już wspominałam, stosują też różne narzędzia. M.in. programy edukacji i treść podręczników historii dla dzieci i młodzieży.

W. Łysiak w jednym ze swoich felietonów („Przemilczenia i okolice”, w „Stolicy” z 11 stycznia 1988) zwraca uwagę na ciekawy przykład, o tyle ciekawszy od innych, że „balansujący już na granicy obłędu”

Oto wiele powojennych roczników polskich uczniów „wkuwało blasko-miotną opowieść o ‘ludowym bohaterze’ Aleksandrze Kostce –Napierskim, który ni stąd ni zowąd, niby spadochroniarz pojawił się na Podhalu i podjudzał górali do powstania przeciwko panom.”
Mimo, że udowodniono z całą pewnością, iż był to szwedzki agent mający wzbudzać w Polsce ruchawki, osłabiać ją i czynić przez to podatniejszą na potopową,szwedzką agresję, (m.i.A. Kersten „Na tropach Napierskiego”) jeszcze do tej pory można znaleźć wzmianki w różnych słownikach biograficznych, jeszcze nie aktualizowanych, o ciągnącym się z nim micie „bohatera ludowego”, który w walce o chłopskie prawa, o ich wolność, zaryzykował własne życie….. heh

Ba, do tej pory ulice w Warszawie, Szczecinie, Gdyni noszą jego nazwę…..

Naprawdę nie jest trudno wskazywać na zafałszowania naszej historiografii w sposób urągający już nie tylko prawdzie, ale nawet i zdrowemu rozsądkowi.(polskie obozy zagłady to tylko najbliższy przykład)

Bardzo chciałabym znaleźć się w domu, gdzie rodzice rozmawiają z dorastającymi dziećmi o historii ojczyzny. Jak dotąd, nie miałam takiej okazji. Mam wrażenie, że jedynie rodziny, zwane katyńskimi pięlęgnują jeszcze pamięć historyczną. A co z resztą? Słowo "patriotyzm" jest conajmniej passe, a mówiąc o historii rodzice zazwyczaj pytają: no i co będziesz mieć na półrocze?

Nowy program nauczania MEN skraca lata nauki historii. Jakie mogą być tego skutki? W obliczu już i tak postępującej degrengolady w dziedzinie wiedzy historycznej Polaków, skutki łatwo przewidzieć, nie trzeba być od razu Huntingtonem ani Tofflerem.

Kilka lat temu GW wydała serię encyklopedii, aż 20 tomów. Nawet najbardziej zagorzałym wielbicielom myśli „Gazetowej” trudno jest dopatrzeć się w tym wydaniu jakichkolwiek naukowych wartości.„Dla esemesowców” – to jedno z najdelikatniejszych określeń.
A jednak znam osoby (i podejrzewam, że podobnych jest całkiem spora MASA), u których w domu ta seria to jedyne pozycje książkowe, jakie można znaleźć.

Dążenie do prawdy historycznej określane jest przez młodzież co najmniej głupotą wynikającą z jakichś fobii albo kompleksów. Nie muszę podawać żadnych linków na potwierdzenie tego, wystarczy wpaść na pierwsze lepsze forum wp lub onetu. Sami na to wpadli? Czy może ktoś celowo ukuł dobrze medialnie brzmiące hasło o patrzeniu tylko w przyszłość, by wyhodować sobie stado mało orientujących się baranów?
Wiadomo, im mniej wiedzą, tym łatwiej im coś wmówić. To jest tak oczywiste, że aż banalne i nawet wstyd pisać.
Tylko dlaczego tak powszechnie stosowane?? Przecież banał to obciach

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

a ja tam najczęsciej słyszę - "ten kraj" "syf" i ostanio "pierdolnik" wchodzi w mode.

pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13518

Odpowiadanie w przedostatnim akapicie na pytanie postawione w ostatnim, to chyba błąd.
Inne nacje też są poddawane podobnym praktykom. Jedni, tak jak my - są szykowani do roli śmieci. Inni -wręcz odwrotnie. Wychodzi na to, że wujek Adi nie był zbrodniarzem, tylko marzycielem i wizjonerem. Jego sen właśnie się realizuje. Nie tylko w dziedzinie oświaty podludzi.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13519

jest zrzucać wwszystko na michnikoida. Przynajmniej tak rozumiem twój zarzut o błędzie. To po prostu niemożliwe by tylko jedna opcja z Czerskiej miała aż taką siłe rażenia.Choć oczywiście jej ogrmony udział w tworzeniu nowego człowieka zwanego lemingiem jest powszechnie znany i bezsporny.

tak, wiem, że inne nacje również mają z tym problem, ale od czegoś trzeba zacząć zmienianie świata i najlepiej jeśli będzie to własny ogródek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13520

A jak młodzież ma mowic jak nie to,"że dażenie do prawdy historycznej jest głupota" i szkoda czasu na to.
Wszak powtarzaja za mediami.To media krzycza,zostawmy historie dla historyków,a my budujmy przyszłość.
Tylko jak tu zbudowac porzadny domek na takich fundamentach?

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13521

mniej telewizji, więcej czytania:-)

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13523

ostra jestes w ocenie ,no ale coz pewna lagodnosc i tolerancja przychodzi z wiekiem. szkoda tylko ze nie zauwazasz ze czasy sie zmieniaja. mysle ze mlodzi na swoj sposob sa patriotami tylko ktos w miedzyczasie nie byl zbytnio w stanie ich nauczyc co znaczy to pojecie.
osobiscie uwazam sie za Europejczyka i Polaka jedno nie przeczy drugiemu.choc przykro mi to powiedziec okreslenie
ten syf moze nazbyt dosadne ale dosc trafnie oddaje istote rzeczy.caly czas zadaje sobie pytanie czy to seria nieszczesc? czy tez moze wrodzona glupota tego narodu rodem z Dzielnego Wojaka Szwejka? nieustanne balagan,niemoznosc zrobienia czegokolwiek i to w dobie dostepnych w zasadzie demokratycznych wyborow? co kolejny rzad to glupszy
najpierw dwoch smiesznych karzelkow ktorzy dla wladzy zrobia wszystko a teraz usmiechniety jak kretyn zagubiony
czlowieczek z marzeniami o prezydenturze.to jest jak przepraszam ale p...y horror. a wracajac do watkow glownych
niestety pewni ludzie nie byli w stanie przekazac pewnych wartosci.pewni ludzie wrecz osmieszyli te wartosci ubierajac sie w piorka patriotow itp. tak wiec jezeli masz szanse to sprzedaj mlodym troche patriotyzmu /moze byc ladnie opakowany/.polecam osobiscie mentoring i tutoring /przepraszam nie bardzo wiem jak to dokladnie na polski przetlumaczyc/ .odrobina dystansu tez nie zaszkodzi

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13648

dzięki za dobre rady.
Nie wiem, czy jest możliwe literalne tłumaczenie na polski mentoringu czy tutoringu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#13929