Polityczny skandal

Obrazek użytkownika Janusz 40
Kraj

Genezy niedościgłych wzorców działania komisji wyborczych w Rosji należy szukać w historii. Otóż w 1934 r. na XVII zjeździe WKPb odbyły sie wybory w KC na genseka. Startowali - dotychczasowy sekretarz generalny - Stalin i popularny działacz partyjny Siergiej Kirow. Wg zbiegłego na zachód (via Iran) adiutanta Stalina - Kirow dostał wszystkie (za wyjątkiem Stalina) głosy. Stalin mając swoją komisję wyborczą ogłosił, iż to on otrzymał 100 % głosów. W grudniu tego samego roku Kirow został zastrzelony i wg wspomnianego adiutanta - w następnych 2 latach WSZYSCY głosujący członkowie KC ponieśli śmierć. Chruszczow potwierdził po latach, ze wybory w 1934 r. były sfałszowane.

Obecna CKW Rosji też ma swoje osiągnięcia - jej przewodniczącego nazywają czarodziejem - zawsze zapewni odpowiednie zwycięstwo Kremlowi (Putinowi). Np. wg sprawozdania CKW w Czeczeni była 100 % frekwencja wyborcza i za Putinem głosowało 97, czy 98 %. Można byłoby się uśmiać, gdyby nie to , że rzecz jest poważna w kontekście całkowitego zniewolenia narodu. Tak wygląda demokracja pod światłym kierownictwem Putina i CKW Rosji.

Do takiej instytucji, o takich tradycjach pojechała "nasza" PKW - po co? W celach naukowych, jak teraz głoszą; nie jest to naukowa placówka, może jest tam jakiś były naukowiec, ale by uzyskać naukową wiedzę o rosyjskiej CKW nie potrzeba naukowej ekspedycji - wystarczy ściągnąć dostępne materiały. Rodzi sie zatem podejrzenie, że istnieją tajne jakieś materiały i dlatego konieczny był kontakt osobisty - jakie to mogą być informacje?

Jedynym logicznym tłumaczeniem tak licznej delegacji PKW w Moskwie jest pozyskanie, w imię wspólnych interesów, jakichś komputerowych sztuczek pozwalających zliczyć dane z protokołów obwodowych komisji wyborczych po myśli aktualnej władzy. To już działanie przestępcze. Tak to widać i potwierdzeniem tej tezy jest dość dziwny skład PKW z udziałem sędziów stanu wojennego i innych sprzed r. 1989. Także zawsze dużo daje do myślenia wynik ostatnich wyborów prezydenckich, kiedy to przed północą zdecydowanie kilkoma punktami prowadził J. Kaczyński, a rano okazało sie, że wygrał Komorowski.

Obecny obóz władzy udowodnił, że dla jej utrzymania nie cofa się przed niczym; nie przydziela miejsca na multipleksie opozycyjnej stacji TV (tak, jak komuniści nie przydzielali papieru). Wspiera finansowo (poprzez umieszczanie reklam) tylko reżimowe czasopisma i rozgłośnie, subsydiuje finansowo lewackie wydawnictwa (Krytyka polityczna), do rozpędzania legalnych demonstracji używa bojówek (Tarasa) i tysięcy agentów w kominiarkach, nawet bojkotuje narodowe święto (3 Maja w Krakowie).

"Szkolenie" PKW w Moskwie to polityczny skandal.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Państwowa Komisja Wyborcza udała się do Moskwy po wyniki najbliższych wyborów. Towarzysze radzieccy obdarzają PKW najwyższym stopniem zaufania skoro z takim wyprzedzeniem przekazali już frekwencję i wyniki głosowania. W celu zapobieżenia ewentualnym przedwczesnym przeciekom, towarzysze radzieccy poinstruowali członków PKW, iż w takich przypadkach prewencyjnie należy popełnić samobójstwo. Na obecnym etapie należy przygotować tylko społeczeństwo do wyników poprzez odpowiednią kampanię sondażową i demokracja będzie nam kwitła jak u towarzyszy radzieckich.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360184

1]Trzeba obsadzić wszystkie komisje wyborcze swoimi męzami zaufania

2] zorganizować biuro które zliczy głosy ze wszystkich komisji

Mozna,a raczej trzeba zorganizować biura:powiatowe,wojewódzkie i centralne.

Dowiemy się wówczas o skali przekrętów.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#360186

Jeśli platfusy mogą mieć PO dwóch lokalu wyborczym,to i my możemy,jest nas koło 8 milionów,czy tak trudno to zorganizować.
Ale trzeba działać,i wszyscy na start,ci którzy chcą dobra dla Ojczyzny,i POgonić tych POprawnych POlitycznie od koryta,i niszczenia Polski.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360189

Byłem wielokrotnie przewodniczącym obwodowej komisji wyborczej - także mężem zaufania; tu dość łatwo upilnować - trzeba być przy liczeniu głosów i potem przy elektronicznym wysyłaniu protokołów.

Opozycja musi mieć najlepszych hakerów wśród mężów zaufania, którzy potrafią wychwycić komputerowe machlojki na szczeblu centralnym (w PKW). Na szczeblu obwodowych komisji nie musi być mężem zaufania wybitny komputerowiec.

Robienie zdjęć protokołów i przesyłanie ich do centrali partii opozycyjnych, to nieporadna metoda i praktycznie nie do wykonania (wystarczy brak kilku, czy kilkunastu protokołów i cały rachunek nie będzie żadnym dowodem). Chyba, że będzie miała miejsce już grubsza wyborcza afera - olbrzymia przewaga głosów przeciwnych władzy z jednoczesnym odmiennym komunikatem PKW.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Janusz40

#360192

A wsparcie sowieckie przeprowadzano w pełnej dyskrecji. Nasz obecny rząd nie liczy się zupełnie opinią publiczną.
Czy to tupet, głupota, czy świadomość bezkarności?

Cytat z IPN:
'...Bierut 4 grudnia 1946 r. w rozmowie z szefem doradców MGB w Polsce zwrócił się z prośbą o ponowną pomoc sowiecką przy fałszowaniu wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Stalin w związku z powyższym ponownie wysłał do Warszawy grupę Pałkina 10 stycznia 1947 r. Przeprowadzone 19 stycznia w atmosferze represji i terroru wybory do Sejmu Ustawodawczego fałszowano na każdym szczeblu komisji wyborczych. W szczegółowym raporcie z polskich „wyborów” z 14 lutego 1947 r. meldowano, że tym razem główny ciężar fałszerstw wzięli na siebie ludzie wyznaczeni przez polskich komunistów przy technicznym nadzorze i wsparciu grupy Pałkina..."

http://ipn.gov.pl/kalendarium-historyczne/sfalszowane-wybory-19-stycznia-1947-roku

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360191

 a mnie zastanawia dlaczego sie z tym nie kryja . Czy to juz ten etap, ze otwarcie daja do zrozumienia, ze nasz udzial w wyborach i tak nie ma znaczenia? Przypomina mi sie  RPP ktory (o ile dobrze pamietam) w sondazach miala 3 do 4%  a skonczylo sie na ponad 10. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360194

 a mnie zastanawia dlaczego sie z tym nie kryja . Czy to juz ten etap, ze otwarcie daja do zrozumienia, ze nasz udzial w wyborach i tak nie ma znaczenia? Przypomina mi sie  RPP ktory (o ile dobrze pamietam) w sondazach mial 3 do 4%  a skonczylo sie na ponad 10. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360195

Juz nawet sie nie kryja.
Wystarczy wiedziec KTO jest w PKW i wiadomo dlaczego Polska przegrywa wybory a wygrywa wciaz ....NOCNA ZMIANA z Magdalenka.
http://niezalezna.pl/18255-sedzia-stanu-wojennego-liczy-glosy
lub
Stanisław Kosmal - sędzia Sądu Najwyższego
-
brak lustracji
http://wpolityce.pl/wydarzenia/17186-wazne-ustalenie-naszego-dziennika-kto-liczy-nasze-glosy-sedzia-stanu-wojennego-kluczowa-osoba-przy-decyzjach-wyborczych
Był majorem i za komunistycznej WRONy skazywał ludzi.!

"W składzie sędziowskim figuruje sędzia zawodowy Sądu Najwyższego Izby Wojskowej mjr Stanisław Kosmal. Są jeszcze inne sprawy, w których dzisiejszy wiceprzewodniczący PKW orzekał w latach 1982-1983: o prowadzenie nielegalnej działalności w ramach członkostwa w NSZZ "Solidarność", o kontynuowanie działalności związkowej NSZZ "Solidarność" i rozpowszechnianie nielegalnych wydawnictw w 1981 i 1982 roku, o działalność w Międzynarodowym Robotniczym Komitecie Solidarności po wprowadzeniu stanu wojennego oraz śledztwo przeciwko Jackowi Marczewskiemu podejrzanemu o przechowywanie wydawnictw NSZZ "Solidarność".

Zapytałem bezpośrednio pana przewodniczącego PKW Stefana Jaworskiego, czy zna przeszłość pana sędziego Sądu Najwyższego Stanisława Kosmala. Wnioski wyciągam na podstawie pisma od przewodniczącego PKW i zasobów IPN. Uderzyło mnie, że sędzia stanu wojennego jest drugą najważniejszą osobą, jeśli chodzi o decyzje wyborcze"

JEDNO BAGNO.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#360196