Płk Ryszard Kukliński doceniony w US,ale nie w Polsce

Obrazek użytkownika Janusz 40
Kraj

              Powiedzenie rodem ze Starego Testamentu jest niestety ciagle aktualne: - "Nie ma proroków we własnym kraju". Jakże boleśnie dotyczy to najwiekszego polskiego bohatera okresu powojennego, który wspólnie z Janem Pawłem II i pezydentem Reaganem doprowadził do obalenia komunizmu na świecie i jak nikt położył największe zasługi w zapobieżeniu, by zimna wojna nie przekształciła sie w gorącą.

              "Nikt na świecie nie zaszkodził komunizmowi tak, jak ten Polak, narażajac się na wielkie niebezpieczeństwo, Kuklinski konsekwentnie dostarczał niezwykle cenne, wysoce tajne informacje na temat Armii Sowieckiej, planów operacyjnych i zamierzeń Związku Sowieckiego, przez co przyczynił się w bezprecedensowy sposób do utrzymania pokoju.

             Ci,którzy znaja Kuklinskiego osobiście, widzą w nim człowieka wielkiego charakteru, odwagi, polskiego patriotę i bohatera." - powiedział - dyrektor CIA za czasów Ronalda Reagana - William Casey.
 
             A doradca do spraw bezpieczeństwa prezydenta USA Jimmy Cartera profesor Zbigniew Brzeziński podsumował to tak:
Informacje pułkownika były niezwykle szczegółowe i umożliwiły nam podjęcie kroków zapobiegawczych, co niwelowało przewagę sowiecką i odsuwało groźbę wywołania przez nich wojny. Gdyby jednak Moskwa rozpętała wojnę z państwami NATO, dowódca wojsk sowieckich atakujących Europę, marszałek Kulikow, zostałby unieszkodliwiony wraz z całym swoim sztabem, najpóźniej w 3 godziny od rozpoczęcia agresji. Takie działania obronne mogłyby podjąć Stany Zjednoczone, opierając się na informacjach, przekazanych wcześniej przez pułkownika Kuklińskiego.
 
            - Myślę, że był to najbardziej znaczący dobrowolny współpracownik wywiadu USA w jego historii – ocenia 
David Forden, szef słynnego "Russia Departament" w centrali CIA. David Forden mówi, iż współpraca z Ryszardem Kuklińskim była dla niego czymś najważniejszym w całej jego karierze w CIA, że Kuklinski pomógł w istotny sposób Ameryce w pokonaniu zagrożenia komunistyczną ekspansja i agresją. Nie był żadnym szpiegiem; był polskim oficerem, który walczył o wolność swej ojczyzny, a zarazem odegrał ważna, historyczną rolę w walce, jaką USA i wolny świat prowadziły z imperium sowieckim. Jestem dumny, ze znam Go osobiście i przyjaźnię się z tym wielkim człowiekiem - mówił David Forden.
 
             Z kolei generał John Galvin - głównodowodzacy sił NATO powiedział: " W naszych rękach znajdowało sie ponad 2000 stron tajnych dokumentów specjalnego znaczenia, przygotowanych przez sowiecki Sztab generalny. Dostarczył je pułkownik Kukliński".
 
             Robert Gates - dyrektor CIA za prezydentury George'a Busha, sekretarz obrony USA za prezydentury G.W.Busha i Baracka Obamy: - "W okrsie zimnej wojny polski pułkownik Kukliński był jednym z najcenniejszych, a nawet najcenniejszym naszym źródłem informacji w całym bloku sowieckim od Władywostoku do Berlina Wschodniego. Przekazał Stanom Zjednoczonym ponad 30 tysiecy stron najtajnieszych dokumentów Armii Sowieckiej, w tym także o znaczeniu strategicznym,co pozwoliło USA uprzedzić agresywne zachowania Kremla. Ogromne znaczenie dla nas miały zwłaszcza szczegółowe plany mobilizacyjne Armii Sowieckiej i UW na wypadek wojny, informacje o najnowszych rodzajach sowieckiej broni, dane dotyczace planowania elektronicznych systemów bojowych pola walki za pomocą satelitów .... W grudniu 1980 r.Kuklinski uprzedził o koncentracji wojsk nad granicą Polski oraz o rozkazach interwencji militarnej w Polsce. Dzięki tym informacjom prezydent Carter poważnie ostrzegł Moskwę, co interwencji rosyjskiej zapobiegło".
 
             Gen. Aleksander Haig - głównodowodzacy sił NATO, sekretarz stanu USA za prezydentury R. Reagana: - "Poza Kuklińskim, nie znam żadnego innego źródła, które dostrczyło Ameryce tej wagi informacji o przeciwniku".
 
            W podobnym duchu wypowiadali się o płk Kuklińskim inni amerykańscy stratedzy i politycy.
 
            W sfilmowanych wywiadach z amerykańskimi współpracownikami pułkownika Kuklińskiego niejednokrotnie widać u nich łzy na wspomnienie o tym niewysokim - najdzilnejszym z dzielnych - człowieku, pierwszym polskim oficerze w NATO; a byli to przeciez twardzi zawodowcy, dla których prawdziwa wojna nigdy sie nie zakończyła, jedynie posiada inne podskórne oblicze. Wszyscy podkreslali, iż nigdy płk Kukliński nie chciał mówić o jakichkolwiek gratyfikacjach finansowych, jego motywacje były wyższej natury. 

 

 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.8 (głosów:9)

Komentarze

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika kwiatek73 nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Każdy powinien ocenić Kuklinskiego po tym co przekazał amerykanom a nie po ich pochwałach.Dane,które dostarczył dotyczyły obronności Polski gdyż do takich miał dostęp.Zadajmy sobie proste pytanie,czy dane te zostałyby wykorzystane przez USA w razie konfliktu i gdzie czemu by służyły?W drugą stronę to nie działało.Mimo wiedzy nikt nas nie poinformował o planach wprowadzenia stanu wojennego!Dla naszego dobra?Najlepsze te przeklamane interpretacje.Jeśli ktoś wierzy,że informacje zdradzone bardziej by Polsce pomogły niż zaszkodziły to znaczy,że wiara pokonała rozum.A wstęp blogu będący cytatem z rytualnych książek jest ptwierdzeniem,że logiczna analiza autorowi jest obca.K

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-10

kwiatek73

#417345

Tylko kacapskjewrejski okupant ktory bez przerwy rzadzi Polska mediami oglupijacymi ludzi nigdy nie

zdrajcy komuszego sytemu i ich wlasnie tez bohaterem okupowanego kraju.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#417387

Bo mózgi  ogłupionych trzeba by zresetować

Nic ich nie zmieni bo to niestety nie możliwe

Ciężką pracą , może by życie stało się właściwe

To się niedługo stanie, gdy zaczną szukać chleba

Bo jeszcze w tym roku tuskowa nastanie bieda

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

"Z głupim się nie dyskutuje bo się zniża do jego poziomu"

"Skąd głupi ma wiedzieć że jest głupi?"

#417394

Powiedzcie mi dlaczego film o półkowniku Kuklińskim promuje tak żywo postpeerelowski TVN? Filmu nie oglądałem ale znajomi twierdzą, że dosyć dobry i nie zakłamuje zbytnio historii, nie wybiela kacapów ani nie oczernia pókownika. Dlaczego więc stacja, która zakładali bossowie PRL tak chętnie go promuje, a reżyserował go człowiek niezbyt przychylnie nastawiony do historii Polski? Nie mogę tego pojąć.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#417397