Jak unikać opętania? - powtórzenie

Obrazek użytkownika krzysztofjaw
Kraj
14 kwietnia 2014 roku opublikowałem swój post pt. "Jak unikać opętania? [1]". Do dzisiaj jest jednym z moich tekstów, który nie traci na popularności i osiągnął około 6,5 tys. odsłon na moim prywatnym blogu na bloggerze. To dużo zważywszy, że jest to tylko własny blog, który dociera tylko do tych, którzy mnie obserwują bez możliwości swobodnej dyskusji charakteryzujących portale publiczne. Na nich poczytność tego tekstu była większa. 
 
Nie wiem dlaczego, ale ostatnio otrzymałem dość dużo prywatnych wiadomości, w których proszono mnie o opublikowanie tego tekstu powtórnie i to na różnych forach. Być może jest to spowodowane obecną covidową sytuacją, która dla zwykłych ludzi rodzi strach i niepewność o jutro. Być może właśnie to powoduje, że chcemy zachować człowieczeństwo w jedności z Bogiem. 
 
Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do istnienia Boga i Zła, który jest Boga przeciwieństwem Dobra. Jestem katolikiem i z tej mojej wiary wynika moje podejście do bliźnich. Dlatego też postanowiłem opublikować mój tekst jeszcze raz i to w całości, chociaż z pominięciem jednego filmu, który został w międzyczasie usunięty z YouTuba. 
 
Tekst poniżej przerywanej i zakończony taką samą linią.
 
-------------------------------------------------------------
 
W ostatnich dniach przez mainstreamowe media wszelkiego rządowego nurtu przewinęła się sarkastyczna i ironiczna ocena egzorcyzmów odprawionych w Warszawie przez ks. S. Małkowskiego. No cóż... musiały one mocno zaboleć ludzi z gruntu złych i tych, którzy dobrowolnie poddali się działaniom demonów i szatana.

U mnie w parafii po każdej mszy świętej jest odprawiana Modlitwa do św. Michała Archanioła i przez wiernych jest ona traktowana całkiem poważnie, bez cienia zdziwienia czy też ironii... 

Musimy bowiem zdawać sobie sprawę z faktu, że jeżeli istnieje Dobro, to istnieje też zło, a dla człowieka wierzącego owym złem są: złe duchy i szatan, które mogą człowieka nękać, zniewalać i go opętać. Każdy Chrześcijanin wierząc w Boga musi również wierzyć w ich istnienie. Ponoć właśnie największym zwycięstwem szatana jest to, że ludzie przestali w niego obecnie wierzyć... 

Pierwsze wzmianki o opętaniu czerpiemy z Biblii. Sam Jezus Chrystus wypędzał złe duchy, choćby z mężczyzny, który mieszkał na cmentarzu i był przykuwany łańcuchami, a mimo to je zrywał. Ten człowiek był opętany i zawładnięty przez demona...

Warto wiedzieć, że człowiek nie może zostać opętany i zniewolony wbrew własnej woli. Musi się zgodzić. Może natomiast być nękany i dręczony. Ponadto, demon nie zabije ani osoby opętanej, ani nikogo innego. Zły duch, szatan pragnie, aby człowiek zatracił się sam w sobie, by się potępił na wieki. Będzie katował taką osobę, nawiedzał ją, aż w końcu sama, całkowicie dobrowolnie, może popełnić np. samobójstwo lub inny straszny grzech śmiertelny, a jej najbliżsi mogą przez to stracić wiarę we wszechmoc Zbawiciela. Odejście ludzi od Boga jest głównym celem szatana...

Jeśli demon ujawni się poprzez dręczenie i opętanie to jest to już znak, że trzeba pójść z tym do egzorcysty. Każdy egzorcysta - po wcześniejszych badaniach psychiatrycznych - ocenia czy dana osoba jest pod wpływem dręczenia lub opętania przez szatana i złe duchy a gdy stwierdzi, że tak jest zaczyna swoje działania. Ich efektem jest najczęściej wyzwolenie takiej osoby spod mocy szatana i najpewniej jej szczere nawrócenie. Ponadto Jezus Chrystus powiedział, że niektóre demony można wypędzić tylko modlitwą i postem. 

Jak można zwrócić na siebie uwagę demona i być przez niego dręczonym, zniewolonym lub opętanym?  Jest kilka powodów.

 
Po pierwsze - klątwa. Jeśli ktoś nie jest blisko Boga, złe słowo może odcisnąć piętno na tej osobie. Mało tego - egzorcyści napotykają na przypadki, gdy demon dręczy jakąś osobę, bo wiele lat (czasem i wieków) temu ktoś rzucił klątwę na przodka i ciągnie się ona przez pokolenia. 
 
Po drugie -  metody tzw. „naturalnego” leczenia, które nie mają żadnego oparcia w nauce i które operują różnymi tajemniczymi mocami czy energiami. Może być to np. bioenergoterapia, różdżkarstwo, biotronika, homeopatia okultystyczna, hipnoza poza gabinetami lekarskimi, wizyty u szamanów i nakładaczy rąk, otwieranie kanałów energetycznych (np. czakramów), przekazywanie jakiejś energii bezpośrednio lub na odległość, zakładanie odpromienników, spożywanie dziwnych mikstur itp.
 
Po trzecie - spirytyzm i wywoływanie duchów – nekromancja w różnych formach, gusła, mediumizm, parapsychologia, tabliczki lub karty mające przekazywać wieści z zaświatów, UFO, podróże astralne, channeling (kanałowanie) i praktyki mające przywołać jakieś postacie z zaświatów (nawet jeśli to mają być aniołowie czy święci z nieba), przebywanie w miejscach gdzie odprawiano praktyki spirytystyczne,  korzystanie z usług świeckich wyklinaczy-egzorcystów.
 
Po czwarte - magia, wróżbiarstwo – magia istnieje i KRK wypowiada się o niej jasno. Bóg w Starym Testamencie już zabronił używania magii. Człowiek nie jest w stanie nagiąć woli Boga czy aniołów. Demon jest upadłym aniołem silniejszym, inteligentniejszym i potężniejszym od człowieka, lecz niektórym pozwala na używanie swojej mocy. A skoro człowiek używa mocy demona, ten zdobywa wpływ na taką osobę. Każda magia tzn. tzw. biała i czarna tak samo szkodzi!. Podobnie otwieramy się na szatana i demony poprzez uczęszczanie do magów i wróżek oraz wierzenie i praktykowanie: wicca, makumba, voodoo, czarów, uroków i przekleństw, numerologii, kabały, horoskopów, tarota, kart anielskich i innych form wróżenia a także noszenie talizmanów, amuletów (np. pierścień Atlantów, pentagram, pseudo-krzyż ankh, czerwone wstążki i inne). Należy też przestać wierzyć w zabobony i przestać być przesądnym. W żaden sposób nie należy też: oglądać i  korzystać czasem z porad wróżbitów występujących dziś w różnych programach telewizyjnych.
 
 
Po piąte - okultyzm – poszukiwanie rzekomo zakrytej wiedzy, posługiwanie się tajemnymi mocami, ezoteryzm, gnoza, jasnowidztwo, telepatia, rozwijanie tzw. świadomości transcedentalnej poprzez medytacje (np. w jodze i praktykach new age).
 
 
Po szóste - sekty – satanizm w różnych postaciach, kult diabła lub ciemnych mocy, świadome i celowe oddanie się przez daną osobę panowaniu nad nią przez szatana i złe duchy, tzw. "zaprzedanie duszy diabłu", podpisywanie cyrografów (paktowanie z diabłem), uczestnictwo w czarnych mszach, bałwochwalstwo, czczenie starożytnych bóstw oraz ludzi (Sai Baba i inni przywódcy sekt), posługiwanie się remediamii figurkami bóstw, fang shui.
 
 
Po siódme - zmiany świadomości – zmienianie stanów świadomości, manipulacje poprzez hipnozę, wyjścia poza ciało, słuchanie hipnotyzującej muzyki, muzyka sataniczna, techno oraz z przekazem podprogowym, mantrowanie, śpiewanie pieśni do jakichś bóstw (Hare Krisna, śpiewy capoeira, wielbienie Sai Baby, czczenie szatana w piosenkach), popadanie w nałogi i rozwiązłość (narkotyki, alkohol, pornografia, zboczenia i perwersje seksualne).


Są też i inne powody, o których jednak wiem zbyt mało, aby się wypowiadać.

Jak tedy można się przed szatanem i demonami bronić aby zmniejszyć ryzyko, że zrobią coś w naszym kierunku?

Na początek należy unikać wszystkiego co może nas otworzyć na działanie szatańskich mocy a co zostało w siedmiu punktach przedstawione powyżej. Tak naprawdę należy unikać wszystkiego, co jest pogwałceniem Pierwszego Przykazania Bożego: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną".  

Kolejną rzeczą jest odmawianie modlitwy różańcowej. Według wielu objawień prywatnych Maryja jest tą, która przynosi ukojenie cierpiącym duszom. Ponoć podczas egzorcyzmu gdy odmawia się różaniec demon tylko wyje.

Warto też odmawiać egzorcyzm prywatny, czyli modlitwę do św. Michała Archanioła. To ten Archanioł, który pokonał szatana.

Korzystnie też jest zmawiać modlitwę z medalika Niepokalanej przygniatającej stopami szatańskiego węża. 

Na klątwę i rzucanie uroków można (gdy, egzorcysta uzna to za konieczne) dokonać tzw. "spowiedzi furtkowej" obejmującej zamknięcie "furtek" dla demonów.

Warto też uczestniczyć (w stanie łaski uświęcającej) w mszach prowadzonych przez uprawnionych egzorcystów, tzw. mszach za uzdrowienie i uwolnienie (podczas nich dokonuje się nieraz odpowiedniego poświęcenia olejów czy wody służących później do ochrony przed demonami; ponadto można też prosić o uzdrowienie i uwolnienie swoich bliskich).

Należy też korzystać z sakramentów i uczestniczyć w niedzielnej oraz świątecznej Eucharystii. Eucharystia to konieczny fundament chroniący przed demonami i opętaniem przez nie.

No i oczywiście koniecznie trzeba czynić Codzienny Znak Krzyża (przeżegnanie się).

Ważnym jest też dokonanie aktu poświęcenia Miłosierdziu Bożemu, Sercu Jezusowemu i zawierzenie Matce Bożej. 

Ponadto warto modlić się o nawrócenie i powrót do Boga ludzi złych i własnych ciemiężycieli (zło dobrem zwyciężaj, nigdy tożsamym złem, czyli: zemstą, zawiścią, pogardą, pychą).


Pamiętajmy też, że szatan działa przede wszystkim poprzez lęk, strach, pychę, nienawiść, złość oraz zmuszając ludzi do popełniania grzechów ciężkich i śmiertelnych (np. właśnie samobójstwa). Ufność i wiara w Boga Ojca, Jego Syna i Ducha Świętego daje spokój ducha i radość życia. I ważne: Bóg zawsze czeka na nas, nawet, gdy upadamy...Czeka na nasz powrót do niego, czeka na naszą wiarę, szczerą modlitwę i nasze nawrócenie...

Nie jestem duchownym, ale jedynie wierzącym w Boga w Trójcy Jedynego skromnym człowiekiem. Przedstawiłem tylko to, co usłyszałem i przeczytałem o szatanie i demonach a co wydaje się mi się najważniejsze w tym obszarze.

Jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej, to polecam lekturę miesięcznika "Egzorcysta" (http://www.miesiecznikegzorcysta.pl/) oraz strony internetowe:
http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/egzorcyzmy-i-pomoc/egzorcyzmy-i-egzorcysta 
http://www.egzorcysta.org/Egzorcysta_i_egzorcyzm/Start.html

Osobiście staram się każdego dnia nawracać i czynić dobro oraz dawać innym miłość, choć nie zawsze mi to wychodzi. Niemniej każdy dzień witam i kończę znakiem krzyża oraz modlitwą, w tym modlitwą - egzorcyzmem do św. Michała Archanioła. Różaniec, znak krzyża i owa modlitwa to najprostsze osobiste egzorcyzmy, które zwykli ludzie mogą czynić każdego dnia... broniąc się przed czystym złem, czyli nękaniem, zniewoleniem i opętaniem przez złe duchy i szatana.


[1] https://krzysztofjaw.blogspot.com/2014/04/jak-unikac-opetania.html


P.S.


 
-------------------------------------------------------------
 
To tyle. Mam nadzieję, że spełniłem wolę tych, którzy mnie namawiali do ponownej publikacji. Mamy ciężkie czasy. To czasy, kiedy Zło może zatriumfować. Musimy się przed nim bronić. Może więc ta ponowna publikacja pomoże nam w walce z tym Złem. Mam nadzieję, że tak. I pozdrawiam wszystkich.


Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
http://krzysztofjaw.blogspot.com/
kjahog@gmail.com

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

Szatan nie ma dostępu do ludzi którzy idą drogą którą uczył nas ludzi, Bóg i Król Jezus Chrystus.

Natomiast atakuje ludzi słabych emocjonalnie, uzależnionych, zagubionych duchowo.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1659234

Masz niewątpliwie rację, ale człowiek jest słaby i grzeszny. Może się nieraz zagubić duchowo, popaść w uzależnienia, itd. A wtedy może się otworzyć na zło. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1659276

Jezus wypędzał demony, bo "został przez Boga namaszczony Duchem Świętym i mocą, przeszedł dobrze czyniąc, uzdrawiał opętanych przez diabła, bo Bóg był z Nim" (Dzieje Apostolskie 10:38). W tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia: "Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła".

Jaki może być efekt wypędzenia złych duchów też wiemy z Biblii: "Gdy zaś duch nieczysty wyjdzie z człowieka, wędruje po miejscach bezwodnych, szukając ukojenia, ale go nie znajduje. Wtedy mówi: Wrócę do domu swego, skąd wyszedłem, i przyszedłszy, zastaje go opróżnionym, wymiecionym i przyozdobionym. Wówczas idzie i zabiera z sobą siedem duchów innych gorszych niż on, i wszedłszy mieszkają tam; i bywa końcowy stan człowieka tego gorszy niż pierwotny" (Ewangelia Mateusza 12:43-45). 

Zatem efekt "wyzwolenia takiej osoby spod mocy szatana" to nie wszystko. Musi się wydarzyć coś jeszcze, bo inaczej skutek może być taki, jak wyżej, czyli opłakany.

Jezus z pewnością nie powiedział, że "niektóre demony można wypędzić tylko modlitwą i postem". Gdyby tak było oznaczałoby to, że imię Jezusa (w Nowym Przymierzu "Ofiara Jezusa") to za mało i trzeba coś jeszcze dodać. Zapewne apostoł Paweł powiedziałby o kimś, kto głosi coś takiego, że "ponownie krzyżuje Syna Bożego i wystawia Go na publiczną zniewagę".

W Biblii czytamy: "Lecz ten rodzaj nie wychodzi inaczej, jak tylko przez modlitwę i post" (Ewangelia Mateusza 17:21). W niektórych przekładach to zdanie w ogóle nie występuje. Jest pominięte lub.. nigdy go nie było i zostało dopisane w czasach późniejszych. W innych przekładach usłużna reka dodała [zwykle w nawiasie] słowo demon, czart lub tym podobne. W końcu niektórzy uznali nawias za niepotrzebny i w ten sposób otrzymalismy wersję obowiązującą do dziś, choć zapewne daleką od prawdy.

Gdyby Jezus wypowiedział takie słowa "ten rodzaj" odnosiłyby się do niewiary. Czytamy o tym wcześniej. Kiedy uczniowie przychodzą do Jezusa i pytają, dlaczego oni nie mogli wypędzić tego demona - a przecież ojciec opętanego przyprowadzał syna do nich [uczniów Jezusa], a oni nie mogli go uzdrowić - On odpowiada: "Z powodu waszej niewiary". To ten rodzaj niewiary przezwycięża post i modlitwa.

Dalej Jezus mówi słowa znane chyba każdemu wierzącemu: "Zaprawdę bowiem powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarno gorczycy, powiecie tej górze: Przenieś się stąd na tamto miejsce, a przeniesie się. I nic nie będzie dla was niemożliwe". Gdzie tu jest post? Gdzie modlitwa? Jezus zapomniał o tym w momencie wypowiadania tych słów?

Nawet osoby nie będące w gronie 12 uczniów były w stanie wyganiać demony: "Wtedy Jan rzekł do Niego: Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami. Lecz Jezus odrzekł: Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie" (Ewangelia Marka 9:38-39). Te cuda działy się w imię Jezusa, nie w imię postu i modlitwy.

Jaka jest nalepsza recepta na obronę przez demonami? Prosta i łatwa do zapamiętania. Zajmuje dwie linijki w Liście Jakuba:
"Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was". (List Jakuba 4:7-8). 

Tak samo prosta recepta jak ta zawarta w Psalmie 91, który niejako "zmartwychwstał" w czasach obecnej pandemonii. Jest krótki więc warto przeczytać cały (jeśli ktoś dawno nie czytał lub nie pamięta). Kto przebywa w odpowiednim miejscu ten doświadcza tego, o czym jest mowa w tym Psalmie. Jesli tam przebywasz, nie masz się czego bać.

Warto też pamiętać, jak zakończyła się "akcja" wypedzania demonów z dwóch opętanych, wychodzących z grobów (opisana w Ewangelii Mateusza 8:28-34): "...a pasterze uciekli i poszedłszy do miasta, opowiedzieli wszystko, także i to, co się stało z opętanymi. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa, a ujrzawszy go, prosili, aby odszedł z ich krainy". Warto sobie odpowiedzieć na pytanie: czy jestem wśród tych ludzi, czy po stronie Jezusa?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1659253

Dziękuję za obszerny komentarz. Wspomniałem w tekście, że nie jestem specjalistą w tym obszarze a jedynie napisałem to, co przeczytałem w katolickich źródłach i co wydawało mi się ważne. Oczywiście nie jest ten tekst doskonały pod względem treści, ale wydaje mi się, że zawarłem w nim rzeczy najważniejsze. 

Masz rację, iż: ""Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was. Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was". Tak, będąc i trwając przy Bogu czyli inaczej wierząc głęboko w niego skutecznie się chronimy przed szatanem. Z tym, że człowiek jest istotą słabą, ciągle grzeszy i nieraz może się zagubić duchowo. W takiej sytuacji nieraz może się otworzyć na działanie zła. Warto więc wiedzieć o tym, co napisałem. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1659272

... uniknąć ... mocowania się z tym satanem  ,to niesposób . Przecież nawet ... Łk 4,1-13 . A ten satan to zdaje się przemawiał także przez usta św. Piotra Mt 16,23 .

A ludzie opętani tzn. zaprzysiężoni ,związani omertami w organizacjach posługujących się mordem tj. służby specjalne , loże masońskie , mafie to może rzeczywiście zostaną "(...)Mocą Bożą strąceni do piekła (...)" wojny i będą do siebie nawzajem ...  pluć żelazem ... z kulomiotów ,  armat  ,czy dronów .

PS.

https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/piosenka-o-gwozdziach/

https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/prosba/

https://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/reportaz-bosnia-ii/

http://youtu.be/3gGFL0vb8cg

http://youtu.be/JtUEk1HSgmY

.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1659273

dlatego apostoł Paweł zachęca do ciągłej (bo błyskawiczna jest raczej niemożliwa) przemiany umysłu - tego "przyoblekania się w nowego czlowieka". To wymaga czujności i ciągłej relacji z Bogiem. Nie zgadzam się, że jesteśmy istoami słabymi i ciągle grzeszymy, podobnie jak walczę z powiedzeniem "jestem tylko człowiekiem". To jak usprawiedliwienie złych decyzji, które podejmiemy. Nieumyślnie czy umyślnie?

Człowiek, który otrzymał Ducha Świętego, nie jest już tylko człowiekiem. Warto przeczytać List do Efezjan, żeby przypomnić sobie, kim jesteśmy, gdy Duch Święty w nas działa. A właściwie kim jestesmy, gdy pozwalamy Duchowi Świętemu działać przez nas. Wiara jest ze słuchania, a słuchanie... Biblia jest tu nieozdowna. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Krispin z Lamanczy
Aby czynić dobro, trzeba umieć rozróżniać między dobrem a złem.
Każdy uczy się na błędach. Nie musisz się uczyć na swoich!

#1659294

Miałem przez jakiś czas bliski kontakt ze Wspólnotą Mamre i Ks. Cyranem.

To co napisane u góry - prawda.

Jednak Kapłan Egzorcysta nie jest zdany wyłącznie na siebie.

Współpracuje z psychologami, psychiatrami, nawet z ludźmi obdarzonymi Charyzmatami i nie mowa tu o spirytyzmie.

Czasem Zły jest tak silny że jedna osoba przy wsparciu Mocy Bożej nie daje rady.

Potrzeba też czasem dużo... czasu i Niezłomnej Wiary w Zwycięstwo.

AVE.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Brian

#1659264

Ależ oczywiście, że Egzorcysta też może liczyć na innych, przy czym to on ma Dar Boży uwalniania od zła. Bardzo ważna jest też rola psychiatrów i psychologów. Są też pomocnicy podczas egzorcyzmów. Z tego co słyszałem w tym świecie coraz częściej egzorcyści świadczą swoje posługi. Coraz więcej jest ludzi zagubionych, którzy otwierają się na zło. Niestety tak jest, więc warto żebyśmy wiedzieli z czym i kiedy mamy do czynienia. 

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

krzysztofjaw

#1659275

Odp. jest prosta. Zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie istoto ludzka: DOKĄD IDZIESZ Człowieku?

Żebyś nie wiem ile miał majątków,  pieniędzy, złota i swobody, to nic na tamten świat nie weźmiesz. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Kolejorz

#1659281