Inne spojrzenie na jedzenie zwierząt – prawica a przyroda

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Idee

Czytelnicy Wyborczej nienawidzą Polaków i jej walki o niepodległość i suwerenność. Nienawidzą wszystkiego, co jest związane z Polską. Okazją plucia na Polskę jest wszystko, nawet tragedie, jakie spotkały Polaków: II wojna światowa i eksterminacja prowadzona przez dwa totalitaryzmy: nazizm niemiecki i radziecki komunizm. Okazją plucia na Polskę jest również katastrofa smoleńska. Wszystko jest okazją dla pogardy.

 

Targi koni w Skaryszewie

 

"Chaos, rżenie koni, pijackie awantury, kopanie, bicie i patologia" – pod stosunkowo obiektywnym artykułem Wiktorii Beczek na „Gazeta.pl” czytamy komentarz:

 

ata150:

...niestety. Czytam o Tarze -fundacji. O Skaryszewie i targu koni. Włos mi sie zjeżył. Na prymitw ludzi.Zabijać i jeść. Z ładnych opakowań, na nich obrazeczki uśmiechniętej krowy albo świnki. W środku ciało pokrojone w cieniusie plasterki i bach na chleb z masełkiem. .Człowiek zjada zwierzę - OK, ale człowiek zjada człowieka - kanibalizm. Nie zabijaj. Ha ha niestety. Polaku i Polko, chcecie nauczać Europę TZW "wartości" ? Czujecie się lepsi bo chodzicie do kościołów i klękacie przed mężczyznami w czarnych sukienkach? Codziennie przy śniadaniu, obiedzie i kolacji bierzecie udział w procederze - mordowania, bicia, poniewierania. Smacznego państwu. Polska to kraj narcyzów, którym wszystko wolno, taka ta Polska wyjątkowa a jakże regilijna...Zdrowaś Mario? A może zdrowyś koniu nie byłoby lepsze? Koń cierpi a mamusia waszego Boga (pana?) gdzieś cierpi? Biją ją? Poniewierają? Trzymają w gnoju? Rzeczywistość cierpi a nie wymyślone świętości. Chlejcie dalej, jedzcie cielęcinkę no i głosujcie na hipokryzję.

 

- widzimy tu czystą nienawiść, pogardę do jego narodu, religii, tradycji. Pogardę do wszystkiego. Swoją drogą, może czas skorzystać z ich argumentów i obrażających Syna Człowieczego i Syna Bożego w Jednym, Jezusa Chrystusa – Zbawiciela oraz Jego Matkę oraz uczniów – oskarżyć o antysemityzm?

 

Ekolodzy, często opłacani przez zagraniczne fundacje, uczeni są przez „różne wyborcze”, że polska prawica nienawidzi przyrody. W rzeczywistości wszystko sprowadza się do tego, żeby Polacy nie mogli samodzielnie korzystać ze swoich dóbr naturalnych. Aby nasze państwo nie mogło się rozwinąć, a wszystko, co jemu jest potrzebne, kupowało za granicą – uzależniało się.

 

Media, czy to z własnej inicjatywy, czy z inicjatywy możnych sponsorów, próbują pogrzebać inicjatywę PGE w Bogatyni mówiąc, że Czesi nie Niemcy boją się tej szkodzącej środowisku naturalnemu inwestycji. Można powiedzieć, a co nas obchodzi interes Czech i Niemiec.

 

Czy Niemcy konsultowali z nami budowę swoich elektrowni atomowych? Czy Czesi zrekompensowali Polsce starty z czasów tzw. powodzi tysiąclecia, gdy dopuścili do zrzutu wody z Odry i tzw. wielkiej fali?

 

No tak, ale ci patriotyczni inaczej, maja swoją kandydatkę: Małgorzatę Kidawę-Błońską, która zrzucała Jarosławowi Kaczyńskiemu, że ten chce dbać tylko o polskie interesy. Ci ludzie są nie tylko źli. Oni są również głupi. Bezdennie tępi i ograniczeni.

 

Koń na wsi kiedyś, to był żywiciel rodziny

 

Pamiętam historię z mojej dawnej wsi. Wydarzyło się to gdzieś z 50 lat temu. Spłoszony koń rozpędził się i na zakręcie uderzył głową w drzewo. Zginął na miejscu. Zebrani wokół mieszkańcy wsi pogrążeni byli w specyficznym smutku. Jakby zginął członek rodziny.

 

Polacy nie lubią sadystów. Rośnie dzisiaj świadomość, że zwierzęta hodowlane żyją w uwłaczających warunkach żywym stworzeniom.

 

Na targach koni w Skaryszewie sprzedawano wówczas, wg relacji medialnej, około 150 koni. Tymczasem wg Głównego Urzędu Statystycznego liczba koni w 2018 roku wynosiła: 185.494 sztuk. Wg Polskiego Związku Hodowców Koni liczba ta wynosiła 269.715. Źródło: ]]>https://www.pzhk.pl/hodowla/poglowie-koni-polsce/]]>

 

Dla jeżdżącej mercedesami polskiej lewicy, dobrobyt i praca bierze się znikąd. Owszem, nad wieloma sprawami trzeba dyskutować, m.in. nad ustawą wprowadzoną przez lobby myśliwskie – mam nadzieję, że wkrótce zostanie zlikwidowana – gdzie wojsko, policja, a nawet straż graniczna ma brać udział w polowaniach (de facto imprezach pijackich), a pola, tereny prywatnych właścicieli mają być wyłączone z jurysdukcji właścicieli, a jeśli komu się nie podoba, to taki myśliwy dzwoni na policję. Tak, to skandal i zaprzeczenie podstawowemu prawu własności.     

 

Gdy zabicie karpia jest gorsze niż aborcja

 

Jednak nie chcę Polski, gdzie za zgilotynowanie karpia na targu ludzie są skazywani na bezwzględne więzienie. O sprawie czytaj tutaj ]]>https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24538021,trzy-miesiace-wiezienia-za-gilotynowanie-karpi-handlarz-z-krotoszyna.html]]>

 

Jerzy Nowosielski i jego poglądy na zabijanie zwierząt oraz seks

 

W tym akapicie wejdziemy na trochę wyższe, w tym metafizycznie poziomy. Aczkolwiek tylko dla odważnych i ciekawych.

 

Prof. Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Jerzy Nowosielski, to polski malarz, rysownik, scenograf, filozof i teolog prawosławny, którzy dożył sędziwego wieku 88 lat (zmarł w 2011 r.). Jego wywiad dla "BruLion"-u  nr 27/1995 zawiera wiele ciekawych sformułowań. Co prawda sam wyrosłem z gnozy, i pewne rzeczy sam taktuję z przymrużeniem oka, nad pewnymi myślami warto się zastanowić. J. Nowosielskiego pytał Rafał Zmysłowski.

 

- Kiedyś Pan powiedział, że w naszej świadomości podstawowa transformacja rzeczywistości złej w dobrą dokonuje się w sferze erotyki (MC, s. 13).


Jerzy Nowosielski: - Tak. Ja w ogóle uważam, że Eros został wytrącony z integralnej całości dobra; bo ja nawiązuję do tych czterech greckich terminów: agape, eros, filia, stergethron. Kultura judeochrześcijańska wytrąciła z tego porządku Erosa. To jest jedna z tajemnic grzechu pierworodnego! Uważam, że potępienie Erosa, wypędzenie go z raju - bo nazwijmy to tak - to jest jakaś ekspiacja naszej świadomości za naszą krwiożerczość w stosunku do zwierząt.


- Niemożliwe. Jak to się wiąże ze sobą?


- Musimy te zwierzęta mordować, składać ofiarę. Póki jeszcze było tak jak w judaizmie, że zwierzęta zabijało się przed Namiotem Pojednania, czy tak jest jak u Ormian, że jak się zabija zwierzę, to z twarzą zwróconą na wschód - była jeszcze jakaś świadomość rytuału, dokonywało się ofiary z cierpienia zwierzęcia. A u nas jest produkcja mięsa.


- Ale jak to się wiąże z Erosem?


- To się wiąże. Za karę, że musimy zabijać zwierzęta i nie mamy za to grzechu, mamy grzech za to, że jesteśmy erotyczni.


- Czy to jest związane z kulturą?


- To jest związane z najgłębszymi pokładami duchowości. W Egipcie krzyż był symbolem Erosa. Eros jest ściśle związany z cierpieniem i śmiercią.


- Czy Pan może w tym punkcie zgodziłby się z Freudem?


- Ależ oczywiście. Freud był beznadziejnym materialistą, ale był bardzo bystrym obserwatorem i nazywał rzeczy po imieniu. Freud, Jung, który się z nim pokłócił i potem odszedł od niego, oni mają kolosalne zasługi, ale właściwie ojcem psychoanalizy był Luter.

 

                                          ***

 

Zwróćmy uwagę, że środowiska feministyczne, ekologiczne, wegetariańskie, i różne inne, są przeciwne zabijaniu zwierząt w celach spożywczych, ale są całkowicie pozbawione zahamowani w sferze seksualnej. Zwróćmy uwagę na wcześniejszy fragment wywiadu/rozmowy:

 

- Zwierzęta nie mają grzechu?


- No oczywiście, że nie mają, bo nie mają... Zresztą, nie bardzo możemy wiedzieć, co zwierzęta mają, a czego nie mają, bo nie siedzimy w nich, a one nam tego nie powiedzą. Natomiast mają jedną rzecz, mają realność cierpienia - to wiemy na pewno. My niejako zastępujemy zwierzęta. To znaczy współuczestniczymy w ich cierpieniu, z tym że my posiadamy świadomość. W jakiś sposób jesteśmy dla zwierząt współuczestnikami ich zbawienia. Wprowadzamy te zwierzęta w rzeczywistość zbawioną.


- Pana zdaniem zwierzęta są kenotycznymi aniołami (WJ, s. 103)?


- To są takie moje przypuszczenia. Ja niczego nie twierdzę na pewno. Mam czasem takie podejrzenia, że świat zwierząt, cierpienie przyrody to jest kenozis świata anielskiego.

 

Kenoza – Wcielenie Chrystusa. Osobiście nie uważam, że zwierzęta są wcielonymi aniołami. Aczkolwiek w Nowym Testamencie są przypadki, gdzie Chrystus wciela demony w świnie, które następnie padają w przepaść.

 

Czy demony maja szansę na odkupienie? Czy szansą dla demona jest wcielenie się w kurczaka i jego obój? Brzmi to zabawnie. Tak, czy inaczej, zwierzęta maja swoją rolę w Biblii. A św. Franciszek „Braćmi mniejszymi” nazywał zwierzęta. Sadyzm wobec zwierząt jest grzechem. Pogarda do człowieka jedzącego zwierzęta, zgodnie z prawem naturalnym, również.

 

Gdzieś w 1995 albo 1996 r. w Radiu Opole, w audycji „Studnia” poety Jacka Podsiadły, autor przeczytano mój list, gdzie wprost, a byłem przecież wówczas nastolatkiem, „ochrzaniałem” autora za zły stosunek do rolników. Pisałem, że ludzie z pokolenia mojego dziadka, mają szacunek do tego, co hodowali i jedli. Mój śp. Dziadek nie cierpiał np. Corridy. Stosunek do zwierząt, a mówię o wsi Tarnowiec znanej z filmów i reportaży, przypominał bardziej kult niedźwiedzia jaskiniowego.

 

Niestety, dzisiaj i dzieci na wsi rzadko widzą zwierzęta hodowlane, pasące się beztrosko na łąkach i polach, ale to już inna historia.

 

Na fot. świniobicie na wsi, lata 80-te. Archiwum prywatne Romuald Kałwa 

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.9 (5 głosów)

Komentarze

... trochę inna "hipoteza robocza" . Veganizm - hinduizm  kołowrót reinkarnacji ,a lewica po prostu szczerze wierzy ,że ze względu na swoją "karmę" nie ma innego wyjścia jak zrównywanie zwierząt i ludzi ??? 

To tylko taka naiwna próba interpretacji postępowania europosłanki Spurkini ...

:-)

Vote up!
2
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1619586

Swój ciągnie do swego ;)

Sylwia Spurek to rzeczywiście ciekawy przypadek :D

Tak, o tym się mało mówi, ale weganizm to religia - oni wierzą w reinkarnację i takie tam ciekawe rzeczy 

Vote up!
5
Vote down!
0

Romuald Kałwa

#1619588

... żadnych niestosownych żartów na temat europosłanek i europosłów

 

(autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura)

(autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura)

(autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura)

(autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura)

(autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura) (autocenzura)

 

:-)

 

PS.

Zdaje się także części  "kabalistów" nieobca jest taka "hinduistyczna" wersja "szeolu" ...

 

Vote up!
3
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1619592

i choć kiedyś czytałem o tym, to właściwie nadal nie wiem co to takiego jest - za miejsce.

Hinduiści uznają Jezusa - ale za jednego z kolejnych bożków. Pomieszanie z poplątaniem. A tacy islamiści wierzą, że niebo i piekło mają 7 bram. 

Vote up!
5
Vote down!
0

Romuald Kałwa

#1619598

czyli właśnie :Eros syn Aresa i Afrodyty , Tatanos - mitologia grecka to pewnie jakiś trop .

Czy też tradycja ludowa :

Albo :

http://youtu.be/BP6yCe6ceGU

W każdym razie rzeczywiście "pamięć kulturowa" łączy "te sfery" : życia i śmierci ,co w końcu nawet ,w jakimś sensie "logiczne"  ... problem fundamentalny ,ale chyba bez "dobrego" rozwiązania .

Vote up!
3
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1619611

"Południca" - według wierzeń słowiańskich złośliwy i morderczy demon polujący latem na tych, którzy niebacznie w samo południe przebywali w polu.

Znaczy się udar słoneczny... Rzeczywiście, prawa przyrody to jedno ze źródeł pogaństwa. W ogóle pogaństwo przeżywa teraz renesans, ale dla mnie jest nielogiczne. Bóg stwórca nie potrzebuje mniejszych Bogów - bytów do  rządzenia, żeby tam nikt mu się nie pałętał. Zresztą, był już taki jeden, nazywał się Lucyfer - podobno - i chciał zostać zastępcą Boga. Nie wyszło...

Abbadon, Apollion, grecki Apollo, nie wiem czy Moloch - to podobno imiona tego samego "bóstwa" demona, który "pomógł ludziom... informując ich, że mogą wybrać wolność buntując się przeciw Bogu.  

Stąd się wzięło słowo "oświecenie - z łac. – niosący światło.

Vote up!
5
Vote down!
0

Romuald Kałwa

#1619617

... może między Niebem a piekłem jest tylko  "krok , mały kroczek"

http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/o-krok/

Czy Lucyfer to Apollin ,czy bardziej "hermenutyczny Hermes" , wraz  ze wspólnikiem  Prometeuszem ? Antropocentryczne "Renesansy" - odbuchy z greckiego piekła .  Chyba faktycznie , są takieś puzzle i czasami nawet wydaje się ,że pasują  ... daktyloskopia ze śladów zostawionych przez sprawców w ... dziedzictwie kulturowym . :-)

Vote up!
3
Vote down!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1619631