Obowiązek spełniony - do BULU !

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Chłodnym popołudniem me(n)dia pokazały migawkę z lokalu wyborczego w warszawskim liceum im. Batorego gdzie głos raczył oddać Komorowski z żoną Anną. Rzecz jasna przypadkowo pojawił się dziennikarz, któremu Bredzisław udzielił wywiadu. Zacząl od ataku na "wiadome siły", które doprowadziły do tego,że "...przed drugą turą padły najstraszliwsze oskarżenia pod adresem demokratycznego systemu wyborczego.Padło oskarżenie o sfałszowanie wyborów".Wychodzi na to,że PiS zaatakował bez pardonu  "system wyborczy" a nie konkretnych ludzi, którzy ten system zepsuli przed , w trakcie i po wyborach 16.listopada. Potem już poszło jak zwykle. PrezydĘt przedstawił kolejną złotą myśl - "...mimo tego a może właśnie dlatego trzeba dokończyć wybory, trzeba dokończyć głosowania w ramach drugiej tury". Ani jednym słowem obecny użytkownik Belwederu nie zająknął się o znanych już milionom Polaków fałszerstwach i nieprawidłowościach.Co więcej, ku zdumieniu dziennikarzy nazwał drugą turę wyborów - " pierwszym punktem planu odbudowy zaufania obywateli do systemu wyborczego". Czyli coś tam było w pierwszej turze, ale tak naprawdę - "nic się nie stało" i dziś mamy prawdziwe święto demokracji.Trudno orzec czy bardziej podziwiać tupet czy lekceważenie intelektu obywateli kraju przez prezydĘta.. Ponieważ i tak "demokracja musi zwyciężyć" więc Komorowski o to zaapelował na koniec wywiadu.

 Przyznam,żę niełatwo dogonić wyżyny myśli i sformułowań tego pana. Wychodzi mi prostaczkowi,że "święto demokracji" jest wtedy gdy Polacy zgadzają się być rrobieni w trąbę przez cwaniaczków z sitwy, a "zagrożenia dla demokracji" pojawiają się gdy zwykli ludzie, bezpośredni świadkowie machlojek, ośmielają się o tym mówić i co gorsza składac pozwy do sądu na wyborcze fałszerstwa.Nie należy lekko podchodzić do tych słów. Pomijam,że Komorowski otarł się o naruszanie wyborczej ciszy atakując opozycję i między wierszami wskazując gdzie lokują się siły "postępu i miłości". Widać już wyraźnie,że to obecny lokator Belwederu jest  dla sitwy "ostatnim bastionem", który musi wygrać wybory w maju przyszłego roku, by wszystko udało się skanalizować i nic nie uległo zmianie.

I taka myśl mi na koniec zaświtała - jeżeli pierwsza tura, zdaniem prezydĘta,  mogła naruszać standardy demokracji, to może w następnych wyborach samorządowych ograniczyć się tylko do drugiej tury ? I szybciej i "święto demokracji" będzie pełniejsze. A potem juz tylko krok do uznania członków PO i PSL za tych obywateli, którzy dysponują pełnią praw obywatelskich, w odróznieniu od reszty polskiego motłochu. I  od razu  - "żyje sie lepiej....wszystkim" ....z sitwy...czas wyjść na ulice...

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.7 (głosów:11)

Komentarze

Przecież to złamanie ciszy wyborczej!!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1453513

Złamanie ciszy wyborczej to pestka, gdyby tak komuś złamano co innego, to dopiero byłby BUL.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1453543