Jaką "kwotę" dla PO-"uchodźców" "wynegocjuje" Kopacz-ka w Brukseli?

Obrazek użytkownika Yagon 12
Kraj

Wczoraj PO-lska odniosła "gigantyczny sukces" i jak zwykle "zdała egzamin". Tak przynajmniej stwierdziła rano nie-rządowa Mucha na ekranie ogłupiacza.Od ośmiu lat polskojęzyczne me(n)dia na polecenie lewaków z UE i niemieckiej kanclerz dezinformują i okłamują Polaków. Czynią to w imię obrony PO-sitwy, nowotworu politycznego narzuconego naszemu krajowi przez zmowę liderów UE. Wykreowana przez me(n)dia rzeczywistość równoległa w żaden sposób nie przystaje do realnej. Dlatego Mucha i niedo-rzecznik Kopacz-ki, niejaki Tomczyk (czy Tomczak), łgali dziś gładko, opiwiadając bajki o "decydującym wpływie Po-lski na wczorajsze negocjacje". Dwa dni temu pani premiera na ekranie tego samego ogłupiacza zapewniała o "twardej postawie negocjacyjnej" swego nie-rządu i "walce o europejską solidarność, niewymuszoną dyktatem". Uzgodniła także z szefami państw śtodkowej Europy, że wspólnie przeciwstawi się propozycjom UE w sprawie rozmieszczenia "kwot uchodźców" w krajach "Unii". Wyszło jak zwykle - a własciwie gorzej jeszcze...Katechetka - ministra Terenia zachowała się wczoraj w Brukseli głupio, tcgórzliwie i co tu mówić - po prostu podle. Łamiąc ustalenia z Czechami, Węgrami, Słowacją i Rumunią, twardo jak na kisiel intelektualny przystało,  Piotrowska na kolanach zlozyła hołd niemieckiej bucie.W kraju PO-szuści powszechnie nazywani są kłamcami.Wczoraj cały kontynent przekonał się ile warte są obietnice PO-sitwy. Wielu ludziom w kraju dziś wstyd, że ktoś w Europie może pomyśleć, iż Kopacz, Komorowski, Tusk czy Piotrowska reprezentują na forum międzynarodowym Polaków.

Pan prezydent Duda zaprosił w ciągu dnia katechetkę Terenię na spotkanie, by uslyszeć o "sukcesie" od jego autorki. Niestety ministra od wszystkich służb gdzieś się zapodziała. Niedo-rzecznik, ten cały Tomczak ( czy Tomczyk) zapewniał kilka godzin temu, że ministra jest nadal w Brukseli, gdzie pomaga Kopacz-ce "negocjować". Podobnie odpowiedział niedo-rzecznik MSW na zaproszenie pana prezydenta. Niestety, jak zwykle w PO, kłamstwo nieudaczników ujrzało światło dzienne niemal natychmiast. Okazało się bowiem, że Terenia jest...w Warszawie i nie chce spotkać się z prezydentem!!! Pamiętacie Państwo wrzask me(n)dialnych funkcjonariuszy i "autorytetów" kiedy np. Jarosław kaczyński odmówił spotkania z Bredzisławem? To było wtedy "psucie Polski, niszczenie demokracji" itd. A teraz? Tępa babina, wybrana ministrem od bezpieczeństwa przez "psiapsiółkę", lekceważy sobie najwyższy urząd w państwie i co? Ano nic. Żaden łżennikarz czy " ekspert" nie bije na alarm...dziwne? Za grzecznie Panie Prezydencie - ci przestępcy boją się tylko siły i dziennego światła, należy tupnąć, bo PO-gnidy tylko ten język rozumieją doskonale

Zamiast Tereni wizytę panu prezydentowi Dudzie chce złożyć Kopacz-ka. Oczywiście po zakończeniu brukselskich "negocjacji". Coś się jednak w narracji PO-sitwy popsuło, pogubili sie w kłamstwach. Skoro wczoraj był "gigantyczny sukces negocjacyjny", to co dziś "negocjuje" pani premiera?  No i jeżeli autorką "sukcesu" jest Terenia to w jakim celu pan prezydent ma wysłuchać relacji " z drugiej ręki" od pośrednika i to znanego z kłamstwa i mataczenia ? Może Terenia "od służb" boi się, że pan prezydent ją zbije za "sukces', albo na nią nakrzyczy? Może myśli, że nagle w trakcie rozmowy, zza kotary wysunie się Antoni Macierewicz w skórzanym płaszczu i zabierze ją na Szucha ?

 Przed chwilą Kopacz-ka w swoim knajackim stylu odmówiłą "zgody" na spotkanie pana prezydenta z Terenią. To już grubszy skandal !. Prezydent Polski nie może porozmawiać z ministrem o najważniejszej dzis kwestii - emigrantach muzułmańskich. Zamiast tego słyszy z Brukseli bełkot, że do takich kontaktów służy...Rada Gabinetowa. Kopacz-ka to rzeczywiście idiotka i ignorantka. Przecież nie dalej jak kilka dni temu pan prezydent Duda spotkał się z ministrem Siemoniakiem, potem z Grzechem S. i nie trzeba było na te spotkania zwozić całego nie-rządu z meblami włącznie.

 Tylko paniczny strach podpowiadać może takie zachowania PO-bandy. Wiedzą już, że zostały im 33 dni. Moim zdaniem Kopacz-ka lizusostwem i lokajskim zachowaniem kupuje sobie u kanzlerin Angeli - azyl. Wie, że musi uciec z Polski jak wczxeśniej jej rudy szczurzy patron, by unuknąc ZK niemal od razu. Dlatego zgadza się na więcej niż chcą sami Niemcy. Gdyby Angela zażądała przyjęcia pół miliona "ochodźców" i na to nie-rząd PO-PSL by przystał. Przecież po 25 paździenika nie będzie to ich problem. Jedynym możliwym azylem dla przestępców, złodziei i zamieszanych w Smoleńsk PO-szustów jest lewacka Bruksela i niemiecki lokaj jak "prezydĘt Europy". Stąd ordynarne kłamstwa i gorliwość do służenia Niemcom, przekraczająca granice przyzwoitości. Może jakimś tropem postepowania pani premiery jest to, że jej panieńskie nazwisko brzmi....Lis!  Już niedługo dowiemy się jakie "kwoty" dla "PO-uchodźców" wynegocjowała pani  premiera w Brukseli...

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)