Głupoty przepowiedni

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Idee

Fatima to imię córki Mahometa...

Na Facebooku moja znajoma opublikowała przepowiednię niosąca kolejną wieść o nadchodzącej katastrofie (na zdjęciu powyżej. Nad przepowiednią zdjęcie „cudu słońca” w Fatimie):

http://cudajezusa.pl/jak-ponad-300-lat-temu-sw-marianna-przepowiedziala-...

Odpowiedziałem: - A myślisz, że wcześniej wszystko było w porządku? :) Patrz: papież Aleksander VI 1452 - 1503, ojciec nieślubnej córki Lukrecji Borgii. Dziwne, że o objawieniach (przepowiedniach) sprzed wielu lat słyszymy dopiero wtedy, gdy już się spełniają.

Ewangelia wg św. Mateusz rozdz. 16: "4 Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku Jonasza"». Z tym ich zostawił i odszedł. PÓŹNIEJ JEZUS DODAŁ: "18 Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą". SKORO WIERZYCIE W "ZNAKI" to otrzymujecie "znaki Jonasza".

                                        Dosyć zabobonu z Fatimy

„Cud słońca”. Na zdjęciach nic nie widać, a ludzie stoją z przechylonymi głowami – mowa ciała oznacza, że nic nie widzą. Część ludzi ma znudzone miny, jakby ktoś „robił ich w konia”. Zapewne „radykalni” wierzący w swej „chrześcijańskiej miłości” w tym miejscu będą mnie obrażać. Wściekają się, gdy w kontrze do ich przepowiedni zapowiadających upadek kościoła, przedstawiam... Słowo Ewangelii.

W dodatku Fatima to imię córki Mahometa, proroka – założyciela Islamu. Podobno w Fatimie ani razu nie pada imię „Maria”.

Ja jednak wierzę Jezusowi. Wierzę w sakramenty, nierozerwalność małżeństwa, i to, że Bóg jest absolutem - samoistną przedwieczną substancją. Nie wierzę w luterański porządek i heglowski panteizm utożsamiający Boga zarówno z dobrem jak i złem - z istnieniem wszechświata. Nie jestem heretykiem. Powracam jedynie do źródeł, a odrzucam właśnie herezje narzucane wiernym z biegiem czasu, o których nic nie ma w Ewangeliach.

Odrzucam plugastwo protestantów dopatrujących się w sakramentach i eucharystii objawienia demonicznego (to idiotyzm - brak odpowiednio delikatnych słów...). Odrzucam  plugastwa świadków Jehowy, którzy nie uważają Jezusa za Boga. I co rusz ogłaszają przepowiednie końca świata... I że do nieba pójdzie tylko 144 000 wiernych. I którzy nie odmawiają modlitwy. „Ojcze Nasz”.

                                  "Niech się nie trwoży serce wasze"

W Ewangelii Św. Jana (J 14) czytamy słowa kierowane do grzeszników-apostołów:

„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. 2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce”.
Jezus ich uspokaja: „Niech się nie trwoży serce wasze”. To tyle co popularne dzisiaj: „Nie lękajcie się”. Gdyby było inaczej, to Jezus by to powiedział. Dociera?

Dlatego też nie wierzę w te „objawienia”. Uważam że to szatan straszy ludzi. Objawienia i zapowiedzi katastrofy, to nie jest „Dobra Nowina” - to jest zła nowina!

Znalezione w Internecie:

W grudniu 1947 roku, gdy Holenderka Ida Peerdeman (1905-96) dostąpiła objawienia. Ujrzała Maryję, która wygłosiła niepokojące proroctwo.  – Maryja wskazała na ciężkie chmury i rzekła: "Zginą oni w wyniku potopu". Potem twarz Pani pojaśniała i zobaczyłam wodę, która parowała. Przez chwilę zdawało się, że przez opar przebija się słońce. Później Pani wskazała na ziemię i zauważyłam, że wszystko zniknęło, ale wszędzie porozrzucane były ludzkie kości – kawałki czaszek, ramiona i nogi. […] Następnie pokazała mi cmentarz żołnierski z niekończącymi się rzędami białych krzyży. Widziałam, jak upadają jeden po drugim" – odnotowała Ida.

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/oredzia-maryjne-objawienia-maryjne-...

Warto przeczytać cały artykuł, pełny straszenia. Zamiast zwycięstwo krzyża/Jezusa, mamy zapowiedzi Jego porażek. Czy Maria, matka Jezusa, naprawdę zapowiadałaby upadek kościoła, nauki Jezusa i upadek krzyża? A może to szatan chce nas przyzwyczaić do porażki dobra i zapowiada zwycięstwo zła – swoje zwycięstwo?

Albo przepowiednia „Maryi z La Salette”:

Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą Antychrysta” – usłyszała 14-letnia Melania od „Pięknej Pani”. (...) Płacząca Pani zapowiadała w nich rychłe kary za grzechy niewiernego ludu i wzywała do modlitwy.
http://prawda-nieujawniona.blog.onet.pl/2013/02/15/przepowiednia-maryi-z...

Ja jednak wierzę Ewangelii. Życie wg niej nie zawsze jest łatwe, ale nie przesadzajmy, to nie jest Droga Krzyżowa.

Ewangelia wg Św. Mateusza (Mt 9, 12): „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”.

Ewangelia wg Św. Łukasza:  31 Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają, 32 przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników.

Jezus do grzesznika na krzyżu, do tego bandyty, który w ostatniej, dosłownie w ostatniej chwili w swoim życiu się opamiętał:

Ewangelia wg. Św. Łukasza 23: „42 I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». 43 Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju”.

Tymczasem Ewangelia to inaczej Dobra Nowina. Ewangelia" pochodzi z greckiego słowa euangelion (εὐαγγέλιον) i w dosłownym tłumaczeniu oznacza „Dobra Nowina”. Tymczasem my w przepowiedniach otrzymujemy straszenie, straszenie i jeszcze raz straszenie. No cholera, cos tu nie gra, prawda?

Ps. Niektórzy oszczercy opowiadają (tylko po to, aby w swej chrześcijańskiej miłości” przywalić drugiemu), że biblia katolicka jest zakłamana. Po pierwsze zależy jak biblia, bo na pewno nie „Biblia Tysiąclecia” czy „Biblia Warszawsko-Praska” - wszystkie tłumaczone z oryginalnych języków. Proszę zajrzeć na: http://www.orygenes.pl/jezu-wspomnij-przyjdziesz-swego-krolestwa-lk-23-3... i poczytać Biblię po grecku na portalu „Orygenes”, gdzie skatalogowano ponad 18 tysięcy książek z biblistyki. 

Jeszcze jedno: 23 września zapowiadany jest, rzekomo wg Biblii i innych „objawień” koniec świata. Zazwyczaj się nie zakładam się, ale może ktoś założy się ze mną o 1000 zł, że końca świata nie będzie? 23 września pojawić się ma planeta Nibiru, a świecić będą tylko poświęcone świece. Bo zwykłe nie będą świecić...

Autor: grzesznik

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.6 (głosów:7)

Komentarze

....ale i świata całego i nie są to żadne zabobony Romualdzie Kałwa. Nie lubię obniżać wartości wpisów, ale nie mam wyboru, prawdę bowiem kocham bardziej, niż własne upodobania. Po temu ode mnie znowu dwójeczka. Ponownie nie zjedynkowałem tego tekstu ponieważ cenię sobie pracowitość autora, Jego uczciwość, znaczy szczerość! 

Otóż Romuladzie wystarczy zastanowić się z całego bogactwa objawień fatimskich nad jednym fenomenem, którego nikt po dziś dzień wytłumaczyć nie może, a zarazem pominąć nie może także. Na zapowiedziany 13 października 1917 r. cud przez Maryję, przybyło ze wszystkich zakątków Portugalii około 70 tys. ludzi. Byli tam wszyscy: politycy, dzennikarze, prawnicy, policjanci, urzędnicy, nauczyciele, przedstawiciele całego narodu, bogaci i biedni, po prostu była tama cała Portugalia. Lecz gdy cud się skończył, tak nagle, jak nagle się zaczął, choć trwał stosunkowo długo, bo to był prawdziwy taniec słońca, zatem jak się skończył ów cud, to na polu gdzie stało 70 tys., zostało raptem około kilkadziesiąt osób. Dlaczego Romualdzie?!. Co tam się wydarzyło?! Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1546869