O szkodliwości dosłownego pojmowania Biblii

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Historia

Oraz innych ksiąg czy też kodeksów.

 

Oto do czego prowadzi samodzielne „studiowanie” Biblii. Niżej kilka przykładów sekt działających w XIX wieku pośród prawosławnych.

 

 1.

 

Priesnicy – nazwa pochodzi od słowa priesnyj (przaśny). Wzięli sobie do serca przestrogę Chrystusową: „Strzeżcie się kwasu faryzeuszy i saduceuszy”. Wedle nich słowa te oznaczają zakaz spożywania pokarmów kwaśnych.Ponadto członkowie tej sekty nie jadali pokarmów uznawanych za typowe dla Żydów, czyli cukru, śledzi, cebuli i czosnku.

 

2.

 

Pryguni. Inne nazwy tej sekty to: syjońcy, wiedieńcy albo sopuni.

Pierwsza nazwa pochodzi od tego, ze po wskrzeszeniu rzekomo zmarłej wyznawczyni (stały element nabożeństw sekty) wyznawcy puszczali się w pląs niczym kwakrzy, uznając, że po prostu zachowują się jak Dawid, który tańczył przed Panem. Twórca sekty, Łukian Pietroń był analfabetą – kiedy usłyszał Psalm 51 (u prawosławnych: Okropi mienia issopom, czyli „pokrop mnie hyzopem”) doszedł do przekonania, że chodzi po prostu o… sapanie (sopiet’). Wierni zatem w czasie nabożeństw winni z całej siły sapać na siebie, by oczyścić się z grzechów.

 

3.

 

Razzini. Po polsku – „rozdziawiający się”. Zwani też „anisimowcami” od imienia założyciela Anisima Wołkowskiego. Podczas nabożeństw w Wielki czwartek stali z otwartymi ustami czekając na anioła, który do ust miał im włożyć komunię.

 

4.

 

Skopcy. Jeden z członków sekty został opisany przez Igora Newerlego w Zostało z uczty bogów. Pojawili się w latach 1770 –tych. Wedle założyciela sekty człowiek musi dokonać tzw. „wybielenia”, co oznaczało u mężczyzn kastrację, a u kobiet amputacje piersi. Wedle członków sekty Chrystus stąpił na ziemię i powierzył niektórym ludziom wielka tajemnicę „wybielenia”. Powoływali się na zwyczaj kastracji rozpowszechniony w XII – XIV wieku wśród hierarchów cerkwi prawosławnej. Domostwa skopców w XIX wieku można było poznać po tym, że wyróżniały się schludnością a na stołach stały półmiski ze sztucznymi owocami – symbolem raju.

 

5.

 

Chłyści. Założycielem sekty był Daniło Filipowicz, który wyrzucił swe księgi starowiercze i zaczął nauczać, że prawda zawarta jest jedynie w „księdze gołębiej”, czyli bezpośrednim natchnieniu Ducha Świętego. W 1645 roku Bóg Sabaoth zstąpił na ziemię w okolicy wsi Michajlice i Bobino w guberni włodzimierskiej i wcielił się w Daniłę Filipowicza. Po 30 latach prześladowań Nikon schwytał proroka i uwięził w monasterze bogojawieńskim. Wówczas ziemię miały skryć ciemności na całe trzy dni, co skłoniło Nikona do uwolnienia Daniły.

Wtedy Daniło przekazał wiernym dwanaścioro przykazań.

Najważniejsze z nich to wstrzemięźliwośc, czystość, zachowanie tajemnicy wiary i bezwzględna uczciwość..

Po kilku latach Daniło przelał ducha Bożego na kolejnego Chrystusa – Iwana Susłowa.

Wedle członków sekty zwrot „Chrystus się rodzi” oznacza po prostu, że Bóg może się wcielać wielokrotnie w wybranych ludzi.

Wedle chłystów stosunki płciowe miedzy małżonkami były zakazane, natomiast powinny istnieć pomiędzy wyznawcami jako udzielanie sobie wzajem Ducha Świętego.

 

6.

 

Diesnoje Bractwo. Dymisjonowany sztabskapitan Mikołaj Iljin w 1845 roku założył ta sektę w guberni permskiej. Wedle jego „objawienia” niedługo miało na ziemi powstać 1000 – letnie Królestwo Chrystusowe, w Jerozolimie niebieskiej, która będzie rozciągać się wzdłuż linii kolejowej ze złota od Syjonu po Kanton, zasiądą wybrani w pałacach. Ich nabożeństwa były przesiąknięte militaryzmem (słynny hymn „Bomba boskiej artylerii”). Nie cierpieli Żydów ni władzy państwowej – modlili się codziennie, by ich wszyscy diabli wzięli.

 

7.

 

Wyznawcy Ducha Świętego. Sekta chłystowska, która podczas swoich radienij uprawiała głębokie wdechy w nadziei, że połkną Ducha Świętego, unoszącego się wśród nich.

 

8.

 

Itd., itp…

 

Jedno, co jest wspólne dla w/w to przekonanie, że tak brzmi Słowo Boże.

 

Śmieszy was, prawda?

A czemu poglądy ….. bierzecie na poważnie?

 

Ps.: Powyższy tekst, aczkolwiek z nieco innym tytułem, proroczo napisałem 7 lat temu. Okazuje się, że ciągle trzeba go przypominać.

Ocena wpisu: 
3
Twoja ocena: Brak Średnio: 2.1 (głosów:6)