"Wroniec" Dukaja w Teatrze Kamienica

Obrazek użytkownika Budyń78
Kultura

Pod choinkę dostałem dwa bilety na dziś, na "Wrońca" wg Dukaja w reżyserii Jerzego Bielunasa. Centralną postacią Teatru Kamienica jest Emilian Kamiński

(w przedstawieniu gra rolę Pana Betona) i muszę przyznać, że dla osoby z odpowiednim podłożem, składającym się ze znajomości książki, a przede wszystkim czasów, jakie są tu metaforycznie pokazane, ma to siłę być może większą nawet, niż słynny "Bluzg" Kamińskiego.

I choć jego teatr bywa przystanią dla mniej ciekawych figur w postaci Daukszewicza czy Miecugowa*, co budziło u mnie pewne obawy, to jednak warto było iść, zobaczyć i posłuchać - "Wroniec" w tej wersji jest musicalem ze świetną muzyką Mateusza Pospieszalskiego. Muzyką, w której Lombard spotyka Einstürzende Neubauten...

Sztuka wymowę ma cholernie aktualną, a dziś - po 10 kwietnia i po wszystkich próbach wybielania Jaruzelskiego - bardziej nawet, niż w chwili mojej pierwszej lektury książki. Warto zaznaczyć, że wszelkie dwuznaczności, jakie narosły wokół ważnych figur opozycji są tu zaakcentowane, czasem nawet bardzo mocno, jednak nie chcę psuć ewentualnym widzom wrażeń, więc nic więcej na ten temat nie napiszę.

Niesamowite jest uzyskanie bardzo bogatego i pełnego efektu, przy wykorzystaniu dość prostych, a jednak nowoczesnych środków. Oprócz aktorów (mistrzowsko wymieniających się rolami, czego apogeum widzimy w scenie spiskowej, gdy jeden autor gra kilku opozycjonistów naraz), mamy Adasia-lalkę (bardzo sprawnie animowaną), mamy symboliczne, ale bardzo sugestywne dekoracje, mamy grę cieniem, mamy ekrany telewizorów, mamy slajdy i reflektory. Mamy też samego Wrońca, którego opisania się nie podejmuję - trzeba go zobaczyć.

Obawiam się tylko, że to wszystko, co może być plusem dla ludzi w okolicach trzydziestki i starszych, może przy okazji uczynić całość mniej zrozumiałą dla młodszych widzów, których nie brakuje, bo na "Wrońca" chodzą - co cieszy - szkoły. Sądząc po wyglądzie i zachowaniu dzieci - szkoły całkiem niezłe. Mam jednak nadzieję, że ktoś im coś wcześniej wytłumaczył, lub same zadadzą dzisiejszego wieczoru kilka pytań rodzicom.

Na koniec kilka słów o samym teatrze. To bardzo sympatyczne miejsce, utrzymane w dobrym stylu, bez niepotrzebnej krzykliwości i sztucznej alternatywności. Widać, że zostało stworzone przez człowieka, który marzył o tym, by takie miejsce mieć i włożył dużo serca w to marzenie. To zaś daje radość gościom, którzy potrafią na takie rzeczy zwrócić uwagę.

* Ale na swojej stronie cytuje też recenzję "Wrońca" z Naszego Dziennika.

http://teatrkamienica.pl/?page=spektakle&pid=57

Brak głosów

Komentarze

Korzystając z okazji apeluję do wszystkich o prawdziwe opiniowanie aktorów naszej polskiej sceny, filmu i parszywego kabaretu. Wystarczy przełączyć dostępne kanały w tv i jak na dłoni widać kto Polak a który judasz i TW. Już od dawna usiłuję się doszukać "niepublicznej instytucji" która piętnowałaby, czy też skromnie napominała fałszywych funckjonaruszy nazywających się aktorami. Widzę duże przyzwolenie dla tych bezkarnych ludzi, którzy za kasę zrobią wszystko, włącznie z oddaniem duszy diabłu, tudzież sprzedażą własnej matki. Wspomnę dla przykładu gości tvn-wskiej "szklarni kontaktowej" typu jachimek czy też inny andrus, którym napluć w gębę - to byłaby czysta przyjemność. Ludzi takich równam ze zdrajcami, bo czym jest kłamstwo które usiłują głosić a nazywać coś aktorstwem, co można tylko i wyłącznie przypiąć judaszowskiej trzodzie za gówniane srebrniki, a ich nazywać po imieniu tak aby społeczeństwo mogło rozróżnić aktora od sługusa walterowskiej kużni lub innej parchatej oglądalni z pajacem wojewódzkim w tle. Szlag człowieka może trafić jak wspólczesny kabaret robi cyrk z rzeczy świętych a nie rusza władzy i uśmiechającego się fałszywie "plemiela", bo któż ich potem zatrudni albo jeszcze zaprosi ?

Polecam blogerom temat i pozdrawiam.

Bóg-Honor-Ojczyzna

Vote up!
0
Vote down!
0

Bóg-Honor-Ojczyzna

#124876