[recenzja]Ryszard Legutko - "Antykaczyzm"

Obrazek użytkownika Budyń78
Idee

Gdybym książki oceniał w swoich recenzjach tak, jak płyty, za „Antykaczyzm” prof. Legutko dostałby pięć gwiazdek (w skali 1-5).

Do tematu, już przecież nieraz wałkowanego, udało się bowiem Ryszardowi Legutce podejść w sposób zarazem świeży, jak i wyczerpujący. Tytułowy „antykaczyzm”, opisany już choćby w „Przemyśle pogardy”, tutaj przedstawiony jest szerzej, jako element mało chlubnych tradycji niepatriotycznej, czy też ojkofobicznej części polskich elit. Legutko przywołuje nie tylko wiek XVIII i XIX, co zdarzało się i innym publicystom (tu dygresja: bodaj rok temu Fronda zamieściła świetny artykuł, opisujący dzisiejszą polską politykę zagraniczną i linie podziału wśród polskich polityków i intelektualistów – był to tekst… Adama Mickiewicza), lecz również – i to jest pewna nowość – niechęć wobec II RP. Pokazuje podobieństwa sytuacji sporu ideowego między Rzeczpospolitymi z numerem parzystym i ich przeciwnikami, dla których lepszą ofertą zawsze okazywało się zaprzeczenie – czy to komunizm, czy to Platformiana postpolityka. Pokazuje historię koncesji na rzecz reżimu, dokonanych przez polskich inteligentów, uzasadnionych krytyką Polski międzywojennej. Wskazuje, że tak naprawdę zarzuty wobec IV RP są powtórzeniem dawnych oskarżeń i usprawiedliwień. Przecież komunizm dla wielu przedstawicieli elit intelektualnych, która nie najpiękniej zachowywała się czy to we Lwowie lat 40., czy Krakowie 50, był jedyną możliwą alternatywą dla „strasznej” Polski XX-lecia.

Smutna ta powtarzalność. Legutko wskazuje na kilka aspektów i efektów tego stanu rzeczy. Pokazuje, jak bardzo zdemolowano polską strefę publiczną w ciągu ostatnich kilku lat. Wskazuje na brak racjonalności politycznych wyborów i zanik refleksji czy umiejętności bezstronnej oceny faktów. Choć wiele z tych zjawisk zostało już opisane, zarówno w książkach, jak i publicystyce, nie mam jednak wrażenia, że czytam znowu to samo. Dlatego naprawdę warto tę książkę przeczytać. Również dlatego, by zdać sobie sprawę, ile pracy czeka obóz patriotyczny również w sytuacji, gdyby udało mu się wygrać kolejne wybory. W uzupełnieniu warto zresztą spojrzeć do artykułu Witolda Gadowskiego w ostatnim „W Sieci”, który analizuje kontekst polityczny. Legutko zaś pokazuje, jak głęboko tkwi problem, wychodząc daleko poza politykę bieżącą.

Ryszard Legutko, Antykaczyzm, wydawnictwo M 2013
http://www.mwydawnictwo.pl/p/1027/antykaczyzm

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

..."nie do wyjęcia".
Błyskotliwy umysł i świetne pióro.
Mnie pasuje, bo to (w amerykańskim znaczeniu) republikanin:):):)
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

#377321