SLD: sukces przez "podpięcie się"

Obrazek użytkownika Mieszczuch7
Blog

SLD chce zakwestionować starą prawdę: "umiesz liczyć, licz na siebie". Liczy na to, że jadąc na prezydencyjnej pompie i propagandzie sukcesu PO, uda im się wślizgnąć w krąg "ojców sukcesu" i podbić trochę swoje słupki. Zamiast się podczepić pod przedwczorajszą demonstrację Solidarności, największą chyba w ostatniej historii Polski, zamiast opowiedzieć się po stronie ludzi walczących biedą, SLD podłącza się pod imprezę partii władzy, pod dysponentów koryta!

SLD zrobił więc specjalną konferencję w sprawie Prezydencji, życzył jej jak najlepiej i już ogłosił jej sukces! Przykładem takiej pewnej szansy na sukces ma być sprawa otwarcia UE na Ukrainę. SLD staje również w obronie innych krajów naszego regionu. Ale tu już Kwaśniewski "zapomina" o roli śp. Lecha Kaczyńskiego i nie potrafi, niestety, jak Pawlak, powiedzieć, że w sprawie Ukrainy, jak i Rosji, PIS też miał rację. W wersji Kwaśniewskiego sukces ma opromieniać jego własną postać. Dobrze, że między nim a drugą wielką gwiazdą naszej europejskości, Millerem, siedział przewodniczący Napieralski, bo mogłoby dojść do zwarcia...

Kwaśniewski używa najbardziej patetycznych słów, by podkreślić wyjątkowe, historyczne znaczenie obecnego rotacyjnego przejęcia Prezydencji w Radzie Europejskiej przez Polskę... Strasznie to naciągane, demagogia. Kwaśniewski drapał się po nosie: widać go zaswędział, ten nochal rosnący. A w tym samym czasie słyszymy inne głosy. Jarosław Kaczyński tłumaczy, żeby wrócić trochę na ziemie, że rotacyjna prezydencja jest czymś zwykłym, rutynowym. Niezależnie od niego to samo mówi Aleksander Smolar, że przejęcie przez Polskę prezydencji w Radzie Europejskiej nie jest żadnym historycznym dniem. Biedny Kwaśniewski ośmiesza się tą swoją anachroniczną propagandą!

Wielki projekt! Teraz SLD musi wspierać to proeuropejskie nastawienie! SLD obrońcą Europy, idei i wartości! Walczy z eurosceptykami, w domyśle ... z nami znowu, z realistycznie patrzącymi "solidaruchami"? Zamiast gazów łzawiących dzisiaj nam puszczają takie teksty jak "głupiego jasia", że płaczemy znowu, tyle że ze śmiechu? Gorzkiego śmiechu...

Kwaśniewski dowodził, że cały niemal czas jego prezydentury i dwukrotny czas rządów SLD pozwoliły nam dostąpić tego wejścia do Europy! Nie wolno nam zapomnieć, komu to zawdzięczamy! Kwaśniewski i Miller protestują przeciwko "wygumkowaniu" ich z historii naszej integracji, pomijaniu ich "dorobku"! Nic nie muszę dodawać, same cytaty wystarczą za siebie!

Dowiedzieliśmy się, że rodzice Kwaśniewskiego przeżywali ogromną euforię z wejścia do UE! Doprawdy, wzruszające! A jak oni mogli mu pozwolić na wejście do PZPR? Moi rodzice inaczej mnie wychowali, w 1980 r. byłem w "Solidarności" razem z moim ojcem, a matka robiła nam kanapki, gdy szliśmy na strajk, z obawą, czy nas komuchy nie zamkną, czy nie pobiją, czy nie wpadną robić rewizji w domu ... Ale to byli towarzysze z PZPR, to SLD dzisiaj ma ogromną zasługę w tym, że jesteśmy w UE? Czy towarzysze PZPR-owcy nie widzą swojej śmieszności?

Kto wprowadzał Polskę do Unii Europejskiej? Oczywiście, Leszek Miller! Rzuca on dramatyczne pytanie, czy nie "wygumkowano" jego podpisu pod Traktatem Akcesyjnym? Jego, "ojca" naszej europejskości?! A może wreszcie byśmy rozliczyli SLD za wszystkie przegrane wtedy kwestie, na wejściu, oddane z tą samą wiernopoddańczą uległością wobec Brukseli, co dawniej wobec Moskwy? Sprawy, które teraz trudno renegocjować, odrobić, choćby nierówne traktowanie rolników polskich i tzw. starej Unii?

A dzisiaj Miller jest rozczarowany, że Tusk okazał się jeszcze za mało socjalistyczny na tej drodze do "europejskości", za mało praw dla gejów i za dużo klęczenia przed księżmi! Oj, niewdzięczni! Nie zauważyli, że Tusk już całkiem zmienił język na język socjalistów? I dalej wypomina, że nie weszliśmy do strefy euro! To dopiero byłby sukces! Weszlibyśmy na piękną ścieżkę, którą podążają Grecja z Portugalią, przed którą przestrzegają wszyscy znani ekonomiści, także ich Belka. Zresztą nie spełniamy żadnych kryteriów, by w najbliższym czasie do strefy euro wejść. Pomimo to wszystko Miller zapowiada, że SLD potrafiłby nas na te ścieżki wprowadzić! Strach pomyśleć!

PS. Podczas konferencji Miller znalazł sposobność, by pochwalić się tym, że sam Schroeder napisał wprowadzenie do niemieckiego wydania jakiejś jego książki. Schroederem się chwali! Symbolem najbezczelniejszej międzynarodowej korupcji polityczno-biznesowej? Oto szczytne wzory SLD!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Anomalie które istnieją wśród danych udostępnionych przez PKW na stronie internetowej po wyborach samorządowych w 2010 nasuwają pytania: dlaczego oficjalne dane podawane przez obwodowe komisje wyborcze tz. uprawnionych (upraw.) (liczba osób uprawnionych która jest stałą na dany dzień) oraz liczbę kart wydanych (kart wyd.)które się różnią są różna listach: do sejmiku, do rad powiatu, do rad gminy, na prezydenta, burmistrza, wójta.
Przykładowe rozbieżności:
sejmik do rady prezydenta Warszawa
okręg I obwód I upraw - kart wyd I upraw - kart wyd I upraw kart wyd
_ 2 _ I _ 223_I_ 2153 -__ 1033 _I_ 2159 --- 1033 _ I _ 2159 - 1038
_ 2 _ I _ 228_I_ 1983 ____ 990 _I_ 1986 ---- 990 _ I _ 1986 -- 990
_ 2 _ I _ 609_I_ 1762 ____ 636 _I_ 1762 ___ 1022 _ I _ 1762 _ 1022

Takich rozbieżności w Warszawie która obejmuje obszarem swoim okręgi wyborcze nr 1, 2, 3. znalazłem w 153 obwodach wyborczych na 857, a na pewno jest to wynik podmian których namacalnym przykładem jest bagażnik pan komendanta z Białołęki. Zwracam uwagę na to że tych 156 obwodach wyborczych popełniono błąd podczas podmiany kart a w ilu podmieniono a nie popełniono błędu ??????
Takie same rozbieżności w pozostałych okręgach mazowieckich:
okręg wyborczy nr 4 w 49 obwodach wyborczych na 629,
okręg wyborczy nr 5 w 35 obwodach wyborczych na 699.
okręg wyborczy nr 6 w 36 obwodach wyborczych na 728.
okręg wyborczy nr 7 w 65 obwodach wyborczych na 567.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#172553