Zamiast komisji śledczej absurdalne zarzuty...

Obrazek użytkownika gw1990
Kraj

PO i SLD nie chcą najwyraźniej wyjaśnić okoliczności uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Moim zdaniem jest to decyzja nieodpowiedzialna i stricte polityczna, gdyż rodzinę zamordowanego popiera Prawo i Sprawiedliwość, które dąży do powstania niechcianej komisji śledczej. Dzisiaj za to mogłem przeczytać, że prokuratura ścigać będzie nie tych, którzy nawalili w trakcie śledztwa, ale ojca Olewnika za rzekome pobicie prokuratora.

Śmieszne wydają się być w tej sytuacji tłumaczenia SLD i PO, że działają (cóż za określenie) już dwie komisje śledcze - ds. nacisków i śmierci Barbary Blidy. W tej pierwszej nie dzieje się nic, poza pyskówkami między posłami partii rządzącej a opozycji. Za autorytet moralny i wiarygodnego świadka stawia się Janusza Kaczmarka, który był tak bardzo krytykowany niegdyś przez dzisiejszych "katów" PiS, nie mówiąc już o Andrzeju Lepperze - o słowach na jego temat polityków koalicji PO-PSL można byłoby pisać książki. W komisji ds. śmierci Barbary Blidy - ze zmarłej osoby, mającej powiązania mafijne, robi się użytek polityczny. Wizerunek zmarłej Blidy to być, albo nie być dla SLD. Jeśli uda się udowodnić (co jest bardziej wiarygodniejsze) powiązania zmarłej i innych polityków lewicy z mafią węglową, to dla ltej fotmacji będzie to kaplica. Nie wyjaśniono praktycznie niczego, co posunęłoby sprawę do przodu. I tak działają sobie dwie komisje śledcze, które mało mają wspólnego z celem, jakie przed nimi postawiono.

Natomiast w sprawie Olewnika za nieprawidłowościami w śledztwie mogli stać również politycy. Znamienne są słowa Ryszarda Kalisza: 

W sensie ustrojowym, politycznym tej komisji nie powinno być. 

To znaczy - co stoi na przeszkodzie, oprócz nieprzychylności posłów, do powołania komisji? Może właśnie ona wyjaśniłaby wszystkie nieprawidłowości, jak i również znaki zapytania przy osobie Ryszarda Kalisza, które się w tej sprawie pojawiały?

Zdziwiła mnie, a wręcz oburzyła postawa posłów "cichej koalicji" (PO-SLD) nie mniej, niż postępowanie prokuratorskie o naruszenie nietykalności cielesnej Grzegorza Pluty. To jeden z prokuratorów, który zasiadał w specjalnym zespole badającym, kto jeszcze mógł stać za porwaniem i brutalną śmiercią pana Krzysztofa. Olewnik - według śledczych - miał go uderzyć głową w żuchwę. Ojciec zamordowanego tłumaczy to zupełnie inaczej:

Był incydent, ale nie taki, jak mówi prokuratura. To był czysty ludzki odruch, a nie uderzenie. Złapałem za marynarkę prokuratora. A teraz ktoś robi ze mnie przestępcę.

Biorąc pod uwagę emocje, które towarzyszą w sprawie, prokurator powinien sobie odpuścić ściganie Włodzimierza Olewnika. I w gruncie rzeczy trudno się dziwić jego reakcji, skoro tyle lat czeka na wyjaśnienie sprawy bestialskiego zabójstwa swojego syna. Prokuratura, oskarżając ojca Olewnika, zmienia trochę przekaz sprawy. Teraz co niektórzy będą skupiać większą uwagę na rzekome chamskie zachowanie pana Włodzimierza, niż zbadanie wszelkich nieprawidłowości przy prowadzeniu śledztwa. A ojcu - trudno się dziwić, nawet gdyby strzelił urzędnika w gębę. 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Posłowiev SLD bardzo się przejmują sprawą Blidy; spotkałem się z tym osobiście, gdy byłem na spotkaniu z posłem z tej partii z mojego województwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#9063

Tam jest miejsce tych wszelakich oszustów i bandytów POskrywanych także za immunitetami i togami! Kalisz nie chce! Wiadomo dlaczego!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#9074