Kampania wyborcza w toku-jak kupić głosy 700 tyś zadłużonych w CHF?

Obrazek użytkownika 2-AM
Gospodarka

Politycy mają to do siebie, że im bliżej wyborów tym więcej mają coraz głupszych pomysłów oraz gotowi są zajmować się problemami ludzi, których nie dostrzegali przez prawie 4 lata.

Tym razem nawinęli się naszym drogim politykom pod rękę kredytobiorcy umoczeni w hipoteczne kredyty walutowe we franku szwajcarskim (CHF). W związku z tym że gwałtownie rośnie zadłużenie tych kredytobiorców pojawił się festiwal pomysłów jak ulżyć ciężkiej doli owych kredytobiorców i przy okazji „zapunktować” u 700 tyś dłużników walutowych. Poniżej zamieszczony będzie przegląd pomysłów poszczególnych „partyj” i partyjek gotowych z naszych podatków pomagać zadłużonym, kredytobiorcom.

Problem polega na tym, że politycy absolutnie nie rozumieją zagrożenia jakim jest dalszy wzrost zadłużenia dłużników hipotecznych wskutek słabnięcia złotówki względem franka szwajcarskiego. Wszystkim krzyczącym o potrzebie pomocy kredytobiorcom wydaje się, że problem sprowadza się do zamrożenia kursu CHF do PLN by ludziom starczyło na co miesięczne raty. Nic bardziej błędnego. Problem tkwi zupełnie gdzie indziej i nikt nie chce go dostrzec a tym bardziej o nim publicznie mówić. Problemem bowiem jest nie tyle czy starcza na ratę ale czy bank nie zabierze nieruchomości i nie zlicytuje jej nawet jeśli kredytobiorca nie zalega ze spłatą rat kredytu. Bank ma bowiem prawo wypowiedzieć nagle kredyt gdyż w wyniku osłabienia PLN spadła wartość zabezpieczenia jakim była hipoteka na nieruchomości. Temat sygnalizowałem już 2 krotnie – zainteresowanych odsyłam do tych opracowań - linki do wpisów na końcu artykułu. 

Teraz mały przykład jak wygląda kwestia długu w CHF:

Klient – ofiara kredytu walutowego w CHF – na początku 2008 bierze kredyt na 100% (LTV=1) wartości nieruchomości (2 pokojowa klitka „w apartamentowcu” w cenie 10KPLN/m2 ) – 400 tys zł a w CHF po kursie 2 zł co odpowiada 200 tyś CHF. Do tej pory spłacił powiedzmy że 20 tyś CHF – jego dług wynosi 180 tyś CHF co przy kursie CHF na poziomie 3,3 PLN odpowiada kwocie 594 tyś PLN. Problem w tym że wartość klitki spadła od sławetnej górki z 2008 o np. 10% (i spadnie jeszcze) dziś zatem w PLN dostał by 360 tyś PLN. Jak sprzeda dziś zostanie z długiem przeliczonych po kursie 3,3 w wysokości 234 tyś PLN (ok. 71 tyś CHF). 

Bank widząc osłabienie PLN i niższą wycenę zażąda na chwilę obecną dodatkowego zabezpieczenia na kwotę 234 tyś PLN. Pytanie czy „pacjent” ma coś do zastawienia co zaspokoi bank. Jak nie ma co dać w zastaw to musi przygotować się na ewentualność że bank zagrozi wypowiedzeniem kredytu w 30 dni a w konsekwencji będzie licytacja. Na dziś wydaje się że zagrożeni są wszyscy z LTV >0,5, ale jak CHF skoczy > 4 PLN to może i zejdziemy do tych z LTV 0,3. Problem dotyczy zarówno tych co kupowali by mieszkać jak i tych co chcieli „inwestować” znaczy „spekulować” na wzroście cen nieruchomości.

Politycy absolutnie nie widzą tego problemu i prześcigają się w populistycznych pomysłach jak „pomóc” kredytobiorcom CHF w spłacaniu poszczególnych rat. Oto przegląd ich aktualnych pomysłów:

1. Kanapowa partia PJN – Polska jest najważniejsza ( złośliwie zwana jako FJN „forsa jest najważniejsza”) ustami sympatycznego pana Poncyliusza proponuje zamrozić kurs CHF do PLN na poziomie 2,75zł do roku 2014. Jest to mutacja tego co zrobił węgierski premier Viktor Orban „mrożąc” do roku 2013 kurs forinta do CHF na poziomie 2,65 zł za CHF. Kredytobiorcy spłacają raty po takim kursie natomiast po tym okresie będą musieli oddać to co zyskali na zamrożeniu kursu z odsetkami. Problem dotyczy 10 krotnie mniejszej liczby kredytobiorców niż w Polsce bo ledwo 70 tysięcy. Jednak o ile się orientuje na Węgrzech kredyty walutowe były udzielane ze stałą stopą procentową a nie ze zmienną jak w Polsce gdzie zwyczajowo jest to suma parametru LIBOR i marży banku. Przykładowo jeśli jakiś Węgier brał kredyt walutowy z oprocentowaniem stałym na poziomie np. 3% to płaci dziś znacznie wyższe odsetki niż Polak mający oprocentowanie zmienne, które przy marży sprzed kilku lat na poziomie 0,7-1,5% dla CHF da w efekcie sumaryczne oprocentowanie 2 razy niższe co przekłada się na znacznie niższą ratę do spłaty.

2. PSL i Towarzysz Pawlak, zawsze czujnie wyglądający przez okna swego resortu gospodarki wyczuł bluesa i po blisko 2 latach gardłowania proponuje wycieczkę z krucjatą przeciwko bankom by ściąć tzw. „spread” czyli różnice pomiędzy kursem kupna i sprzedaży waluty i uśrednić kurs spłaty do średniego kursu NBP. Faktycznie niektóre banki potrafią mieć ów „spread” dla CHF na poziomie 30-40 groszy ale po jaką cholerę uśredniać ten kurs skoro każdy z kredytobiorców walutowych może sobie pójść od lipca 2009 do banku i powiedzieć, że chce spłacać kredyty w CHF a nie w PLN ? Kupuje wtedy CHF w kantorze albo w dowolnym innym miejscu i zawyżony spread w jego banku już go dnie dotyczy – widać pan Pawlak nie ma elementarnej wiedzy na temat mechanizmów gospodarczych (nie jest to bynajmniej żadne odkrycie zważywszy że pan Pawlak zna się głównie na Ochotniczej Straży Pożarnej, kobietach i skrajnie nie korzystnych dla jego państwa kontraktach gazowych) o prawie i procedurach bankowych nie wspominając.

3. Płatforma Łobywatelska też nie pozostaje w tyle. Chce ona wszystkim przychylić nieba i umożliwić spłacanie kredytu w żywej szwajcarskiej walucie zamiast w PLN (unikamy wtedy problemu spreadu). Zastanawiające jest, że panowie posłowie z tej partii nie wiedzą, że taka możliwość jest dostępna dla wszystkich kredytobiorców praktycznie od 2 lat. To że ktoś z niej nie korzysta bo jest leniuchem albo szkoda mu zapłacić za aneks do umowy (faktycznie czasami banki wyceniają ten aneks nawet na 500zł – dość drogo jak za dokument, którego sporządzenie zajmuje jakiś kwadrans) to jego prywatny problem. Czy trzeba go przymuszać by miał oszczędności na spłacie walutą skoro on sam o to nie dba? Pytanie czysto retoryczne bo gołym okiem widać, że socjalistyczna Platforma traktuje ludzi jak bezrozumne bydło a bydłu zwyczajowo każe się robić to czy tamto albo zakazuje tego lub tamtego. Najlepiej wziąć je na łańcuch to nie pójdzie szkodę i nie zrobi sobie krzywdy.

Jak na razie tylko PiS nieśmiało postuluje umiar w szastaniu kasą podatnika. Jest to o tyle ciekawe, że formacja ta jeśli chodzi o kwestie gospodarcze i wolności obywateli nie odbiega zbyt daleko od lewicowych ideałów bliskich pozostałym głównym partiom parlamentarnym (ewenementem była obniżka „klina podatkowego” za czasów Gilowskiej). Akurat w tym przypadku PiS ma zresztą absolutną rację. Bo jeśli dziś zaczniemy pomagać kredytobiorcom walutowym to pojawi się naturalne pytanie dlaczego nie pomagamy kredytobiorcom złotówkowym ? Im też rata rośnie bo RPP podniosła już 4 razy stopy procentowe i wcale nie zamierza spałzować. A trzeba pamiętać i o ofiarach programu „Rodzina na swoim” zwanego też „Developer z bankiem na twoim”) , którym dziś państwo finansuje odsetki od spłacanych kredytów. Jednak niedługo finansowanie się skończy a wtedy sami kredytobiorcy będą musieli zapłacić całą ratę kapitałowo odsetkową – dadzą radę ? Raczej nie dadzą bo już wcześniej banki udzieliły im tych kredytów ze zbyt wysoką marżą przyjmując założenie, że zawyżone odsetki od tych kredytów spłacają wszyscy podatnicy (do czasu zakończenia wcześniej deklarowanego okresu pomocy w spłacie) . Dobrze przynajmniej, że zakończono w zeszłym tygodniu farsę jaka był pt. „rodzina na swoim”. Przynajmniej spadną nieco nadmuchane ceny nieruchomości i obniżą się marże dla zwykłych kredytobiorców.

Co należało by zrobić w kwestiach dłużników w CHF ? Przede wszystkim wydać edykt zakazujący bankom licytacji nieruchomości kredytobiorców, którzy sumiennie i uczciwie spłacają raty. To jest najważniejsze dla samych kredytobiorców i spokoju społecznego. Kwestia zamrożenia kursu CHF jest do dyskutowania ale musiała by być zabezpieczona dodatkowym długiem na hipotece spłacających go kredytobiorców by zagwarantować, że osoby które uzyskają taką pomoc spłacą co do joty dług wraz z odsetkami względem skarbu państwa czyli nas, wszystkich podatników – tylko jaki bank zgodzi się na wpisanie Skarbu Państwa na 1-szym miejscu w dziale zastawów hipotecznych skoro jest tam już wpisany bank udzielający kredytu 

Na finał należy powiedzieć, że kredyty hipoteczne należą do najlepiej spłacanych przez Polaków zobowiązań względem banków. Przy czym kredytobiorcy zadłużeni w walucie (zwłaszcza w CHF) mają jeszcze lepszą „spłacalność” niż kredytobiorcy złotowi. Może wynika to z faktu, że kredytobiorcy walutowi mieli mimo wszystko niższe raty do spłat niż kredytobiorcy złotówkowi a może dlatego, że osoby te były „bogatsze” niż przeciętni kredytobiorcy złotówkowi.

Na pytanie jak zachowa się kurs franka szwajcarskiego trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Im bardziej będzie słabło euro w wyniku greckiego bankructwa a potem kolejnych państw z grupy PIIGS tym silniejszy będzie CHF. Przy okazji słabła będzie nasza waluta co dowodzi tylko jakości owej „zielonej wyspy” o której tyle mówił premier. Nie można wykluczyć że w krótkim okresie czasu CHF skoczy do 4 zł a po kolejnych „zawirowaniach” może i podskoczyć do 5 zł (w Boże Ciało czyli 23.06.2011 ustanowiono nowy rekord kursu CHF/PLN wynoszący 3,39 zł co po dodaniu spreadu oznacza, że niektórzy spłacają raty według kursu powyżej 3,5zł za 1 CHF ). Liczyć na to że wrócimy do czasów gdy CHF będzie po 2 zł raczej nie ma co.

Linki do artykułów omawiających zagadnienie ryzyka wypowiedzenia kredytu w skutek utraty wartości zabezpieczenia:

"CHF - frankowa zmora dusząca Polaków."

”Masz mieszkanie na kredyt? Bank ci je zabierze i zlicytuje, nawet jak spłacasz regularnie raty”

 

P.S.

Dla porównania zamieszczono 2 wykresy przedstawiające odpowiednio słabnięcie EURO w stosunku do franka szwajcarskiego (CHF) w ciągu 3 ostatnich lat i słabnięcie złotówki w stosunku do franka (CHF) w analogicznym okresie.  Te 2 wykresy pokazują jednoznacznie trend oraz wskazują absolutny brak zaufania do waluty jaką jest EURO (o złotówce można nawet nie wspominać). W tym czasie EURO osłabło w stos. do CHF o ponad 26% a PLN w stos. do CHF o ponad 61%

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Gawronski Rafzen
Proszę nie zapominać o naszej inicjatywie pójścia na wybory i skreślenia wszystkich kandydatów !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Gawronski Rafzen

Uwaga! Zawarte treści są zakazane dla wszelkich patriotów z okrągłego stołu.

#166325