Zastawił swój powrót do ojczyzny a postawił się w walce o godne miejsce dla pomnika Rzeź Wołyńska

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Świat

Wielki duchem i sercem Polak, niezłomny patriota, który nie wchodził w układy, wiekopmny artysta rzeźbiarz, którego prace na zawsze weszły do Panteonu Narodu Polskiego. Mistrz Andrzej Pityński umiłował naszą ojczyznę i jej poświęcił swoje życie, swój ponadprzeciętny talent i cenny czas. Tworzył całe życie z myślą o Tej Ziemi, która go zrodziła i wykarmiła, a potem posłała w świat szeroki, by walczył dłutem o to co prawdziwe, dobre, piękne, rozumne, uniwersalne i wieczne.

Tej idei pozostał wierny do końca, aż po ostatnie tchcnienie, by w swoim testamencie zapisać złotymi zgłoskami, o czym poinformował starszy syn Aleksander: "Tata życzył sobie, żeby był pochowany we wspólnym grobie z młodszym bratem Januszkiem w rodzinnej miejscowości w Ulanowie w Polsce, ale dopiero wtedy, gdy ostatnie monumentalne dzieło zostanie oficjalnie odsłonięte na ziemi polskiej, wtedy ojciec będzie usatysfakcjonowany, a hasło BÓG - HONOR - OJCZYZNA zatriumfuje w pełnej krasie w wolnej niepodległej Polsce”. [1]

Prof. Andrzej Pityński stworzył kilkadziesiąt monumentalnych pomników, wiele mniejszych rzeźb, pamiątkowych tablic oraz medali i odznaczeń. Uważał, że: “dobry pomnik, oglądany nawet przez kilka minut, pamięta się przez długie lata lub całe życie”. [2]

Niestety nie udało mu się doczekać umiejscowienia w Polsce pomnika poświęconego ofiarom ludobójstwa na Wołyniu. Od 2018 roku stoi on w odlewni gliwickiej (na dołączonym zdjęciu), czekając na swoje docelowe miejsce. Tymczasem jak na gorąco wspomina Jego przyjaciel dr Teofil Lachowicz „On wiedział, czego chce i potrafił iść pod prąd, żeby to zrealizować. Czasem szedł jak czołg przeciwko wszystkim”. I opowiada dalej, iż już kilka miast jak: Jelenia Góra, Toruń, Rzeszów, Stalowa Wola, Komańcza i Kielce – które początkowo deklarowały chęć jego umiejscowienia, ostatecznie zrezygnowało z tego pomysłu. W każdym przypadku problem był z głosowaniem radnych, wśród których było więcej przeciwników niż zwolenników, co wiązało się głównie z obawami o reakcję Ukraińców. To bardzo bolało twórcę pomnika, który nie krył swojego oburzenia. [3]

Mistrz Andrzej Pityński miał w jednej z rozmów dr Teofilem Lachowiczem powiedzieć wprost: „Przykro jest mi o tym mówić, ale wydaje mi się, że w Polsce, wśród polityków, następuje transfuzja krwi z polskiej na ukraińską. Panuje jakaś dziwna znieczulica, otępienie i tchórzostwo na temat rzezi wołyńskiej oraz paraliżujący strach przed Ukraińcami, a także fałsz, obłuda, zakłamanie, chęć tuszowania i ukrywania najohydniejszej zbrodni ukraińskich bandytów z UPA na bezbronnych polskich dzieciach, kobietach i starcach, na 200 tys. Polaków wymordowanych w latach 1940-1947″.

I jeszcze dodał jasno i klarownie: “To jest jakaś wredna, polityczna, fałszywa ukraińska solidarność, kosztem prawdy historycznej, jaką była rzeź wołyńska. Tej zbrodni Polacy nigdy nie zapomną i nie wybaczą Ukraińcom”. [4]

 

Mistrz Pityński: Sztuka nikomu poza prawdą się nie kłania!

 

Gorąco polecam ten film Witolda Gadowskiego, w którym przedstawiono szokujące perypetie monumentalnego Pomnika Rzezi Wołyńskiej. Sztuka nikomu poza prawdą się nie kłania! Tak na pewno powinno być, lecz czy aby na pewno we współczesnej Polsce tak jest?! Ta rozmowa z rzeźbiarzem Andrzejem Pityńskim, jednym z najbardziej znanych w świecie polskich artystów, rzuca pewne istotne światło na ten realny problem w III RP Pomrocznej. To trzeba koniecznie zobaczyć! Usłyszeć raz jeszcze o tym, co dla Mistrza Pityńskiego znaczy prawdziwa sztuka i zarazem czym jest antysztuka, nadto o przeszłości, o patriotyzmie, o perypetiach związanych z jego dziełami w Ameryce i w Polsce.

Ten film opublikowany przez GadowskiTV 5 lutego 2019 r. jest niezwykle ważny nie tylko dla Kresowian. W Polsce bowiem zdaniem Mistrza Pityńskiego następuje w tej chwili transfuzja krwi z ukraińskiej na polską. Jego zdaniem to, co się dzieje w twj chwili w Polsce, to jest prawdziwa tragedia. Mistrz ostrzega zatem, iż nikomu i nigdy nie wolno kupczyć krwią niewinnych, pomordowanych dzieci, kobiet i starców na Wołyniu i Kresach. Poza tym Mistrz Pityński podkreśla, że nasi trzej wrogowie podczas II wojny światowej, znaczy naziści, komuniści i banderowcy chcieli realnie zniszczyć nasz naród.

Mistrz b. słusznie uważa, że mamy prawo w trakiej sytuacji zdecydowanie się bronić! I tylko tak zapewne rozumie konieczność oddania, gdy niesprawiedliwie ktoś uderzy, zada zdradzieckie ciosy. To naprawdę trzeba zobaczyć:

Sprawę instalacji pomnika Rzezi Wołyńskiej poruszył też w końcu Dariusz Knapik, prezes firmy Victoria Consulting & Development, który poprzez swoje kontakty w Polsce stara się przekonać do znalezienia odpowiedniego miejsca, w którym w końcu jedno z ostatnich dzieł mistrza Andrzeja Pityńskiego mogłoby zostać zainstalowane.

Polonijny biznesmen zapewnił zatem: „Jest pewna miejscowość położona niedaleko Ulanowa, jego rodzinnego miasteczka, której władze bardzo chcą, by ten pomnik tam stanął. W gminie tej podobno wylano już fundament pod pomnik Rzezi Wołyńskiej, ale niestety wszystko zostało przerwane przez pandemię Covid-19”. [5]

Pozostaje mieć tylko nadzieję, że tym razem nic nie stanie na przeszkodzie i Pomnik Rzezi Wołyńskiej, znajdzie w końcu godne miejsce w naszej ojczyźnie, by już na zawsze pozostać świadkiem męczeństwa kresowych rodzin ale i przestrogą na przyszłość dla nowych pokoleń, by już nigdy nie powtórzyło się takie barbarzyństwo. Póki co walka o prawdę trwa, a słynny już Pomnik „Tułacz Polski” czeka na ludzkie zmiłowanie.....

 

Mówią o wszystkim tylko nie o monumentalnym dziele „Rzeź Wołyńska”

 

Andrzej Pityński urodził się 15 marca 1947 r. w Ulanowie. Jego rodzice Aleksander i Stefania, należeli do podziemia antykomunistycznego. Pod koniec lat 50. Andrzej wraz z ojcem wspomagał i zaopatrywał pozostających w podziemiu Żołnierzy Wyklętych, m.in. Michała Krupę, ps. „Pułkownik”. Urząd Bezpieczeństwa dokonywał częstych najść na dom Pityńskich, rewizji, przesłuchań, poszukując Krupy, który był bratem Stefanii Pityńskiej.

Młody Andrzej ukończył liceum ogólnokształcące w Ulanowie, następnie Technikum Wodno-Melioracyjne w Trzcianie k. Rzeszowa. Po kolejnych prowokacjach i pokazowym procesie w 1967 r., rodzina opuściła Ulanów i osiadła w Krakowie. Andrzej podjął studia w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w pracowni rzeźby najpierw Mariana Koniecznego, a później Jerzego Bandury. Jako student wykonał popiersie Ignacego Jana Paderewskiego, które ustawione zostało przed Collegium Paderevianum w Krakowie.

W październiku 1974 r. wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Pracował tam jako robotnik budowlany, wkrótce też podjął studia artystyczne na wydziale rzeźby w Arts Students League w Nowym Jorku. W 1979 r. wykonał rzeźbę „Partyzanci I”, która w 1983 r., została odsłonięta w Bostonie. Kolejny pomnik autorstwa Pityńskiego „Partyzanci” stanął w Hamilton. Pityński został członkiem National Sculpture Society (NSS), profesorem rzeźby w Johnson Atelier Technical Institute of Sculpture w Mercerville. W 1987 r. otrzymał obywatelstwo USA. Dwa lata później przyjechał do Polski i odtąd bywał w kraju regularnie. [6]

Mistrz Andrzej Pityński zmarł w piątek 18 września 2020 r., ok. godz. 2 w nocy w szpitalu Virtua Memorial Hospital w Mount Holy, NJ. Miał 73 lata. Rzeźbiarz w ostatnim czasie zmagał się z problemami zdrowotnymi. Artysta pozostawił żonę Christine Gacek Pityńską, wieloletnią partnerkę Claire Brown, dwóch synów, Aleksandra i Michała, oraz synową Agnieszkę i troje wnuków: Andrzeja, Aleksandrę i Angelikę. [7]

Społeczność polsko-amerykańska pożegnała Mistrza Andrzeja Pityńskiego w niedzielę, 27 września, w Lee Funeral Home w Mount Holly, NJ, gdzie była wystawiona trumna z ciałem zmarłego artysty. List do uczestników uroczystości wystosował Prezydent RP Andrzej Duda, w krórym napisał: „Z wielkim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Andrzeja Pityńskiego, wybitnego polskiego i amerykańskiego rzeźbiarza, twórcy pomników upamiętniających chwałę polskiego oręża i męczeństwo narodu polskiego, wielkiego patrioty i ambasadora polskiej kultury, komendanta Placówki 123 Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, kawalera Orderu Orła Białego”.

List Prezydenta RP odczytał konsul generalny RP w Nowym Jorku Adrian Kubicki, który kontynuował: „Także w Polsce Andrzej Pityński stworzył monumentalne dzieła, które wyrażają naszą dumę, pamięć i narodowego ducha. Należą do nich pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej w Warszawie czy strzegący Stalowej Woli "Patriota”".

Podczas uroczystości konsul odczytał też listy od wiceministra spraw zagranicznych Szymona Szynkowskiego vel Sęka oraz sekretarza stanu w kancelarii premiera Jana Dziedziczaka. A Antoniak przekazał rodzinie artysty przesłanie od Marszałka Seniora Sejmu RP Antoniego Macierewicza. [8]

Synowie artysty Aleksander i Michał wspominali ojca jako ciepłego, mądrego i dobrego człowieka. Aleksander nadto dziękując wszystkim, którzy za pośrednictwem mediów społecznościowych złożyli jemu i jego rodzinie kondolencje z powodu śmierci ojca, napisał „żyje we mnie i w sercach patriotów na całym świecie”. I dodał przepięknie i wdzięcznie: „Tato spoczywaj w pokoju. Jesteś moim bohaterem”. [9]

 

Świątynia Opatrzności Bożej nie powstydziłaby się tego artysty

 

Prof. Andrzej Pityński wielki patriota, wielki mistrz rzeźby narodowej, kresowej, polskiej. Takiego artysty, tej miary, nie powstydziłaby się na dziś i na jutro Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie. Na zawsze spoczął w sercach Polaków, w sercach czystych, dobrych i uczciwych, mężnych, niepodzielonych. Dlatego bez dwóch zdań pozostanie o Nim niezatarta pamięć po wszystkie pokolenia, jak ponadczasowe są Jego dzieła.

My Kresowianie nigdy nie zapomnimy, iż stworzył za swego żywota ogromnym nakładem sił przepiękny, wyrazisty, monumentałny pomnik Rzezi Wołyńskiej. Pomnik który uderza mocą prawdy i artyzmu, pomnik który nie pozwala nikomu zapomnieć. Pomnik – już Tułacz, którego wszyscy się boją, gdyż tej prawdy o wołyńskim ludobójstwie bano się przez dziesiątki lat, ale i teraz wielu chciałoby o niej nie mówić, nie przywoływać okrucieństwa, które tam tryumfowało, które tam rozlało się po tysiącach polskich wsi i kolonii. Na samym Wołyniu wymordowano, okradziono i spalono do gołej ziemi około 3 tysięcy polskich wsi i miasteczek. Na samym tylko Wołyniu! A gdzie jeszcze Polesie, Podole, Pokucie, Bieszczady, Ziemia Lubelska i Zasanie?!

Prof. Andrzej Pityński ze złem w ukałdy nie wchodził! Nie przemilczał! Był świadkiem prawdy i miłości, która współweseli się z prawdą. Jednakwoż pomimo Jego osobistych zabiegów i starań, nie chciano nigdzie Pomnika Rzezi Wołyńskiej, nawet w Toruniu! Na ile te „polskie drogi” mogły przyśpieszyć Jego odejście, tego się już nie dowiemy.

W swojej modlitwie zawsze będę pamiętał o tym wielkim Polaku i o tym wielkim artyście rzeźby. Już teraz proszę dobrego i miłosiernego, sprawiedliwego Boga, najlepszego Ojca, aby przyjął do Niebieskiego Jerusalem duszę naszego kochanego brata Andrzeja, byśmy razem z Nim mogli się kiedyś spotkać w Niebie (w swoim czasie) i razem już zgodnie orędować za Braćmi, którzy jeszcze będą się zmagać na ziemi. To nie koniec ufajmy, iż to poczętek..... .

W tych dniach na swoim blogu wielkiego polskiego artystę uczcił też ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, napisał: „’W magazynie w Gliwicach za to leży od lat jego przerażające, porażające dzieło o „Rzezi Wołyńskiej”. Nie ma miejsca w przestrzeni publicznej na świadectwo tragedii, o której politycy starają się zapomnieć w fałszywe imię zbliżenia z Ukrainą. A przecież, po pierwsze, obowiązkiem jest upamiętnić; po drugie, usłyszeć wyrazy skruchy; a dopiero wtedy, po trzecie, przebaczyć.’ – pisze prof. Marek Jan Chodakiewicz o zmarłym niedawno prof. Andrzeju Pityńskim, kawalerze Orderu Orła Białego.

No cóż, takie są paradoksy III RP, która ze względu na ‘poprawność polityczną’ i zmurszały tzw. mit Giedroycia, cenzuruje prawdę i pamięć o Ludobójstwie Polaków na Kresach, tak jak PRL cenzurował prawdę i pamięć o Zbrodni Katyńskiej. (....)” [10]

Jestem głęboko przekonany, że uczciwi Polacy w ojczyźnie i przez świat cały, jak ów długi i szeroki, nie zostawią swego Mistrza, jestem też bez dwóch zdań pewien że i Kresowianie nie zapomną Tego, który swój doczesny spoczynek w ojczyźnie, uzależnił (wręcz uwarunkował) od godnego upamiętnienia Męczenników Wołynia i Kresów. Tego ci u nas nie było i nie będzie, daj Bóg Wszechmogący. Dlatego ośmielam się dziś pisać w Imieniu nas wszystkich: Mistrzu Andrzeju Pityński, my synowie i córki, wnuki i prawnuki Ziem Kresowych: Jesteśmy, Pamiętamy, Czuwamy! Spoczywaj w pokoju i bacz w Niebieskim Jerusalem swoich. Oby było nam to w swoim czasie dane.

 

Przypisy:

[1] https://niezalezna.pl/354641-polonia-pozegnala-sp-andrzeja-pitynskiego

[2] Wojciech Maślanka, https://www.britishpoles.uk/wspomnienie-o-mistrzu-andrzeju-pitynskim-ktorego-ostatnie-dzielo-zycia-dotrze-do-londynu/

[3] Jak wyżej.

[4] Jak wyżej.

[5] Jak wyżej.

[6] https://naszdziennik.pl/polska-kraj/226580,zmarl-tworca-pomnika-katynskiego.html?d=1

[7] Wojciech Maślanka, https://www.britishpoles.uk/wspomnienie-o-mistrzu-andrzeju-pitynskim-ktorego-ostatnie-dzielo-zycia-dotrze-do-londynu/

[8] https://niezalezna.pl/354641-polonia-pozegnala-sp-andrzeja-pitynskiego

[9] Wojciech Maślanka, https://www.britishpoles.uk/wspomnienie-o-mistrzu-andrzeju-pitynskim-ktorego-ostatnie-dzielo-zycia-dotrze-do-londynu/

[10] http://isakowicz.pl/pomnik-rzez-wolynska-dluta-sp-andrzeja-pitynskiego-wciaz-zakazany/

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

Czyli trailer o Mistrzu Andrzeju Pityńskim. Opublikowany 23 stycznia 2020 r. przez agczaplinski:

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646157

27 kwietnia 2017 r. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski odwiedził Jelenią Górę, na zaproszenie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Pamięci Ofiar Męczeństwa i Ludobójstwa Kresowian. Podczas spotkania z mieszkańcami stalicy Karkonoszy, w przeddzień 70. rocznicy operacji "Wisła", która zakończyła terroryzm i ludobójstwo na Polakach, ksiądz Isakowicz-Zaleski wypowiedział się na temat inicjatywy, dotyczącej budowy w Jeleniej Górze pomnika pt. "Rzeź Wołyńska" autorstwa Mistrza Andrzeja Pityńskiego. Bezcenny filmik opublikowany 28 kwietnia 2017 r. przez Mariusz Gierus, a zatem:

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646158

Piękny dokument o ponadczasowej pracy Prof. Andrzeja Pityńskiego. Opublikowany 16 Maja 2014 r. przez Adrian Larisz:

 

I jeszcze jeden bezcenny zapis pracy i twórczości wielkiego artysty Prof. Andrzeja Pityńskiego 2018. Opublikowany 9 października 2018 r. przez Thomas Maslowski:

Short visit to Mistrz Andrzej Pityński’s Studio in the Grounds For Sculpture Complex, in the Johnson Atelier, in Hamilton, New Jersey, on rainy Saturday afternoon, October 6th, 2018. Later conversation continues in Applebee’s Restaurant.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646159

Wincenty: „Witam! Mam skończone 90 lat. Mało w życiu płakałem, ale czytając powyższe, wszystko co widziałem w owym czasie stanęło mi przed oczami i łzy mimo woli poleciały mi ciurkiem. Mieszkałem w Osiedlu robotniczym Janowa Dolina, które doszczętnie zostało spalone w Wielkanoc 1943 r. Szczegóły tej rzezi opisywałem już wcześniej. Miałem wówczas 14 lat, ale pamiętam wszystko jakby to było wczoraj. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.” Wtorek, 29 wrzesień 2020 r.

A Antoni dodał: „Niech spoczywa w pokoju - wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.” Wtorek, 29 wrzesień 2020 r.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646199

Aneta Antoniak tak opisuje ostatnią drogę Mistrza:

27 września 2020r w Lee Funeral Home w Mont Holy NJ odbyło się pożegnanie Mistrza prof. Andrzeja Pityńskiego, który zmarł 18 września w Virtua Hospital in Mount Holly, NJ.

Ze względu na przepisy związane z panującą pandemią koronawirusa uroczystości miały charakter kameralny i odbyły się gronie najbliższej rodziny, przyjaciół a także powiadomionych gości. Wśród tych którzy pożegnali mistrza znalazł się Konsul Generalny RP z Nowego Jorku Adrian Kubicki, przyjaciele i weterani ze Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej (SWAP) na czele z p.o. Komendanta Naczelnego Tadeuszem Antoniakiem, członkami zarządu Okręgu 2-go SWAP (którego 2-gim wice komendantem był Andrzej Pityński), na czele z 1-wicekomendantem Markiem Chrościelewskim, sekr. Teofilem Lachowiczem i sekr. finan. Zygmuntem Bielskim. Poczty sztandarowe wystawiły: Placówka Nr 36 w Clifton, NJ (kmdt Grzegorz Głowacz) i Placówka Nr 51/99 w Jersey City, NJ (kmdt. Stanisław Jarząbek). Obecni byli również przedstawiciele Okręgu 10 SWAP: kmdt Antoni Płotka i dwóch placówek: Pl. Nr 81 w Trenton, NJ (kmdt Stefan Radgowski) i Pl. Nr 12 w Filadelfii, PA (kmdt. honorowy Zbigniew Wrzos i dr Janusz Romański).

Przybyli także przedstawiciele Klubów Gazety Polskiej i Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego. [...]

Kolejno, w imieniu SWAP glos zabrali Komendant Tadeusz Antoniak i Adiutant Generalny Marek Chrościelewski. Obydwaj mówcy podkreślili wyjątkowość śp Andrzeja Pityńskiego, nie tylko jako artysty, ale również człowieka honoru i prawdziwego polskiego patrioty.

Mistrz cieszył się wielkim szacunkiem pośród weteranów II Wojny Światowej, II Korpusu, żołnierzy AK, Powstania Warszawskiego oraz Żołnierzy Niezłomnych. „Husarz – Mściciel” w Amerykańskiej Częstochowie już na wieczny czas będzie towarzyszył weteranom na największej nekropolii poza granicami kraju. Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej - Armii Błękitnej w charakterystycznym, właśnie błękitnym kolorze będzie przypominał Polakom o ogromnym wkładzie Polonii w odzyskanie niepodległości w 1918 r. Kolor jest bardzo zbliżony do niebieskiego koloru "Armii Niebiańskiej" w której zmarły teraz będzie służył. – mówił T. Antoniak.

Marek Chrościelewski pożegnał zmarłego również w imieniu swojego ojca, Sybiraka, uczestnika bitwy pod Monte Casino, Antoniego Chrościelewskiego komendanta 2 Okręgu SWAP.

Na koniec ceremoniału głos zabrali synowie zmarłego, starszy Aleksander i młodszy Michał. Wspominali tatę jako ciepłego, mądrego i dobrego człowieka. Aleksander przedstawił też część testamentu: „Tata życzył sobie, być pochowany w wspólnym grobie z młodszym bratem Januszkiem, który utonął jako mały chłopiec, w rodzinnej miejscowości w Ulanowie w Polsce. Ma się tak stać jednak dopiero wtedy, gdy ostatnie monumentalne dzieło Mistrza pomnik „Rzeź Wołyńska” zostanie oficjalnie odsłonięte na polskiej ziemi, a hasło BÓG - HONOR - OJCZYZNA zatriumfuje w pełnej krasie w wolnej niepodległej Polsce (...)”.

Aleksander zakończył swoje emocjonalne przemówienie słowami hymnu "Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy, co nam obca przemoc wzięła szablą odbierzemy...” z naciskiem na „szable” .... oraz "…lance do boju szable w dłoń, bolszewika goń, goń, goń... "

Uroczystości zakończył ksiądz z miejscowej parafii, który modlił się z pokój duszy śp. prof. Andrzeja Pityńskiego.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://niezalezna.pl/354830-ostatnia-droga-a-pitynskiego-pozegnanie-mistrza-na-ziemi-amerykanskiej

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646273

Niezwykle cenne wspomnienie o Mistrzu Andrzeju Pityńskim i o jego monumentalnych rzeźbach w tym o Pomniku Rzezi Wołyńskiej. Nadto o przetasowaniach w rządzie i kto jest obecnie jego szarą eminencją, o obsadzeniu stanowiska w sądzie najwyższym w USA, o polskiej misji w Orchard Lake i złotych monetach wartych ponad 1 milion dolarów, o ostatniej rozprawie z Ringer Axel Springer. Komentarz Tygodnia Witolda Gadowskiego. Opublikowany 23 września 2020 r. przez GadowskiTV:

Polecam także Komentarz Tygodnia „Milczenie owiec z kancelarii prezydenta”. A w nim o prezydenckiej debacie za oceanem, o poruszającym liście 102-latka do prezydenta, o polskiej misji w Orchard Lake, o nowym składzie rządu, o różnicy zdań między Elonem Muskiem a Billem Gatesem, o Arturze Kawce i jego najnowszej książce. Przede wszystkim jednak o próbie pomocy w realizacji Testamentu Andrzeja Pityńskiego, poprzez przybilżenie powrotu Mistrza do Ojczyzny. W zamierzeniu Marsz przed Pałac Prezydencki w koszulkach promujących Pomnik Rzezi Wołyńskiej. Publicysta Witold Gadowski w „Komentarz tygodnia”. Filmik opublikowany 30 września 2020 r. przez GadowskiTV:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646381

Ten film dokumentalny pt. "Ten, który się słoniom nie kłaniał" traktuje o sztuce Prof. Andrzeja Pityńskiego, tworzącego głównie na emigracji polskiego artysty, który na swoim koncie ma setki rzeźb i prac. Mistrz Pityński znany jest szczególnie ze swoich monumentalnych pomników, które bardzo często ocierają się o tematykę patriotyczną. Film powstawał na przestrzeni 2 lat w Polsce i USA. Trailer opublikowany 19 października 2019 r. przez RED Film Production:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646394

....blokuje postawienie Pomnika Rzezi Wołyńskiej. Osobiste, wstrząsające świadectwo daje Prof. Andrzej Pityński – rzeźbiarz mieszkający od 1974 r. w Stanach Zjednoczonych, kawaler Orderu Orła Białego. Mistrz Pityński opowiada o amerykańskiej Polonii, o zażartej walce o Pomnik Katyński w Jersey City, USA, który został stworzony jego ręką. Opowiada ponadto o b. wpływowym lobby ukraińskim, które blokuje obecnie polskie projekty patriotyczne, w tym właśnie postawienie Pomnika Rzeź Wołyńska. Wywiad opublikowany 26 Marca 2019 r. przez Radio WNET:

 

Pomnik Rzezi Wołyńskiej internowany w Kielcach

O tej bulwersującej sprawie mówi tym razem Prof. Włodzimierz Osadczy z KUL. Opublikowany 21 Marca 2020 r. przez Media Narodowe:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646401

A Polish-American sculptor, Andrzej Pityński passed away on 18 September 2020.

In the United States, he was known as the author of monument sculptures and was a member of the National Sculpture Society.

For over 30 years, Pityński lectured at the Johnson Atelier Technical Institute of Sculpture in Mercerville.

Through his works, and their historical and patriotic context, he became “Ambassador of Poland’s History” in the USA. Andrzej Pityński created a number of monumental memorials, the magnitude of which are suggestive as well as symbolic. Almost all stand in the United States, but a few can be found in Poland.

His artistic path in America began with a sculpture of Artur Rubinstein, for which he was awarded by the Mayor of New York. Among his renowned masterpieces are “Partisans” in Boston (1983), “Maria Curie-Skłodowska” in Bayonne (1987), “Sarmata” in Morris Museum, “Jerzy Popiełuszko” in Trenton (1987), Pope John Paul II in Manhattan and Ulanów (1989), “The Avenger” in Doylestown, Pennsylvania (1988), “Katyn 1940” in Jersey City (1991), and “Monument of the Blue Army” in Warsaw (2002). Pityński also made a bust of General Władysław Anders at the Museum Historiale in Cassino.

A remarkable piece in his artistic career is “Katyn 1940”. This monument is cast in bronze and, together with a granite pedestal weighing 60 tons, it is 11 meters high. It is the first memorial in the US commemorating the Polish victims of the Katyn Massacre. The memorial is in a unique location overlooking the Manhattan skyline. After the WTC had been attacked on 11 September 2001, a commemorative plaque was put into the pedestal of the monument with an inscriptions honoring the victims.

After several attempts to move the monument to another location in 2018, the City Council resolved that it would stand at Exchange Place on the right of perpetual usufruct.

There is a museum of the artist in his hometown in Ulanów, southeastern Poland. In 2018 the IPN prepared an exhibition “Andrzej Pityński – Ambassador of the Polish History in the Photos by Czesław Czaplinski” which was presented in Warsaw.

On 11 November 2017, President of Poland Andrzej Duda awarded Andrzej Pityński with the Order of the White Eagle, Poland’s highest order, for his outstanding contribution to the Polish culture.

 

Posted on September 18, 2020 By Violetta Kardynal

Wpis jest dostępny pod adresem: http://poloniatube.com/2020/09/18/a-polish-american-artist-andrzej-pitynski-passed-away/

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646403

Niesamowity pokaz slajdów o pracy i dorobku twórczym Mistrza Andrzeja Pityńskiego, ambasadora polskiej kultury i historii w USA i na całym świecie. Opublikowany 13 Marca 2018 r. przez Thomas Maslowski:

This book is the best collection of the photographs of Mistrz Pityński’s sculptures. There are 47 sculptures, 42 medals, 58 drawings, 25 reliefs included on the 400 pages of this book.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646413

Z Prof. Andrzejem Pityńskim rozmawia Mietko Rudek w księgarni literackiej na Java Street na GreenPoint’cie, na Brooklyn’ie w Nowym Jorku, USA, 20-tego marca, 2009 roku. Mistrz Pityński opowiada o swojej karierze w Ameryce, o swoich rzeżbach moniumentalnych, pokazuje zrobione przez siebie medale i rysunki. Bezcenny dokument opublikowany 13 Marca 2018 r. przez Thomas Maslowski:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646414

Fantastyczny dokument, niezwykłych dokonań artystycznych, wielkiego polskiego rzeźbiarza. Nie zdajemy sobie sprawy rodacy (jak zresztą zawsze), kogo właśnie utraciliśmy w tym życiu doczesnym ale nie wiecznym, w co b. głęboko wierzę z synowską ufnością. Boże dopomóż! Opublikowany 13 Marca 2018 r. przez Thomas Maslowski:

Slide-show of the close ups of both sides of 40 medals created by Mistrz Andrzej Pityński – the famous Polish sculptor. Only up close one can see the overwhelming amount of details in the beautiful medals commemorating important people and events from Polish history.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646415

Mistrz Andrzej Pityński opowiada barwnie o swoich początkach w USA, gdy miał jedynie 30 dolców w kieszeni. Ten niezwykle ciekawy film pt. „Światowe kariery Polaków. Udacznicy II" jest filmem dokumentalnym o Polakach którym się udało zrobić karierę, osiągnąć światowy sukces w różnych dziedzinach aktywności. My emigranci zarobkowi na Wyspach znamy ten trud i czujemy b. dobrze te klimaty. Nigdy nie jest lekko i łatwo, a za rozliczne postępy i sukcesy płaci się często b. wysoką cenę, lecz o tym wielu nie chce nawet wiedzieć. Opublikowany 16 sierpnia 2010 r. przez PolandMFA:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646457

Mistrz Andrzej Pitynski (1994). Niezwykle cenny reportaż z realizacji popiersia Gen. Władysława Andersa w 1994 roku przez rzeźbiarza Andrzeja Pityńskiego. Muzyka Zbigniew Ślesicki, czyta Rafał Wojczulanis. Zdjęcia i montaż Marek Podlecki. Opublikowany 25 lipca 2015 r. przez Archiwa Polonii Nowy Jork:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646458

Pożegnaliśmy Mistrza, Prawdziwego Mistrza. Andrzej Pityński zasłużył sobie na to określenie nie tylko swoimi wspaniałymi pomnikami, ale także tym, że jako artysta i jako człowiek nigdy nie szedł na kompromisy.

Był zagorzałym Patriotą, antykomunistą, autorytetem, wzorem do naśladowania. W świecie szeroko pojętej polskiej kultury taka postawa to dziś niestety wyjątek. Był niezłomny, wierny Polsce i jej tradycyjnym wartościom. To także dlatego wiele osób atakowało nie tylko dzieła Mistrza, ale i Jego samego. Walczyła z Nim zarówno komuna, jak i obecna postkomuna, ale nigdy nikomu nie udało się wywołać w Nim skłonności do autocenzury czy politycznej poprawności. Na tym właśnie polegała jego wielkość – białe nazywał białym, czarne czarnym, a czerwone czerwonym.

Najlepszym tego przykładem są losy najbardziej znanego dzieła Andrzeja Pityńskiego, czyli Pomnika Katyńskiego w Jersey City. W wywiadzie dla „Białego Orła” wspominał, jak w latach 70. XX wieku w dziwnych okolicznościach „wyparowało” kilkaset tysięcy dolarów na jego budowę, przez co sam musiał wydać swoje własne oszczędności na jego realizację (zresztą nie tylko on, bo Zofia Rutkowska wpłaciła na granitowe schody pomnika całą swoją emeryturę – 30,000 dolarów). „Realizacji pomnika przez cały czas towarzyszyła bitwa prasowa i nagonka na mnie personalnie i na komitet katyński” – mówił Mistrz, ale mimo wielu rzucanych pod nogi kłód monument powstał i stanął w widocznym miejscu, stając się dla społeczności międzynarodowej lekcją prawdziwej historii XX wieku, tak często przecież zakłamywanej. Prób jego przeniesienia nie brakowało, a były one niczym innym jak próbą zatarcia zbrodni z Katynia. Jeśli dojdzie do kolejnej, Polonia będzie musiała bronić pomnika już bez wsparcia samego Twórcy. [...]

Głośno mówił to, co myślał. Jego pomnik Rzeź Wołyńska od kilku lat nie znalazł swojej lokalizacji, co sam Mistrz określił jako „wstyd i hańbę”. Podkreślał też, że 100-lecie niepodległości Polski to najlepsza okazja do ostatecznego pozbycia się z przestrzeni publicznej komunistycznych pomników. Nie wszędzie tak się jednak stało, bo „ciągle przy władzy są ci, którzy te pomniki finansowali i tworzyli, za które otrzymywali medale i ordery PRL-u i dlatego czują do nich sentyment i przywiązanie” – mówił Pityński. Redakcji, które drukowały Jego słowa, było jednak mało – dużo mniej niż tych, które piszą o odejściu Mistrza. Ale czy dzisiaj, gdy Go żegnamy, piękne słowa Mu wystarczą?

Arkadiusz Rogowski

23 wrzesień 2020 r.

Cały artykuł jest dostępny na stronie: http://www.bialyorzel24.com/polonia-w-ameryce/art,798,zegnaj-mistrzu.html

 

P.S.

Podkreślenia w tekście artykułu Arkadiusza Rogowskiego pt. „Żegnaj Mistrzu”, pochodzą wyłącznie od autora bloga STRoch

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646459

Rzeźbiarza Andrzeja Pityńskiego wspomina jeden z najbardziej znanych polskich i polonijnych fotografików Czesław Czapliński. Z mistrzem Pityńskim przyjaźnił się od 1980 r., razem pracowali nad różnymi projektami. Pan Czesław opisywał i fotografował wszystkie pomniki Andrzeja Pityńskiego, zarówno w Ameryce, jak i w Polsce. Stworzył kilka katalogów oraz zorganizował wiele wystaw jego prac. Co ważne nakręcił o nim 50-minutowy film dokumentalny pt. „Mistrz Andrzej Pityński, ambasador historii Polski w Ameryce”. Film ten zaczyna się od wręczenia artyście Orderu Orła Białego przez prezydenta Andrzeja Dudę, co miało miejsce 11 listopada 2017 r.

Ze smutkiem Czesław Czapliński wspomina na gorąco: „Jeszcze nie tak dawno, celebrowaliśmy u mnie w domu ukończenie filmu, a tu 18 września 2020 r. obiegła świat informacja o śmierci mistrza Pityńskiego”.

I dodaje wytrawny fotografik.: „Mówi się, że dobra fotografia warta jest więcej niż tysiąc słów. Postanowiłem pokazać trzy fotografie z kilku tysięcy, jakie zrobiłem Andrzejowi i jego rzeźbom, wraz z krótką historią. [...] Andrzej namalował węglem całą serię dużych rysunków dotyczących jego wspomnień z młodości i opowiadań rodziców z partyzantki. Na tle jednego z nich zrobiłem mu portret w październiku 1982 r. Co ciekawe, wiele lat później Andrzej wybierał ten portret do licznych publikacji, które go reprezentowały w Ameryce i na świecie”.

Dalej zwierza się Czesław Czapliński tak oto: „Robiąc film o Andrzeju spotkaliśmy się z nim w rodzinnym Ulanowie, dawnej stolicy flisactwa, w niewielkim miasteczku położonym w widłach Sanu i Tanwi na Podkarpaciu. Andrzej zaproponował cmentarz, gdzie leżą jego rodzice – ojciec Aleksander (1926-1994), mama Stefania (1925-1997), brat Januszek (1948-1952), który utonął oraz wuj Michał Krupa ps. ‚Pułkownik’ (1920-1972). W pewnym momencie, kiedy zapalona lampka na grobie zgasła, Andrzej usiadł nieopodal, wziął resztki jeszcze ciepłego wosku i zaczął obrabiać go w palcach. W pewnym momencie wosk zaczął przypominać miniaturową rzeźbę. Powiedział mi wówczas, że tak zaczynał ‚rzeźbić’, jako mały chłopiec, kiedy na Wszystkich Świętych przychodził z rodzicami na groby bliskich”.

W jego wspomnieniu Mistrza Pityńskiego pomniki są „kamertonem uczuć” oraz „drogowskazem dla przyszłych pokoleń”. Zmarły niedawno artysta uważał też, że „pomniki przemawiają symbolem”.

Prof. Andrzej Pityński miał także kiedyś powiedzieć: „Dobry pomnik, oglądany nawet przez kilka minut, pamięta się przez długie lata lub całe życie. Pomniki są jak słupy milowe w historii narodów – nie pozwalają innym systemom i ustrojom zniszczyć waloru i rdzenia kultury narodowej”.

Cały b. cenny wpis jest dostępny na stronie:

https://www.britishpoles.uk/wspomnienie-o-mistrzu-andrzeju-pitynskim-ktorego-ostatnie-dzielo-zycia-dotrze-do-londynu/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646480

Odsłonięcie popiersia św. Jana Pawła II w Polskim Parku Kultury w Cleveland w Ohio, USA. Filmik opublikowany 22 Maja 2019 r. przez Cleveland Cooks:

A statue of Saint John Paul II in the Polish Cultural Garden in Cleveland Ohio was dedicated on May 18, 2019. Gene Bak, Executive Director of the Polish American Cultural Center (PACC), introduced the world renowned sculptor Andrzej Pitynski. He spoke in English and then in Polish.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646481

Mistrz Andrzej Pityński b. dobrze wspominany jest także w Stalowej Woli. Ku pamięci wielkiego rzeźbiarza zamieszczono znamienny artykuł, już w dniu Jego odejścia na wieczną wartę. Czytamy w nim: „[...] Wykonał wiele rzeźb, które rozsławiły jego imię na świecie, między innymi Pomnik Katyński w New Jersey, ale również: Bostoński Pomnik Partyzantów, Pomnik Mściciela w Doylestown, Pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej, popiersie dowódcy 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, pomniki Ignacego Paderewskiego, księdza Jerzego Popiełuszki, Marii Curie-Skłodowskiej i Tadeusza Kościuszki.

‘Patriota’ autorstwa Andrzeja Pityńskiego został postawiony w Stalowej Woli na skwerze w pasie drogowym ulicy Komisji Edukacji Narodowej. Rzeźba została uroczyście odsłonięta 11 września 2011 roku przez Martynę Czaję i Antoniego Domino (prezes amerykańskich weteranów). Jej fundatorem jest Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, które zapłaciło za nią 200 tysięcy dolarów. W uroczystości ‘odsłonięcia’ wzięło udział około 50 weteranów wojennych. [...]”

Cały wpis jest dostępny na stronie:

https://stalowemiasto.pl/artykuly/artykuly.php?mode=pokaz&id=49673

 

Gorąco polecam dokument filmowy pt. „Patriota 2011”, opublikowany 18 Marca 2018 r. przez Thomas Maslowski:

Visit in Gliwice and Stalowa Wola in Poland in August 2011, where Mistrz Andrzej Pityński’s sculpture – Patriota - was cast and build. An engineer explains on camera the process of casting the bronze sculpture parts from gypsum forms.

 

Oraz inną relację o tym wydarzeniu pt. „Pomnik Patriota", opublikowana 1 października 2017 r. przez StalowkaNET:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646625

Ulanów to małe senne miasteczko na Podkarpaciu. Rodzina Pityńskich wydała na świat skromnego, ale wielkiego człowieka.

Pomnik "Patrioty" jest od chwili postawienia w Stalowej Woli ośmieszany w lokalnych portalach przez osobników mających w założeniu być wzorcowymi  lumpenproletariuszami  - jak w Nowej Hucie.

Podczas odsłonięcia pomnika ówczesny prezydent miasta nie chciał dopuścić do jego poświęcenia. Chcąc zamanifestować swoją sympatię dla rządzącej wówczas PO. Był przekonany, że PO będzie wieczne jak III Rzesza.

Słowami " no to jak już musi -  to niech będzie". /pokropek/ 

Ciekawe jak czuli się wiekowi kombatanci wojenni - Polacy siedzący wśród gości honorowych. Którzy zebrali pieniądze na wykonanie pomnika. I tłukli się samolotami , transportem kołowym do Stalowej Woli. Z Kanady.

Brak wychowania i ogłady, to najłagodniejsze z określeń jakich można było użyć wobec tego bądź co bądź ( tfu...)   gospodarza  uroczystości.

 

Jednak delegacja darczyńców z Ameryki ( którzy zapłacili ciężkie pieniądze za pomnik) miała w swoim składzie kapelana i ten dokonał poświęcenia. Mówiono na to "pokropek" chcąc zdeprecjonować jego religijną wymowę.

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1646893

Dzięki serdeczne za komentarz, za te pięć minut, które jak najbardziej należały się Mistrzowi Andrzejowi Pityńskiemu. On odszedł już na drugą stronę rzeki życia ale Jego piękne rzeźby, wiekopomne dzieła, żyją pełnią pamięci historycznej pośród nas i tak już pozostanie, tak długo, jak długo będziemy w stanie obronić się przed nową odsłoną światowej rewolucji. A ta choć zmienia twarze (obecnie to demoniczna ideologia gender) i kolory (obecnie to tęczowy), jednak w swoich celach i metodach pozostaje niezmienna, czyli chce tylko zabijać i niszczyć, a na gruzach budować wszystko raz jeszcze, z tym że do góry nogami. Przeciwstawiajmy się temu czynnie prawem Bożym i przebogatymi owocami, wytworami właśnie naszej b. bogatej kultury. Raz jeszcze wielkie dzięki i pozdrawiam b. serdecznie STRoch

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1646931

Dziękuję za godny przeczytania wpis.

Pozdrawiam serdecznie,

z Panem Bogiem

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Emil Cioran: "Stróżka stawiająca sobie pytania na temat sensu życia jest filozofem bardziej aniżeli historyk filozofii".

#1646946

Dzieki Slawek za parzypmnienie o Mistrzu Pitynskim:

https://twitter.com/KajetanRajski/status/1312737236845318144?s=20

https://twitter.com/KajetanRajski/status/1312737239311486979?s=20

https://twitter.com/KajetanRajski/status/1312313047915036673?s=20

z tt Kajetana Rajskiego

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Grzesiek

#1646954

Takie proste, dramatyczne i jakże aktualne, palące pytanie otrzymałem w ostatni piątek od jednego z Kresowian, który napisał: „Szanowny Panie Sławomirze! Co dalej z Pomnikiem Rzezi Wołyńskiej?! AT” (15 styczeń 2021)

Dlatego w duchu odpowiedzialności odpisałem:

Szanowny Panie AT. Dziękuję za czas i miłość do Kresów i Kresowian, za pamięć o tym wiekopomnym dziele dłuta Mistrza Andrzeja Pityńskiego "Rzeź Wołyńska". Na razie nic się nie zmieniło, nic mi w każdym razie nie wiadomo. Pomnik wciąż za drutami zakładu w Gliwicach. Straszne! Właściwie to już nawet hańba w jakimś sensie dla naszej ojczyzny ale opór jak na razie jest nie do przebycia. Potrzeba niestety większego zaangażowania wszystkich rodaków, by każdy zrobił to co jest możliwe w jego gestii. Gorąco pozdrawiam STRoch

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1658726