Serca dobre i hojne dla pomnika „Rzeź Wołyńska” dłuta Mistrza Andrzeja Pityńskigo

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kraj

Miłość i pamięć do męczenników Wołynia i Kresów, do Kresowian przemawia w wiekopomnym dziele dłuta Mistrza Andrzeja Pityńskiego "Rzeź Woyłńska". Pomimo to gotowy (odlany) Pomnik od lat stoi za drutami zakładu w Gliwicach. Straszne! Czym można to wytłumaczyć na litość boską, czyżby ogarniającą nas z wolna głupotą społeczną (pogoń za wyuzdaniem i mamoną), egoizmem stadnym (trza jakoś dalej żyć), znieczulicą narodową (to było, minęło, patrzmy w przyszłość), tchórzostwem regioalnym (co sobie Ukraińcy pomyślą)?! I choć osądzać nie wolno, pytać a jakże można, bo kto pyta nie błądzi. Tak czy siak każdy z nas zda sprawę w swoim czasie przed Panem, który zna każdego z nas po imieniu. Póki co choć wszystko wskazuje na to, iż ta haniebna tułaczka po polskich miastach, na szczęście dobiegła końca! A wszystko w związku z błogosławioną decyzją Gminy Jarocin k. Niska na Podkarpaciu o ustawieniu pomnika „Rzeź Wołyńska” we wsi Domostawa, przy budowanej właśnie trasie S19 (Via Carpatia). W mojej opinii najnowsza lokalizacja jest nadwyraz szczęśliwa.

O ustawieniu pomnika, idei i lekcji historii obowiązkowej dla wszystkich Polaków opowiedzieli uczestnicy konferencji, którą w piątek, 28 maja 2021 r., zorganizowano w Jarocinie k. Niska na Podkarpaciu. Uczestniczyli w niej m.in. wójt Zbigniew Walczak, ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski, dr hab. Włodzimierz Osadczy oraz konsul generalny Kirgistanu Janusz Krzywoszyński. [1]

 

Społeczny Komitet Budowy Pomnika "Rzeź Wołyńska"

 

Powstał też zaraz Społeczny Komitet Budowy Pomnika "Rzeź Wołyńska" w Domostawie. Bogu niech będą dzięki! Tak trzymać! Celami Społecznego Komitetu są: 1. Doprowadzenie do przełamania impasu w dotychczasowych próbach wzniesienia w Polsce pomnika "Rzeź wołyńska", autorstwa Mistrza Andrzeja Pityńskiego. Ma się to dokonać m. in przez zorganizowanie zbiórki publicznej w kraju i zagranicą, mającej na celu wykupienie od prywatnych właścicieli części działek w miejscowości Domostawa, niezbędnych do posadowienia na uprzednio wykonanym cokole pomnika poświęconego ofiarom ukraińskiego ludobójstwa z okresu II wojny światowej. Dalej współdziałanie z Gminą Jarocin w celu odpowiedniego zagospodarowania działki przeznaczonej pod pomnik oraz opracowanie sposobu wyeksponowania informacji historycznych dotyczących wydarzeń, którym poświęcony jest pomnik.

Dalsze plany to opracowanie strony internetowej dotyczącej spraw związanych z inicjatywą budowy pomnika oraz przygotowanie uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika. [2] I tu jest szansa dla każdego z nas, kto ma serce dobre i hojne dla męczenników Wołynia i Kresów. Już teraz funkcjonuje w tamtej okolicy muzeum wielkiego polskiego rzeźbiarza. I do odwiedzenia tego miejca zachęca na swojej stronie choćby ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Tym bardziej, że znajduje się ono w miejscu urodzenia Mistrza Andrzeja Pityńskiego, czyli w Ulanowie nad Sanem, zaledwie 15 km. od Jarocina. Dlatego pamiętajmy o tej historycznej atrakcji w czasie wakacyjnych wyjazdów i wędrówek, zwłaszcza, że okolica jest przepiękna. [3]

 

Apel wójta gminy Jarocin w sprawie budowy pomnika

 

Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, Okręg 2 wyrażając zgodę na lokalizację pomnika „Rzeź Wołyńska” Mistrza Pityńskiego w gm. Jarocin podkreśliło szczególnie, że zależy im „aby pomnik ‘Rzeź Wołyńska’ był w pełnym tego słowa znaczeniu darem dla Narodu Polskiego od polskich weteranów ze Stanów Zjednoczonych i Kanady”.

SWAP zadeklarował pokrycie kosztów związanych z adaptacją miejsca pod pomnik, budową cokołu i transportu rzeźby z Gliwic, ale to nie wyczerpuje listy niezbędnych wydatków związanych ze wzniesieniem pomnika. Zanim projekt uchwały o budowie pomnika Mistrza Pityńskiego trafił pod obrady Rady Gminy w Jarocinie, ogłosiłem publicznie, że budżet gminy nie będzie obciążony kosztami zakupu działek pod pomnik, a niezbędne finanse zostaną uzyskane poprzez organizację zbiórki na ten cel. Muszę tego zobowiązania dotrzymać. Inne niezbędne wydatki to koszty związane z utrzymaniem monitoringu, zakupu energii, porządkowaniem terenu, wykonaniem tablic informacyjnych, niewykluczonym jest wykonanie dokumentacji projektowej budynku umożliwiającego ekspozycję dokumentującą martyrologię mieszkańców miejscowości z Wołynia i Małopolski Wschodniej, itp.

Gmina Jarocin musi także dokonać przebudowy drogi gminnej prowadzącej do terenu z pomnikiem poprzez położenie nawierzchni asfaltowej. Gmina Jarocin nie wznosi pomnika „Rzeź Wołyńska” tylko dla siebie. Spełniamy długoletnie oczekiwania wielu środowisk patriotycznych w kraju jak i poza jego granicami.

Wielu jest zawiedzionych, że pomnik nie stanie w dużym ośrodku miejskim. Zwracam uwagę, że dotychczas to się nie udawało i nic nie wskazywało, że w najbliższej przyszłości miałoby się to zmienić. Za lokalizacją pomnika na terenie gminy Jarocin przemawia również wspólnota wojennych losów. Śmierć z rąk ukraińskich nacjonalistów ponieśli głównie mieszkańcy wsi. Miejscowości z naszej gminy były także jednymi z najbardziej doświadczonych podczas okupacji niemieckiej. W niektórych wioskach spalone zostały niemal wszystkie zabudowania a śmierć poniosło ok. 400 osób. Wśród zamordowanych w pacyfikacjach bardzo dużą liczbę stanowiły dzieci, kobiety i starcy. W wielu okolicznych pacyfikowanych wioskach, Niemców wspierali ukraińscy kolaboranci, policja ukraińska i oddziały SS Galizien. Tak było w Jarocinie, Momotach Dolnych i Górnych, Łążku Zaklikowskim, Pikulach i innych.

Niewątpliwym atutem lokalizacji w gminie Jarocin jest usytuowanie terenu pod pomnik w bezpośrednim sąsiedztwie trasy szybkiego ruchu S19 (Barwinek – Rzeszów – Lublin – Kuźnica Białostocka), w odległości ok. 15 km od węzła Zapacz, w którym w nieodległej przyszłości krzyżować się będą trasa S19 z trasą S74 (Nisko – Piotrków Trybunalski). Niecałe 300 m dzielić będzie miejsce pod pomnik od obecnej drogi krajowej Nr 19.

Podczas Konferencji, która odbyła się w Jarocinie przedstawiłem koncepcję, żeby pomnik „Rzezi Wołyńskiej” Andrzeja Pityńskiego był zalążkiem ośrodka dokumentującego losy wsi na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na wzór Muzeum Martyrologii Wsi Polskich w Michniowie, które dokumentuje losy pacyfikowanych przez Niemców wsi, ale leżących w aktualnych granicach Polski.

W jakim zakresie uda się Społecznemu Komitetowi Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie te plany zrealizować zależy od ofiarności ludzi dobrej woli w kraju jak i zagranicą.

 

Zbigniew Walczak

Wójt Gminy Jarocin i Prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie [4]

 

Konto Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” w Domostawie:

BNP Paribas Bank Polska S.A.

Numer Rachunku Bankowego: 95 1600 1462 1894 9205 2000 0001

Dla wpłacających zagranicą: PL 95 1600 1462 1894 9205 2000 0001

Kod SWIFT: PPABPLPK

wpłaty prosimy dokonywać z dopiskiem “darowizna na cele statutowe”

[5]

 

Przypisy:

[1] https://sztafeta.pl/2021/05/28/w-domostawie-stanie-pomnik-rzez-wolynska/

[2] https://bip.powiatnizanski.pl/a,2161,spoleczny-komitet-budowy-pomnika-rzez-wolynska-w-domostawie

[3] http://isakowicz.pl/zaproszenie-do-muzeum-rzezbiarza-andrzeja-pitynskiego/

[4] http://isakowicz.pl/apel-wojta-gminy-jarocin-na-podkarpaciu-w-sprawie-budowy-pomnika-rzez-wolynska/

[5] Jak wyżej.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

To będzie b. mocny kręgosłup Europy, to będzie trasa Europa Północ-Południe od Talinina w Estonii, aż po porty Morza Czarnego i Śródziemnego, po gorące piachy greckich, chorwackich i czarnogórkich plaż nadmorskich. Ta międzynarodowa trasa dosłownie zmieni oblicze naszego kontynentu.

Na tym odcinku budowanej trasy S19 leży też interesująca nas miejscowość Domostawa (po prawej stronie, jadąc od Janowa Lubelskiego). Opuszczamy mianowicie Lasy Janowskie, mijamy wieś Łążek Ordynacki, wieś Łążek Garcarski, wieś Jakuby i po prawej stronie już rozciąga się duża wieś Domostawa. To tu przy trasie S19 ma stanąć ów wiekopomny pomnik „Rzeź Wołyńska”, będzie świadkiem historii i będzie ostrzeżeniem dla następnych pokoleń, by nigdy więcej nie powtarzało się tak wielkie zło i by nie było już następnego ludobójstwa. Następna miejscowość przy S19 (w kierunku na Nisko) to wieś Kąty i dalej Zdziary. Filmiki opublikowane 17 i 19 Maja 2021 r. przez GDDKiA:

 

Dalsza nitka trasy S19 wiedzie przez Zdziary - Rudnik nad Sanem, maj 2021 r.

I wreszcie: S19 Nisko - Podgórze o długości 11,5 km. Prace prowadzone są od lutego 2020 r., a roboty przebiegają zgodnie z harmonogramem budowy. Do chwili obecnej wykonano wycinkę drzew, odhumusowanie terenu budowy i przebudowę istniejących mediów. Wykonywane są roboty ziemne, których zaawansowanie ogółem wynosi ok. 85 proc., a także warstwy konstrukcyjne nawierzchni przyszłej drogi S19, gdzie na długości ok. 6,5 km na obu jezdniach wykonano warstwy bitumiczne podbudowy i warstwy wiążącej. Trwają prace na większości obiektów inżynierskich, w tym wiaduktów, i przepustów oraz przejść dla zwierząt. Zaawansowanie robót mostowych wynosi ok. 70 proc. Wykonywane są roboty związane z systemem odwodnienia drogi, w tym budowa zbiorników retencyjnych.

Nadto na realizowanym odcinku drogi S19 zlokalizowane są dwa miejsca obsługi podróżnych - MOP II Jeżowe i MOP III Podgórze, gdzie obecnie wykonywane jest ich zagospodarowanie, w tym budynki sanitariatów. W sąsiedztwie MOP-ów na S19 wykonywane jest także oświetlenie. W niektórych miejscach wykonawca rozpoczął już prace wykończeniowe w zakresie humusowania z obsiewem trawami skarp i terenów płaskich oraz umocnienia poboczy kruszywem, a w ostatnim czasie rozpoczęto montaż barier energochłonnych. Trwają też prace na drogach poprzecznych (drogi gminne, droga krajowa nr 19) oraz dodatkowych jezdniach. Zgodnie z umową zakończenie wszystkich prac planowane jest w maju 2022 r. jednak jeśli wykonawca wcześniej zakończy roboty to droga zostanie udostępniona do ruchu wcześniej.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673275

Przepiękny Koncert Jednego Serca Jednego Ducha, co roku gromadzi tłumy ludzi z całego świata, ten miał miejsce w roku 2013. Spotkania odbywają się zawsze w Boże Ciało w Rzeszowie (Park Sybiraków, os. Baranówka). Wszyscy zgromadzeni - na scenie i przed sceną - należą do uczestników i wykonawców koncertu. Tym razem cudowne wykonanie znanej pieśni pt. „Serce wielkie nam daj”. Gorąco polecam! Dziś miejmy też serca wielkie i gorące dla męczenników Wołynia i Kresów, dla tego pięknego upamiętnenia „Rzeź Wołyńska” we wsi Domostawa k. Niska. Opublikowany 9 listopada 2013 r. przez Jednego Serca Jednego Ducha:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673305

Na sandomierskiej stronie Gosc.pl we wpisie Andrzeja Capiga pt. „Pomnik ‘Rzeź Wołyńska’ Andrzeja Pityńskiego stanie na cokole w Domostawie w gminie Jarocin”, czytamy 28 maja 2021 r. m.in: „[...] Pomnik Andrzeja Pityńskiego, rzeźbiarza z Ulanowa, który zmarł niedawno na emigracji w USA, od dłuższego czasu tuła się po kraju nie mogąc znaleźć chętnych na jego przyjęcie. Obecnie pomnik znajduje się w Gliwicach, skąd zostanie przewieziony do Domostawy i ustawiony na cokole. Zdaniem ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego, w przyszłości obok pomnika powinna pojawić się także informacyjna tablica opowiadająca, jakie przerażające wydarzenia z polsko - ukraińskiej historii on przedstawia.

‘Rzeź Wołyńska’ ma aż 14 metrów wysokości i waży 7,5 ton. Odlany został z brązu w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych. Jest też, jak podkreślił obecny na spotkaniu dr Witold Zych, autor książki pt. „Andrzej Pityński. Rzeźbiarz”, darem dla polskiego narodu od Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, Okręg 2 w Nowym Jorku, którego rzeźbiarz był członkiem. Jest też symbolem, jak podkreślił dr hab. Włodzimierz Osadczy, członek Społecznego Komitetu, przypomnieniem bestialstwa Organizacji Nacjonalistów Ukraińskich i jej zbrojnego ramienia - Ukraińskiej Armii Powstańczej popełnionym na Polakach na Kresach Wschodnich w latach 1942 - 1947. [...]”.

Czytaj więcej: https://sandomierz.gosc.pl/doc/6887644.Jarocin-Symbol-nacjonalistycznego-okrucienstwa

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673308

Wieś Domostawa dawniej zwana była także Domosławice lub Domostawy, położona jest w województwie podkarpackim, w powiecie niżańskim, w gminie Jarocin. Leży zatem w północnej części województwa podkarpackiego, przy jego wschodniej granicy z województwem lubelskim. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa tarnobrzeskiego. Przyrodniczo teren całej gminy Jarocin, a więc i wsi Domostawa znajduje się w obrębie otuliny Parku Krajobrazowego „Lasy Janowskie”. Sołectwo Domostawa położone jest w obrębie Krainy Klimatycznej Sandomierskiej.

Domostawa jest dużym sołectwem. Liczba mieszkańców sołectwa wynosi 699 (stan na dzień 31.12. 2009) osób, co stanowi 12.67 % ludności w gminie. Jest też siedzibą rzymskokatolickiej parafii MB Królowej Polski należącej do dekanatu Ulanów. Na uwagę zasługuje kościół wybudowany w latach 1909 – 1910, poświęcony w 1910 roku przez ks. Pyzika. Samoistna parafia została erygowana w roku 1927 dekretem bp przemyskiego Anatola Nowaka. W centrum wsi wzniesiono też tzw. Krzyż Niepodległości. Pod tym krzyżem w okresie międzywojennym odbywały się szkolne uroczystości patriotyczne z okazji świat narodowych.

Warto jeszcze dodać, iż poza budowaną właśnie w tej okolicy międzynarodową trasą S19 (Via Carpatia), przez ten obszar przebiega zarazem b. ważna linia kolejowa Biłgoraj – Stalowa Wola wraz z LHS (linia hutniczo – siarkowa).

Na stronie:

http://www.archiwum.jarocin.bip.gmina.pl/attachment/44fbafe0e036692693276e06cecc2e90/5c1f9178152edab8061f3f00d9412b10/Plan+odnowy+miejscowosci+Domostawa-+2013_1_.pdf

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673310

Teresa Krystyna Winnicka – siostra Cecylia, felicjanka, ur. 1 listopada 1943 r. w Sarnach na Wołyniu. Przyszła zatem na świat w roku Rzezi Wołyńskiej. Jej rodzina, mieszkająca we wsi Janówka pod Sarnami, cudem ocalała, tylko dlatego, że ich dom był na końcu wioski. Kiedy paliły się pierwsze chałupy, oni uciekli do pobliskiego lasu. Była to Rzeź Wołyńska, zaplanowana i metodyczna eksterminacja ludności polskiej na Wołyniu dokonana w latach 1943–1945 przez Ukraińców, tj. przez Ukraińską Armię Powstańczą, Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz miejscową ludność.

Potem zamieszkali w miasteczku Sarny (północny Wołyń) i w maleńkiej osadzie polskiej pod Sarnami. Pod koniec wojny, już w 1945 r., uciekając przed bandami ukraińskimi, Winniccy osiedli na dwa lata we wsi Czerniczyn pod Chełmem, w opuszczonym domu należącym do Ukraińców. Uciekli, ostrzeżeni o powrocie gospodarzy, którzy odgrażali się iż nie zawahają się rżnąć Lachów. W końcu zamieszkali w województwie olsztyńskim, we wsi Szerokopaś.

W 1959 r. Teresa Winnicka jako szesnastolatka przyszła do Zgromadzenia Sióstr Świętego Feliksa z Kantalicjo, CSSF, jednak dopiero dwa lata później została przyjęta do postulatu jako siostra Cecylia.

Świadectwo jest częścią projektu Archiwum IPN „Świadkowie historii”, którego celem jest ocalenie dla potomnych bezcennych relacji osób, które widziały historię Polski na własne oczy lub znają ją dobrze z opowieści swoich rodziców. Dzięki nim możemy dowiedzieć się więcej o latach wojny, okupacji i komunizmu! Gorąco polecam. Przepiękny film dokumentalny opublikowany 17 lipca 2020 r. przez IPNtvPL:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673312

Zbrodnia Wołyńska. W Wielki Piątek 23 kwietnia 1943 r. nacjonaliści z Ukraińskiej Powstańczej Armii (OUN-UPA) wymordowali w Janowej Dolinie na Wołyniu około 600 Polaków. Janowa Dolina (obecnie Bazaltowe) jest jednym z wielu tragicznych miejsc na mapie Zbrodni Wołyńskiej. W prezentowanym dokumencie do ilustracji przebiegu zbrodni i jej skutków wykorzystano notację filmową zrealizowaną z Haliną Kopacz - bezpośrednim świadkiem wydarzenia. Bohaterka wywiadu przekazała w darowiźnie dla Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku krzyż i dwa obrazy święte wyniesione z pożogi przez jej matkę. Przez wiele lat pamiątki te były traktowane, jako relikwie rodzinne, które to też pozostawały związane z pamięcią po zamordowanym jej ojcu. Do ilustracji treści użyto terenowe materiały filmowe Muzeum wykonane na Wołyniu, w tym w Janowej Dolinie. Film opublikowany 17 kwietnia 2019 r. Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673313

Polak Jan Wernik (ur. 1940), przeżył Rzeź Wołyńską. Wspomina rok 1943 i największe nasilenie zbrodni banderowskich na Polakach. Najpierw w bestialski sposób zamordowano siostrę jego ojca i jej pięć córek (o szczegółach dowiedział się po latach od świadków żyjących w Kanadzie), następnie planowano atak na ich wieś, kolonię Wierzbiczno niedaleko Kowla. Schronili się u znajomego Ukraińca we wsi obok, jednak on planował ich wydać w ręce UPA, przed czym ostrzegła ich pracująca z nimi dawniej Ukrainka. Udało im się wydostać z pułapki i przyjechali do Wierzbiczna, gdzie właśnie zakończył się napad UPA. Zabrali z domu najpotrzebniejsze rzeczy i rozpoczęli ucieczkę przed ukraińskimi nacjonalistami. Gorąco polecam dokument filmowy pt. „Rzeź Wołyńska - Jan Wernik cz. 1”. Opublikowany 16 września 2019 r. przez Świadkowie Epoki:

 

Jan Wernik w drugiej części swojej opowieści wspomina, jak udało im się pod osłoną partyzantów z 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK uciec przed UPA do wsi Zasmyki i do wsi Gruszówka. Przebywali tam aż do wejścia Armii Czerwonej na te tereny, wówczas udali się do miasteczka Kowel, skąd chcieli wyjechać do Polski. Musieli przekupić rosyjskich urzędników na dworcu, aby podstawili dla nich bydlęce wagony. W prawie 30-stopniowy mróz wyjechali do Polski, wierząc głęboko, że wrócą po wojnie na swój Wołyń. Dokument filmowy pt. „Ciała porąbane, rozczłonkowane... - Jan Wernik cz. 2”. Opublikowany 27 września 2019 r. przez Świadkowie Epoki:

 

Jan Wernik w trzeciej części swojej opowieści wspomina czasy, tuż po uciecze z Wołynia, kiedy to zamieszkali tuż obok Ukraińców, już po polskiej stronie Bugu. Trafili do opuszczonej chaty w zimie, był wielki głód i zimno, ale tym razem ukraińscy sąsiedzi przyszli z pomocą. Niedługo potem dołączył do nich ojciec i najstarsza siostra, jednak ojciec pobity kolbą przez Ukraińca na granicy, zmarł kilka dni później. Jan Wernik opowiada o wzruszającym pożegnaniu z ojcem i dręczących go później koszmarach sennych, w których bał się nadchodzących Ukraińców. Dokument filmowy pt. „Zrywałem się w nocy, śnili mi się Ukraińcy. Rzeź Wołyńska - Jan Wernik cz. 3”. Opublikowany 30 września 2019 r. przez Świadkowie Epoki:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673316

Świadek Rzezi Wołyńskiej - Waldemar Michalski to nasz dzisiejszy bohater. Urodził się w 1938 r. we miasteczku Włodzimierz Wołyński (Zachodni Wołyń). Jego rodzina uniknęła śmierci z rąk ukraińskich nacjonalistów w nocy z 10 na 11 lipca 1943, ponieważ opóźniła o jeden dzień wyjazd do przyjaciela we wsi Marianówka. Następnie ostrzeżeni przez córkę popa grekokatolickiego, wyjechali z zagrożonych terenów. Dokument opublikowany 3 czerwca 2019 r. przez Świadkowie Epoki:

 

Warto wysłuchać i te b. cenne wspomnienia Mariana Jurka o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu. Dokument filmowy opublikowany 14 grudnia 2018 r. przez Kronika Kozienicka:

 

Szczególnie gorąco polecam każdemu b. przejmujące świadectwo Pani Zofii Szwal z d. Olaszczyk z polskiej kolonii Orzeszyna na Ziemi Włodzimierskiej. Mieszkańców Orzeszyna mordowano bestialsko w samo południe w Krwawą Niedzielę 11 lipca 1943 r., mordowano siekierami, widłami i innymi narzędziami rolniczymi. Szokujący dokument filmowy opublikowany 3 czerwca 2019 r. przez Świadkowie Epoki:

Zofia Szwal (née Polaszczyk), born 1930 in Orzeszyn, Volhynia. A witness of Volhynia Massacre. She survived the so-called Volhynian Bloody Sunday on 11 July 1943, when the nationalists from the Ukrainian Insurgent Army attacked her village. She talks about her father who asked one of the Ukrainians to let her go, saving her life. She also recalls the experiences of the sole survivor of the Orzeszyn massacre.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673322

Coś pięknego dla wszystkich chcących upadbniać się każdego dnia do Jezusa, do Jego świętego serca, tak dobrego i b. hojnego dla męczenników Wołynia i Kresów. Popatrzcie tylko na te tysiące pomników, tablic pamiętkowych i przeróżnych upamiętnień, po całej Ojczyźnie oraz jak świat szeroki, a teraz i ten wiekopmny moniument „Rzeź Wołyńska”, wznoszony przy trasie S19. Pieśń opublikowana 26 sierpnia 2011 r. przez sLeontyna1, a zatem:

d g

O cuda, cuda dzisiaj niepojęte

C A

Cóż Ci się Jezu spodobało we mnie

d g C A

Żeś z tronu chwały zszedł w mej duszy ciernie

d g C F

Jezus jest we mnie, Jezus we mnie żyje

d g C A

On mój, ja Jego wyłącznie, jedynie

d g C F

Serce Jezusa w moim sercu bije

d g C A

Krew Przenajświętsza w moich żyłach płynie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673329

Jest internowany przez PiS i stoi w Gliwicach w fabryce.

Panie Kaczyński Martyrologia Narodu Polskiego jest jedna, a pan ją dzielisz, mordy i rzezie wykonaniu Rosji i Niemiec na Polakach są upamiętniane pomnikami uroczystymi występami. A mordy bandytów z OUN i UPA, tyle co kot napłakał.

Mała migawka i na tym koniec.

Panie Kaczyński skąd ta niechęć do Polaków z Wołynia i Galicji, których zamordowali bandyci z OUN i UPA, dla których rząd ZP nie chce tych zbrodni upamiętnić stawiając Pomnik.

Więc się pytam, kto komu w chodzi w dupsko? Że wybielacie bandytów z OUN I UPA, którzy zamordowali 200 tysięcy Polaków.

A dzisiaj na Ukrainie stawia się pomniki tym bandytom i wam napluto w twarz, a wy mówicie że deszcz pada.

Pozdrawiam Rochu.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1673331

Witam Lwie Salonowy. Dzięki za czas i miłość, za zainteresowanie. Nie ma innej drogi poza prawdą o ludobójstwie OUN-UPA, dokonanym na niewinnej ludności polskiej oraz na innych narodowościach w latach 1939-1947. Tak uważa też niezależny badacz Pani Ewa Siemaszko i ja zgadzam się z tym kierunkiem bowiem brak tekiego żywego upamiętnienia męczenników Wołynia i Kresów, byłby niezmywalną hańbą naszego Narodu wobec następnych pokoleń ale i całej Europy. Wywiad opublikowany 10 lipca 2018 r. przez Telewizja Republika:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673418

W ostatnich dniach obiegła nas Kresowian ogromnie pocieszająca wieść, iż Gmina Jarocin zdecydowała się na przyjęcie pomnika „Rzeź Wołyńska”. Twórcą wiekopomnego moniumentu jest śp. Mistrz Andrzej Pityński. Pomnik stanie w Obrębie Domostawa w bezpośrednim sąsiedztwie Miejsca Obsługi Podróżnych i będzie widoczny dla osób podróżujących drogą Via Carpatia

Wójt gminy Jarocin Pan Zbigniew Walczak w rozmowie z portalem Radia Maryja 31 maja 2021 r. miał dać takie ososbiste świadectwo: „Jarocin leży właściwie 12 kilometrów od Ulanowa, rodzinnej miejscowości świętej pamięci Andrzeja Pityńskiego. Na początku wydawało mi się nierealne to, żeby pomnik stanął w gminie Jarocin. Kiedy odczytałem apel Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, żeby któryś z samorządów zdecydował się na przyjęcie pomnika do siebie, to wiedziałem, iż trzeba działać. Na początku nie miałem pomysłu, gdzie można go postawić, bo kłócił się z wiejską zabudową. Udało mi się odwiedzić obóz niemiecki w Pustkowie, w którym zginęli mieszkańcy mojej gminy i tam zauważyłem furtę w okolicach Miejsca Obsługi Podróżnych, która umożliwia przejście na teren obozu. Tam jest Góra Śmierci i rekonstrukcja całego obozu. Tam zrodził się pomysł na to, jak usytuować pomnik w gminie Jarocin.”.

Na szczęście udało mu się przedstawić pomysł samemu Andrzejowi Pityńskiemu, dlatego tak kontynuował: „Mój pomysł dotarł do mistrza Andrzeja Pityńskiego i kiedy był w Ulanowie, udało się zorganizować z nim spotkanie, na którym przedstawiłem swoją koncepcję. Mistrz ją zaakceptował i już nazajutrz przesłał mi szkice, jak usadowić pomnik w gruncie. [...] Geodeta nie mógł przystąpić do pracy, ponieważ granica z drogą S19 nie była jeszcze ustalona. Dopiero gdy stała się ona prawomocna, geodeta mógł podjąć czynności i wydzielić działki pod pomnik. [...] W międzyczasie utworzyłem Społeczny Komitet Budowy Pomnika oraz z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim i osobami, które zajmują się tematyką Kresową, powołaliśmy komitet honorowy. W piątek odbyła się konferencja, na której szerzej poinformowaliśmy o naszych zamiarze.”.

Po czym dzielny samorządowiec słusznie zwrócił uwagę na odradzający się na Ukrainie banderyzm: „Źle się dzieje, że na Ukrainie odradza się kult banderowców, OUN i UPA. Dotychczasowe działania, które miałyby temu zaradzić, nie przyniosły skutku. Wspomniane zjawisko cały czas się pogłębia i idzie w złym kierunku. [...] Mam taką ambicję, żeby stworzyć u nas ośrodek, który dokumentowałby losy mieszkańców Wołynia i Małopolski Wschodniej.”.

Co więcej już w maju 2019 r. w piśmie „Państwo Jarocin” ukazał się artykuł Zbigniewa Walczaka na temat zbrodni popełnianych na Polakach przez Ukraińców. Wójt wspomina: „Wskazałem tam potrzebę upamiętniania mieszkańców. Gmina Jarocin była szczególnie dotknięta okupacją niemiecką, bo zginęło około 400 mieszkańców. Cierpieliśmy z uwagi na liczne pacyfikacje, a ludzie ginęli w obozach oraz byli wywożeni na roboty do III Rzeszy.”.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-z-walczak-o-planach-postawienia-pomnika-rzezi-wolynskiej-ktorego-tworca-jest-sp-andrzej-pitynski-w-gminie-jarocin-kiedy-odczytalem-apel-stowarzyszenia-weteranow-ar/

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673429

Gmina Jarocin przygotowuje się do przyjęcia pomnika Rzezi Wołyńskiej. 14-metrowy monument autorstwa Andrzeja Pityńskiego, stanie przy powstającej drodze S19 w miejscowości Domostawa. Może to nastąpić jesienią lub najpóźniej wiosną przyszłego roku. Obecnie gmina szuka projektanta, który znajdzie odpowiednie miejsce dla monumentu na około osiemdziesięcioarowej działce. Pomnik symbolizuje zbrodnie ukraińskich nacjonalistów dokonane na polskich sąsiadach.

Do dziś dokładnie nie wiadomo, ile osób zginęło podczas tragicznych wydarzeń w latach 40-stych ubiegłego stulecia. Członek Komitetu Honorowego Budowy Pomnika ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski mówi: „Dolna granica to 150 tysięcy osób. Tylko około 15% ma swoje upamiętnienie.”. I uzupełnia, iż monument upamiętni Polaków, Żydów, Ormian, ale także Ukraińców, którzy ratowali ludzi, ginąc za to z rąk banderowców.

Cały wpis jest dostępny na stronie:

https://radio.rzeszow.pl/wiadomosci/kontrowersyjny-pomnik-rzezi-wolynskiej-w-gm-jarocin

 

W kontekście powyższego gorąco polecam ten znakomity dokument filmowy pt. „Wołyń 1943 Helena Has świadek Ludobójstwa”, opublikowany 14 listopada 2019 r. przez Marcin Lasoń:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673440

Pomnik autorstwa Andrzeja Pityńskiego „Rzeź wołyńska” przedstawia orła z wyciętym na piersi krzyżem. Pośrodku znajduje się wizerunek dziecka nabitego na trójzębne widły. U podstawy przedstawiono płonącą żywcem rodzinę. Drastyczna forma monumentu spowodowała, że przez trzy lata nie znaleziono miejsca, gdzie mógłby stanąć. Jako potencjalne lokalizacje pomnika wymieniano Jelenią Górę, Toruń, Kielce, Rzeszów, czy Stalową Wolę. Stosowną uchwałę przyjął dopiero samorząd Jarocina, który od początku był zainteresowany przyjęciem pomnika. Ma stanąć w bezpośrednim sąsiedztwie Miejsca Obsługi Podróżnych przy budowanej drodze ekspresowej S-19. Ten 14 metrowy monument ma być hołdem dla wszystkich ofiar ukraińskich nacjonalistów. Gmina Jarocin zamierza odpowiednio go wyeksponować.

Cały wpis jest dostępny na stronie: https://rzeszow.tvp.pl/54075338/gmina-jarocin-chce-postawic-pomnik-rzez-wolynska-andrzeja-pitynskiego

 

Polecam gorąco i tę relację TVP 3 Rzeszów (niestety słaba jakość), jest to relacja z obchodów 77. rocznicy zbrodni wołyńskiej na Ziemi Przemyskiej. Relacja filmowa opublikowana 11 lipca 2020 r. przez Sybiracy Przemyśl:

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673454

Tej rzezi niewinnych ludzi nikt ale to nikt się nie spodziewał. Ukraińcy z OUN-UPA przyszli nad ranem. Uzbrojeni w siekiery, piły i kosy. Najpierw podstępnie związali, potem zaatakowali wszystkich mieszkańców polskiej wsi Parośla na Wołyniu. W bestialski sposób życie straciło 173 Polaków z 26 rodzin. Ofiary umierały najczęściej od ciosów w głowę, zadanych siekierą. Mężczyźni, kobiety i dzieci – dla nikogo Ukraińcy nie mieli litości. W ciągu godziny wieś Parośla przestała istnieć. Wydarzenia z 9 lutego 1943 roku dały początek rzezi wołyńskiej - jednemu z najokrutniejszych aktów barbarzyństwa, dokonanego na ludności cywilnej podczas II wojny światowej.

W Parośli ocalało zaledwie 13 osób, w większości dzieci. Przeżyty koszmar odcisnął na nich trwały ślad. Część z nich pozostała kalekami do końca życia. Nienawiść do Polaków, podsycana skutecznie przez nacjonalistów ukraińskich doprowadziła do sytuacji, w której sąsiad z przyjaciela stał się wrogiem. Żądza krwi i marzenia o „wolnej Ukrainie” okazały się silniejsze niż przyjaźń kwitnąca przez lata pomiędzy dwoma narodami – polskim i ukraińskim. Mord we wsi Parośla stał się iskrą, która wywołała pożar na Wołyniu, doprowadzając tym samym do śmierci około 100 tysięcy ludzi. Dokument historyczny opublikowany 9 sierpnia 2020 r. przez W mroku historii, a zatem:

 

Dla wyrobienia sobie jeszcze b. czytelnej opinii o tymtych czerwonych od łun nocy na Wołyniu, na Podolu, na całych Kresach, wysłuchaj i tej relacji Pani Józefy Bryg pt. „"Leżałam pod martwym ciałem matki, udawałam że nie żyję", naocznego świadka ludobójstwa. Rzeź wołyńska! Dokument filmowy opublikowany 11 listopada 2019 r. przez Satyrycznie Historycznie:

Zdjęcia archiwalne pochodzą ze zbiorów prywatnych Pani Józefy Bryg, Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz profilu Palikrowy - Pole krwi.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673455

Wstrząsające świadectwo z ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na niewinnej ludności polskiej na Wołyniu, opowiedziane oczyma naocznego świadka ks. Tadeusza Żurawskiego w dokumencie pt. “Ukraine was to be pure like water. Volhynian Massacre”. Dokument filmowy opublikowany 16 kwietnia 2021 r. przez Świadkowie Epoki:

Fr. Tadeusz Żurawski (born in 1935), as a child he survived the Volhynian Massacre. On many occasions he miraculously avoided being killed by the Banderites. In March 1943 his mother overheard three Ukrainians talking outside their house and learned that the Banderites were planning an attack. The family escaped and reach out to the village administrator by the name of Grzyb, who agreed to put them on his family’s cart and flee the village together. They were travelling through the frozen fields, as the Ukrainian Insurgent Army was prowling the roads. They spent the first night at the house of friendly Ukrainians who hid them from the Banderites. Next, the went to the village of Półbieda, where the village administrator had a family, who welcomed them. In the morning, however, they had to leave immediately, as they received a tip from another Ukrainian that the Banderites were coming. At that time, the attacks on Poles started occurring on a large scale. In another village, where Fr. Żurawski’s uncle lived, the Ukrainian Insurgent Army bashed a baby against a fence, killing the child in front of the family.

 

I druga część świadectwa ks. Tadeusza Żurawskiego. wołyńskiego dziecka pt. „Days-long escape from the Banderites in Volhynia, 1943”. Historia opublikowana 27 kwietnia 2021 r. przez Świadkowie Epoki:

Fr. Tadeusz Żurawski (born in 1935), survivor of the Volhynian Massacre. While fleeing with his family from the Banderites, he stopped at the village of Półbieda. A friendly Ukrainian warned them that the village was going to be attacked at night. The Poles got on carts to escape, but the Banderites attacked them near the village. They murdered defenseless civilians without mercy. Fortunately, the cart with Tadeusz Żurawski, who was a small child at the time, managed to flee and get to the forest. The family found shelter at a Polish forester’s lodge, but not for long – the Banderites were still looking for them. At night they caught Fr. Żurawski’s uncle with two small children, who were crying… The rest of the family couldn’t help their loved ones – they had no way of defending themselves against the Ukrainian Insurgent Army. The next day they had to escape again, because the Banderites were close, and the surrounding villages were inhabited by Ukrainians. They decided to head for Łuck, where the Germans took Poles to a transit camp, from where the individuals fit for work were sent to the Third Reich as workforce. This fate was better than a brutal death at the hands of the Banderites.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673459

 Byłem kiedyś ( sporo lat temu) w domu państwa Pityńskich w Ulanowie. Było przy ulicy Flisackiej prowadzącej do miejsca spływu tratew i w drugą stronę do tzw. Podlądzia. Gdzie rzeka Tanew wpada do Sanu. 

Bardzo szacowna rodzina. Kulturalni ludzie od których emanowało dobrocią i wielkością. Dwie bardzo miłe panie( Pityńskie)  odprowadziły mnie po spotkaniu na autobus w Rynku. To był niekłamany pokaz gościnności i uprzejmości. Mimo, że miasteczko znałem na wylot. A pora była mocno późna. Miło wspominam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Mozets

#1673540

W sobotę 27 stycznia 2018 r. gościem Dariusza Pogorzelskiego była Ewa Siemaszko, córka Władysława. Jest to jedna z najbardzej rozpoznawalnych osób, które czynnie badają zbrodnię wołyńską w naszej ojczyźnie.W programie komentowała nacjonalizm ukraiński, znane dowod, dokumenty Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) w tych sprawach, a także zbrodnie na tamtych terenach, jako przejaw ideologii totalitarnych. Wywiad opublikowany 30 stycznia 2018 r. przez TV TRWAM Online:

 

Gorąco polecam i tę relację z obchodów dnia ofiar rzezi wołyńskiej pt. "Ukraińcy wydali na mnie wyrok śmierci". Dokumnet filmowy opublikowany 10 lipca 2017 r. przez Media Narodowe:

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673557

Tak uważa Pani Ewa Siemaszko z Warszawy, a to dlatego gdyż odrzuca chrześcijańskie miłosierdzie! Otóż gościem "Składnicy książek" Jarosława Kornasia była Ewa Siemaszko, badająca losy Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Jej książka "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945", którą napisała wraz z ojcem, to ogromny przekrój wiedzy na temat historii oraz trudnych relacji polsko-ukraińskich.

11 lipca 1943 roku na blisko 100 polskich wsi na Wołyniu napadły bandy Ukraińskiej Powstańczej Armii (OUN-UPA), wsparte b. chętnie i masowo przez ukraińskie chłopstwo. Skordynowany atak na polskie osady uznaje się za symboliczną datę Rzezi Wołyńskiej. W wyniku ludobójstwa śmierć poniosło ok. 130 tys. Polaków. Wywiad opublikowany 5 Maja 2019 r. przez wSensie.tv:

 

Gorąco polecam zainteresowanym i ten krótki filmik, w którym Pani Ewa Siemaszko mówi otwarcie dlaczego Ukraińcy nie chcą stanąć w prawdzie w sprawie Wołynia. Opublikowany 11 lipca 2019 r. przez Cyntia Harasim:

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673584

Przejmujące przemówienie kobiety ocalałej z ludobójstwa na Wołyniu na 76. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Miało to miejsce na cmentarzu komunalnym pod pomnikiem upamiętniającym Rzeź Wołyńską w Słupsku, kobiety która ocalała z ludobójstwa dokonanego przez Ukraińskich nacjonalistów (OUN-UPA). Dokumnet filmowy opublikowany 11 lipca 2019 r. przez snickerz605:

Gorąco polecam także i ten materiał folmowy z Kędzierzyna Koźle na Ziemi Opolskiej pt. „Upamiętniono ofiary rzezi Wołyńskiej”, opublikowany 13 lipca 2018 r. przez Telewizja TVM Kędzierzyn-Koźle:

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673588

Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa polaków na Kresach Wschodnich - obchody w Kędzierzynie-Koźlu w 70. rocznicę rzezi wołyńskiej. Dokumnet filmowy opublikowany 13 lipca 2013 r. przez RADIO PARK:

Polecam i te bezcenne świadectwa Mieczysława Pawła Dumanowskiego z Gorzowa Wielkopolskiego i Janiny Leszczyńskiej, opowiadają żywo o ludobójstwie Ukraińców z OUN-UPA pt. „Ocaleni z ukraińskiego ludobójstwa”. Opublikowany 11 lipca 2013 przez Gorzów:

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1673589