Na wieczną wartę odszedł bloger Jechek

Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Kultura

Przedwczoraj w godzinach rannych (poniedziałek 1 marca 2021 r.) odszedł na wieczną wartę, po ciężkiej chorobie bloger jechek. Był od pięciu lat jednam z nas niepoprawnych, był moim dobrym znajomym. Nazywał się Grzegorz Kałuża, mieszkał przez wiele lat w Watford, k. Londynu. Był b. wierzącym człowiekiem, praktykującym katolikiem, urodzonym tradycjonalistą i do swoich przekonań religijnych podchodził b. poważnie. Miał dobrą pracę w centrum Londynu, pracował w dobrej firmie, był geografem. Potwierdzał życiem, tę błogosławioną zasadę: „ora et labora”. Z żoną Marią od wielu lat tworzyli kochające się, oddane, zgodne małżeństwo. Los ich nie oszczędzał, a jednak Grzegorz niezwykle szanował Maję. Pan im pobłogosławił i od dwóch lat cieszyli się upragnioną córeczką Ritą, znów byli szczęśliwą rodziną.

Sam Grześ na swoim blogu napisał: „Emigrant na wyspach brytyjskich już od 18 lat. Przez przypadek poznałem blogera z tego portalu, który mnie zachęcił do czytania tutaj postów. Chciałbym mieć możliwość komentowania jak i może w przyszłości zaczać prowadzic własnego bloga. Grzegorz Kałuża.”

 

Spotkania Małżeńskie (SM) w Londynie

 

Grzegorza i Maję poznaliśmy z żoną Marią kilka lat temu po jedynym z kolejnych nabożeństw (Niedziela i czwartek) dla polskiej wspólnoty w kościele św. Krzyża w Watford. Rozdawaliśmy za zgodą naszego polskiego proboszcza O. Romana Wernera TChr ulotki o Spotkaniach Małżeńskich (SM) i tak się poznaliśmy. Grzegorz i Maja chętnie dołączyli do naszej grupy Dialog Małżeński. Od tamtej pory widywaliśmy się częściej nie tylko po mszach świętych ale i na miesięcznych spotkaniach grupy przy kościele św. Andrzeja Boboli na Hammersmith w centrum Londynu. Wzrastaliśmy duchowo pod bacznym wejrzeniem ks. dr Marka Reczka, Kustosza Sanktuarium Matki Bożej Kozielskiej – Zwycięskiej. Charyzmat i cele Dialogu Małżeńskiego opisywaliśmy wielokrotnie przy okazji żywych relacji z naszych Spotkań Małżeńskich. Jest ich wiele na moim blogu, można sobie tam poczytać więcej.

Grzegorz był niezwykle aktywny na Twitterze, tam udzielał się dużo więcej niż na niepoprawnych. Prywatnie był człowiekiem niezwykle ciepłym, pogodnym, roztropnym, inteligentnym. Miał spore doświadczenie życiowe, przez charakter swojej pracy wiele podróżował, wysyłany często za granicę w delegacje. To wszystko sprawiało, iż miał niezwakle poważne podejście do życia. Był urodzonym i zdeklarowanym konserwatystą, wielkim patriotą, a przy tym wszystkim stronił od skrajności, jego sądy zawsze były b. wyważone. Był zdecydowanym obrońcą życia od począcia, aż do naturalnej śmierci, zawsze stawał w obronie chrześcijańskiego, biblijnego modelu rodziny.

 

Grzegorz był rodem z Podola i miał swoje marzenia

 

Grześ budził zaufanie, można było na niego liczyć, nie było niemal akcji z podpisami, by się ochotnie nie włączył. Pochodził z rodziny kresowej, jak zresztą większość ludzi na Dolnym Śląsku, rodem wywodzącej się z Podola, dlatego sprawy Kresowian i żywej pamięci o męczennikach Wołynia, Podola i Kresów, były dla niego zawsze b. ważne. Zawsze mogłem liczyć na jego osobiste wsparcie, rozmowę, komentarz. Jak każdy z nas emigrantów zarobkowych miał swoje marzenia i plany. Rozmyślał nad zagospodarowaniem pięknej, dużej działki która czekała na niego w jego stronach w Ojczyźnie, mówił mi o tym i widziałem, że sprawiało mu to radość. Chciał tu jednak na Wyspach jeszcze z rodziną jakiś czas pozostać i popracować, bo wszystko układało się nadwyraz dobrze.

Jeszcze w październiku 2020 r. nic nie wskazywało, że coś jest nie tak, czuł się znakomicie, lubił b. biegać. I nagle złe samopoczucie, badania i straszna diagnoza nowotworu. Nie poddawał się, chciał walczyć do końca, modlił się, trzymał się żywej wiary i nadziei, która zawieść nie może, dobrego ubezpieczenia które posiadał, które pokrywało b. kosztowne leczenie. Niestety, jego organizm nie przyjmował chemii. Pod koniec b. się wycierpiał (to tylko wielki skrót, tego co wiemy)! Przypomniał nam wszystkim raz jeszcze, iż sens cierpienia jest głębszy niż tylko powierzchowne zmysły. Odszedł w Dniu Żołnierzy Wyklętych. Będzie nam go b. brakowało!

Jego ostatni wpis na niepoprawnych z 6 października 2020 r., nosi taką treść: „Dzięki Sławek za parzypmnienie o Mistrzu Pityńskim”. I dalej wiele linków. Tego samego dnia pisał też: „Zbigniew Brzeziński o tym komu powiedział o Kuklinskim, współpracującym z Amerykanami: ‘Poprosiłem Papieża JPII o audiencję w 4 oczy na rozmowę przyszedł Kardynał Dziwisz, Papież powiedział, że Stasiowi można ufać.’ Nie znam źródła, przepraszam ale czytaliśmy ten wywiad z Brzezińskim jakoś 25 lat temu.”

Zaś 26 czerwca 2020 r. w komentarzu o księciu Jarema Wiśniowieckim pisał: „Wielki człowiek, może nie etniczny Polak (Rusin) ale wierny poddany Korony i Rzeczypospolitej. Fajnie, że zebrałeś to wszystko i można sobie pamięc odswieżyć. Historyczna trylogia Jasienicy jest moim ulubioną lektura na temat historii naszego kraju. Co do filmu Hoffmana, lubie do niego czasami wracac ze wzgledu na muzykę i kostiumy, niestety w mojej opinii fabuła jest najgorszą adaptacją trylogii przez tego reżysera.”

Tego samego dnia pisał też na gorąco o wyborach w Ojczyźnie, w których zawsze starali się z Mają brać udział: „wybory zagranica moga być niemożliwe dla wielu, my nie dostaliśmy kart do głosowania (jest piątek popołudnie przed niedzielnymi wyborami także nasze głosy nie bedą policzone.

https://twitter.com/PolishEmbassyUK/status/1275393001758642176?s=20

akceptuja tylko doreczone przez poczte lub kurierów do niedzile godz 21

i rząd sam przyznaje że w UK ok 35 tys Polaków zostało pozbawionych głosów:

https://twitter.com/PolishEmbassyUK/status/1276460112152981504?s=20

‘Już 85 tys. kopert z głosami oddanymi w wyborach prezydenckich otrzymały polskie konsulaty w Wielkiej Brytanii, co stanowi ok. 65 proc. wszystkich wysłanych do wyborców. To stan na koniec dnia w czwartek.’ Skandal, który okazuje jak poronionym pomysłem sa wybory korespondencyjne.”

Grzegorz napisał też razu pewnego o swoich kresowych korzeniach: „Lokalizacja. O miejsce pyta bo geograf, z zamiłowania, wykształcenia i z zawodu. Kawał dobrej roboty, bardzo żałuję, że nie spisywałem wspomnień mojej babci Heleny z Iwanowiec k. Żydaczowa w woj. Stanisławowskim - 2 lata młodszej od baci Julii. (15 Stycznia, 2017).”

Więcej komentarzy Grzesia na stronie: https://niepoprawni.pl/ludzie/jechek

 

A komu droga krótka do Nieba to tym co miłują Ojczyznę

 

Dobry Boże, nasz najlepszy Ojcze raz nam dane się narodzić na ten piękny świat, choć i łez pełen, a drugi raz przejść nam dane do świata piękniejszego, wiecznego. To przejście nie zawsze jest łatwe, czas jego nieznany, choć w Twym sercu Ojcowskim, już wypisany. Prosimy Cię nie zważaj na grzechy naszego brata Grzegorza. Był jednym z nas niepoprawnych! Jak każdy z nas nosił w sercu miłość Ojczyzny, rodzinnego domu, kultury i języka oraz nadzieję na lepsze jutro, ufał iż swoimi talentami przyczynia się do tego choćby w małym stopniu.

Modlił się i dobrymi uczynkami wspierał Dialog Małżeński, chętnie dawał żywe świadectwo, iż życie choć wymagające jest piękne i warte naszego zachodu. Aktywnie udzielał się w życiu naszej emigranckiej wspólnoty katolickiej w Watford i w innych miastach w okolicy (rozległa parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Great Missenden), gdzie na modlitwie gromadzą się nasi rodacy. Często osobiście widziałem go czytającym Słowo Boże. Miał stateczny i mocny głos. Nadto zawsze gotowy wysłuchać, porozmawiać, doradzić, pomóc, a przy tym cichy i spokojny. Dzielił z nami niełatwy los emigrantów zarobkowych, nie skarżył się, zawsze szukał tego co dobre. Niekiedy opowiadał o kombatantach i ich powojennych losach, których jeszcze wielu spotkał w minionych latach i z którymi lubił rozmawiać, ciekaw ich przeżyć i osobistych historii.

I teraz my o dobry Panie Jezu, miłosierny i sprawiedliwy Ojcze prosimy za nim, prosimy o darowanie mu win i przyjęcie Jego duszy do Niebieskiego Jerusalem Amen. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym Amen. Niech wreszcie policzony w gronie wybranych i Świętych (z synowską ufnością), wstawia się przemożnie i za nami, którzy jeszcze pielgrzymujemy po ziemi. Amen.

 

Nie zgaśnie tej przyjaźni żar.....

 

Tej pięknej i jakże głębokiej pieśni harcerskiej: „Ogniska już dogasa blask” (Pieśn pożegnalna), nikomu nie trzeba specjalnie przypominać. Grześ to dla Ciebie płonie ten żar ognia z naszych serc, nie zgaśnie! Pamiętamy! Opublikowana 13 Marca 2015 r. przez Mefiu 3, a zatem:

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

PS. Dzięki Rochu za to piękne wspomnienie, przybliżające osobę zmarłego blogera. Na ogół mało wiemy o sobie w tzw. realu, a nierzadko szkoda, bo wiedza i doświadczenie blogerów są przecież osadzone w konkretnym życiorysie.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

"Trzeba przywrócić ducha miłości wszystkim normom prawnym". /Kardynał Stefan Wyszyński/

#1663507

Dziękuję Rebeliantko za te ciepłe słowa. Nie sposób znać wszystkich blogerów i blogerki, wszak jest nas tysiące ale udziela się zwykle kilkadziesiąt osób. Grzegorz należał do tej grupy zdecyowanie mniej aktywnej ale zaglądał do nas i niekiedy komentował. Tobie i jemu dedykuję tę przepiękną pieśń pasyjną śpiewaną przez grupę Andrzejkowe Nutki. Opublikowana 20 kwietnia 2019 r. przez Andrzej Kondrat:

 

Polecam i to b. cenne, artystyczne wykonanie pieśni „Matko Bolesna”, gdy ktoś lubi ścieżkę dźwiękową. Tradycyjne polskie pieśni wielkopostne i pasyjne na gitarę. Wybrał i opracował Patryk Filipowicz (odwiedź stronę muzyka: www.filipowicz.art.pl). Nagrano podczas premierowego koncertu w klubie "Pieśniarze" (Wrocław, ul. Szewska), w 2014. Opublikowana 31 Marca 2014 r. przez PIEŚNIARZE poezja i muzyka:

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663547

Lzy cisną się do oczu, bo to nam został ból!

Ten kto odszedł do Ojca - żyje już szczęśliwy - na wieki!

Dzięki Ci Boże za tego Polaka! Prosimy teraz - miej dla nas miłosierdzie.

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1663552

Droga Lwowianko katarzyna.tarnawska gorąco dziękuję za Twoje słowo i za bezcenną modlitwę. Ta ładna piosenka harcerska „Dym Jałowca”, niech będzie moim skromnym darem dla Ciebie, dla Grzesia, dla Maji i malutkiej Rity oraz dla innych na spokojne, ciche i samotne wieczory z gitarą i różańcem. Opublikowana 13 kwietnia 2012 r. przez Halo777:

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663566

Spoczywaj w spokoju w Niebieskim Królestwie tam u Pana.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1663553

Dlatego dobrze jest mieć przy sobie przyjaciela, dobrych znajomych, ludzi życzliwych, który idą z nami przez burze życia, idą z nami: "na dobre i na złe". Grzegorz był moim dobrym znajomym, b. życzyliwym człowiekiem, na szczęście nie jedynym! Poradzimy, choć będzie nam go brakowało! Lwie salonowy dziękuję za dobre słowo, za modlitwę! W podziękowaniu ten skromny dar, piosenka "Ballada do przyjaciela". Autor Maria Zuterek. Opublikowana 22 lipca 2020 r. przez Maria Zuterek:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663575

Grzegorz jak napisałem powyżej był konserwatystą do szpiku kości, trzymał się tradycji Ojców, naszych tradycji narodowych. Uczęszczał też chętnie i specjalnie uważał nadzwyczajną formę rytu rzymskiego (łac. Forma extraordinaria), czyli potocznie mszę trydencką. Po reformie liturgicznej w roku 1969 stara forma sprawowana jest tylko w nielicznych miejscach. Jednak mszał z 1570 roku w wersji wydanej przez Jana XXIII w 1962 nie został nigdy zniesiony lub wręcz zakazany (co podkreślił Benedykt XVI w motu proprio Summorum Pontificum).

Grzegorz znał takie miejsca w Londynie i w okolicach gdzie msza trydencka była regularnie sprawowana i często się na te nabożeństwa wybierał. Razu pewnego zadzwonił do mnie, że 16 września 2019 r. do Londynu przybędzie kard. Raymond Leo Burke i odprawi mszę świętą trydencką w kościele Bożego Ciała w centrum Londynu. Wiedział, jak b. szanuję tego purpurata dla jego postawy i świadectwa wiary. Zapowiedziałem, że wezmę udział w tym nabożeństwie. I tak się stało. Grzegorz znał ten kościółek b. dobrze, gdyż jest niedaleko biura jego firmy, w której był zatrudniony. Tam na długiej przerwie często udawał się, by w ciszy modlić się, a nawet uspokoić się, odpocząć od gwarnej stolicy Wielkiej Brytanii.

To była chyba pierwsza w moim życiu msza trydencka! Uderzyła mnie cisza i skupienie zebranych, kontemplowanie Słowa Bożego. Odczuwałem radość, iż mogę się z tymi ludźmi pomodlić i być tak blisko samego kard. Raymonda Leo Burke. Jest dla mnie wielkim autorytetem, który miłuje Kościół katolicki i stoi od lat w obronie czystości naszej wiary, nawet jeśli musi z tego powodu wiele wycierpieć. Grzegorz siedział tuż obok mnie i niektóre rzeczy po cichu mi na gorąco objaśniał. Na koniec błogosławieństwo i rozesłanie, było to dla mnie wielkim przeżyciem i umocnieniem. Gorąco polecam filmową relację z tej właśnie mszy świętej: „Cardinal Burke in London Sep 16 th 2019”. Dokument opublikowany 17 września 2019 r. przez bsms254, a zatem:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663647

O szczególnej roli Eucharystii w życiu rodzin, o kryzysie duchowym Europy i o Polsce, która może być pomocą w jego przezwyciężeniu z kard. Raymondem Leo Burke, Patronem Suwerennego Zakonu Maltańskiego, rozmawia ks. Mariusz Frukacz. Rozmowa przeprowadzona została na Jasnej Górze w lutym 2016 r. . Wywiad opublikowany 7 sierpnia 2018 r. przez Studio TV NIEDZIELA, a zatem:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663655

Jest to niezwykle ważna i cenna Konferencja pt. „O kopernikańskich rewolucjach w małżeństwie”, wygłoszona 30 kwietnia 2017 r. przez samych założycieli całego Ruchu Spotkań Małżeńskich (SM), czyli przez Irenę i Jerzego Grzybowskich z Warszawy, wygłoszona w kościele św. Andrzeja Boboli na Hammersmith w Londynie. Mieliśmy tę łaskę żoną Marią, iż byliśmy na Mszy Świętej, na wykładzie wygłoszonym bezpośrednio po niej (nagranie), jak i na samym Dialogu z udziałem Irenki i Jerzego Grzybowskich w dolnym kościele (po wykładzie), naturalnie plus rodzinne przyjęcie. Jest właściwie pewność, iż Grześ i Maja też byli wtedy z nami (wydaje się, iż siedzą tuż przed nami), było bowiem wiele par małżeńskich. Obraz kamery w kościele nieco zniekształca osoby! Relacja z wykładu opublikowana 6 października 2017 r. przez Tomasza Ławniczak:

 

Gorąco polecam też wszystkim zainteresowanym ciekawą wypowiedź Jerzego Grzybowskiego o samej Ikonie Spotkań Małżeńskich (SM). Opublikowana 26 grudnia 2017 r. przez Spotkania Małżeńskie:

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663663

Grześ wierzymy w życie wieczne i ufamy w Twoje zbawianie przez Boże miłosierdzie. Byłeś dobrym człowiekiem, zachowałeś się jak trzeba! Dlatego Tobie dadykujemy tę piękną pieśń: "Pozwól mi, Panie" z płyty "Niesiemy Wiarę", ku żywej pamięci, iż warto być przyzwoitym człowiekiem. Wykonanie: Zespół Trim. Opublikowana 11 listopada 2007 r. przez molenya:

Daj Panie co dzień promyk słońca

I pozwól śpiewać nową pieśń

Ach nie jest przecież moja winą

że kocham życie aż do łez.

Bo kochać życie nie jest grzechem,

I nie jest zdradą Twoich praw ,

Więc daj mi Panie trochę szczęścia,

I obym zdrowy był to spraw.

 

Ja nic od życia prawie nie chce,

I nie wymagam dużo zbyt,

Jedynie nie chce by katuszą,

była mi bieda ,głód i wstyd.

Ja nie mam marzeń ponad miarę,

Ja nie wyciągam po nic rąk,

Chcę co dzień znaleźć złoty promyk,

No i przyjaciół wierny krąg.

 

Pozwól mi Panie zostać sobą,

żebym nie musiał kogoś grać

No i nie uczyń mnie żebrakiem,

Którego na nic nie jest stać.

Nie proszę Cię o rzeczy drobne,

Z drobnymi radę sobie dam.

Tylko nie pozwól Dobry Panie,

żebym na świecie został sam.

 

Ja nic od życia prawie nie chce,

I nie wymagam dużo zbyt,

Jedynie nie chce by katuszą,

była mi bieda ,głód i wstyd.

Ja nie mam marzeń ponad miarę,

Ja nie wyciągam po nic rąk,

Chcę co dzień znaleźć złoty promyk,

No i przyjaciół wierny krąg.

 

Jeżeli musisz mnie ukarać,

Rozumu nie zabieraj mi.

Już lepiej każ mnie kołem łamać,

I na noc wyrzuć mnie za drzwi.

Nikomu krzywdy nie zrobiłem.

Jedynie sobie, tak to fakt.

Lecz jeśli nawet podle żyłem,

To żałowałem tego w snach.

 

Ja nic od życia prawie nie chce,

I nie wymagam dużo zbyt,

Jedynie nie chce by katuszą,

była mi bieda ,głód i wstyd.

Ja nie mam marzeń ponad miarę,

Ja nie wyciągam po nic rąk,

Chcę co dzień znaleźć złoty promyk,

No i przyjaciół wierny krąg.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663679

Grzegorz i Maja wypasianą furą chętnie zabierali nas do centrum Londynu na Spotkania Małżeńskie (SM). Zwykle korzystaliśmy z żoną Marią z Metrpolitan line tube, zatem nie było to dla nas specjalnie uciążliwe, no ale skoro mogliśmy niekiedy jechać razem, to czemu nie skorzystać. Zawsze szybciej, taniej i przyjemniej w towarzystwie. Dzięki Grześ, niech się teraz piękna Polska przyśni Tobie. Dla wszystkich gotowych nieść bezinteresowną pomoc: „Autem Czerwienne 2013 luty” i piękna góralska piosnka, moja ulubiona. Opublikowana 11 lutego 2013 r. przez Wojtek Kubiak:

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1663702

Kochani, z serdeczną modlitwą dołączam  do WAS,i powtarzam za Autorem 

Grzesiu niech się piękna Polska przyśni Tobie

serdeczna słowa współczucia dla Bliskich

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#1663982

Niech odpoczywa w spokoju WIECZNYM.
(Śpieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą)
Miałem sposobność,przez krótki czas poznać Grzegorza ,wystarczyło mi by poznać się na dobrym człowieku !!!!zdecydowanie należał do grupy ludzi przy których emanowała Boża energia to znaczy człowiek w otoczeniu Grzegesia nie
czuł się zagrożonym, że zostanie oszukany,obgadamy czy wyśmiany.
Cieszę się z tej krótkiej chwili, dzięki której mogłem poznać Grzegorza!!!!
Wieczny odpoczynek racz dać mu Panie!!!!!!
RIP.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Rybak

#1665194

Dzięki Krzyś że jesteś, że znów znów zarzuciłeś sieci. Pamiętam nasze Spotkania Małżeńskie (SM) w dolnym kościele św. Andrzeja Boboli w Londynie. Jak dobrze było Was słuchać i Ciebie, Basię, a potem Grzesia i Maję, czy innych. Każdy chciał coś powiedzieć, każdy miał swój czas i własne świadectwo. Z lekkim zdziwieniem odkrywałem, iż każdy z nas choć tak inny, różny, a wszyscy mają niemal te same problemy, dźwigają te same ciężary, przeżywają, odczuwają podobnie. Jeteśmy tak podobni do siebie, a zarzem tak b. inni, bogatsi o przeróżne talenta, fascynacje. Dlatego właśnie ks. Jan Twardowski i „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą...”. Utwór dedykowany, by zdążyć zanim znikną w oddali...., opublikowany przy wspaniałej muzyce Ennio Morricone 31 października 2015 r. przez Hanię Cieślak:

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1665577

Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy wiadomość, iż Msza Święta i odprowadzenie ciała na cmentarz, odbędzie się dziś 19 marca w rodzinnej miejscowości Grzesia w okolicach Oławy. Niestety wciąż nie mamy pełnej informacji, czekamy na taką od żony Grzesia Marii Kałuża. Wolą zmarłego było pochowanie w rodzinnej miejscowości na Dolnym Śląsku. Grzegorz nie chciał też kremacji! Wszystkim zajęła się specjalna firma, a to są dość duże koszty. Na szczęście Maja otrzymała wydatną pomoc od państwa polskiego. Jego ciało zostało przewiezione do Ojczyzny w poniedziałek 15 marca. Bogu niech będą dzięki. Będę informował, jeśli dowiem się coś więcej. Niech spoczywa w pokoju wiecznym, a św. Józef Opiekun Świętej Rodziny niech dobrotliwie otworzy mu drzwi Pańskie. Amen

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1665574

Na Polskiej ziemi, gdzie przodki twoje.

Teraz dołączyłeś do swych braci blogerów, piszących teraz u Pana Boga Naszego, tam w Królestwie Niebieskim.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

------------------------------------------
Dotknij Panie mego serca i oczyść je.
Niech Twój Święty Duch ogarnie mnie.

#1665576

Dziękuję gorąco za Twój b. ciepły wpis, za dobre słowo, za modlitwę w intencji Grzegorza (jechek), bo choć był tak krótko z nami jednakowoż zostawił niezatarty ślad w naszych sercach. Pozostanie w naszej pamięci, bo zmagał się o o dobro, walczył o prawdę, a losy naszej Ojczyzny nie były mu obojętne. Złoty cielec jedzący siano nie przysłonił mu perspektywy i Osoby Boga, miłości ziemi rodzinnej i wartości nadrzędnych. W duchu wdzięczności zapodaję Tobie i wszytkim, tę cudną piosnkę, która była dla mnie osobiście promienim nadziei, rozjaśniającym niekiedy ciemności, gdy jeszcze studiowałem (lata młode, lata piękne) na UW w Warszawie. Niezapomniany Stanisław Soyka i znakomkity, ponadczasowy utwór: „Tolerancja”. Jest w nim wielka siła (naturalnie ze zrdowym rozsądkiem)! Opublikowany 18 października 2012 r. przez SzAniaSz:

"Dlaczego nie mówimy o tym co nas boli otwarcie

Budować ściany wokół siebie marna sztuka

Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą

Czasami tylko tego pragnę, tego szukam

 

Na miły Bóg

Życie nie tylko po to jest by brać

Życie nie po to by bezczynnie trwać

I aby żyć siebie samego trzeba dać

 

Problemy twoje , moje, nasze boje, polityka

A przecież każdy włos jak nasze lata policzony

Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzucie kamień, niech rzuci

Daleko raj gdy na człowieka się zamykam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1665575

Dzięki Lwie salonowy za pamięć, modlitwę raz już drugi. Ojczyzna ziemią najdroższą, a polskie kwiaty najprzyjemniejsze. Pokolenia polskich emigrantów znają dobrze smak łez, trud pracy i wyrzeczeń. Na szczęście miłość i wierność podtrzymuje w spękanych, spracowanych sercach polska kultura, ona jest jak wiatr co niesie ponad najwyższe szczyty, a tam już świeci słońce.... .

W duchu wdzięczności Tobie i innym, którzy widzą dalej, niż własny czubek nosa: „Kwiaty Polskie”. Jedna z najpiękniejszych nut polskich, tym razem z Wileńskiej Ziemi. Dla Ciebie i dla wszystkich emigrantów śpiewa dziś wdzięcznie Zespół Pieśni i Tańca „Wilenka”. Pierwszy i najstarszy polski zespół dziecięco-młodzieżowy na Litwie, założony w 1971 r. Zespół działa przy Gimnazjum im. Władysława Syrokomli w Wilnie. Nuta opublikowana 28 Maja 2018 r. przez Wilenka Ensemble:

„Wilenka” jest dobrze znana na Litwie, aktywnie uczestniczy w różnorodnych festiwalach, projektach międzynarodowych, konkursach, często koncertuje na scenach Polski, niejednokrotnie występowała w Norwegii, na Węgrzech, na Białoruśi, Bulgarii, Rosji, we Włoszech, na Łotwie. Za całokształt twórczości artystycznej, popularyzację folkloru polskiego wśród dzieci i młodzieży w 2011 r. Zespól został uhonorowany medalem „Zasłużony dla kultury polskiej”.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1665579

Nie może być inaczej, gdyż coś kończy i coś się właśnie zaczyna. Te dwie sceny z wspaniałego filmu “Braveheart” (1995), przepięknie obrazują te procesy. Pierwsza to: William Wallace and Murron flower (best love scene ever). Opublikowana 25 grudnia 2013 r., a zatem:

 

Druga to: “Playin' outlawed tunes on outlawed pipes” (absolutely beautiful). Scottish Proverb said: "Twelve highlanders and a bagpipe make a rebellion.". Opublikowana 30 października 2014 r., a zatem:

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Sławomir Tomasz Roch

#1665628