Kiedy wreszcie szmatławiec - portal "Wirtualna Polska" - zostanie wyrzucony z Polski...

Obrazek użytkownika Romuald Kałwa
Kraj

Portal Wirtualna Polska używa określenia „polscy panowie”. To chyba łajdactwo, by w Polsce używać określenia z jakim banderowcy – Ukraińcy – mordowali Polaków na Kresach wschodnich, prawda? I robić to, w dzień wigilii Bożego Narodzenia...

Nie od dziś wiadomo, że ten portal uprawia „chłamiarstwo”. Nie ma to nic wspólnego z tzw. obiektywnym, poważnym dziennikarstwem. Ale na uprawianie antypolskiej polityki, odwołującej się do ludobójczych określeń, nie można się zgodzić:

„Tak wygląda walka o lodówki w polskich obozach pracy. Oto 30 złotych za dzień ciężkiej pracy "u pana Poliaka". Żywimy się w sklepach Biedronka, a czasem pieczemy chleb na ognisku - opowieści "z życia Kowala" pokazujące Polskę z perspektywy ukraińskiego emigranta, podbijają internet” - (pisownia oryginalna, przyp. R. K.).

Określenie polskie obozy pracy jest bez cudzysłowu. Film z listopada 2016 roku ma niecałe 334 tysiące odsłon, wiec jak dwa lata funkcjonowania, nie jest jakimś specjalnym hitem. Umieszczony w takim kontekście i odautorskim komentarzem ma charakter zwykłego podburzania Ukraińców przeciwko Polakom:

„Cykl "z życia Kowala" dokumentuje kulisy pracy w Polsce. Firmy wzbudzają wielkie emocje u ukraińskich odbiorców. Pokazują, że mityczna Polska, w której emigranci szukają szczęścia i pieniędzy, to zazwyczaj siedlisko oszustów i wyzyskiwaczy”.

Po pierwsze nie „firmy”, tylko filmy”. Kto pracuje w tym portalu, że powtarzając artykuł z sierpnia tego roku, ponownie zamieszcza się go jest z tak podstawowymi błędami?

                                              Od Ukrainy wszyscy się odwracają

„Ukraina na szczeblu państwowym upamiętni przypadającą w nadchodzącym roku 110. rocznicę urodzin przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery - postanowiła Rada Najwyższa (parlament) w Kijowie” – donoszą z przestrachem proukraińskie dotąd media w Polsce na świecie. Nic nie dzieje się bez przyczyny, a „polskie” media, jak i proukraiński rząd PiS, zachowuje się, jakby ktoś im tę ukochaną Ukrainę pozwolił wreszcie krytykować. Nie, to nie złośliwość z mojej strony, ale obraz sytuacji.

Nawet Izraelczycy się odwracają. Zresztą, czy ambasador Jan Piekło nie został odwołany tylko dlatego, że w końcu obudził się Izrael? Szkoda, że ambasador Izraela widzi tylko mordowanie Żydów przez banderowców, bo pamiętam, że przede wszystkim mordowano tam Polaków, ale również Czechów oraz tych przyzwoitych Ukraińców, którzy nie zgadzali się na zbrodnie. No cóż, dobre i to.

Od 2014 do 2017 r. Unia Europejska udzieliła Ukrainie 12 mld euro, de facto, bezzwrotnej pożyczki. W tym czasie Polska udzieliła Ukrainie 1 mld euro pożyczki. O wielu pieniądzach pewnie nie wiemy. Gdyby udzieliła to w złotówkach, miało by to przynajmniej jakąś korzyść dla polskiej gospodarki, bo środki te w jakiś sposób by wróciły i spowodowałyby ekspansję polskiej waluty na Wschodzie.

Zresztą, czy pieniądze te przekazano, aby banderowcy wciąż mogli utrzymywać swoje bankrutujące państwo? Może chodzi, żeby Ukraina całkiem upadła, wyludniła, a kilka państw się nią podzieliło, ale ja nikomu nie życzę źle. Szkoda, że Ukraina nie jest cywilizowanym i normalnym państwem.

Ukraińcy, pracujący przeważnie w zagranicznych firmach, nie wywożą złotówek tylko dolary oraz euro, powodują tym samym deficyt w bilansie walutowym. Naprawdę w bardzo małym stopniu przyczyniają się do wzrostu polskiej gospodarki. W dodatku nie ma czegoś takiego jak presja płacowa – dlatego też w Polsce płace nie rosną tak jak powinny, a Polacy wciąż zarabiają mało i emigrują.

30 listopada ogłoszono, że Unia Europejska przekazała Ukrainie 500 mln euro. Chyba po to, żeby ta zdychająca hiena, jeszcze trochę pożyła, pogryzła ruskiego niedźwiedzia i kogo tylko się jeszcze da. Te pieniądze powinny zostać cofnięte. A tak swoją drogą, jeśli się nie opamięta, to ta szczekająca i upadająca „banderowina” niedługo ogłosi bankructwo. Nikomu nie będzie zależało na tym upadłym, czczącym bandytów, morderców i ludobójców państwie.

Antypolskie polskojęzyczne media upadną również. I nikt za nimi nie będzie płakał. Poniżej link do całego „artykułu” Wirtualnej Polski: https://wiadomosci.wp.pl/ukrainski-youtuber-odkryl-zyle-zlota-pokazuje-jak-sie-pracuje-u-polskich-panow-6289256061503617a

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:19)

Komentarze

Czy rząd RP jest "probanderowski? Wątpię.Czasem coś mruknie w tej sprawie, ale za cicho. Słabizna. Jest mało stanowczy. Oczywiście żadnych pieniędzy dla Ukrainy przekazywać nie można. To kraj w kryzysie strukturalnym. 

Natomiast brednie w WP skandaliczne. Zwłaszcza, że tzw. "polscy panowie", to etniczna szlachta ruska spolonizowana dokładnie w XVI i XVII wieku, wyżynana przez czerń w późniejszym czasie. Taki paradoks.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1577452

W temacie tych goebbelsiarzy też pisałem jakiś czas temu: tutaj

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1577667

Wchodząc na WP zgadzasz się na udostępnienie Twoich danych "partnerom biznesowym WP".

Ilu ich jest ? 1500 . Generuje to 4500 ciasteczek. Bardzo często, po wyświetleniu schematu : jedno zdanie plus jedna reklama - następuje koniec artykułu ! Zabrakło reklam, więc nie piszemy dalej.

WP nie toleruje blokady reklam ! Wykrywszy blokadę - blokuje wyświetlanie !

Rozwiązaniem jest uznanie WP za nieistniejący portal reklamowy o zerowej wartości poznawczej. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0


#1577742